Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rejestracja samochodu poza miejscem stałego zameldowania

Featured Replies

Napisano

W dwóch słowach: Udało się!

W trzech słowach: nie było łatwo zlosnik.gif

Załatwiałem sprawę jako pełnomocnik. Samochód rejestrowany w urzędzie dzielnicy Warszawa-Ursynów, właścicielka ma meldunek w małej miejscowości w woj. Mazowieckim o wdzięcznej nazwie JL.

Wizyta 1. Stawiłem się o 8 rano w urzędzie, kolejki nie było. Wniosek złożyłem, co ciekawe urzędnikowi zachciało się kopii wpisu do ewidencji gospodarczej firmy od której samochód był kupowany... dokumentu takiego nie miałem, ale na szczęście wystarczył fax od właściciela + zobowiązanie o dostarczenie tego papierka z potwierdzeniem zgodności z oryginałem (!) dostarczony przy odbiorze "twardego" dowodu. Po tym poszedłem opłacić stosowne opłaty (197,5zł) i zadowolony z siebie udałem się na bok, czekać na tablice. Do tej pory szło gładko.

Teraz zaczynają się schody. Po 2 minutach urzędnik prosi mnie do siebie, ponieważ coś mu się nie zgadza. Rzecz jasna, nie zgadzał mu się adres zamieszkania podany we wniosku, z adresem zameldowania jaki sprawdził w komputerze. Napisałem stosowne oświadczenie, że właścicielka pojazdu, pani AW zamieszkuje we własnym mieszkaniu położonym w dzielnicy Ursynów (co jest zgodne z prawdą)...

Wizyta 2. Po około 1,5 godzinie otrzymuję sms'em wiadomość "ZWROT sprawy nr xxx z powodu WŁAŚCIWOŚĆ MIEJSCOWA DO REJESTRACJI ZG. Z MIEJSCEM ZAMELDOWANIA". No tak, czyli jednak się czepnęli. Zastanawiam się co zrobić... zadzwoniłem do urzędu i zacząłem wyjaśniać różnicę pomiędzy miejscem zamieszkania a miejscem zameldowania. Niestety bezskutecznie... Rozmowa z kierownikiem także nie przyniosła oczekiwanego efektu - nie da się i już. Polecono mi jednak pewne rozwiązanie - meldunek tymczasowy.

Pojechałem. Meldunek tymczasowy to nie problem - wystarczy ustne zgłoszenie (i pokazanie aktu notarialnego własności lokalu). Potwierdzenie dostałem od ręki. Z tym potwierdzeniem poszedłem piętro niżej (do wydziału komunikacji) toczyć dalszy bój o rejestrację. Przy okienku okazało się, że sprawa jest już urzędnikowi znana (pierwszy raz go widziałem, a dowiedział się o wszystkim od kierowniczki). Tymczasowy meldunek otworzył drogę do sukcesu zlosnik.gif nagle nie ma problemu i wszystko da się załatwić smile.gif Co prawda musiałem mu ponownie okazać akt notarialny zakupu mieszkania, napisać zobowiązanie (na fakturze znalazł się błąd w pojemności silnika...) dostarczenia noty korygującej ale rejestracja miała być załatwiona pozytywnie w ciągu 40 min smile.gif Pojechałem do domu na obiad.

Wizyta 3. Mija półtorej godziny a tu ciągle cisza. Zaczynam się denerwować, czy znowu coś im się nie odwidziało. 20 min przed 16 (koniec pracy urzędu) telefon - proszą mnie o stawianie się w celu odebrania pozwolenia czasowego. Sukces yay.gif

Tablice odebrałem, przyczepiłem do samochodu. I teraz zastanawiam się, co będzie po 3 miesiącach, kiedy wygaśnie meldunek tymczasowy hmm.gifzlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> I teraz zastanawiam się, co będzie po 3 miesiącach, kiedy wygaśnie meldunek tymczasowy

To bez znaczenia. Ustawa PoRD mówi wyraźnie:

Quote:

Art. 73. 1. Rejestracji pojazdu dokonuje, na wniosek właściciela, starosta właściwy ze względu na
miejsce jego zamieszkania
(siedzibę), wydając dowód rejestracyjny i zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną, jeżeli jest wymagana, z zastrzeżeniem ust. 2-5.


