Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zabudowa balkonu - pozwolenie

Featured Replies

Napisano

Córka zabudowała balkon płytami z poliwęglanu komorowego - tylko po bokach.

W bloku jest kilka balkonów z fabrycznymi przepierzeniami oddzielającymi sąsiednie balkony.

Ich samodzielny balkon nie miał czegoś takiego.

Aby nie robić samowolki, uzyskała pozwolenie ze spółdzielni, ale kazali jeszcze to zgłosić do urzędu dzielnicy, więc zgłosiła. Dzisiaj przyszło pismo, że urząd wnosi sprzeciw i że taka zabudowa wymaga pozwolenia na budowę/ rozbudowę.

Jak to w końcu jest z takimi pracami? Jak się odwołać od takiej decyzji?

Napisano
  • Autor

> Nic nikomu nie zgłaszać i robić

Jest zrobione i zgłoszone.

Decyzja negatywna.

Co dalej?

Jak uzasadnić, że dwie płachty z pleksi na balkonie nie muszą podlegać pozwoleniu na rozbudowę? biglaugh.gif

Napisano

> Jest zrobione i zgłoszone.

> Decyzja negatywna.

> Co dalej?

> Jak uzasadnić, że dwie płachty z pleksi na balkonie nie muszą podlegać pozwoleniu na rozbudowę?

Nie pamiętam szczegółów, ale kiedyś miałem w życiu taki epizod grinser006.gif i dilowałem m.in. takimi zabudowami - jak nie jest "trwale połączone" czy jakoś tak, czyt. jest demontowalne, to nigdzie nie zgłaszasz. wink.gif

Tyle, że u Ciebie już się mleko rozlało. grinser006.gif

Napisano

> Nie pamiętam szczegółów, ale kiedyś miałem w życiu taki epizod i dilowałem m.in. takimi

> zabudowami - jak nie jest "trwale połączone" czy jakoś tak, czyt. jest demontowalne, to

> nigdzie nie zgłaszasz.

> Tyle, że u Ciebie już się mleko rozlało.

Twoja dawna firma mówiła, że tak jest, jeżeli elementy są montowane na szynach, z których jednym ruchem możesz je wyjąć i zabrać gdzie indziej.

Powiedzieli mi też, że generalnie ich klienci o żadne pozwolenia nie występują i od żadnego nigdy nie usłyszeli, żeby ktoś się czepnął, natomiast kilku "akuratnych", którzy koniecznie chcieli zgodnie z przepisami, klęło na czym świat stoi, bo wprawdzie żadnemu nie odmówiono, ale natracili masę czasu i nieco pieniędzy.

Napisano

> Jest zrobione i zgłoszone.

> Decyzja negatywna.

> Co dalej?

> Jak uzasadnić, że dwie płachty z pleksi na balkonie nie muszą podlegać pozwoleniu na rozbudowę?

Szukając kiedyś przepisów dotyczących pozwoleń i zgód trafiłem na forum prawne, na którym dość obszernie został opisany problem tzw "zabudów balkonów". Postaram się poszukać i jak znajdę to wkleję link.

Ogólnie ze strony prawnej nie istnieje coś takiego jak zabudowa balkonu. Zabudowa może być miejska, wiejska itd. Tzw. zabudowa balkonu to lekka instalacja, która nie wymaga żadnego pozwolenia na budowę (bo budową nie jest) i co więcej - nie wymaga nawet zgody spółdzielni (choć pewnie zaraz przyjdzie Ghandi i da się zabić, że jest wymagana).

Napisano

> Szukając kiedyś przepisów dotyczących pozwoleń i zgód trafiłem na forum prawne, na którym dość

> obszernie został opisany problem tzw "zabudów balkonów". Postaram się poszukać i jak znajdę to

> wkleję link.

> Ogólnie ze strony prawnej nie istnieje coś takiego jak zabudowa balkonu. Zabudowa może być miejska,

> wiejska itd. Tzw. zabudowa balkonu to lekka instalacja, która nie wymaga żadnego pozwolenia na

> budowę (bo budową nie jest) i co więcej - nie wymaga nawet zgody spółdzielni (choć pewnie

> zaraz przyjdzie Ghandi i da się zabić, że jest wymagana).

Z jednej strony masz rację. Z drugiej strony pomyśl co będzie w sytuacji, gdy wichura porwie taką słabo zamocowaną taflę (lub wyłamie jej kawał) i zabije nim kogoś na dole na ulicy. Poza wszystkim mogą być problemy z odpowiedzialnością ubezpieczyciela mieszkania, może się wywinąć.

