Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pomocy, nie działa sprzęgło

Featured Replies

Napisano

Czesc wszystkim,

poniewaz pojawiła mi sie typowa usterka w STILO (tak mysle po przeszukaniu archiwum) polegajaca na tym ze na pedale sprzegla mialem z 5-7cm skoku jalowego. Sprzeglo dzialalo ale byly problemy z wrzuceniem biegu wstecznego - czasami zgrzytalo i nie dalo sie wlaczyc.. Postanowilem skorzystac z opisu na autokaciku i odpowietrzyc sprzeglo.

Zrobilem jak w opisie:

-zalalem plynu hamulcowego do MAX,

-zalozylem wezyk na odpowietrznik,

-poluzowalem zawleczke na silowniku sprzegla,

-wysunalem nieco okucie wezyka aby odblokowac odpowietrznik i ....

i nic - plyn sie nie wylal. Dopiero jak pociagnalem z wezyka to z duzym trudem udalo mi sie wciagnac plyn na cala objetosc wezyka (ok.50cm). Nie przerywajac zasysania zamknalem odpowietrznik. Niestety nic to nie dalo i pedal mial dalej taki sam skok. Sprobowalem ponownie i dalej to samo.

Sprobowalem zatem inaczej. Po zaciagnieciu płynu do połowy weżyka( z dużą trudnością było to zaciąganie) poprosilem pomocnika by mi pomalu nacisnal pedal sprzegla (cos jak przy odpowietrzaniu hamulcow). Niestety ta operacja spowodowala ze pedał wpadł mu w podłoge:/ (Przy tej probie cos sssykneło) wtedy natychmiast zamknałem odpowietrznik. Niestety, teraz efekt jest taki ze pedal wpada w podłoge i nie odbija - trzeba go wyciagac reka. No i oczywiscie sprzegło nie dziala. Na koniec jeszcze raz sprobowałem na wyciagnietym pedale wyciagnac plyn. W tym celu zamiast swoich ust i przepony, wziałem kompresor, ktory ma mozliwosc zasysania i tym kopresorkiem wyciagnalem okolo 200mL plynu. Niestety pedal dalej wpada.

Czy moze mi ktos podpowiedziec gdzie tu tkwi bład?

Wydaje mi sie ze skoro uklad jest napelniony plynem a nie dziala, znaczy ze np pompa przepuszcza i moze stad problem i konieczna jest wymiana pompy lub innego elementu?

Ewentualnie jak to jeszcze jakos inaczej odpowietrzyc?

Zastanawia mnie tez to, ze według opisów na autokaciku to po poluzowaniu zawleczki wysunieciu weza hydraulicznego plyn sam powinien wyplywac. U mnie sie tak nie dzieje a nawet zaciagajac jest b. trudno zmusic go do wyplyniecia z odpowietrznika.

Byc moze tu jest jakis bład. Jak sie z tym nie uporam, bede musial auto odholowac na ASO.

Prosze o pilna pomoc, bo żony auto stoi i nie ma czym do pracy jezdzic a moze to jakis drobiazg, ktory przeoczylem i da sie samemu to przeskoczyc:/

Pozdrawiam!

Napisano

Powinieneś bez problemu zassać płyn z odpowietrznika w pozycji gdy pedał jest u góry (w pozycji normalnej). Jeśli się tak nie dzieje - to sprawdź wężyk doprowadzający płyn ze zbiorniczka - może coś go zatkało (choć powinno być tam czysto) lub jest załamany.

Jeśli pedał sprzęgła pracował na minimalnym skoku - to albo zapowietrzenie (powód też by się przydało znaleźć) lub uszczelniacz na pompie.

Nie wiem jak wizualnie jest rozwiązane w Stilo bo mam półautomat ale zasada działania jest we wszystkich Marakach taka sama.

Temat przerabiałem Saabie i Mazdzie 626 - tam pierścień gumowy na tłoku puścił i objaw jak u Ciebie - min. skok sprzęgła (zestaw naprawczy - wszystkie gumki i jak nowy).

Powodzenia. 20.GIF

Napisano
  • Autor

> Powinieneś bez problemu zassać płyn z odpowietrznika w pozycji gdy pedał jest u góry (w pozycji

> normalnej).

Ustami z duzym trudem jak pedał byl w gornej pozycji.

Jeśli się tak nie dzieje - to sprawdź wężyk doprowadzający płyn ze zbiorniczka -

> może coś go zatkało (choć powinno być tam czysto) lub jest załamany.

