Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pany z 2.4 ciśnienie oleju

Featured Replies

Napisano

Czy czasem podczas postoju na wskaźniku spada Wam ciśnienie , np o dwie kreseczki hmm.gif

Czy już mam się czegoś obawiać sick.gif

Po dodani gazu jest max crazy.gif

Napisano

W pierwszym moim Abarcie jak był mocno rozgrzany silnik, to spadało ciśnienie na wolnych obrotach o jedną kreskę. W drugiej Abarcinie tego nie zauważyłem - zrobiłem nim 130kkm. W obu jeździłem na Castrolu RS Sport 10W-60.

Ale co o tym sądzieć nie wiem. Oba Abarthy nadal jeżdżą i mają się dobrze. Choć z tym drugim obecny właściciel zdąrzył już popsuć SkyWindow sciana.gif

Napisano
  • Autor

Byłem przed chwilą odpalić i faktycznie na zimnym trzyma full hehe.gif

Napisano

> Byłem przed chwilą odpalić i faktycznie na zimnym trzyma full

Jeśli oleju nie pije i śmiga dobrze, to na razie bym się tym nie przejmował.

Napisano

> Pije olej

> Ale z tego co wyczytałem do TTTM

spokojnie, na zimnym masz chyba ssanie, więc i ciśnienie jest większe. na ciepłym mi spada nawet o dwie krechy i wszystko gra. TTTM IThankYou.gif

Napisano

> Pije olej

> Ale z tego co wyczytałem do TTTM

Bzdura, te typy tak nie mają. Olej mi zaczął po chyba 2 latach eksploatacji. A tak, to na początku od wymiany do wymiany.

Napisano

> Bzdura, te typy tak nie mają. Olej mi zaczął po chyba 2 latach

> eksploatacji. A tak, to na początku od wymiany do wymiany.

nie opowiadaj, w zależności jak autkiem też jeździsz, tak spala olej, co w 2.4 standard, jak miałeś inaczej, to miałeś po prostu wyjątek grinser006.gif

Napisano

> nie opowiadaj, w zależności jak autkiem też jeździsz, tak spala olej,

> co w 2.4 standard, jak miałeś inaczej, to miałeś po prostu

> wyjątek

Pierwszy Abarth, łykał od początku i to był dla mnie wyjątek. Pierwsze Stilo jakie miałem z 1.8 piło olej jak szalone i to był standard. Ale drugi Abarth nie brał i to był standard. Podobnie niezmienne było ciśnienie oleju. palacz.gif

Nie twiercze, że poziom się nie obniżał, ale było to na tyle powolne, że nie było potrzeby dolewania. Co do stylu jazdy, to chyba za krótko jesteś, żeby coś wiedzieć, więc to przemilczę. Pozdra. cool.gif

Napisano

> Z tego co czytam po sieci to oleju musi troche łykać

No i Selespeedy są awaryjne podobno bardzo hehe.gif

Napisano
  • Autor

Ja tam nie wiem , książka podaje że na 1tyś km zjada 400gram oleju

Napisano

> Ja tam nie wiem , książka podaje że na 1tyś km zjada 400gram oleju

... że jest dopuszczalne. A to różnica wink.gif

Napisano

> Pierwszy Abarth, łykał od początku i to był dla mnie wyjątek.

> Pierwsze Stilo jakie miałem z 1.8 piło olej jak szalone i to był

> standard. Ale drugi Abarth nie brał i to był standard.

więc bierzesz najlepszy wynik jako standard grinser006.gif tak też oczywiście można rotfl.gif

nie mówię że brać powinien, natomiast mi tam na te 10tyś z dwa litry oleju może weźmie. czytając forum, instrukcję i po rozmowie z FAP stwierdzam, że to i tak dobry wynik, bo do normy (nawet pół litra na tysiąc km jeśli dobrze pamiętam) to mi daleko (odpukać w niemalowane) ok.gifhehe.gif

Napisano

> ... że jest dopuszczalne. A to różnica

FAP mi powiedziało, że nawet może być do litra na tysiąc w zależności od stylu jazdy hahaha.gif

Napisano

> więc bierzesz najlepszy wynik jako standard tak też oczywiście można

> nie mówię że brać powinien, natomiast mi tam na te 10tyś z dwa litry

> oleju może weźmie.

