Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Robić awanture czy jeszcze nie? Likwidacja szkody.

Featured Replies

Napisano

W drodze na wakacje zostałem zaatakowany przez germańskiego najeźdźce. Co znamienne 1.09. i czywiście cios w plecy. Jednym słowem do wymiany tytlny zderzak plus belka pod zderzakiem. Szkoda międzynarodowa, zatem czas na likwidacje i wypłate odszkodowania 90 dni.

Zgłosiłem szkode zaraz po powrocie z wakacji 14.09. Korespondent HDI POLSKA (sprawca ubezpieczony w germańskim HDI) musi wystąpić do niemieckiego HDI o potwierdzenie odpowiedzialności. Likwidator ponoć wysłał taki wniosek do centrali po 2 dniach od zgłoszenia szkody. Przychodze po 2 tygodniach, pytam czy jest już odpowiedz. NIe ma. Przychodze po 4 tygodniach, pytam czy jest juz odpowiedz. Nie ma. Nie chciałem czekac dłużej z naprawą, umówiłem sie na drugie ogledziny w ASO, gdzie trzeba było zdjąc zderzak. Z racji tego, że nikt nie zapłaci za dwukrotne zdejmowanie zderzaka, częsci zamówione, zderzak do pomalowania, auto dzis bedzie do odbioru. Serwis dzwoni do ubezpieczyciela, on nie potwierdza odpowiedzialności wiec żeby zabrac auto sam musze wybulić z własnej kieszeni. Ok, dam rade.

Dzwonie do centrum likwidacji szkód miedzynarodowych i miła Pani informuje mnie, ze nie wpłynał żaden wniosek o sprawdzenie odpowiedzialności sprawcy za granica. Dzwonie do likwidatora, oczywiście w jego głosie, sposobie mówienia oraz sapania czuje, że najchętniej powiedziałby, żebym sie 270747800-sex.gif i żebym mu głowy nie zawracał. Pytam czy wysłał dokumenty. Odpowiada (jakby rozmawiał z idiotą), ze oczywiście. Po czym informuje go, ze sprawdziłem w centrali i zadnego wniosku nie dostali. Podałem mu nazwisko miłej Pani, nr telefonu i poprosiłem, zeby zadzwonił i wyjaśnił. Wział dane ale oczywiscie z wielką łaską. Po pół godzinie oddzwiniła do mnie miła Pani i poinformowała, ze dzwonił likwidator, niby wysyłał ale jeszcze nic nie dostali, wiec wysłał faxem przed chwila jeszcze raz. Czyli 5 tygodni czekania psu w d00pe bo facet albo tego w ogóle nie wysłał albo nie dopilnował czy dotarło i czy wszystko w porzadku. Czyli po tych 5 tygodniach jestem dokładnie w punkcie wyjście. Gdybym nie złapał za telefon to pewnie czekałby ten idiota jeszcze te 3 miesiace.

Krew mnie zalała wczoraj i teraz sie zastanawiam czy jest sens i warto napisać skarge/zażalenie na nieudolne działanie likwidatora i brak należytej staranności w wykonywaniu swojej pracy do kierownika/dyrektora oddziału opisujac powyzszą sytacje? Cze lepiej pójśc do pokoju obok, przebrać sie w szorty, trampki, troche poćwiczyć a potem spróbowac pocałować sie w d00pe?

Napisano

> Krew mnie zalała wczoraj i teraz sie zastanawiam czy jest sens i

> warto napisać skarge/zażalenie na nieudolne działanie

> likwidatora i brak należytej staranności w wykonywaniu swojej

> pracy do kierownika/dyrektora oddziału opisujac powyzszą

> sytacje?

Rób dym.

Napisano

wiesz co z tym robieniem dymu to tylko strata czasu i zbędne nerwy a i tak położą na tym laskę.

