Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Praca "skoczek"?

Featured Replies

Napisano

Hejka. Ciężki rok ten 2013 i pewnie będę musiał wsiąść za sterami dużych puszek. Zastanawiam się w jaki sposób pogodzić jazdę z rodziną i studiami??

Są kierowcy skoczkowie i tak myślę o takiej formie pracy. Tylko jak to ugryźć aby składki odprowadzać i mieć pełne ubezpieczenie? hmm.gif

Macie jakieś sugestie?

Napisano

> Hejka. Ciężki rok ten 2013 i pewnie będę musiał wsiąść za sterami dużych puszek. Zastanawiam się w

> jaki sposób pogodzić jazdę z rodziną i studiami??

> Są kierowcy skoczkowie i tak myślę o takiej formie pracy. Tylko jak to ugryźć aby składki

> odprowadzać i mieć pełne ubezpieczenie?

> Macie jakieś sugestie?

Ja własnie po weekendzie wracam z ostatniej trasy w tej firmie i przenoszę się do firmy na stałe kółka. Poniedziałek wyjazd, piątek powrót. Na studia już się chyba w tym roku nie załapię, chyba, że na semestr zimowy ale taki mam plan ok.gif

Napisano
  • Autor

> Ja własnie po weekendzie wracam z ostatniej trasy w tej firmie i przenoszę się do firmy na stałe

> kółka. Poniedziałek wyjazd, piątek powrót. Na studia już się chyba w tym roku nie załapię,

> chyba, że na semestr zimowy ale taki mam plan

U mnie w okolicy stałe kółka to Hiszpania i Anglia dwa razy i powrót do domu hehe.gif

Napisano

> U mnie w okolicy stałe kółka to Hiszpania i Anglia dwa razy i powrót do domu

Takie coś to nie ;p

Ja trafiłem na firmę przez przypadek. Kierowcy i mechanik bardzo dobrze się o szefie wypowiadali (a to bardzo ważne bo ja o swoim nie potrafiłbym nic pozytywnego powiedzieć). Firma niewielka, nawet nie ma jej w spisie na wadze ciężkiej. Autka dwuletnie 460 DXi I-Shift ale niestety z kabiną Premium ;p Także szukaj, życzę powodzenia!

A P.S. Nigdy nie wezmę żadnego kierowcy na stopa co wraca na weekend do chaty. Jak się godzi na taką robotę i psuje rynek to niech sobie na ośle wraca...

Napisano
  • Autor

> Takie coś to nie ;p

> Ja trafiłem na firmę przez przypadek. Kierowcy i mechanik bardzo dobrze się o szefie wypowiadali (a

> to bardzo ważne bo ja o swoim nie potrafiłbym nic pozytywnego powiedzieć). Firma niewielka,

> nawet nie ma jej w spisie na wadze ciężkiej. Autka dwuletnie 460 DXi I-Shift ale niestety z

> kabiną Premium ;p Także szukaj, życzę powodzenia!

> A P.S. Nigdy nie wezmę żadnego kierowcy na stopa co wraca na weekend do chaty. Jak się godzi na

> taką robotę i psuje rynek to niech sobie na ośle wraca...

A czemu psuje rynek??

Napisano

> Takie coś to nie ;p

> Ja trafiłem na firmę przez przypadek. Kierowcy i mechanik bardzo dobrze się o szefie wypowiadali (a

> to bardzo ważne bo ja o swoim nie potrafiłbym nic pozytywnego powiedzieć). Firma niewielka,

> nawet nie ma jej w spisie na wadze ciężkiej. Autka dwuletnie 460 DXi I-Shift ale niestety z

> kabiną Premium ;p Także szukaj, życzę powodzenia!

> A P.S. Nigdy nie wezmę żadnego kierowcy na stopa co wraca na weekend do chaty. Jak się godzi na

> taką robotę i psuje rynek to niech sobie na ośle wraca...

Oj chyba nigdy nie byłeś w takiej sytuacji, że do domu brakło 3-4 godziny, a żeby je dojechać to 45h miniumum do wykręcenia... Ja przez prawie 3 lata pracy wracałem na stopa może z 5 razy i nie zauważyłem żebym psuł rynek.

Napisano
  • Autor

> Oj chyba nigdy nie byłeś w takiej sytuacji, że do domu brakło 3-4 godziny, a żeby je dojechać to

> 45h miniumum do wykręcenia... Ja przez prawie 3 lata pracy wracałem na stopa może z 5 razy i

> nie zauważyłem żebym psuł rynek.

