Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

stabilizator w 899

Featured Replies

Napisano

Zamontowałem stabilizator do mojego wozu (kompletny z nowymi gumami). Prowadzenie w zakrętach rewelacja! Auto jedzie jak po szynach i nie skacze na wertepach.

Jest też minus: ciężej chodzi kierownica... Wcześniej spokojnie manewrowałem kręcąc tylko jedną ręką, a teraz nie da rady. Nie wiem czy tak ma być, czy coś źle zmontowałem, zepsułem, itp?

Napisano

> Jest też minus: ciężej chodzi kierownica... Wcześniej spokojnie

> manewrowałem kręcąc tylko jedną ręką, a teraz nie da rady. Nie

> wiem czy tak ma być, czy coś źle zmontowałem, zepsułem, itp?

Stabilizator nie ma nic do kierownicy, "spina" tylko między sobą wahacze. U mnie nie ma żadnej różnicy w kierowaniu (nie chodzi ciężej) a też zakładałem. Nie ciągnąłeś nic na siłę, nie ugiąłeś czegoś? Zaglądnij pod auto i niech ktoś kręci kierą. Podnieś auto na jedną stronę i kręć kierą, potem na drugą i też kręć. Powinna się dać kręcić małym palcem u ręki.

Napisano

> Zamontowałem stabilizator do mojego wozu (kompletny z nowymi gumami).

> Prowadzenie w zakrętach rewelacja! Auto jedzie jak po szynach i

> nie skacze na wertepach.

> Jest też minus: ciężej chodzi kierownica... Wcześniej spokojnie

> manewrowałem kręcąc tylko jedną ręką, a teraz nie da rady. Nie

> wiem czy tak ma być, czy coś źle zmontowałem, zepsułem, itp?

Rozbierałeś coś przy okazji w zawieszeniu?

Napisano

> Stabilizator nie ma nic do kierownicy, "spina" tylko między sobą

> wahacze.

wyciagasz z byt predkie wnioski. owszem spina wahacze i w zwiazku z tym moze wprowadzac dodatkowa sile, ktora jest wywierana na elementy wahliwo-przgubowe. jezeli przy montazu zostal ten stabilizator zbyt mocno "naciagniety" a w zawieszeniu byly przed montazem jakies luzy to wtedy wlasnie moze sie tak dziac jak Kolega pisze, czyli ze kierownica ciezko pracuje. nalezy przejrzec cale zawieszenie i odnalezc przyczyne. stabilizator (tak jak amortyzatory) nalezy dociagac jak samochod stoi na kolach i jest czesciowo obciazony!!! olanie tego powoduje powstawanie duzych naprezen w elementach metalowo-gumowych co powoduje szybkie sie ich zuzywanie.

pozdrawiam

Napisano

> wyciagasz z byt predkie wnioski. owszem spina wahacze i w zwiazku z

> tym moze wprowadzac dodatkowa sile, ktora jest wywierana na

> elementy wahliwo-przgubowe. jezeli przy montazu zostal ten

> stabilizator zbyt mocno "naciagniety" a w zawieszeniu byly przed

> montazem jakies luzy to wtedy wlasnie moze sie tak dziac jak

> Kolega pisze, czyli ze kierownica ciezko pracuje. nalezy

> przejrzec cale zawieszenie.

Ale jak napniesz stabilizator on jest jednoczęściowy, jeśli wszystko jest w samochodzie proste, to gdy samochód stoi na prostym podłożu to stabilizator jest neutralny tak jakby go nie było. Nawet gdyby mocowania wahacza były ugięte, to koniec drążka naciskał by na któryś z wahaczy- nic się nie dzieje (może któraś strona stać niżej/wyżej ale to bardzo minimalnie) wtedy zamontowanie i skręcenie wszystkiego wymagało by bardzo dużej siły. Układ kierowniczy obraca tylko kolumną McPhersona, jedyny element jaki powiedzmy łączy to to sworzeń wahacza. Dziwny przypadek. Może autor napisze czy robił wszystko tak jak to jest w opisie na UKP. Zostaje jeszcze odkręcić końcówki drążka od wahaczy.

Napisano

> Ale jak napniesz stabilizator on jest jednoczęściowy, jeśli wszystko

> jest w samochodzie proste, to gdy samochód stoi na prostym

> podłożu to stabilizator jest neutralny tak jakby go nie było.

Jezeli wszystko jest jak nalezy to jest neutralny - racja.

ale nie zapominaj ze stabilizator to SPREZYNA!!! i zawsze istnieje mozliwosc ze jest np. za bardzo naciagniety np w plaszczyznie, w ktorej nie powinien pracowac czyli poprzecznej do kierunku ruchu pojazdu.