BTW: właśnie się zorientowałem, że białostocki organ rejestrujący bezprawnie zarejestrował mój pojazd. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> To bez znaczenia. Ustawa PoRD mówi wyraźnie:

Ja to wiem, Ty to wiesz, ale dla urzędu miejsce zamieszkania = miejsce zameldowania. Powtarzają to jak mantrę i nie przekonasz ich, że może być inaczej. Można się było spierać, ale skoro wystarczyło tymczasowe zameldowanie (bardzo łatwe do załatwienia) to nie chciałem wchodzić w spory, odwoływać się od decyzji, itd

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Tablice odebrałem, przyczepiłem do samochodu. I teraz zastanawiam

> się, co będzie po 3 miesiącach, kiedy wygaśnie meldunek

> tymczasowy

wpisz jak ja w to pole - BRAK

Napisano

> BTW: właśnie się zorientowałem, że białostocki organ rejestrujący

> bezprawnie zarejestrował mój pojazd.

Czyli następnym razem od razu dzwonić i przedstawiać się "życzliwy" ?

Napisano

> I teraz zastanawiam

> się, co będzie po 3 miesiącach, kiedy wygaśnie meldunek

> tymczasowy

> pozdrawiam,

> bromsky

Możliwe, że wpiszą Ci w adnotacjach "meldunek do....".

Adres meldunkowy jest niezbędny z uwagi na to, że staje się on automatycznie adresem dla doręczeń - to na wypadek jakiegoś fuckupu.

Napisano

> Ja to wiem, Ty to wiesz, ale dla urzędu miejsce zamieszkania = miejsce zameldowania.

Uwielbiam takie rzeczy. zlosnik.gif

Miejsce zamieszkania reguluje Kodeks Cywilny. Art. 25: "Miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu".

Miejsce zameldowania jest regulowane bodajże ustawą o ewidencji ludności.

> Powtarzają to jak mantrę i nie przekonasz ich, że może być inaczej.

Nawet naczelnika? zlosnik.gif

> nie chciałem wchodzić w spory, odwoływać się od decyzji, itd

Szkoda. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Czyli następnym razem od razu dzwonić i przedstawiać się "życzliwy" ?

Nie pomoże. zlosnik.gif

Jak widzisz, urzędnicy nie mają pojęcia o przepisach na podstawie których wydają decyzje. pad.gif

mar00ha

Napisano

> Możliwe, że wpiszą Ci w adnotacjach "meldunek do....".

> Adres meldunkowy jest niezbędny z uwagi na to, że staje się on

> automatycznie adresem dla doręczeń - to na wypadek jakiegoś fuckupu.

Nie jest niezbędny. Nie mówi o nim ani PoRD, ani rozporządzenie w sprawie rejestracji pojazdów.

mar00ha

Napisano

> Oczywiście. Podstawowy problem urzędów to działanie w oparciu o

> wytyczne przełożonych a nie przepisy prawa.

Czyli łamią Konstytucję. Art 87: "Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia". mowy nie ma o wytycznych. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Uwielbiam takie rzeczy.

> Miejsce zamieszkania reguluje Kodeks Cywilny. Art. 25: "Miejscem

> zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta

> przebywa z zamiarem stałego pobytu".

No właśnie - z zamiarem stałego pobytu. A wtedy już podpadasz pod obowiązek meldunkowy (po 3 dniach tego pobytu). Przez chwilę im tłumaczyłem, że wykroczenie jakie popełniam (brak zameldowanie w miejscu stałego pobytu) nie ma nic wspólnego z rejestracją samochodu. No ale jak do ściany...

> Miejsce zameldowania jest regulowane bodajże ustawą o ewidencji

> ludności.

> Nawet naczelnika?

> Szkoda.

Nie chodziło o rejestrację mojego samochodu ani mój meldunek. Droczenie się więc odpadało. Może kiedyś... zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Nawet naczelnika?

Śmiem twierdzić, że bardzo często nie. wink.gif Szeregowy pracownik działa w oparciu o wytyczne kierownika, kierownik robi to co każe mu naczelnik, a naczelnik powie Ci, że on ma wytyczne z tajemniczej "góry" icon_eek.gif i pokaże gruby segregator. zlosnik.gif

Z doświadczenia wiem, że najgorzej jest w ZUSie. sob.gif Absolutnie najbardziej aroganccy naczelnicy. tongue.gif

Napisano
  • Autor

> Oczywiście. Podstawowy problem urzędów to działanie w oparciu o

> wytyczne przełożonych a nie przepisy prawa.

