Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

skierowanie na badanie po wypadku

Featured Replies

Napisano

witam

Kilka msc temu mialem wypadek, nie zostałem uznany sprawcą jednak wypadek był śmiertelny i zostałem skierowany na badania do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy.

I przy rejestracji okazuje się że mam zapąłcić 300zł icon_eek.gif.

Czy to rzeczywiście powinienem płaciś skoro przez policje zostałem skierowany, nie zostałem uznany sprawcą.

Wie ktoś coś w takiej sprawie???

Napisano

> witam

> Kilka msc temu mialem wypadek, nie zostałem uznany sprawcą jednak wypadek był śmiertelny i zostałem

> skierowany na badania do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy.

> I przy rejestracji okazuje się że mam zapąłcić 300zł .

> Czy to rzeczywiście powinienem płaciś skoro przez policje zostałem skierowany, nie zostałem uznany

> sprawcą.

> Wie ktoś coś w takiej sprawie???

Jechaleś służbowo, czy prywatnie? icon_rolleyes.gif

Badania medycyny pracy finansuje pracodawca.

Napisano

> witam

> Kilka msc temu mialem wypadek, nie zostałem uznany sprawcą jednak wypadek był śmiertelny i zostałem

> skierowany na badania do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy.

> I przy rejestracji okazuje się że mam zapąłcić 300zł .

> Czy to rzeczywiście powinienem płaciś skoro przez policje zostałem skierowany, nie zostałem uznany

> sprawcą.

> Wie ktoś coś w takiej sprawie???

Badania psycho- techniczne.... nie ważne czy byłeś sprawcą czy tylko brałeś udział. Ja po wypadku, którego sprawcą był pijany rowerzysta (tylko on został ranny) też musiałem je przejść w wyznaczonym terminie. Oczywiście mój koszt no.gifno.gif

Napisano

Kto wymyslil taki nonsens?

Jaki cel ma przechodzenie takich badan, po wypadku z nie swojej winy to po pierwsze?

A nawet zakladajac, ze rzeczywiscie trzeba to zrobic, to chyba powinnien byc koszt pokryty przez ubezpieczyciela sprawcy.

Napisano

> A nawet zakladajac, ze rzeczywiscie trzeba to zrobic, to chyba powinnien byc koszt pokryty przez

> ubezpieczyciela sprawcy.

Teoretycznie mógłbyś dochodzić zwrotu kosztów, mój przypadek był inny.... pijany rowerzysta nie posiadał żadnego OC. Wszystkie koszty będące następstwem wypadku musiałem pokryć sam. Co więcej później sąd umorzył sprawę w sprawie spowodowania wypadku po % ze względu na fakt, iż sprawca był jedynym poszkodowanym (rannym) facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

Taki wyrywek ustawy znalazłem na szybko:

Quote:

"USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.03.58.515 tekst jednolity z późn. zm.).

Art. 122.

Badaniu lekarskiemu przeprowadzanemu w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem podlega:

osoba ubiegająca się o wydanie prawa jazdy;

osoba ubiegająca się o przywrócenie uprawnienia do kierowania pojazdem cofniętego ze względu na stan zdrowia;

kierujący pojazdem skierowany przez organ kontroli ruchu drogowego, jeżeli:

uczestniczy w wypadku drogowym, w następstwie którego jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu,

kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu


Nie wiem jak jest obecnie, ja swoją przygodę miałem w 2007 r. Pierwsze pół godziny to śmieszna ankieta, potem już typowe badania, głównie wzroku, koncentracji i refleksu.

Napisano

> Badania psycho- techniczne.... nie ważne czy byłeś sprawcą czy tylko brałeś udział.

ale co to znaczy brac udział? Czy byc kierowcą samochodu, który brał udział w wypadku? Czy może też pasażerem? I co to znaczy brał udział? Tylko np. potrącił pieszego, albo się zderzył z innym autek, kierowca którego został ciężko ranny? Czy też został pukniety np. w karambolu 5 samochodów, w którym ktoś zginał lub został ranny?

Może głupie pytanie ale w kraju pełnym nonsensów wszystko jest możliwe sick.gif

Cel tych bzdurnych badań IMO jest jasny - wyciąganie kasy od ludzi. A juz skandalem jest to, ze nawet w sytuacji, gdy wypadek spowodował np. jakiś pijak na rowerze frown.gif

Napisano

> ale co to znaczy brac udział? Czy byc kierowcą samochodu, który brał udział w wypadku? Czy może też

> pasażerem? I co to znaczy brał udział? Tylko np. potrącił pieszego, albo się zderzył z innym

> autek, kierowca którego został ciężko ranny? Czy też został pukniety np. w karambolu 5

> samochodów, w którym ktoś zginał lub został ranny?