No własnie, ja nie rozumiem tego "psucia rynku"?? niewiem.gif

Napisano

> Oj chyba nigdy nie byłeś w takiej sytuacji, że do domu brakło 3-4 godziny, a żeby je dojechać to

> 45h miniumum do wykręcenia... Ja przez prawie 3 lata pracy wracałem na stopa może z 5 razy i

> nie zauważyłem żebym psuł rynek.

Oj nie gniewaj się grinser006.gif

Napisano

> No własnie, ja nie rozumiem tego "psucia rynku"??

Bo jak ja jeszcze w podstawówce będąc jeździłem ze swoim wujkiem to wszyscy wracali na weekend do domu. A potem pojawił się jeden taki co nie musi, drugi co mu się w kabinie podoba i się porobiło. Są formy, że auta w ogóle nie zjeżdżają do Polski tylko kręcą się po UE a kierowca w sobotę się z kimś zabiera, zajeżdża na noc, przespać się w domu i w niedzielę rano z chłodniami startuje, żeby w poniedziałek ruszyć swoim autem. Ostatnio byłem na rozmowie w takiej firmie, ale zanim do szefa to poszedłem kierowców na placu podpytać. I mi mówi, że co jeden weekend należy do szefa a drugi do kierowcy. Nie zawsze uda się auto ściągnąć do domu ale można sobie co ten drugi weekend wrócić na stopa. Miałem ochotę mu się roześmiać w twarz. Gdyby się ludzie na coś takiego nie godzili to byśmy dalej jeździli normalnie i spędzali weekendy w domu a nie w kabinach na zaszczanych parkingach. Dlatego nigdy takiego przydupasa szefa nie podwiozę. Chyba, że faktycznie był plan zjazdu do domu ale stau czy coś i zabrakło 100km (choć ja wtedy bym wrócił na ciepły obiadek i opisał wydruk).

Napisano

> Bo jak ja jeszcze w podstawówce będąc jeździłem ze swoim wujkiem to wszyscy wracali na weekend do

> domu

Kiedyś w PL nie obowiązywały przepisy AETR.

. A potem pojawił się jeden taki co nie musi, drugi co mu się w kabinie podoba i się

> porobiło. Są formy, że auta w ogóle nie zjeżdżają do Polski tylko kręcą się po UE a kierowca w

> sobotę się z kimś zabiera, zajeżdża na noc, przespać się w domu i w niedzielę rano z

> chłodniami startuje, żeby w poniedziałek ruszyć swoim autem.

Przychodząc do pracy do tej firmy godzą się takie warunki, nikt ich na siłe tam nie trzyma.

Ostatnio byłem na rozmowie w

> takiej firmie, ale zanim do szefa to poszedłem kierowców na placu podpytać. I mi mówi, że co

> jeden weekend należy do szefa a drugi do kierowcy. Nie zawsze uda się auto ściągnąć do domu

> ale można sobie co ten drugi weekend wrócić na stopa. Miałem ochotę mu się roześmiać w twarz.

> Gdyby się ludzie na coś takiego nie godzili to byśmy dalej jeździli normalnie i spędzali

> weekendy w domu a nie w kabinach na zaszczanych parkingach. Dlatego nigdy takiego przydupasa

> szefa nie podwiozę. Chyba, że faktycznie był plan zjazdu do domu ale stau czy coś i zabrakło

> 100km (choć ja wtedy bym wrócił na ciepły obiadek i opisał wydruk).

Wielu kierowców pracuje w firmch oddalonych od swojego miejsca zamieszkania pół Polski. Nawet jeśłi każdy weekend wraca na bazę to też chce się dostać do domu "okazją". Ci kierowcy to też "przydupasy szefów" i psują rynek ?

Pojedź do Hiszpani i zobaczymy czy wrócisz na weekend. yay.gif

Napisano

> Kiedyś w PL nie obowiązywały przepisy AETR.

> . A potem pojawił się jeden taki co nie musi, drugi co mu się w kabinie podoba i się

> Przychodząc do pracy do tej firmy godzą się takie warunki, nikt ich na siłe tam nie trzyma.

Bo już na prawdę ciężko znaleźć normalną firmę, żeby weekendy spędzać w domu. I to przez kierowców samych właśnie...

> Ostatnio byłem na rozmowie w

> Wielu kierowców pracuje w firmch oddalonych od swojego miejsca zamieszkania pół Polski. Nawet jeśłi

> każdy weekend wraca na bazę to też chce się dostać do domu "okazją". Ci kierowcy to też

> "przydupasy szefów" i psują rynek ?