Napisano

> Z jednej strony masz rację. Z drugiej strony pomyśl co będzie w sytuacji, gdy wichura porwie taką

> słabo zamocowaną taflę (lub wyłamie jej kawał) i zabije nim kogoś na dole na ulicy. Poza

> wszystkim mogą być problemy z odpowiedzialnością ubezpieczyciela mieszkania, może się wywinąć.

Tak, zgadzam się - odpowiedzialność za taką konstrukcję spoczywa na właścicielu. Ale równie dobrze mogę przecież sobie postawić płytę karton-gipsu na balkonie, oprzeć o ścianę czy barierkę i tę płytę również może porwać wiatr, prawda?

Napisano

> Szukając kiedyś przepisów dotyczących pozwoleń i zgód trafiłem na forum prawne, na którym dość

> obszernie został opisany problem tzw "zabudów balkonów". Postaram się poszukać i jak znajdę to

> wkleję link.

> Ogólnie ze strony prawnej nie istnieje coś takiego jak zabudowa balkonu. Zabudowa może być miejska,

> wiejska itd. Tzw. zabudowa balkonu to lekka instalacja, która nie wymaga żadnego pozwolenia na

> budowę (bo budową nie jest) i co więcej - nie wymaga nawet zgody spółdzielni (choć pewnie

> zaraz przyjdzie Ghandi i da się zabić, że jest wymagana).

Błądzisz 270751858-jezyk.gif, kilka lat temu pracowałem w spółdzielni i sporo się nachodziłem po mieszkaniach z nadzorem budowlanym przy procesie legalizacji zabudów (zadaszeń) balkonów. Generalnie skończyło się tym że spółdzielnia opracowała projekt powtarzalny i ludkowie go adoptowali do swoich balkonów. Podsumowując była konieczna zgoda spółdzielni jako zarządcy i pozwolenie z wydziału architektury na zabudowę (zadaszenie) balkonu. Paragrafu nie przytoczę bo już nie pamiętam. Jak chcesz szczegółów to zadzwoń do nadzoru budowlanego we Wrocławiu. Generalnie jest tak, że bez zgłoszenia lub pozwolenia to możesz sobie w mieszkaniu pomalować ściany i przykleić tapety. Wszytko inne wymaga zgłoszenia/pozwolenia. Przy czym zakładam, że w przepisach nie zmienił się nic od 4-5 lat, bo już nie pracuje w sp-ni wink.gif

Napisano

Znalazłem cytat z odpowiedzi powiatowego inspektora nadzoru budowlanego

Quote:

POWIATOWY INSPEKTORAT

NADZORU BUDOWLANEGO NAPISAL

dla m. st. Warszawy

ul. Bagatela 14, 00-585 Warszawa

Dot.: ZAWIADOMIENIE - PINB/IIIOT/KI/7353/68/09 z dn. 13.01.2009r.

Szanowni Państwo,

Ustosunkowując się do Waszego pisma uprzejmie informuję, że w

przedmiotowej sprawie nie zostały w żaden sposób naruszone przepisy

Ustawy z dn. 7 lipiec 1994r; Prawo Budowlane; z

późniejszymi zmianami. Powód oględzin jest co najmniej niefortunnie

określony - w budownictwie nie funkcjonuje określenie

"zabudowa balkonu".

"Zabudowa" jest to określenie dotyczące np. zabudowy

miejskiej, wiejskiej, przemysłowej, osiedlowej, natomiast to

określenie trudno przypisać balkonom. Zabudowa dotyczy przecież

określonej przestrzeni urbanistycznej na której posadowione są lub

planowane obiekty budowlane. Balkon nie jest ani taką przestrzenią,

ani obiektem budowlanym. Jest wyposażeniem budynku. Nie możemy więc

mówić o "zabudowie" gdyż jest to nieuprawnione stwierdzenie i

nielogiczne, a jedynie o montażu konstrukcji.

Konstrukcja zamontowana w przestrzeni balkonu jest lekką, aluminiową

konstrukcją szyn z przesuwanymi taflami szklanymi i nie wyczerpuje w

żadnym aspekcie obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę lub

zgłoszenia w rozumieniu przepisów Ustawy "Prawo Budowlane" z

dn. 07.07.94 Dz. U. 2006 Nr 156 poz. 1118 z późniejszymi zmianami, a

w szczególności części dotyczącej Rozdziału 4 który jednoznacznie

określa jakie obiekty budowlane wymagają lub nie wymagają pozwolenia

lub zgłoszenia właściwym organom Nadzoru Budowlanego lub innym.