> Nawet gdyby mocowania wahacza były ugięte, to koniec drążka

> naciskał by na któryś z wahaczy- nic się nie dzieje (może któraś

> strona stać niżej/wyżej ale to bardzo minimalnie) wtedy

> zamontowanie i skręcenie wszystkiego wymagało by bardzo dużej

> siły. Układ kierowniczy obraca tylko kolumną McPhersona, jedyny

> element jaki powiedzmy łączy to to sworzeń wahacza.

wlasnie!!! brawo! i jak sworzen jest juz zuzyty i zaczyna na niego dzialac sila poprzeczna od zbyt napietego stabilizatora, ktory jakby sie stara rozsunac sworznie na zewnatrz (albo do wewnatrz pojazdu - obojetnie) wtedy wlasnie moze to powodowac nadmierne opory przy ruchu kierownica.

i podejrzewam ze wlasnie w tym przypadku TAK JEST.

Dziwny

> przypadek.

zgadzam sie i rzeczywiscie musialby byc spore luzy w mocowaniu wahacza aby tak sie dzialo, stad zaczalby od poluzowania mocowania punktow stabilizatora i sprawdzenia co jest grane.

Napisano
  • Autor

> Stabilizator nie ma nic do kierownicy, "spina" tylko między sobą

> wahacze. U mnie nie ma żadnej różnicy w kierowaniu (nie chodzi

> ciężej) a też zakładałem. Nie ciągnąłeś nic na siłę, nie ugiąłeś

> czegoś? Zaglądnij pod auto i niech ktoś kręci kierą. Podnieś

> auto na jedną stronę i kręć kierą, potem na drugą i też kręć.

> Powinna się dać kręcić małym palcem u ręki.

Nic nie giąłem i nic nie ciągnąłem bez opamiętania. Normalnie odkręciłem "tylne" mocowania wahaczy, założyłem nowe ze stabilizatorem, lekko dokręciłem, założyłem mocowania stabilizatora na wahacze, dokręciłem mocowania wahaczy i dokręciłem mocowania stabilizatora na wahaczach. W czasie montażu auto stało na kołach. Nic innego nie rozbierałem (poza wydechem), nic innego nie wymieniałem.

Napisano

> Nic nie giąłem i nic nie ciągnąłem bez opamiętania. Normalnie

> odkręciłem "tylne" mocowania wahaczy, założyłem nowe ze

> stabilizatorem, lekko dokręciłem, założyłem mocowania

> stabilizatora na wahacze, dokręciłem mocowania wahaczy i

> dokręciłem mocowania stabilizatora na wahaczach. W czasie

> montażu auto stało na kołach. Nic innego nie rozbierałem (poza

> wydechem), nic innego nie wymieniałem.

no to cudow nie ma wink.gif popusc ten stablizator - to chyba jedyna metoda aby z tym dojsc do ładu.

Napisano
  • Autor

> wlasnie!!! brawo! i jak sworzen jest juz zuzyty i zaczyna na niego

> dzialac sila poprzeczna od zbyt napietego stabilizatora, ktory

> jakby sie stara rozsunac sworznie na zewnatrz (albo do wewnatrz

> pojazdu - obojetnie) wtedy wlasnie moze to powodowac nadmierne

> opory przy ruchu kierownica.

> i podejrzewam ze wlasnie w tym przypadku TAK JEST.

> Dziwny

> zgadzam sie, stad zaczalby od poluzowania mocowania punktow

> stabilizatora i sprawdzenia co jest grane.

Stabilizator spasował idealnie. Nic nie musiałem naciągać i naginać. Mocowania zakładałem rękami bez użycia wielkiej siły i śrubki też lekko dały się wkręcić (pierwszych kilka zwoji poszło palcami).

Napisano
  • Autor

Tak mnie jeszcze natchnęło... Jak odkręcałem/montowałem mocowania wahaczy, to zbieżność mogła się na tyle przestawić, aby było to odczuwalne na kierownicy?

Napisano

> Tak mnie jeszcze natchnęło... Jak odkręcałem/montowałem mocowania

> wahaczy, to zbieżność mogła się na tyle przestawić, aby było to

> odczuwalne na kierownicy?

Właśnie miałem o tym pisać w tym momencie.

Na 100% zbieżność poszła się lulać i dlatego te siły na kierownicy - miałem podobnie ale już mi się zapomniało, nawet Puzon jak siadł do mojego to był w szoku że tak strasznie odbija kiera przy wyjściu z zakrętu ale za to ciężko się skręcało.

