Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

gwint w zimie

Featured Replies

Napisano

Jak to jest z gwintowanym zawieszeniem: można jeździć w zimie czy nie? Z tego co wiem to sporo ludzi wyciąga gwint na zime bo coś sie tam może zniszczyć. Ja aktualnie rozmyślam nad zimowym setupem i prawdę mówiąc najbardziej pasiłby mi gwint.

Napisano

> Jak to jest z gwintowanym zawieszeniem: można jeździć w zimie czy nie? Z tego co wiem to sporo

> ludzi wyciąga gwint na zime bo coś sie tam może zniszczyć. Ja aktualnie rozmyślam nad zimowym

> setupem i prawdę mówiąc najbardziej pasiłby mi gwint.

sporo ludzi nie jezdzi też samochodem w zimę w tym ja.......... grinser006.gif

zakładaj tylko pamiętaj aby w miare o nie dbać,tzn płukać z soli w miare możliwości...... smirk.gif

Napisano

> sporo ludzi nie jezdzi też samochodem w zimę w tym ja..........

> zakładaj tylko pamiętaj aby w miare o nie dbać,tzn płukać z soli w miare możliwości......

i o konserwacji silikonem w sprayu zlosnik.gif

Napisano

> Jak to jest z gwintowanym zawieszeniem: można jeździć w zimie czy nie? Z tego co wiem to sporo

> ludzi wyciąga gwint na zime bo coś sie tam może zniszczyć. Ja aktualnie rozmyślam nad zimowym

> setupem i prawdę mówiąc najbardziej pasiłby mi gwint.

zawalic smarem a po zimie wyczyscic

Napisano

No to mam juz pierwsze wrażenia z jazdy zimą niskim autem.

1. Sprawdziłam, ze faktycznie po dłuższej jeździe po śniegu mamy zapchane nadkola i podczas jazdy towarzyszy nam złowrogie skrobanie powiązanie z nieodpartym uczuciem trzymaniem auta za kuper hahaha.gif w czasie kiedy chcemy dodać gazu. Upierdliwa sprawa zwłaszcza gdy ktoś dba o spalanie.

2. Jadąc dziś do pracy czułam się jak wybraniec. Może kojarzycie jak w Kubusiu Puchatku osiołek ma zawsze ciemną chmurkę nad sobą mimo ze całe niebo jest piękne i słonecznie? No to ja tak miałam dzisiaj. Tylko nade mną padał śnieg. Chwile zajęło mi dojście do tego czemu to akurat na mnie padło ale już wiem zderzak sobie zagarniał śnieg a potem w cudowny sposób zarzucał mi na maskę. Trochę to głupio wyglądało z daleka bo tylko ja miałam włączone wycieraczki i czułam się jak w czasie zamieci. ;-)

3. Normalne auto zostawia na śniegu dwa ślady kół a mój pug zamiata cała ulicę zostawiając rynienkę po tłumiku. Powinnam dostawać jakiś dodatek drogowy za odśnieżanie. hahaha.gifhahaha.gif

4. Wszystko przeraźliwie trzeszczy w środku. :kwasny: Nie dość ze jest zimno a plastiki tego nie lubią to jeszcze jest twardo co wzmaga efekty specjalne i wszelkie doznania słuchowe. Wypchałam puga gąbeczką ale szybkość z jaką kolejne elementy zaczynają trzeszczeć jest nieproporcjonalna do szybkości z jaką wypycham puga. blush.gifops:

5. Rano wszyscy podjechali sobie na zaśnieżony parking a ja co? Musiałam go sobie odkopać. Piękna sprawa jak się spieszymy do pracy. Na wcześniej odkopanym stanąć nie mogłam bo tam jest krawężnik na który nie wjadę... wink.gif

Reasumując zastanówcie się czy efekty wzrokowe (bo na pewno niskie auto wygląda ładnie) są warte obniżania auta. Jest to upierdliwe bo zaczyna się jeździć tam gdzie się da a nie tam gdzie się chce. Co dla tych którzy lubią jazdę bywa męczące. Zaczynam tęsknic za pugiem który wszędzie wjedzie i przyznam ze teraz z perspektywy czasu nie obniżyłabym puga kolejny raz. Najgorsze jest to ze obniżenie a tym samym utwardzenie prowadzi do nieuchronnego rozklekotania auta. Nie czuje się tego do momentu kiedy nie wsiądzie się do innego autka.

Napisano

> No to mam juz pierwsze wrażenia z jazdy zimą niskim autem.

> 1. Sprawdziłam, ze faktycznie po dłuższej jeździe po śniegu mamy zapchane nadkola i podczas jazdy

> czuje się tego do momentu kiedy nie wsiądzie się do innego autka.

chwileczke w tym tekscie nigdzie nie jest napisane ze dotyczy to gwintu, z kitem wlasnie jest taka jazda w zimie, przerabialem to. gwint po to ma regulacje zeby podniesc auto na zime i nie robic konkurencji plugom ...

Napisano

> chwileczke w tym tekscie nigdzie nie jest napisane ze dotyczy to gwintu, z kitem wlasnie jest taka

> jazda w zimie, przerabialem to. gwint po to ma regulacje zeby podniesc auto na zime i nie

> robic konkurencji plugom ...

ok.gif jesli ktos wsadza gwinta do auta, ktorym jezdzi na codzien to oczywistoscia powinno byc ze kreci go w gore przed zima, w przeciwnym wypadku lepiej wydac mniejsze pieniadze na kit springi.