Przyjrzyj się uszczelniaczom zaworowym hmm.gif - w Kappie 2.4 olej zaczął znikać po jakichś 60 kkm od opuszczenia salonu, wcześniej widocznych ubytków od wymiany do wymiany (olej zmieniany co 10 kkm) nie było, a potem olej zaczął powoli znikać i trzeba się było przyzwyczaić, żeby tak z raz w tygodniu przynajmniej sprawdzać i ewentualnie dolać.

Pomogła właśnie wymiana uszczelniaczy - ubytki wróciły do stanu wyjściowego (jakieś milimetrowe różnice na bagnecie po 10 kkm).

Napisano

uszczelniacze mówisz hmm.gif dzięki, pojadę sobie sprawdzić ok.gif20.GIF

Napisano

czy do uszczelniaczy trzeba zdjąć wszystko do głowicy, czy da się zajrzeć tam jakoś łatwiej? hmm.gif

Napisano

> uszczelniacze mówisz dzięki, pojadę sobie sprawdzić

Te fiatowskie uszczelniacze były wykonywane z jakiegoś materiału, który z upływem czasu trochę się "zmieniał", tzn. tak jakby twardniał hmm.gif - nie wiem, od czego to zależało, ale w przypadku niektórych fiatowskich silników były to przypadki sporadyczne, a z nowu w innych - prawie nagminne.

Tylko uważaj z wyborem warsztatu, gdyby przyszło faktycznie do takiej wymiany - w wielu warsztatach przy takim zabiegu będą chcieli najpierw ściągać całą głowicę, mimo że jeśli chodzi o same uszczelniacze to jest to wykonalne bez takich drastycznych zabiegów. zlosnik.gif

Napisano

> czy do uszczelniaczy trzeba zdjąć wszystko do głowicy, czy da się

> zajrzeć tam jakoś łatwiej?

Raczej ciężko się tam dostać w jakiś inny sposób hmm.gif - chyba najlepiej to robic przy okazji wymiany rozrządu, gdy zdjęty jest już pasek, to można wyjąć wałki i wtedy sprawdzić/wymienić. Jest jakiś przyrząd serwisowy, który zapobiega wpadnięciu zaworu do środka po zdjęciu sprężyny ok.gif

Napisano

> Tylko uważaj z wyborem warsztatu, gdyby przyszło faktycznie do takiej

> wymiany - w wielu warsztatach przy takim zabiegu będą chcieli

> najpierw ściągać całą głowicę, mimo że jeśli chodzi o same

> uszczelniacze to jest to wykonalne bez takich drastycznych

> zabiegów.

a więc można tam jakoś podejść, bez zdejmowania głowicy hmm.gif to dobrze wiedzieć ok.gif

Napisano

> a więc można tam jakoś podejść, bez zdejmowania głowicy

Nie trzeba ok.gif - ale tak czy inaczej trochę zamieszania mimo wszystko z tym jest: pokrywa zaworów (tu po zdjęciu powinna być chyba nowa uszczelka), wałki, popychacze, potem trzeba znowu ustawić rozrząd... Dlatego ze względu na redukcję kosztów najlepiej połączyć to z wymianą rozrządu ok.gifzlosnik.gif

Napisano

no i tak właśnie zrobię, tym bardziej, że i tak narazie według mnie nie jest źle. hmm.gif w astrze (silnik 2.0 16V) brał mi około 0,8l ma tysiąc km, to była masakra grinser006.gif

Napisano

> Jeśli oleju nie pije i śmiga dobrze, to na razie bym się tym nie

> przejmował.

Ja mam to samo na goracym silniku przy postoju cisnienie oleju spada o 2 kreski. jak tylko zwieksze obrotu to jest max jezdze juz tak dosyc dlugo i wszystko gra. trzeba tylko kontrolowac stan oleju co jakis czas i tak raz na miesiac dolac z litra smile.gif

Napisano

mi moja lancia 2.4 łyka orlena 10w60 - litr na 4000 km.

Myślałem o wymianie uszczelniaczy, ale dam sobie spokój.

Napisano

> FAP mi powiedziało, że nawet może być do litra na tysiąc w zależności

> od stylu jazdy

Gdy Stilo 1.8 zaczął mi łykać 1litr na 1000km, to zrobiono mi remont silnika w ASO ( na gwarancji )

Napisano

Czy ktoś wie gdzie można wymienić uszczelniacze w 2.4 bez demontowania głowicy ???