Miałem całkiem niedawno ogromny problem z naprawą gwarancyjną pralki (po 2 tygodniach użytkowania) bardzo znanej firmy, czekałem na naprawę po wizycie serwisanta prawie 1 miesiąc, po czy okazało się, że sprzęt jest do wymiany i dalej czekałem 1/2 miesiąca na jego przywiezienie i żeby było mało to przyjechał tylko jedne gość i był bardzo zdziwiony że nie chcę z nim go wnosić na 3 piętro. Chyba nie muszę dodawać jak wspaniale jest żyć bez tego urządzenie przy 2 małych dzieci.

I powiem CI jedno pisanie skarg i maili do centrali dało tyle, że otrzymałem maila i pismo z przeprosinami

Napisano

> Rób dym.

+ żądaj odsetek od własnej kasy, którą musiałeś wpakować w naprawę zlosnik.gif

Napisano

> wiesz co z tym robieniem dymu to tylko strata czasu i zbędne nerwy a

> i tak położą na tym laskę.

No a "ONI" wychodzą z tego samego założenia i kółko się zamyka. Dopóki ludzie nie wezmą "ICH" za mordy, to będą lali na wszytko sikiem prostym.

Do autora wątku: Rób dym.

Napisano

> + żądaj odsetek od własnej kasy, którą musiałeś wpakować w naprawę

Taaa i miliona złotych za straty moralne.

Napisano

> Krew mnie zalała wczoraj i teraz sie zastanawiam czy jest sens i

> warto napisać skarge/zażalenie na nieudolne działanie

> likwidatora i brak należytej staranności w wykonywaniu swojej

> pracy do kierownika/dyrektora oddziału opisujac powyzszą

> sytacje? Cze lepiej pójśc do pokoju obok, przebrać sie w szorty,

> trampki, troche poćwiczyć a potem spróbowac pocałować sie w

> d00pe?

Każdy kij ma 2 końce.

1. Odpowiedz sobie, czy sam w swojej robocie NIGDY, PRZENIGDY nie zapierd.... jakiegoś tematu.

2. Jak już sobie odpowiesz na powyższe, to spróbuj się zamienić miejscami z likwidatorem i dołóż do tego, że WSZYSCY jego kliencie są "najważniejsi na świecie", wszystkim "się spieszy" i wszyscy "ponoszą poważne straty w związku z zarysowanym zderzakiem" itd.

3. Dołóż do tego to, że nie jesteś liczącym się klientem (sory!).

4. Oczywiście JEST możliwe, że koleś jest generalnie opierdalaczem i tego typu sygnał może podnieść kogoś wyżej, żeby gościowi zyebkę zaserwował, ale - znowu - prawdopodobieństwo niewielkie, bo to firma prywatna i opierdalaczy (zapewne) nie trzyma (zbyt długo).

5. Ogólnie - ja bym scen nie robił. Ale ja jestem najzłośliwsze z możliwych bydlę, bo wyznaję zasadę "jedziemy albo falowo*, albo regulaminowo**". A jak regulaminowo, to jestem w prawie i nie ślę bzdurnych reklamacji tylko pisma procesowe :-)

* falowo - nieformalnie -> "się dogadamy". Wymaga chęci współpracy obu stron.

** regulaminowo -> zgodnie z literą prawa, czyli wyciągamy grube księgi gdzie spisano prawo obowiązujące w kraju nad Wisłą i onąże księgą z dziką satysfakcją spokojnie i metodycznie tłuczemy karalucha po łbie aż do skutku, czyli wyroku i egzekucji komorniczej.

Napisano

> No a "ONI" wychodzą z tego samego założenia i kółko się zamyka.

> Dopóki ludzie nie wezmą "ICH" za mordy, to będą lali na wszytko

> sikiem prostym.

> Do autora wątku: Rób dym.

Ja nie mówię żeby nie robił dymu, wręcz przeciwnie, tyle tylko, że nie należy się za wiele spodziewać po tym "dymie". Najwyżej zostanie przeproszony za utrudnienia

Napisano
  • Autor

> Każdy kij ma 2 końce.

> 1. Odpowiedz sobie, czy sam w swojej robocie NIGDY, PRZENIGDY nie

> zapierd.... jakiegoś tematu.