Płyn, ktory sie udalo odessac byl czysty.

> Jeśli pedał sprzęgła pracował na minimalnym skoku - to albo zapowietrzenie (powód też by się

> przydało znaleźć) lub uszczelniacz na pompie.

Zastanawiam sie czy wlasnie nie jest to usteka pompy, bo pedał wchodzi w podloge bez kompletnie zadnego oporu!

> Nie wiem jak wizualnie jest rozwiązane w Stilo bo mam półautomat ale zasada działania jest we

> wszystkich Marakach taka sama.

Zapewne zasada jest ta sama, ale konstrukcja sie moze roznic w jakichs detalach;)

> Temat przerabiałem Saabie i Mazdzie 626 - tam pierścień gumowy na tłoku puścił i objaw jak u

> Ciebie - min. skok sprzęgła (zestaw naprawczy - wszystkie gumki i jak nowy).

Watpie czy w stilonie ta pompka jest rozbieralna. Chyba podlega wymianie w calosci, ale jak sie myle to niech mnie ktos poprawi.

Napisano

Jeśli wszystko masz dobrze odpowietrzone to wygląda na to, że pompka sprzęgła powiedziała papa. Pompka jest nienaprawialna. Oryginał kosztuje koło 150-160 zł

Napisano
  • Autor

> Jeśli wszystko masz dobrze odpowietrzone to wygląda na to, że pompka sprzęgła powiedziała papa.

> Pompka jest nienaprawialna. Oryginał kosztuje koło 150-160 zł

Dokładnie tak jest. Była uszkodzona pompa sprzęgła. Zakupiłem nową (165PLN), wymieniłem, odpowietrzyłem bez problemu i sprzęgło dziala jak nalezy. Brak luzu jałowego

(pedał przy naciskaniu od razu ciągnie wysprzęglik) i lekko pracuje.

Jednakże po odpowietrzeniu efekt jest taki, że przy wciśnieciu sprzęgła na max, czyli do "deski" - tak jak się to zwykle robi nie można wrzucic żadnego biegu do przodu a wsteczny zgrzyta.

Z biegami oczywiscie NIC nie bylo robione i przed wymiana pompki działaly bez zarzutu.

Aby mozna bylo wrzucic bieg, musze nie wciskac sprzęgła do podłogi, tylko ok. 0,5-1cm mniej. Wtedy kazdy bieg wskakuje bez zarzutu. Także wsteczny bez zgrzytu.

Czy ktoś może podpowiedziec o co chodzi?

Jest to bardzo bez durne, że nie mogę dociskać sprzęgła do podłogi jak chcę zmienic bieg.

Proszę o sugestie. Dodam jedynie, że sprzęgło bierze około 1/3 swojego skoku licząc od podłogi. Więc wygłada ze NIBY wszystko jest prawidłowe.

Czasochłonnośc przy wymianie tejże pompki to okolo 1 godziny.

Odpowietrzanie jest grawitacyjne. Czyli starczy na odpowietrznik nalozyc weżyk, dolac plynu hamulcowego do MAX, wysunąć zawleczkę i wężyk a płyn sam poleci. Nic nie trzeba dmuchać, pompować. Zostawic w takim stanie na około 2-3min az całe powietrze z układu zejdzie, poziom płynu wtedy zmniejszy sie o 1/3.

Wczesniej tego nie mogłem zrobic mimo pompowania, dmuchania, odsysania gdyż w starej pompce zatarł sie tłok i wyrwało tłoczysko. Tłok został w połozeniu MAX wciśnięcia co spowodowało odciecie hydrolu od całej reszty układu i płyn nie mógł wypływać.

Tak więc reasumując, odpowietrzanie sprzęgła o ile wszystko jest sprawne jest bajecznie proste i nie zajmuje więcej niz 5 minut.

Wnioski końcowe: jak nie daje się odpowietrzyć, płyn nie pojawia sie samoczynnie po wysunięciu wężyka to na 99% jest uszkodzona pompa sprzęgła.

Napisano

To wszytsko juz dobrze z pompka - gratulacje ok.gif

Co do usterki to dziwny obiaw hmm.gif moze troszke zapowietzryc układ i jezdzic dalej ale to nie jest dobre rozwiazanie.

Wysprzęglik ma za duzy skok i zaczyna dodtykac przez sloneczko tarcze sprzegła i ponownie likwidowac luz... niewiem.gif

Sam jestem ciekaw co sie dzieje.