O toto, a najlepsze było tłumaczenie - bo tak zawsze robimy. Mówienie, że ten argument mnie nie przekonuje, nie daje efektu. Powoływanie się na opinię rzecznika RPO też nic nie daje...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Czyli łamią Konstytucję. Art 87: "Źródłami powszechnie obowiązującego

> prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy,

> ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia". mowy nie

> ma o wytycznych.

Nie łamią a interpretują po swojemu. zlosnik.gif Nie miałeś nigdy okazji usłyszeć "a co mnie proszę pana obchodzą ustawy. Ja mam w biurku zeszyt i tam napisane co robić. Następny proszę"? zlosnik.gif

Jak chcesz mieć tego skrajny przykład to zrób awanturę w sklepie Społem o niezgodność ceny w kasie z tą na półce. hahaha.gif

Napisano

> No właśnie - z zamiarem stałego pobytu. A wtedy już podpadasz pod

> obowiązek meldunkowy (po 3 dniach tego pobytu). Przez chwilę im

> tłumaczyłem, że wykroczenie jakie popełniam (brak zameldowanie w

> miejscu stałego pobytu) nie ma nic wspólnego z rejestracją

> samochodu. No ale jak do ściany...

No właśnie. Skoro boli go, że popełniasz wykroczenie w związku z meldunkiem, to niech zawiadomi Policję...

> Nie chodziło o rejestrację mojego samochodu ani mój meldunek.

> Droczenie się więc odpadało. Może kiedyś...

Jako pieniacz, niecierpliwie czekam. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> O toto, a najlepsze było tłumaczenie - bo tak zawsze robimy.

> Mówienie, że ten argument mnie nie przekonuje, nie daje efektu.

> Powoływanie się na opinię rzecznika RPO też nic nie daje...

Kiedyś tłukłem się z WK po zgubieniu tablicy rejestracyjnej. Miałem tę bez gwiazdek, chciałem wyrobić tylko jedną, a oni upierali się że muszę dwie bo po pierwsze nie mogą zrobić "starej", po drugie muszę mieć takie same tablice.

Naczelnik nawet nie chciał słuchać treści rozporządzeń. Uparł się jak osioł a wreszcie obraził za kwestionowanie jego kompetencji. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Powoływanie się na opinię rzecznika RPO też nic nie daje...

Tu akurat racja. Urzędnika nic nie powinna obchodzić opinia RPO. Urzędnikiem rządzi prawo. A co jest źródłem prawa, to mówi Konstytucja.

Swoją drogą - przecież jest możliwość nieposiadania meldunku w ogóle. I co wtedy? Nie zarejestrujesz auta, bo urzędnik nie zna prawa?

mar00ha

Napisano

> Jak chcesz mieć tego skrajny przykład to zrób awanturę w sklepie

> Społem o niezgodność ceny w kasie z tą na półce.

A po co od razu awantura? Telefon na Policję i czekamy na patrol. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Naczelnik nawet nie chciał słuchać treści rozporządzeń. Uparł się jak

> osioł a wreszcie obraził za kwestionowanie jego kompetencji.

Odwołałeś się od decyzji? food.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Jako pieniacz, niecierpliwie czekam.

Ja tam już jestem zameldowany tam gdzie mieszkam, więc nie ma szans na walkę zlosnik.gif

Za to chyba Ty możesz pokusić się o rejestrację w miejscu zamieszkania? Z meldunkiem tymczasowym zrobisz to bez (większego) problemu - kolej na to, aby przeskoczyć ten sposób zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Ja tam już jestem zameldowany tam gdzie mieszkam, więc nie ma szans na walkę

> Za to chyba Ty możesz pokusić się o rejestrację w miejscu

> zamieszkania? Z meldunkiem tymczasowym zrobisz to bez

> (większego) problemu - kolej na to, aby przeskoczyć ten sposób

Na razie odpowiada mi meldunek i możliwość rejestracji w Białymstoku. zlosnik.gif

Ale jeżeli podejmę decyzję o przemeldowaniu się do Warszawy, to samo przemeldowanie postaram się poprzedzić próbą przerejestrowania auta. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> To już kiedyś przerabialiśmy.

Zastanawia mnie tylko, czy należy (i czy można) samodzielnie zabezpieczyć dowody do czasu przyjazdu policjantów. hmm.gif

mar00ha

Napisano

> Nie, bo to było lata temu, ja byłem namiastką pieniacza jakim jestem

> dzisiaj i zwyczajnie mi się nie chciało. Przepraszam.