Napisano

> Czy czasem podczas postoju na wskaźniku spada Wam ciśnienie , np o

> dwie kreseczki

> Czy już mam się czegoś obawiać

> Po dodani gazu jest max

U Mnie to samo zimny max nagrzany -2 krechy

Napisano

> U Mnie to samo zimny max nagrzany -2 krechy

u mnie tak samo standard

stan oleju ok

Napisano

> No i Selespeedy są awaryjne podobno bardzo

Panowie jestem po takich przejsciach z selespeedem ze nikomu nie zycze ale abartha nie sprzedam. Ta skrzynia jest po prostu inna a standardowa jednoczesnie. Selespeedow jest kilka rodzajow. Ten abarthowy moim zdaniem moglby byc lepszy. Mój mistrz mechaniki jest na etapie rozgryzania układu hydraulicznego bo tylko tam niczego jeszcze nie wymieniłem. W tej chwili mam nowe koło zamachowe, nowe sprzęgło, docisk i hydrauliczny wysprzęglnik. Oczywiście wymieniłem to na zapas i jak już trafiłem do porządnego mechanika to sie okazało że mogłem to sobie darować. No ale mam nowe i jest ok. Mój mistrz miał tą skrzynię rozkręconą w pył i mówi że w sumie to kaszka z mleczkiem. System hydraulicznego sterowania to inna bajka i zdaje się że coś jest z ciśnieniem nie do końca tak a pewnie się okaże że jakiś filterek się zapaćkał albo gdzieś jest jakaś nieszczelność (w co watpie bo plynu nie ubywa). Generalnie okaże się że przeczyszczenie układu, lub wymiana jakiejśc pierdoły sprawi że wszystko będzie hulać jak w nówce. A teraz powiem wam co próbowało ze mną zrobić ASO i dlaczego wydałem tyle na te części o których wspominałem. ASO w moim mieście w przypadku jakichkolwiek problemów w okolicach selespeeda robi mniej więcej tak: WYMIENIAMY !!!

cennik zaczyna się od 6700 na podzespoły i nie ma żadnej gwarancji że będzie lepiej. Ostatecznie naprawa może zakręcić się około 24 000 i dalej może być tak sobie. Oczywiście poszczególnych podzespołów nie można kupić osobno. Jeśli jednak wniknąć w temat to okazuje się że można. Np zamiast 6700 wymienić część za 120 zł. Albo zamiast kołą zamachowego za 2200 można kupić VALEO za 900 na japońskich elementach. Czasem warto sprawdzić bo oryginały mogą być tańsze niż zamienniki. Ja korzystam teraz z hurtowni niezależnej od FIATA. No i teraz ASO rozkręca autko które stoi tydzień po czym zrobili jedynie akcje nawrotową na sprężyny a dalej to nie wiadomo o co chodzi. Po czym jak zirytowany zabieram auto na lawecie to daja mi pierdoły wraz z akumulatorem na tylnym siedzeniu i wystawiają 300 zł za niezrobienie niczego i za zmarnowanie mojego czasu. Inny warsztat w którym pracują i są właścicielami eks pracownicy ASO robią to auto szybciej bo właściwie w 2 dni ale czas na sprowadzenie części (sam to załatwiałem) plus wpisanie sie na nowy termin to około 2 miesiące. Czułem się jakw tym polskim filmie gdzie facet wylicza procentowe wykonanie planu każąc mi czekać prawie 2 tygodnie od momentu dostarczenia przezemnie ostatniej części. No cóż nie dałem im zarobić na podzespołach to się odegrali. Po czym jak odebrałem to sie okazało że auto się momentalnie przegrzewa itd. Panowie mi bardzo mocno sugerują że walnięta jest uszczelka pod głowicą i że po dłuuugim weekendzie zajrzą do niego ale żebym szykował minimum 1500 bo planowanie głowicy itd. Coś mnie tkneło i kolejny raz na lawete bo już mnie to zirytowało. 30 km za miasto do naprawdę rozgarniętego mechanika samouka który w międzyczasie skrzynie skrecił i autko po godzinie już działa idealnie. Się okazało że panowie nie odpowietrzyli układu chłodzenia. Ręce opadają. Kazałem im wymienione części wrzócić do kartona. Mój nowy mistrz obejrzał i stwierdził że oprócz tarczy sprzęgłowej to wymiana nie miała większego sensu. Efekt kangura który nie ustąpił (pisałem o nim wcześniej) bardzo szybko zdiagnozował jako skutek zbyt małego ciśnienia w układzie wysprzęglającym. Jest tam potencjometr na podstawie którego komputer ustala pozycje wysprzęglenia. Jeśli ciśnienie jest zbyt niskie nie daje rady i próbuje dobić. Efekt jest fizycznie taki jakby komuś drżała stopa i nie miał siły lub śmiałości puścić sprzęgłą do końca. Czyli dokładnie to co ja zauważyłem wcześniej. Gdy wsiadam do auta po dłuższym postoju słyszę jak pompka ładuje ciśnienie w selespeedzie. Muszę chwile odczekać aż pozwoli mi zapiąć bieg. Jak jest cieplej to jest czesto ok zima niekoniecznie.