Napisano
  • Autor

> To wszytsko juz dobrze z pompka - gratulacje

> Co do usterki to dziwny obiaw moze troszke zapowietzryc układ i jezdzic dalej ale to nie jest

> dobre rozwiazanie.

No własnie, też własnie urodził mi sie taki pomysł. Może jutro go troche zapowietrze, aby uzyskac ok 1cm skoku jałowego. Choc rozwiazanie pozornie wyglada na chore :/

> Wysprzęglik ma za duzy skok i zaczyna dodtykac przez sloneczko tarcze sprzegła i ponownie

> likwidowac luz...

> Sam jestem ciekaw co sie dzieje.

Byc moze jeszcze ktoś cos napisze i sprawa sie wyjasni.

Napisano

Pół roku temu miałem podobną sytuację, luz pedału do połowy skoku i zgrzyty przy przełączaniu biegów.Po wysunięciu wężyka pedał wpadł w podłogę.Serwis naprawy pisze w jaki sposób się odpowietrza instalację sprzęgła, trzeba mieć przyrząd nr......... Wobec braku takowego przyrządu, dorobiłem redukcje z nakrętki od butelki i dmuchnąłem w zbiorniczek kompresorem.Po wydmuchaniu ok 2setek płynu, wsunięciu wężyka , wysprzęglanie do dzisiaj jest ok.

Napisano
  • Autor

Serwis naprawy pisze w jaki sposób się

> odpowietrza instalację sprzęgła, trzeba mieć przyrząd nr......... Wobec braku takowego

> przyrządu, dorobiłem redukcje z nakrętki od butelki i dmuchnąłem w zbiorniczek kompresorem.Po

> wydmuchaniu ok 2setek płynu, wsunięciu wężyka , wysprzęglanie do dzisiaj jest ok.

Nie, do odpowietrzania nie jest konieczny żaden przyrzad, prócz wężyka i butelki.

Po założeniu weżyka na odpowietrznik i zluzowaniu przewodu na siłowniku płyn z powietrzem sam schodzi z układu grawitacyjnie - starczy kilka miniut odczekać aż z odpowietrznika poleci płyn bez banieczek powietrza. Zreszta tak jest to opisane i książkach serwisowych innych pojazdów. Tak wiec u mnie sprzęgło sie odpowietrzyło idealnie a problem jest w tym że aby bieg wrzucić pedał nie może zostać wciśnięty do samej podłogi.

Jak wcisnę trochę mniej niz do końca to biegi chodzą bez zarzutu. I właśnie to jest dziwne i nie wiem o co tu chodzi.

  • 5 miesięcy później...
Napisano

Odgrzewam temat, aby dopisać swoje spostrzeżenia, które są łudząco podobne do @TunoM.

1. Objawy - jałowy skok sprzęgła, tak ok 2,3 cm

2. Po przejechaniu ok 500 km objawy nasilają się - sprzęgło wysprzęgla i łapie tuż tuż podłodze, przy minimalnym (2 - 3 cm) ruchu stopą. Pedał jest zapadnięty, nie powraca do "pełnej pozycji startowej"

3. Pomimo feleru wysprzęgla pewnie, bez skoków, szarpnieć, przypalania.

4. W momencie kulminacyjnym usterki zaczynam tracić wsteczny bieg - trudności z wrzuceniem - zgrzyty.

5. Po postoju auta ok. 5 godzin następuje delikatna poprawa

Wykonano odpowietrzanie:

cyt.

Odpowietrzanie jest grawitacyjne. Czyli starczy na odpowietrznik nałożyć wężyk, dolać płynu hamulcowego do MAX, wysunąć zawleczkę i wężyk a płyn sam poleci. Nic nie trzeba dmuchać, pompować.

Tak jak u poprzednika - na początku czynności poszły banieczki powietrza, pedał sprzęgła odbił do pozycji startowej - i niestety na tym koniec, płyn nie wlewał się tak jak być powinno...

Pomimo odpowietrzenia i lepszego "odbijania " sprzęgło nadal miało "skok jałowy"...

Cyt.

Wczesniej tego nie mogłem zrobic mimo pompowania, dmuchania, odsysania gdyż w starej pompce zatarł sie tłok i wyrwało tłoczysko. Tłok został w połozeniu MAX wciśnięcia co spowodowało odciecie hydrolu od całej reszty układu i płyn nie mógł wypływać.

