Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stluczka, sprawcy pod wplywem % a odszkodowanie

Featured Replies

Napisano

Witam

wczoraj postawilem sluzbwy samochod leasingowy pod blokiem

jakies gnojki pili wodke na ogrodkach zabrali wlascicielowi sc kluczyki i pojechali sobie.

Wlasciciel ok. 3 promili dzwoni na policje i zglasza gradziez po chwili koledzy w jego sc rozbijaja sie i uciekaja z miejsca wypadku.

Przyjezdza policja lapie zbieglego sprawce kierowce (prawdopodobnie 0.6 promila)

Uszkodzone zostaly 3 samochody w tym jeden powierzchowne otarcie

Na miejscu byla prewencja, drogowka i dochodzeniowka, sprawa trafi do sadu

I teraz moje pytanie jak wyglada sprawa ubezpieczenia

co robic?

tak wyglada firmowy kangoo

276724742-KopiaP1010143.JPG

post-6951-14352469619516_thumb.jpg

Napisano

Współczuję... Masz problem, niestety. Ubezpieczyciel odmówi zapłacenia ubezpieczenia, bo sprawca był pod wpływem alkoholu. W najgorszym przypadku możesz na drodze cywilno-prawno-sądowej domagać się od sprawcy likwidacji szkody (co jest niewykonalne, bo gość pewnie taką kasę tylko w telewizji widział). Zazwyczaj jest wszystko jednak znacznie prostsze - dostaniesz odszkodowanie ze specjalnego Funduszu (gwarancyjnego czy jakoś tak), ale przygotuj się, że może to potrwać nawet rok lub dłużej. Kolega miał podobną sytuację (na światłach pijany gość wjechał mu w tył) - dostał odszkodowanie po 2 latach yikes.gif - w tym czasie oczywiście już dawno pokrył szkodę z AC. Życzę żeby wszystko się udało szybko i bezboleśnie - a pijanych kierowców należy zabijać na miejscu!

Może ostatnio coś się w tych kwestiach zmieniło - poprawcie mnie jeżeli się mylę...

Napisano

przechodziłem przez coś takiego, wsio cacy... ale... trzeba czekać na zakończenie sprawy w sądzie grodzkim niestety (ja to jeszcze przerabiałem z kolegium), chyba, że uda ci się dogadać z ubezpieczycielem sprawcy (mi się to udało i wypłacił kasę wcześniej, skontaktował się sam z policją itd. itp., przypuszczam, że dlatego, że miałem u nich też auto ubezpieczone) lub opcja 2 - robić z ac i przepisać na oc po zakończeniu sprawy

potem jeszcze było kilka spraw cywilnych... z powodzeniem wygranych, wypłacenie kasy za przestawione kręgi w szyi i parę innych ciekawych, na nieszczęście sprawcy... w wypadku w którym uczestniczyły 3 auta, zginęła jedna osoba, nie dość, że dostał suma sumarum ładny wyrok, to przy okazji ściągać z niego będą DUUUUŻO kasy... tak że jazda po pijaku kosztowała go bardzo dużo... życia...

Napisano

> Współczuję... Masz problem, niestety. Ubezpieczyciel odmówi

> zapłacenia ubezpieczenia, bo sprawca był pod wpływem alkoholu.

W wypadku AC tak może - pijanemu właścicielowi.

W wypadku OC to nie jest podstawą do odmowy. Jego ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić poszkodowanemu, a od sprawcy dochodzić kwoty regresem (z tytułu naruszenia warunków umowy ubezpieczenia). Nawet gdyby gostek nie miał ubezpieczenia, to Tobie powinien zaplacić fundusz gwarancyjny, a od tamtego ściągać regresem.

Większe problemy bywają przy nieustalonym sprawcy, ale tutaj jak rozumiem i właściciel i sprawca są znani.

> W najgorszym przypadku możesz na drodze cywilno-prawno-sądowej

> domagać się od sprawcy likwidacji szkody (co jest niewykonalne,

> bo gość pewnie taką kasę tylko w telewizji widział).

Tutaj nie ma takiej potrzeby - ma zapłacić jego ubezpieczyciel.