NIe chodzi o to, ze gdzieś sie pomylił albo o czymś zwyczajnie zapomniał bo jestem człowiekiem i w takiej sytacji też bym zrozumiał sprawe.

Chodzi o to, ze:

1. jak przyszedłem pierwszy raz, wchodze do pokoju gdzie siedzi 4 likwidatorów, przedstawiam sie nazwiskiem, zaczynam mówić o co chodzi. Po czym koleś do mnie, niech Pan zaczeka za drzwiami, wyjde do pana.

2. O cokolwiek go nie zapytałem, niezadowolony, ze musi sie w ogóle tym zajmować, że musi ze mna odpowiadać i w ogóle jak śmiem przychodzić, pytać, przeciez mają 90 dni wiec powinienem czekać siedząc grzecznie na d00pie.

3. Kiedy się okazało, ze albo nie wysłał dokumentów do centrali albo nie dopilnował i nie sprawdził po miesiacy czemu jeszcze nie ma odpowiedzi i czy wszystko ok i kiedy podałem mu pod noc numer i osobę, poprosiłem o telefon to jego wielka łaska była słyszalna już w słuchawce. Poprosiłem, zeby oddzwonił jak wyjaśni sprawe - olał oczywiście.

Wiesz nie oczekuje, zeby ktoś przy mnie skakał ale licze choć na minimum dobrej woli i działanie w interesie klienta. Choć pewnie w ich odczuciu żadnym klientem nie jestem.

> 2. Jak już sobie odpowiesz na powyższe, to spróbuj się zamienić

> miejscami z likwidatorem i dołóż do tego, że WSZYSCY jego

> kliencie są "najważniejsi na świecie", wszystkim "się spieszy" i

> wszyscy "ponoszą poważne straty w związku z zarysowanym

> zderzakiem" itd.

Bez jaj, nie twierdze, ze moja sprawa jest najważniejsza i mi sie spieszy, chodzi po prostu o podejście do tematu. Jeśli zrobiłby to co do niego należy z należytą starannością to dziś czekałbym juz tylko na przelew.

Na chwile obecna nie złamali prawa, mają 90dni ale działają opieszale. jakoś nie moge sie oprzeć chęci narobienia smrodu temu gościowi bo ciezko jest mi zasnać wieczorem kiedy ktoś jawnie traktuje Cie jak gówno.

Napisano
  • Autor

i dzięki postawie ubezpieczalni oprócz faktury za naprawę dołaczyłem rachunki za telefony związane ze szkodą i fakture za wynajęcie auta zastepczego. I tylko czekam na ich kombinacje

Napisano

> możliwych bydlę, bo wyznaję zasadę "jedziemy albo falowo*, albo

> regulaminowo**". A jak regulaminowo, to jestem w prawie i nie

> ślę bzdurnych reklamacji tylko pisma procesowe :-)

Amen, Panie. Ja bym od razu składał pozew do sądu. Taki jezdem.... smile.gif

Napisano

> Na chwile obecna nie złamali prawa, mają 90dni

30 dni od zgłoszenia, następnie 14 dni od wyjaśnienia, co nie wyjaśnione, na samym końcu deadline 90 dni.

W każdym przypadku ma miejsce warunek "zachowania należytej staranności", ergo => prawo zostało naruszone.

KC "skutki niewykonania zobowiązań" => ja bym tam wnosił o naliczenie odsetek tytułem zwłoki w zapłacie odszkodowania, Ty rób co chcesz palacz.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> 30 dni od zgłoszenia, następnie 14 dni od wyjaśnienia, co nie

> wyjaśnione, na samym końcu deadline 90 dni.