Tak więc reasumując, odpowietrzanie sprzęgła o ile wszystko jest sprawne jest bajecznie proste i nie zajmuje więcej niz 5 minut.

Wnioski końcowe: jak nie daje się odpowietrzyć, płyn nie pojawia sie samoczynnie po wysunięciu wężyka to na 99% jest uszkodzona pompa sprzęgła.

Ja również zdecydowałem się na wymianę pompy sprzęgła - usługa w ASO wraz z materiałem ok. 280 zł.

Teraz wszystko działa jak należy: sprzęgło dysponuje pełnym, czynnym skokiem.

Napisano

>

> Nie, do odpowietrzania nie jest konieczny żaden przyrzad, prócz wężyka i butelki.

> Tak wiec u mnie sprzęgło sie odpowietrzyło idealnie a problem jest w tym że aby bieg wrzucić

> Jak wcisnę trochę mniej niz do końca to biegi chodzą bez zarzutu. I właśnie to jest dziwne i nie

> wiem o co tu chodzi.

Masz rację w tym co piszesz. Moim zdaniem albo pompa została wymieniona nie potrzebnie, albo awaria jej była przypadkiem.

Moim zdaniem jest uszkodzone sprzęgło. (Docisk, lub tarcza), a to dlatego że z zasady w Stilo sprzęgło rozłącza przy podłodze i nie jest regulowane. W miarę zużycia tarczy łapki wychodzą w stronę łożyska i pedał bierze coraz wyżej, aż zużycie sięgnie nitów i jest poślizg. Wydaje mi się, że na skutek awarii docisku, bądź tarczy łapki są nadmiernie wysunięte i lekkie naciśnięcie pedału rozłącza, a do oporu jakby je wyłamuje i utrudnia rozłączenie. Nie twierdzę że to masz na pewno, ale bez obejrzenia nikt rozsądny nie postawi pewnej diagnozy. Samo zapowietrzenie jak to rozważacie pewnie nic nie da, a jeśli to na krótko.

Napisano
  • Autor

> Masz rację w tym co piszesz. Moim zdaniem albo pompa została wymieniona nie potrzebnie, albo awaria

> jej była przypadkiem.

Pompa była uszkodzona na 100% - co opisałem. Zatarł się tłok i w skutek tego wyrwało tłoczysko (pręt popychający) "dyndając" sobie luźno w pompie. Oczywiście zatartego tłoka nie mogłem ruszyć nawet młotkiem. Po wymianie pompy sprzęgło jako sam mechanizm chodzi leciutko i bez skoku jałowego.

> Moim zdaniem jest uszkodzone sprzęgło. (Docisk, lub tarcza), a to dlatego że z zasady w Stilo

> sprzęgło rozłącza przy podłodze i nie jest regulowane.

Sprzęgło jest pewnie w jakimś stopniu zużyte, ale przed awarią pompy działało bez zarzutu.

>W miarę zużycia tarczy łapki wychodzą w

> stronę łożyska i pedał bierze coraz wyżej, aż zużycie sięgnie nitów i jest poślizg.

Jednak mi bierze nadal nisko przy podłodze.

>Wydaje mi

> się, że na skutek awarii docisku, bądź tarczy łapki są nadmiernie wysunięte i lekkie

> naciśnięcie pedału rozłącza, a do oporu jakby je wyłamuje i utrudnia rozłączenie.

> Nie twierdzę

> że to masz na pewno, ale bez obejrzenia nikt rozsądny nie postawi pewnej diagnozy. Samo

> zapowietrzenie jak to rozważacie pewnie nic nie da, a jeśli to na krótko.

Coś uszkodzone jest, ale co nie wiem. Obejrzeć się tego nie da, bo musiałbyś sprzęgło wyjąć z auta.

Na dzień dzisiejszy mam naprawione to w ten sposób, że pod pedał sprzęgła mam podłożony korek z butelki w taki sposób, że pedału nie da się wcisnąć do samej podłogi. Po max wciśnięciu opiera się o ten korek i wtedy następuje prawidłowe rozłączenie i bieg wchodzi leciutko jak przed awarią. Po prostu sprzęgło ma o około 1cm mniejszy skok niż normalnie - licząc od górnego położenia pedału. Taka naprawa załatwiła sprawę i teraz tak jeżdżę od kilku tys km i jest ok. Na razie wymiana sprzęgła mnie ominęła, ale pewnie kiedyś, za ileś miesięcy, lat trzeba będzie to naprawić poprzez wymianę tego co tam się zużyło.