Napisano

> Stabilizator spasował idealnie. Nic nie musiałem naciągać i naginać.

> Mocowania zakładałem rękami bez użycia wielkiej siły i śrubki

> też lekko dały się wkręcić (pierwszych kilka zwoji poszło

> palcami).

to istotne informacje, ktore powoduja ze to co wyzej pisalem nie moze miec znaczenia.

Jak zalozyles drazek bez wysilku, przy samochodzie, ktory stoi na kolach, wiec jego wplyw silowy na elementy zawieszenia nie MOZE wystepowac i co za tym idzie, nie ma to wplywu na dzialanie kierownicy.

zrob wiec moze tak:

podnies auto centralnie z przodu, tak aby oba kola byly w powietrzu, sciagnij koncowki drazkow i sprawdz i zrob test.

-sprawdzisz przekladnie, czy dziala lekko i bez zaciec

-sprawdzisz kolumny czy sie skrecaja i bez zaciec

jezeli w/w czynnosci wypadna bez zarzutu to znaczy ze przyczyna moze byc jedynie uszkodzony dolny sworzen wahacza lub lozysko oporowe w kolumnie nad amortyzatorem i przy obciazeniem masa pojazdu nie pracuja nalezycie.

tak czy śmak musisz wykonac test.

Napisano

> Tak mnie jeszcze natchnęło... Jak odkręcałem/montowałem mocowania

> wahaczy, to zbieżność mogła się na tyle przestawić, aby było to

> odczuwalne na kierownicy?

jezeli jest to odczuwane w czasie krecenia na postoju to zbieznosc nie ma zadnego zwiazku, jezeli ciezko chodzi w czasie ruchu auta to oczywiscie zbieznosc ma kluczowe znaczenie. sprawdzenie geometrii zawieszenia wydaje sie niezbedne. koszt 20-100PLN zaleznie od "klasy" warsztatu hehe.gif

Napisano

> Właśnie miałem o tym pisać w tym momencie.

> Na 100% zbieżność poszła się lulać i dlatego te siły na kierownicy -

> miałem podobnie ale już mi się zapomniało, nawet Puzon jak siadł

> do mojego to był w szoku że tak strasznie odbija kiera przy

> wyjściu z zakrętu ale za to ciężko się skręcało.

O zbieżności przyszło mi do głowy wcześniej ale to by musiała być chyba potężna różnica, zresztą na mocowaniu wahacza nie ma zbytnio innej możliwości przykręcenia (mała śrubka). Ja w swoim na postoju kręcę jedną ręką ale mam oponki 145.

Napisano

> Jezeli wszystko jest jak nalezy to jest neutralny - racja.

> ale nie zapominaj ze stabilizator to SPREZYNA!!! i zawsze istnieje

> mozliwosc ze jest np. za bardzo naciagniety np w plaszczyznie, w

> ktorej nie powinien pracowac czyli poprzecznej do kierunku ruchu

> pojazdu.

> wlasnie!!! brawo! i jak sworzen jest juz zuzyty i zaczyna na niego

> dzialac sila poprzeczna od zbyt napietego stabilizatora, ktory

> jakby sie stara rozsunac sworznie na zewnatrz (albo do wewnatrz

> pojazdu - obojetnie) wtedy wlasnie moze to powodowac nadmierne

> opory przy ruchu kierownica.

> i podejrzewam ze wlasnie w tym przypadku TAK JEST.

Tyle że gdyby był naciągnięty na boki to by się przesunął w uchwytach metalowo gumowych bo tam jest miejsca sporo na zagięciu. No ale niepotrzebnie drążymy, bo zakładał bez oporów czyli nic z tych rzeczy. Widocznie tak się złożyło w czasie że wszyła jakaś inna usterka przy okazji montażu drążka. A może to ciężar stabilizatora tak utrudnia kręcenie grinser006.gif

Napisano

> Tyle że gdyby był naciągnięty na boki to by się przesunął w uchwytach

> metalowo gumowych bo tam jest miejsca sporo na zagięciu. No ale

> niepotrzebnie drążymy, bo zakładał bez oporów czyli nic z tych

> rzeczy. Widocznie tak się złożyło w czasie że wszyła jakaś inna

> usterka przy okazji montażu drążka. A może to ciężar

> stabilizatora tak utrudnia kręcenie

mysle ze sprawa sie wyjasnila i jest zwiazana z rozregulowaniem sie geometrii, dopiero jak to ustawi i da znac to bedziemy mieli jasnosc;)

Napisano
  • Autor

> Właśnie miałem o tym pisać w tym momencie.