Konstrukcja ta nie zmienia w żaden sposób przeznaczenia całego

budynku, sposobu jego użytkowania, nie wpływa na bezpieczeństwo dróg

ewakuacyjnych, bezpieczeństwo pożarowe, nie stanowi też żadnej

uciążliwości dla pozostałych użytkowników budynku. Nie zmienia

również określonych przez architekta funkcji przestrzeni balkonowej

(to nadal jest balkon) ani powierzchni czy funkcji przyległego doń

pokoju mieszkalnego. Nie narusza też konstrukcji samego budynku, a

wykonanie ze stopów lekkiego aluminium powoduje mniejsze obciążenie

balkonu niż zalegający śnieg w okresie zimowym. Poprawia natomiast

izolację akustyczną i cieplną lokalu a tym samym całego budynku,

zmniejsza emisję gazów cieplarnianych z osiedlowej kotłowni.

Zastosowane elementy nie są łatwopalne i spełniają normy

bezpieczeństwa i pożarowe. Szyby w części dolnej są klejone,

trudnotłukące, zabezpieczone dodatkowo zamkiem.

Konstrukcję wykonuje wyspecjalizowana firma zachowując wszelkie

normy budowlane i bezpieczeństwa - w zał. Aprobaty Techniczne

zastosowanych materiałów.

Wykonane prace można by zaliczyć do montażu na obiekcie budowlanym

urządzeń o wysokości do 3 m, chociaż i tak jest to dużą

nadinterpretacją, gdyż elementy nie są montowane na obiekcie a

jedynie w przestrzeni balkonu podobnie jak np. konstrukcje

podtrzymujące skrzynki na kwiaty. Tego typu prac nie trzeba nikomu

zgłaszać [Art.29 pkt.1 ppk.5a. pppk.9 w kontekście Art.30. pkt.1.

ppk.2b Ustawy Prawo Budowlane].

Omawiana konstrukcja również nie narusza ustaleń miejscowego planu

zagospodarowania przestrzennego, nie powoduje także zagrożenia

bezpieczeństwa ludzi lub mienia, pogorszenia stanu środowiska,

pogorszenia warunków zdrowotno-sanitarnych, nie wprowadza i nie

zwiększa ograniczeń lub uciążliwości dla terenów sąsiednich ani

innych lokali w budynku.

Balkon jest umiejscowiony na kondygnacji a konstrukcja jest

estetyczna i nie szpeci budynku. Pragnę zauważyć, że na omawianym

osiedlu jest wiele balkonów z konstrukcjami mniej estetycznymi i nie

spełniającymi podstawowych warunków pożarowych; drewniane lub

wręcz z trzciny co widać na osiedlach.

W przypadku potrzeby dalszych informacji pozostaję do Państwa

dyspozycji.


Ale jak już wspomniano wyżej - mleko się rozlało więc żadna opinia nic Ci nie pomoże. Można co najwyżej zaskarżyć decyzję w sądzie

Napisano
  • Autor

> Twoja dawna firma mówiła, że tak jest, jeżeli elementy są montowane na szynach, z których jednym

> ruchem możesz je wyjąć i zabrać gdzie indziej.

> Powiedzieli mi też, że generalnie ich klienci o żadne pozwolenia nie występują i od żadnego nigdy

> nie usłyszeli, żeby ktoś się czepnął, natomiast kilku "akuratnych", którzy koniecznie chcieli

> zgodnie z przepisami, klęło na czym świat stoi, bo wprawdzie żadnemu nie odmówiono, ale

> natracili masę czasu i nieco pieniędzy.

W tym przypadku spółdzielnia kazała wystąpić do urzędu.

A urząd odpisał, IMO bez sensu, o konieczności uzyskania pozwolenia na rozbudowę admin.gif

Napisano

> Czyli olewam temat.

> Dwie płyty po bokach są zamontowane.

> A urząd wypowiedział się w sprawie zabudowy (rozbudowy), która de facto nie została wykonana i nie

> będzie wykonywana

Na wszelki wypadek niech te panele zamocuje za pomocą nakrętek motylkowych - nie będzie trwale połączone z konstrukcją, w każdej chwili można zdemontować. Niech spadają na szczaw

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.