Ja tam u naczelniczki UK w Białymstoku juz byłem. zlosnik.gif

Obyło się bez zbędnych pism. Miła kobieta - zadzwoniła raz i rach-ciach kobita w okienku miała mokro w majtkach. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Zastanawia mnie tylko, czy należy (i czy można) samodzielnie

> zabezpieczyć dowody do czasu przyjazdu policjantów.

Masz na myśli schowanie ich pod kurtką? zlosnik.gif Dzisiaj nie ma sensu się nad tym zastanawiać bo po pierwsze możesz wszystko dokumentować aparatem w telefonie, po drugie w większości sklepów jest monitoring.

Napisano

> Ja tam u naczelniczki UK w Białymstoku juz byłem.

> Obyło się bez zbędnych pism. Miła kobieta - zadzwoniła raz i

> rach-ciach kobita w okienku miała mokro w majtkach.

Widocznie naczelniczka używała mózgu a nie wytycznych z kajeciku. Często dochodzi praktyka bronienia pracowników przez przełożonych nawet jeśli ich działania stoją w wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem. I wtedy nic nie załatwisz. Pozostaje odwołanie.

Jest jeszcze jedna kwestia. Do dyskusji na wyższych szczeblach trzeba być dosyć dobrze przygotowanym żeby nie wyjść na głupka jak ten gość od kary za parkowanie, o którym pisano na HP.

Napisano

no dobra to utrudnijmy wink.gif

auto rejestrowane w miescie [1]

meldunek w miescie [2]

mieszkam w miescie [3] i [4] na przemian

zeby jeszcze podkrecic to :

- DO, i PJ mam na adres z miasta [2]

- ubezpieczenie OC mam wyliczone na podstawie stawki z miasta [3] i taki mam adres na polisie

winner.gif

Napisano

> Nie jest niezbędny. Nie mówi o nim ani PoRD, ani rozporządzenie w

> sprawie rejestracji pojazdów.

> mar00ha

Wiesz, raczej istotniejszym problemem jest to, że co jeden WK to inna koncepcja.

Ostatnio zostałem tzw moralnym zwycięzcą zakładu -> poszło o to, że niektóre WK piszą na wtórniku naklepki rejestracyjnej (tej na szybę) WTÓRNIK, a niektóre nie...

Napisano
  • Autor

> no dobra to utrudnijmy

> auto rejestrowane w miescie [1]

> meldunek w miescie [2]

> mieszkam w miescie [3] i [4] na przemian

To gdzie realnie mieszkasz, nie ma absolutnie żadnego znaczenia (sic). Napisz lepiej, co zrobiłeś, żeby zarejestrować auto w w [1], mając meldunek w [2]. Tylko nie pisz, że auto firmowe, zarejestrowane na podmiot prawny, bo się nie liczy zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> To gdzie realnie mieszkasz, nie ma absolutnie żadnego znaczenia

> (sic). Napisz lepiej, co zrobiłeś, żeby zarejestrować auto w w

> [1], mając meldunek w [2]. Tylko nie pisz, że auto firmowe,

> zarejestrowane na podmiot prawny, bo się nie liczy

> pozdrawiam,

> bromsky

auto prywatne wszystko bez zadnej kawy czy bombonierki w urzedzie wink.gif

przemeldowalem sie ... "nieruszajac" auta oink.gifhehe.gif

Troche bylo gimnastyki w ubezpieczalni zeby mi policzyli wg realnej stawki tam gdzie auto sie porusza a nie tam jaka ma blache ok.gif

Napisano

> Polecono mi jednak pewne rozwiązanie - meldunek tymczasowy.

> Pojechałem. Meldunek tymczasowy to nie problem - wystarczy ustne

> zgłoszenie (i pokazanie aktu notarialnego własności lokalu).

czy to nie niesie ze soba koniecznosci wymiany dokumentow? i co to wogole jest? kiedy ow meldunek powinienem dokonac?

Napisano
  • Autor

> czy to nie niesie ze soba koniecznosci wymiany dokumentow? i co to

> wogole jest? kiedy ow meldunek powinienem dokonac?

Meldunek tymczasowy to taka dziwna forma meldunku, która nie wymaga zmiany dokumentów. Właśnie z tego powodu jest bardzo wygodna. Do tego, jeśli tymczasowość nie przekracza 3 miesięcy, nie trzeba wypełniać nawet żadnego wniosku.