> W każdym przypadku ma miejsce warunek "zachowania należytej

> staranności", ergo =KC "skutki niewykonania zobowiązań" => ja

> bym tam wnosił o naliczenie odsetek tytułem zwłoki w zapłacie

> odszkodowania, Ty rób co chcesz

szkoda międzynarodowa, czas 90 dni. sprawca był Niemiec

Napisano

> szkoda międzynarodowa, czas 90 dni. sprawca był Niemiec

To teraz pokaż mi akt normatywny stanowiący o różnicy w procesie likwidacji szkody ... jak to nazywasz ... "krajowej / międzynarodowej" palacz.gif

Napisano
  • Autor

> To teraz pokaż mi akt normatywny stanowiący o różnicy w procesie

> likwidacji szkody ... jak to nazywasz ... "krajowej /

> międzynarodowej"

USTAWA

z dnia 22 maja 2003 r.

o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

(Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.)

Rozdział 5

Reprezentant do spraw roszczeń

Quote:

Art. 83. 1. Zakład ubezpieczeń lub jego reprezentant do spraw roszczeń są obowiązani, w terminie 3 miesięcy od dnia zgłoszenia przez poszkodowanego lub uprawnionego żądania odszkodowawczego, do udzielenia odpowiedzi na zgłoszone żądanie wraz z uzasadnieniem.

2. W przypadku gdy nie została ustalona odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń lub nie została określona wysokość odszkodowania, zakład ubezpieczeń lub jego reprezentant do spraw roszczeń są obowiązani do poinformowania o tym poszkodowanego lub uprawnionego w terminie, o którym mowa w ust. 1.

3. W przypadku niedopełnienia obowiązków, o których mowa w ust. 1 i 2, organ nadzoru stosuje wobec zakładu ubezpieczeń środki nadzorcze określone w ustawie o działalności ubezpieczeniowej.


zdążyłes spalić fajke? zlosnik.gif

Napisano

> USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.)

> Rozdział 5 Reprezentant do spraw roszczeń

Mam rozumieć, że dobrowolnie rezygnujesz z przysługujących Ci z mocy art. 14 ustawy (...) praw ? (zwróć uwagę na UFG).

> zdążyłes spalić fajke?

Jestem na finiszu ganja.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

I dopytam jeszcze

Czy jeśli przedstawiam im fakurę za naprawe to musze oddać im oryginał czy mogą sobie skopiowac?

Napisano
  • Autor

> Mam rozumieć, że dobrowolnie rezygnujesz z przysługujących Ci z mocy

> art. 14 ustawy (...) praw ? (zwróć uwagę na UFG).

> Jestem na finiszu

Odpowiedzialnośc za szkodę ponosi HDI-Gerling Niemcy a nie HDI Polska

Napisano

> I dopytam jeszcze

> Czy jeśli przedstawiam im fakurę za naprawe to musze oddać im

> oryginał czy mogą sobie skopiowac?

Jeśli dasz im kopię FV - to wypłacą Ci kwotę netto, a sam rozliczasz Vat.

Jeżeli nie jesteś płatnikiem podatku Vat to dajesz im oryginał, a sobie zostawiasz kopię - wtedy dostajesz kwotę brutto.

Napisano

> Odpowiedzialnośc za szkodę ponosi HDI-Gerling Niemcy a nie HDI Polska

Jak trzeba będzie dochodzić roszczeń na drodze sądowej wybierzesz właściwość terytorialną siedziby ubezpieczyciela ... Hannover ?

Napisano
  • Autor

> Jak trzeba będzie dochodzić roszczeń na drodze sądowej wybierzesz

> właściwość terytorialną siedziby ubezpieczyciela ... Hannover ?

Są dwie możliwości w przypadku szkody międzynarodowej:

1. Ubezpieczyciel zagraniczny, jego odpowiedzialnośc, składasz roszczenie bezpośrednio u niego na warunkach obowiązujących w kraju ubezpieczyciela

2. Załatwiasz wszystko u korespondenta/reprezentanta ubezpieczyciela zagranicznego, w tym przypadku HDI Polska. W tym przypadku HDI Polska nie przejmuje odpowiedzialności HDI Niemcy a dziala w imieniu. W zwiazku z tym termin reguluje art, ktory przytoczylem. W przypadku komplikacji, dalej sądu itd stroną jest HDI Polska jako upoważniony do działania w imieniu HDI Niemcy.