> Na 100% zbieżność poszła się lulać i dlatego te siły na kierownicy -

> miałem podobnie ale już mi się zapomniało, nawet Puzon jak siadł

> do mojego to był w szoku że tak strasznie odbija kiera przy

> wyjściu z zakrętu ale za to ciężko się skręcało.

Fakt, że kierę wyrywa z rąk wink.gif

Po ustawieniu zbieżności kręcenie wymagało mniejszej siły, czy to akurat pozostało bez zmian?

Napisano
  • Autor

> jezeli jest to odczuwane w czasie krecenia na postoju to zbieznosc

> nie ma zadnego zwiazku, jezeli ciezko chodzi w czasie ruchu auta

> to oczywiscie zbieznosc ma kluczowe znaczenie. sprawdzenie

> geometrii zawieszenia wydaje sie niezbedne. koszt 20-100PLN

> zaleznie od "klasy" warsztatu

Na postoju kręcenie kierownicą wydaje się niemożliwe (przedtem i teraz) mam opony 165, a poza tym szkoda mi maglownicy i gałek więc nie kręcę wink.gif

Zbieżność i tak sprawdzam dość często, bo jeżdżąc po naszych drogach, może się sporo przestawić. Jutro pojadę ustawić

Napisano

> Na postoju kręcenie kierownicą wydaje się niemożliwe (przedtem i

> teraz) mam opony 165, a poza tym szkoda mi maglownicy i gałek

> więc nie kręcę

> Zbieżność i tak sprawdzam dość często, bo jeżdżąc po naszych drogach,

> może się sporo przestawić. Jutro pojadę ustawić

no to mozesz spac spokojnie, jutro po ustawieniu geometrii wszystko bedzie dzialac jak nalezy;)

Napisano
  • Autor

> no to mozesz spac spokojnie, jutro po ustawieniu geometrii wszystko

> bedzie dzialac jak nalezy;)

No właśni... Już rano po przejechaniu kilkunastu kilometrów zauważyłem pewną poprawę, tzn. mniejsze opory kierownicy. Po południu ustawiłem geometrię, bo faktycznie była troszkę rozjechana, ale korekta zbieżności nie wniosła nic. Teraz kierownica chodzi lżej niż wczoraj, ale i tak troszkę ciężej niż przed zamontowaniem stabilizatora. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolony z dokonanej "przeróbki". Autko naprawdę prowadzi się teraz świetnie, a widocznie pewne minusy muszą być smile.gif

Napisano

> No właśni... Już rano po przejechaniu kilkunastu kilometrów

> zauważyłem pewną poprawę, tzn. mniejsze opory kierownicy. Po

> południu ustawiłem geometrię, bo faktycznie była troszkę

> rozjechana, ale korekta zbieżności nie wniosła nic. Teraz

> kierownica chodzi lżej niż wczoraj, ale i tak troszkę ciężej niż

> przed zamontowaniem stabilizatora. Mimo wszystko jestem bardzo

> zadowolony z dokonanej "przeróbki". Autko naprawdę prowadzi się

> teraz świetnie, a widocznie pewne minusy muszą być

Po założeniu drążka jest uczucie większej sztywności przy skręcaniu i nie chodzi tylko o sztywność karoserii ale właśnie o te siły na kierownicy, kto wie może przy skręcaniu właśnie jedna strona się unosi a drążek temu próbuje przeciwdziałać?

Napisano

> Po założeniu drążka jest uczucie większej sztywności przy skręcaniu i

> nie chodzi tylko o sztywność karoserii ale właśnie o te siły na

> kierownicy, kto wie może przy skręcaniu właśnie jedna strona się

> unosi a drążek temu próbuje przeciwdziałać?

no bo wlasnie taka jest zasada dzialania stabilizatora.

stabilizator to nic innego jak specyficzna sprezyna dzialajaca na skrecanie - drazek skretny.

Napisano

> no bo wlasnie taka jest zasada dzialania stabilizatora.

> stabilizator to nic innego jak specyficzna sprezyna dzialajaca na

> skrecanie - drazek skretny.

To jak działa stabilizator to ja wiem, nie wiem za to w jakich dokładnie warunkach jest problem z siłami na kierownicy, bo jak po prostu przy pewnej prędkości na zakręcie to oczywiste że jest to spowodowane przechylaniem się nadwozia, co jest hamowane przez stabilizator i w efekcie układ kierowniczy dąży do jazdy na wprost co czuć na kierownicy - mam nadzieję że za bardzo nie zagmatwałem grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.