> Może głupie pytanie ale w kraju pełnym nonsensów wszystko jest możliwe

> Cel tych bzdurnych badań IMO jest jasny - wyciąganie kasy od ludzi. A juz skandalem jest to, ze

> nawet w sytuacji, gdy wypadek spowodował np. jakiś pijak na rowerze

Przytoczyłem fragment kodeksu.... To policja decyduje czy wysłać kierowcę na badania po wypadku. Czy słusznie? To już pytanie do ustawodawcy. Ze swojego doświadczenia, mogę powiedzieć, że zdarzenie w którym brałem udział, nie miało wpływu na moje predyspozycje co do prowadzenia pojazdów (poza lekkim szokiem związanym z samą sytuacją wymuszenia pierwszeństwa przez rowerzystę po %%%, który minął po kilkunastu godzinach). Po wypadku nikt Ci prawa jazdy nie zatrzymuje, a zaproszenie na badanie dostałem po ok. dwóch miesiącach po incydencie. Czyli co... przez 2 miesiące mogłem prowadzić pojazdy, posiadając teoretycznie jakieś przeciwwskazania co do tego? mlot.gif

Napisano

> Przytoczyłem fragment kodeksu.... To policja decyduje czy wysłać kierowcę na badania po wypadku.

> Czy słusznie? To już pytanie do ustawodawcy. Ze swojego doświadczenia, mogę powiedzieć, że

> zdarzenie w którym brałem udział, nie miało wpływu na moje predyspozycje co do prowadzenia

> pojazdów (poza lekkim szokiem związanym z samą sytuacją wymuszenia pierwszeństwa przez

> rowerzystę po %%%, który minął po kilkunastu godzinach). Po wypadku nikt Ci prawa jazdy nie

> zatrzymuje, a zaproszenie na badanie dostałem po ok. dwóch miesiącach po incydencie. Czyli

> co... przez 2 miesiące mogłem prowadzić pojazdy, posiadając teoretycznie jakieś

> przeciwwskazania co do tego?

czyli potwierdza to moja tezę, że pewnie chodzi o kasę

a z drugiej strony mamy w kraju b...l jak za Rzeczpospolitej szlacheckiej zlosnik.gif

IMO dobry prawnik pewnie wyciągnąłby od pijaka na rowerze (z powództwa cywilnego) kasę - nie tylko za badania, ale i też straty moralne itp.

Napisano

> IMO dobry prawnik pewnie wyciągnąłby od pijaka na rowerze (z powództwa cywilnego) kasę - nie tylko za badania, ale i też straty moralne itp.

Do tego nie trzeba prawnika o szczególnych zdolnościach, pytanie brzmi, czy alkoholowy hobbysta ma jakikolwiek majątek z którego można przeprowadzić egzekucję ... w 99 przypadkach na 100 "Nie" tongue.gif

Napisano

> Do tego nie trzeba prawnika o szczególnych zdolnościach, pytanie brzmi, czy alkoholowy hobbysta ma

> jakikolwiek majątek z którego można przeprowadzić egzekucję ... w 99 przypadkach na 100 "Nie"

Dokładnie. W swoim przypadku zrobiłem "wywiad środowiskowy" i okazało się, że menel mieszka z podstarzałą matką i bratem inwalidą na wsi ( incydent miał miejsce około 150 km od moich okolic), nie pracuje, dorabia od czasu do czasu na czarno itp. itd. Więc odpuściłem, bo co innego mogłem zrobić oslabiony.gif

Napisano

> Teoretycznie mógłbyś dochodzić zwrotu kosztów, mój przypadek był inny.... pijany rowerzysta nie

> posiadał żadnego OC. Wszystkie koszty będące następstwem wypadku musiałem pokryć sam.

A NNW? Przecież od tego jest to ubezpieczenie niewiem.gif

Napisano

> A NNW? Przecież od tego jest to ubezpieczenie

Nie wiem jak Twoje, ale moje ówczesne obejmowało - trwałe następstwa nieszczęśliwych wypadków lub śmierć w czasie podróży samochodem. spy.gif Obecne z tego co się orientuje również. Może wprowadziłem w błąd. Miałem na myśli koszty związane z naprawą auta po incydencie. Na szczęście ani ja, ani nikt z moich pasażerów nie odniósł żadnych obrażeń.

Napisano

> Nie wiem jak Twoje, ale moje ówczesne obejmowało - trwałe następstwa nieszczęśliwych wypadków lub

> śmierć w czasie podróży samochodem. Obecne z tego co się orientuje również. Może

> wprowadziłem w błąd. Miałem na myśli koszty związane z naprawą auta po incydencie. Na

> szczęście ani ja, ani nikt z moich pasażerów nie odniósł żadnych obrażeń.

To ja źle zrozumiałem ok.gif Myślałem, że jakieś szkody osobowe. A blachę trzeba było z AC zrobić a TU by już sobie regres zrobiło zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.