Na infolini Rzecznika Ubezpieczonych potwierdzają termin 90 dni na likwidacje szkody.

Napisano

> Są dwie możliwości w przypadku szkody międzynarodowej:

W podobnym Twojej "przygodzie" pierwszeństwo mają uregulowania kraju właściwe dla umiejscowienia poszkodowanego (mówimy o uregulowaniach wewnątrz wspólnotowych UE), BTW nie wyobrażam sobie, coby miało być inaczej ... nie możesz dochodzić odszkodowania wg uregulowań Niemczurów.

Nie chce mi się doktoryzować, polecam lekturę Dyrektyw Komunikacyjnych ok.gif

> Na infolini Rzecznika Ubezpieczonych potwierdzają termin 90 dni na likwidacje szkody.

I prawidłowo, przytoczony przez mła art. 14 stanowi składową Rozdziału 1 pt "Przepisy ogólne" co oznacza jak sama nazwa wskazuje całości spraw, które reguluje ustawa ok.gif

Resume

Obstajesz, że przed upływem 90 dni niem masz prawa domagać się / egzekwować czegokolwiek od ubezpieczyciela, jestem odmiennego zdania.

Paradoksalnie stawiasz pytanie, czy masz już robić awanturę => skoro przyjąłeś, że cierpliwości ma Ci starczyć na co najmniej 90 dni, myślę sam sobie odpowiedziałeś ok.gif

Z mojej strony EOT ... sił mi brak zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> W podobnym Twojej "przygodzie" pierwszeństwo mają uregulowania kraju

> właściwe dla umiejscowienia poszkodowanego (mówimy o

> uregulowaniach wewnątrz wspólnotowych UE), BTW nie wyobrażam

> sobie, coby miało być inaczej ... nie możesz dochodzić

> odszkodowania wg uregulowań Niemczurów.

Pierwszeństwo - rozumiem. Ale nie znaczy to, ze nie moge złożyć wniosku o odszkodowanie bezpośrednio u niemieckiego ubezpieczyciela. Zgadza się? A to, ze pewnie ze wzgledów praktycznych tego sie nie praktykuje to już inna sprawa.

> Nie chce mi się doktoryzować, polecam lekturę Dyrektyw

> Komunikacyjnych

> I prawidłowo, przytoczony przez mła art. 14 stanowi składową

> Rozdziału 1 pt "Przepisy ogólne" co oznacza jak sama nazwa

> wskazuje całości spraw, które reguluje ustawa

Przepisy ogólne, ok, ale w przypadku szczególnym (a szkoda międzynrodowa taką jest skoro jest odrębny artykuł i rozdział na to) jest to odrębnie opisane.

Nie upieram sie na zabój przy swoim zdaniu ale wydaje mi sie to logiczne. Poza tym rzecznik ubezpieczonych działa w imieniu i raczej na korzyść ubezpieczonych więc wydaje mi sie, ze nie informowali by o rozwiązaniu jeśli jest powszechne korzystniejsze. Możesz przytoczyć coś co potwierdzi Twoją wersję, jakiś wyrok sądu?

Tak czy inaczej poszukam jeszcze troche na ten temat.

Napisano
  • Autor

Myśle, ze nasze odmienne zdania pogodzi Art 80 w/w ustawy o OC

Quote:

Art. 80. Zadaniem reprezentanta do spraw roszczeń jest likwidacja szkód będących następstwem zdarzeń, które miały miejsce na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, innego niż państwo, w którym poszkodowany ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, lub na terytorium państw trzecich.


Chyba nie napisałem na samym początku, że szkoda miała miejsce na terenie Austrii.

Napisano

> Myśle, ze nasze odmienne zdania pogodzi Art 80 w/w ustawy o OC

Wyłuszczyłem co wiem, ocenę merytoryki pozostawiam Tobie ... dodam jedynie, polecam opierać się na informacjach PBUK niźli RzU ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.