Co do brania oleju i spadku ciśnienia. Moim zdaniem jest to kwestia termostatu czyli temperatury silnika. Mi ciśnienie spadało o 2 kreski na biegu jałowym tylko jak był silnik zdrowo nagrzany. Na nowym termostacie jest zauważalnie lepiej. Koszt 120 zł i przy okazji warto wymienić gumową uszczelkę od pokrywy głowicy bo ona z czasem od wyższych temperatur parcieje. To może być jedno z wyjaśnień brania oleju. Można się zastanowić nad laniem gęściejszego oleju. Ja jak zalałem kiedyś castrola 0W30 sport itd. to czesto sprawdzałem i musiałem dolewac. Teraz używam 10w60 i czasem troche dolewałem ale to było przed wymianą termostatu i uszczelki.

Napisano
  • Autor

Quote:

Co do brania oleju i spadku ciśnienia. Moim zdaniem jest to kwestia termostatu czyli temperatury silnika. Mi ciśnienie spadało o 2 kreski na biegu jałowym tylko jak był silnik zdrowo nagrzany. Na nowym termostacie jest zauważalnie lepiej. Koszt 120 zł i przy okazji warto wymienić gumową uszczelkę od pokrywy głowicy bo ona z czasem od wyższych temperatur parcieje. To może być jedno z wyjaśnień brania oleju. Można się zastanowić nad laniem gęściejszego oleju. Ja jak zalałem kiedyś castrola 0W30 sport itd. to czesto sprawdzałem i musiałem dolewac. Teraz używam 10w60 i czasem troche dolewałem ale to było przed wymianą termostatu i uszczelki.


Że tak spytam co ma uszczelka od pokrywy zaworów do brania oleju przez silnik yikes.gifyikes.gif

Oraz co ma wspólnego termostat z ciśnieniem oleju yikes.gif

Napisano

> Że tak spytam co ma uszczelka od pokrywy zaworów do brania oleju

> przez silnik

do "brania" to niewiele.. ale jak masz sito a nie uszczekle to wychlapiesz bokami..chyba o to chodzi niewiem.gif Z doswiadczenia wiem ze wszelkiego rodzaju "pocenie" jest zabójcze w swej prostoscie ..poprostu uzytkownikowi wydaje sie ze takie tam pierdoly nie maja znaczenia... a kropla drazy skale smile.gif tu kropla tam kropla i po miesiacu nie ma litra wink.gif nie wiadomo gdzie i jak..

Napisano

> Ale to ja wiem , a tu jest napisane jasno branie oleju

wyjasnie: goracy olej to rzadki olej, skoro cisnienie spada na nagrzanym to wiadomo ze temperatura za wysoka nie sluzy. skoro ubytek oleju musisz rozrozniac na branie, wyciekanie, odparowanie to prosze bardzo. proponuje analizator spalin na stale podlaczyc i non stop analizowac czy "bierze" a moze wycieklo a moze odparowalo.

jak nie chcesz skorzystac z doswiadczenia innych to nie czytaj, nie odpisuj i sie nie madruj bo szkoda czasu na takie bla bla.

Napisano

> Myślałem, że już sobie z tym poradziłeś. Poszperaj ---> Tutaj

swietne opracowanie,

bede musial z mechaniorem posiedziec nad tym, bo on no english. Abarcina musi byc zrobiona na pico bello coby dzielnie sluzyla mojej kobiecie. Ja sie przerzucam na japonska japonszczyzne.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.