Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda w EU i ubezpieczenie - moja historia

Featured Replies

Napisano

> Owszem. Ale myślę, że jako klient nie powinienem znać procedur. Bo ubezpieczenie jest dla

> Kowalskiego z ulicy, którego nic nie powinno obchodzić, nie dla profesjonalisty, który

> poświęcił część swojego życia na poznanie rynku ubezpieczeń i studiowanie wszystkich OWU.

Na pewno wiesz jakie problemy stwarza dla poszkodowanego zwykła kolizja w kraju. Udowadnianie winy, zaniżanie kosztorysów, problemy z samochodem zastępczym, długie płatności, wątpliwej jakości naprawy. Już w takiej sytuacji trzeba mieć jakąś wiedzę, żeby się nie dać 270747800-sex.gif Można więc powiedzieć, że Twój przypadek nie odbiegał znacząco od przyjętego w tym kraju standardu.

> Byłbym w stanie zapłacić za święty spokój. Wrzucając to w koszty leasingu różnica będzie pomijalna.

> Sęk w tym, że w naszym pięknym kraju ubezpieczenia różnią się tylko ceną, warunkami już nie

> bardzo.

> Więc nic dziwnego że każdy wybiera najtańsze. Skoro i tak zostanie na lodzie to po co przepłacać?

> Marek napisał, że Lexus by mu dał to czego nie daje ubezpieczalnia. Ale nie o to chodzi. Założę

> się, że gdyby chciał to na jego rynku jest opcja "mam wszystko gdzieś - oni się martwią" a u

> nas takiej nie kupisz, niezależnie od ceny. Ba, sam widziałeś że nawet zwykłe ubezpieczenia

> działają zupełnie inaczej niż nasze.

Obawiam się niestety, że w Polsce zbyt małe jest zapotrzebowanie na takie usługi. Skoro Polak potrafi przy obecnym układzie jeszcze dla siebie zgarnąć sporo to po co mu jakieś wypasione ubezpieczenia, za które zapłaci więcej i na przysłowiowy akumulator nie zostanie? Polska pod pewnymi względami jest w tyle i trzeba się z tym pogodzić

Napisano
  • Autor

> Przeciez Ci napisalem, ze ja mam wszystko o trzeba ale za wiecej. Troche nie rozumiem jestes

> bogaczem z DG Wiec te koszty wrzucasz w leasing. Nie rozumiem po co dziadowac z

> ubezpieczeniem?

Nie dziaduję. Wziąłem pakiet full wypas w Hestii bo akurat taki mi zaproponował diler, mówiąc że jest lepszy niż PZU, które miałem do tej pory. Nie wgłębiałem się, myśląc że pozaznaczanie wszyskich możliwych opcji wystarczy i to w każdej firmie wygląda podobnie.

Jak się okazało w tej sytuacji akurat nie zagrało jak trzeba. Jak pisałem wyżej, wcześniej likwidowałem inną szkodę (kamień w szybie) i poszło jak po maśle. Więc po prostu mógł to być nieszczęśliwy zbieg różnych okoliczności. Następnym razem przeczytam OWU i porównam kilka firm.

Jak dotąd likwidowałem szkody kilka razy w życiu i zawsze było ok, niezależnie od firmy. Stądto przeświadczenie, że one się specjalnie nie różnią (zakładając że i tak zaznaczysz wszystkie kratki). Ale widocznie to były proste przypadki. Ot, nauczka żeby to jednak czytać - nie mam do nikogo pretensji i nie czuję się pokrzywdzony. Przecież sobie poradziłem i nie bolało.

Napisałem tylko jako relację - ktoś może wyciągnie z tego wnioski dla siebie. Np. takie, żeby na wakacjach mieć pieniądze i karty kredytowe bo ubezpieczenie niekoniecznie wszystko załatwi.

wink.gif

Napisano
  • Autor

> Na pewno wiesz jakie problemy stwarza dla poszkodowanego zwykła kolizja w kraju. Udowadnianie winy,

> zaniżanie kosztorysów, problemy z samochodem zastępczym, długie płatności, wątpliwej jakości

> naprawy. Już w takiej sytuacji trzeba mieć jakąś wiedzę, żeby się nie dać Można więc

> powiedzieć, że Twój przypadek nie odbiegał znacząco od przyjętego w tym kraju standardu.

No właśnie tego nie wiem, bo jak dotąd moja historia szkód wygląda tak jak tego oczekiwałem. Odstawiałem auto do ASO, zostawiałem kluczyki i czekałem na telefon że gotowe.

To trochę chyba uśpiło moją czujność.

> Obawiam się niestety, że w Polsce zbyt małe jest zapotrzebowanie na takie usługi. Skoro Polak

> potrafi przy obecnym układzie jeszcze dla siebie zgarnąć sporo to po co mu jakieś wypasione

> ubezpieczenia, za które zapłaci więcej i na przysłowiowy akumulator nie zostanie? Polska pod

> pewnymi względami jest w tyle i trzeba się z tym pogodzić

Niby tak. Tutaj w końcu było to robione z OC sprawcy więc tym bardziej nie miałem wpływu. Trzeba jednak przyznać, że sam kontakt z moim ubezpieczycielem był o wiele lepszy niż z Generali. Procedury procedurami, przeskoczyć ich nie mogli ale przynajmniej starali się szukać rozwiązań i nie kazali mi spadać na drzewo. Nic to nie dało ale niesmaku nie ma chociaż.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.