Jest to też kolejny przykład idiotyzmu urzędniczego, gdyż swego czasu udało mi się zameldować tymczasowo nie mając żadnego stałego meldunku ("zapomniałem" wspomnieć urzędnikowi, że wymeldowałem się z adresu w dowodzie) hehe.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Meldunek tymczasowy to taka dziwna forma meldunku, która nie wymaga

> zmiany dokumentów. Właśnie z tego powodu jest bardzo wygodna. Do

> tego, jeśli tymczasowość nie przekracza 3 miesięcy, nie trzeba

> wypełniać nawet żadnego wniosku.

ale potrzeba tytul prawny do nieruchomosci w ktorej sie zamieszkuje?

Napisano

> Tak. Żebyś nie zameldował się czasowo u obcych ludzi.

to bez sensu, bo trzeba bedzie zaplacic podatek od umowy najmu..., od dochodu... itd

Napisano

> Ja to wiem, Ty to wiesz, ale dla urzędu miejsce zamieszkania =

> miejsce zameldowania.

no bo teoretycznie tak jest

jesli mieszkasz "gdzies" dluzej niz 3 dni (chyba 3 dni) to musisz miec w tym miejscu meldunek (i to juz twoja sprawa, czasowym czy staly)

Napisano

> Jakiej znowu umowy najmu?

no jesli mieszkasz gdzies to musisz udowodnic jakos ze masz prawo tam mieszkac czyli umowa najmu, tak?

Napisano

> no jesli mieszkasz gdzies to musisz udowodnic jakos ze masz prawo tam

> mieszkac czyli umowa najmu, tak?

Chyba zgode wlasciciela nieruchomosci, na zameldowanie, ale z 2 strony US pewnie chetnie by sie tym zajal gdyby sie dowiedzial.

Napisano

> no jesli mieszkasz gdzies to musisz udowodnic jakos ze masz prawo tam

> mieszkac czyli umowa najmu, tak?

Nikomu nic do tego, na jakiej podstawie mieszkasz.

Możesz być właścicielem - tu sprawa prosta.

Możesz być najemcą - tu też sprawa jest prosta -> przynosisz umowę najmu i na tej podstawie dopełniasz OBOWIĄZKU meldunkowego

Możesz nie być ani właścicielem, ani najemcą -> "kolega sobie u mnie mieszka" -> melduje Cię właściciel nieruchomości.

Możesz być rodziną właściciela -> analogicznie jak w punkcie wyżej.

Napisano

> no jesli mieszkasz gdzies to musisz udowodnic jakos ze masz prawo tam

> mieszkac czyli umowa najmu, tak?

Bierzesz pod uwagę tylko odpłatne formy przyjęcia kogoś pod swój dach.

A możesz przecież wprowadzić się do mnie ot tak, po koleżeńsku. Ja na tym nic nie zarabiam ergo nie ma od czego płacić podatku.

W tej sytuacji potrzebny Ci jest tylko mój tytuł prawny do lokalu, w którym chcesz zamieszkać.

Napisano

> Chyba zgode wlasciciela nieruchomosci, na zameldowanie, ale z 2

> strony US pewnie chetnie by sie tym zajal gdyby sie dowiedzial.

Czym? Że np. zameldowałem u siebie dziewczynę? Co najwyżej spółdzielnia mieszkaniowa może chcieć podnieść czynsz. zlosnik.gif

Napisano

> Możesz nie być ani właścicielem, ani najemcą -> "kolega sobie u mnie mieszka" -> melduje Cię właściciel > nieruchomości.

ktorys z poslow tak mieszkal... to sie przyczepili ze czerpal korzysci z tego bo nie placil za lokal....

Napisano

> ktorys z poslow tak mieszkal... to sie przyczepili ze czerpal

> korzysci z tego bo nie placil za lokal....

Teoretycznie, z pktu widzenia U.S. tak właśnie jest :-)

Napisano

> A możesz przecież wprowadzić się do mnie ot tak, po koleżeńsku. Ja na

> tym nic nie zarabiam ergo nie ma od czego płacić podatku.

Ale kolega :-) osiąga korzyść niematerialną, w wysokości takiej, jaką musiałby zapłacić za wolnorynkowy najem, więc teoretycznie osiąga taki przychód, więc teoretycznie powinien go opodatkować...

Napisano

> Czym? Że np. zameldowałem u siebie dziewczynę? Co najwyżej

> spółdzielnia mieszkaniowa może chcieć podnieść czynsz.

Lokalna parafia również będzie zainteresowana...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.