Firma transportowa jest za każdym rogiem wink.gif

> Pojedź do Hiszpani i zobaczymy czy wrócisz na weekend.

Jeździłem do Hiszpanii. W tygodniu nie zawsze się dało odrobić ale następny weekend miałem wtedy 3 dniowy. Pełne 3 dni, nie, że wracam w sobotę po południu i w poniedziałek w południe ruszam - to nie są 3 dni ;p

Napisano

> Bo już na prawdę ciężko znaleźć normalną firmę, żeby weekendy spędzać w domu. I to przez kierowców

> samych właśnie...

tu się nie zgodzę ,że przez kierowców. są fabryki pracujące non stop. wymagają one ciągłości dostaw lub odbioru towaru , także w soboty i niedziele. Co z dostawą towaru z PL np do francji na poniedziałek ? musisz wyjechać na weekend, inaczej nie dojedziesz

> Firma transportowa jest za każdym rogiem

Fakt . kilka lat temu namnożyło się tego ale też sporo upadło.Uważasz ,że kierowcy szukają firm daleko od domu bo co ? Może są firmy pod ich domem lub blisko ale z kasą lub wypłacalnością jest trochę na bakier. Dlatego pracują w odległej firmie bo daje lepsze warunki , np powrót na weekendy, pewną kasę, lepszą kasę. Siedzę w transporcie od szkoły ( o żeś , to 20 lat już będzie yikes.gif) , trochę się różnych ludzi i zdarzeń przewinęlo.

> Jeździłem do Hiszpanii. W tygodniu nie zawsze się dało odrobić ale następny weekend miałem wtedy 3

> dniowy. Pełne 3 dni, nie, że wracam w sobotę po południu i w poniedziałek w południe ruszam -

> to nie są 3 dni ;p

to pogratulować szefa. każdy skrócony ( poniżej 45 godz) odpoczynek tygodniowy trzeba odebrać do 3 tygodnia i z tego przepisu dużo firm korzysta.

Napisano

> tu się nie zgodzę ,że przez kierowców. są fabryki pracujące non stop. wymagają one ciągłości dostaw

> lub odbioru towaru , także w soboty i niedziele. Co z dostawą towaru z PL np do francji na

> poniedziałek ? musisz wyjechać na weekend, inaczej nie dojedziesz

> Fakt . kilka lat temu namnożyło się tego ale też sporo upadło.Uważasz ,że kierowcy szukają firm

> daleko od domu bo co ? Może są firmy pod ich domem lub blisko ale z kasą lub wypłacalnością

> jest trochę na bakier. Dlatego pracują w odległej firmie bo daje lepsze warunki , np powrót na

> weekendy, pewną kasę, lepszą kasę. Siedzę w transporcie od szkoły ( o żeś , to 20 lat już

> będzie ) , trochę się różnych ludzi i zdarzeń przewinęlo.

> to pogratulować szefa. każdy skrócony ( poniżej 45 godz) odpoczynek tygodniowy trzeba odebrać do 3

> tygodnia i z tego przepisu dużo firm korzysta.

Mam wrażenie, że w którymś momencie Cię uraziłem - nie chciałem, przepraszam.

Mało kto wie, że pauza 45 poza domem lub poza firmą liczy się tylko jako 24. Więc kręcenie 45 na parkingu mija się z celem. Oczywiście sprawdza to pewnie tylko inspekcja pracy ale w AETR jest taki zapis.

Napisano

> Mam wrażenie, że w którymś momencie Cię uraziłem - nie chciałem, przepraszam.

Nie uraziłeś mnie, nie należę do obrażalskich i kłótliwych 893goodvibes.gif

> Mało kto wie, że pauza 45 poza domem lub poza firmą liczy się tylko jako 24.

To fakt i prawda.

Więc kręcenie 45 na

> parkingu mija się z celem.

niekiedy nie ma innego wyjścia - wyjeżdzisz limit godzin , zakazy letnie itd.

Oczywiście sprawdza to pewnie tylko inspekcja pracy ale w AETR jest

> taki zapis.

Są kontrole i dobrze, z drugiej strony nie życzę nikomu kontroli.

Nie zabierasz kierowców - twoja sprawa , może kiedyś bedziesz musiał skorzystać z "okazji". postoisz przy drodze, zobaczysz jak to jest . nie życzę tego nikomu.

Szerokości wszystkim.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.