Napisano
  • Autor

> No to mam juz pierwsze wrażenia z jazdy zimą niskim autem.

wtf? facepalm.gif co to ma wspólnego z gwintem? niewiem.gif

Napisano

> 2. Jadąc dziś do pracy czułam się jak wybraniec. Może kojarzycie jak w Kubusiu Puchatku osiołek ma

> zawsze ciemną chmurkę nad sobą mimo ze całe niebo jest piękne i słonecznie? No to ja tak

> miałam dzisiaj. Tylko nade mną padał śnieg. Chwile zajęło mi dojście do tego czemu to akurat

> na mnie padło ale już wiem zderzak sobie zagarniał śnieg a potem w cudowny sposób zarzucał mi

> na maskę. Trochę to głupio wyglądało z daleka bo tylko ja miałam włączone wycieraczki i czułam

> się jak w czasie zamieci. ;-)

Ah te mulher.gif porównanie pierwsza klasa 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> jesli ktos wsadza gwinta do auta, ktorym jezdzi na codzien to oczywistoscia powinno byc ze

> kreci go w gore przed zima, w przeciwnym wypadku lepiej wydac mniejsze pieniadze na kit

> springi.

i dlatego czeka juz w garazyku gewinde by w zimie nie stracic nerwow zlosnik.gifhehe.gif

Napisano

> No to mam juz pierwsze wrażenia z jazdy zimą niskim autem.

> 1. Sprawdziłam, ze faktycznie po dłuższej jeździe po śniegu mamy zapchane nadkola i podczas jazdy

> towarzyszy nam złowrogie skrobanie powiązanie z nieodpartym uczuciem trzymaniem auta za kuper

> w czasie kiedy chcemy dodać gazu. Upierdliwa sprawa zwłaszcza gdy ktoś dba o spalanie.

> 2. Jadąc dziś do pracy czułam się jak wybraniec. Może kojarzycie jak w Kubusiu Puchatku osiołek ma

> zawsze ciemną chmurkę nad sobą mimo ze całe niebo jest piękne i słonecznie? No to ja tak

> miałam dzisiaj. Tylko nade mną padał śnieg. Chwile zajęło mi dojście do tego czemu to akurat

> na mnie padło ale już wiem zderzak sobie zagarniał śnieg a potem w cudowny sposób zarzucał mi

> na maskę. Trochę to głupio wyglądało z daleka bo tylko ja miałam włączone wycieraczki i czułam

> się jak w czasie zamieci. ;-)

> 3. Normalne auto zostawia na śniegu dwa ślady kół a mój pug zamiata cała ulicę zostawiając rynienkę

> po tłumiku. Powinnam dostawać jakiś dodatek drogowy za odśnieżanie.

> 4. Wszystko przeraźliwie trzeszczy w środku. :kwasny: Nie dość ze jest zimno a plastiki tego nie

> lubią to jeszcze jest twardo co wzmaga efekty specjalne i wszelkie doznania słuchowe.

> Wypchałam puga gąbeczką ale szybkość z jaką kolejne elementy zaczynają trzeszczeć jest

> nieproporcjonalna do szybkości z jaką wypycham puga. ops:

> 5. Rano wszyscy podjechali sobie na zaśnieżony parking a ja co? Musiałam go sobie odkopać. Piękna

> sprawa jak się spieszymy do pracy. Na wcześniej odkopanym stanąć nie mogłam bo tam jest

> krawężnik na który nie wjadę...

> Reasumując zastanówcie się czy efekty wzrokowe (bo na pewno niskie auto wygląda ładnie) są warte

> obniżania auta. Jest to upierdliwe bo zaczyna się jeździć tam gdzie się da a nie tam gdzie się

> chce. Co dla tych którzy lubią jazdę bywa męczące. Zaczynam tęsknic za pugiem który wszędzie

> wjedzie i przyznam ze teraz z perspektywy czasu nie obniżyłabym puga kolejny raz. Najgorsze

> jest to ze obniżenie a tym samym utwardzenie prowadzi do nieuchronnego rozklekotania auta. Nie

> czuje się tego do momentu kiedy nie wsiądzie się do innego autka.

co do nadkoli zgadza sie , druga sprawa ja podniosłem zima gwinta dopiero wtedy gdy zawislem wyjezdzajac z garazy autko sie osunelo z koleiny i wpadlem w nia zatrzymalem sie ladnie na wachaczach na podlodze itd. skrzynia lezala wiec co?? lewarek do reki klucz i jazda pojechałem jakies 5 centow w górę i bylo mozna jechac spokojnie jak kazdy uzytkownik auta ,co do gwintu jedno wiem bynajmniej narazie nie mam zamiaru miec auta na seryjnym zawiasie, seria to ZŁO rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Jak to jest z gwintowanym zawieszeniem: można jeździć w zimie czy nie? Z tego co wiem to sporo

> ludzi wyciąga gwint na zime bo coś sie tam może zniszczyć. Ja aktualnie rozmyślam nad zimowym

> setupem i prawdę mówiąc najbardziej pasiłby mi gwint.

tak jak koledzy napisali smar zalatwia sprawe na zime smarowac, na wiosne wyczyscic i polozyc cienka warstwe ewentualnie jak pisali smar w spreyu do konserwacji choc ja polecam ta pierwsza metode w czasie zimy krecilem talerzyki reka nigdy sie nie zapiekły pozdro

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.