Napisano

Pomimo wszystko ten korek to na krótką metę. Coś w mechanizmie sprzęgła musi być nie tak. Nie znam wszystkich modeli Stilonków, a może mają różne pompy tzn. różnej długości popychacze? Jeśli sam mechanizm wycisku jak piszesz jest sprawny, to może rozważ skrócenie popychacza. hmm.gif

Dobrze by było, gdyby jakiś Stiloman znający dobrze te pompy zechciał się wypowiedzieć. bow.gif

Napisano

> Pomimo wszystko ten korek to na krótką metę.

facepalm.gif

> Coś w mechanizmie sprzęgła musi być nie tak. Nie znam

> wszystkich modeli Stilonków, a może mają różne pompy tzn. różnej długości popychacze?

tak, różne długości

> Jeśli sam mechanizm wycisku jak piszesz jest sprawny, to może rozważ skrócenie popychacza.

albo założyć stary popychacz, będzie na pewno odpowiedniej długości

> Dobrze by było, gdyby jakiś Stiloman znający dobrze te pompy zechciał się wypowiedzieć.

Napisano

> tak, różne długości

> albo założyć stary popychacz, będzie na pewno odpowiedniej długości

Czytałeś TunoM. Przypuszczenia okazały się słuszne. Pewnie obejdzie się bez korka ok.gif Pozdrawiam

PS. Wymień w miarę szybko, bo możesz wyłamać pierścień wyciskowy docisku sprzęgła (łapki).

Napisano
  • Autor

> Czytałeś TunoM. Przypuszczenia okazały się słuszne. Pewnie obejdzie się bez korka Pozdrawiam

> PS. Wymień w miarę szybko, bo możesz wyłamać pierścień wyciskowy docisku sprzęgła (łapki).

Nic się nie uszkodzi, bo jest korek, więc pośpiechu nie ma, ale oczywiście dzięki za sugestie, przy najbliższej okazji sprawdzę czy popychacz jest właściwy o ile nie wyrzuciłem już tej starej pompy. Jak wyrzuciłem to nie będę miał jak tego zrobić. Czy gdzieś jest podana długość jaka ma być do 1.4-16V? Kurde, pytałem o to wcześniej i nikt nie napisał o różnych długościach popychaczy - wtedy przy wymianie zwróciłbym na to szczególną uwagę :/ Jednak wydaje mi się że porównywałem te pompy i nie było różnicy.

Oryginalną pompę kupiłem w sklepie, (który prowadzi wyłącznie fiata) do tego modelu, przed zakupem typ pompy został ustalony na podstawie numeru nadwozia.

A w których modelach popychacz miał inną długość? W 1,2 jest inna niż 1,4 a w 14 inna niz 1,6 itd??

Pozdrawiam

Napisano

> A w których modelach popychacz miał inną długość? W 1,2 jest inna niż 1,4 a w 14 inna niz 1,6 itd??

Jak pisałem ja nie znam wszystkich modeli, ale jak pisze kolo. KrzP, długości są różne. Jeśli tak jest, a nie masz starego popychacza, to wymontuj ten dłuższy (?) i utnij na miarę. Długość powinna być taka, że w spoczynku popychacz nie może dotykać tłoczka. Powinien mieć nie duży luz, ale wyraźny. Wystarczy kilka dych, i musi być OK. Można też sprawdzić w ten sposób Twój, aktualnie zamontowany. Jeśli jest za długi to luzu nie będzie żadnego.

Napisano

Gdzieś mam pompke od 1,9jtd sprawdze jej długość.

Napisano

> A w których modelach popychacz miał inną długość? W 1,2 jest inna niż 1,4 a w 14 inna niz 1,6 itd??

> Pozdrawiam

na pewno różne długości są między 1.8 a 1.6

Napisano
  • Autor

Spróbuję to sprawdzić jak tylko mróz nieco odpuści wink.gif . Wczoraj szukałem starej pompy, ale widocznie poszła na hasiok więc nie ustalę na 100% czy były między nimi różnicę. Jednak zwykle przed wymianą porównuję dokładnie części i tak sobie myślę, że jakby popychacze były różnej długości to chyba nie mógłbym tego nie zauważyć. Jednak oczywiście szansa, że coś przeoczyłem istnieje.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.