> Zazwyczaj

> jest wszystko jednak znacznie prostsze - dostaniesz

> odszkodowanie ze specjalnego Funduszu (gwarancyjnego czy jakoś

> tak), ale przygotuj się, że może to potrwać nawet rok lub

> dłużej.

To tylko wtedy, jeżeli sprawca nie miał wykupionego OC.

> Kolega miał podobną sytuację (na światłach pijany gość

> wjechał mu w tył) - dostał odszkodowanie po 2 latach - w tym

> czasie oczywiście już dawno pokrył szkodę z AC.

To ktoś tu nie znał prawa i nie umiał go wyegzekwować. Ubezpieczeniom nie należy wierzyć na gębę - należy je po niej walić paragrafami.

> Życzę żeby

> wszystko się udało szybko i bezboleśnie - a pijanych kierowców

> należy zabijać na miejscu!

Dobrze, tylko ustalcie, co to jest pijany. Bo jak mi ktoś powie, że 0,23 promila, to się ze śmiechu przewrócę. Podczas gdy jednocześnie absolutnie trzeźwi debile za kierownicą pozostają bezkarni. W wielu krajach za takie numery, jak robią nasi, ich ubezpieczyciel potrąca im część AC. Bo póki nie ma rannych i zabitych, to ubezpieczyciele między sobą rozstrzygają o winie i współwinie.

> Może ostatnio coś się w tych kwestiach zmieniło - poprawcie mnie

> jeżeli się mylę...

Od dawna nic się nie zmieniło. Także to, że ubezpieczenia stosują najpierw taktykę "na drzewo", a dopiero przyciśnięte robią to, co powinny robić za pieniądze, które pobierają tytułem składek.

Napisano

Dzięki za wyjaśnienie! Kilku znajomych miało niezłe przeboje z takiego typu sprawami - ubezpieczyciel potrafi nieźle namieszać, zwłaszcza jeżeli trafi na laika.

Co do jazdy "po pijanemu" - w Polsce od 0.2 do 0.6 - to jest stan "po spożyciu" i chociaż dopuszczalne jest 0.2, to do 0.6 sprawa jest traktowana zdecydowanie łagodniej. Oczywiście, że promile to rzecz względna - w Niemczech 0.5 a we Włoszech o ile się nie mylę jeszcze więcej. Ale debila który rozjeżdża na pasach pieszych mając 1.5 promila (jak nie lepiej) - należy zastrzelić na miejscu, a obcięte głowy takich delikwentów wywieszać przed komendą policji - ku przestrodze busted.gif

Napisano

> Dzięki za wyjaśnienie! Kilku znajomych miało niezłe przeboje z

> takiego typu sprawami - ubezpieczyciel potrafi nieźle namieszać,

> zwłaszcza jeżeli trafi na laika.

W Polsce żerowanie na ludzkiej niewiedzy nie dosyć, że jest powszechne, to do tego jest bezkarne. Mało tego, o ile pokrzywdzony sam nie wytoczy sprawy, to nie ma szeroko rozpowszechnionych organizacji chroniących interesy konsumentów, działających niejako "z urzędu".

Po drugie, polskie sądy same promują takie żerowanie, błędnie uznając warunki umów zmanipulowanych tak, żeby klienta wykiszkować, za przejaw "swobody gospodarczej" tudzież "swobody zawierania umów", podczas gdy na świecie takie postępowanie jest uznawane za działanie w złej wierze i ścigane i karane.

> Co do jazdy "po pijanemu" - w Polsce od 0.2 do 0.6 - to jest stan "po

> spożyciu" i chociaż dopuszczalne jest 0.2, to do 0.6 sprawa jest

> traktowana zdecydowanie łagodniej. Oczywiście, że promile to

> rzecz względna - w Niemczech 0.5 a we Włoszech o ile się nie

> mylę jeszcze więcej.

W Italii jest 0,8. Tak samo w UK.

Polskie formalne przedziały znam, to jest 0,2 do 0,5 = stan wskazujący na spożycie, powyżej 0,5 = stan po spożyciu, a powyżej 0,8 (tutaj nie jestem pewny) stan nietrzeźwości Potem jest stan upojenia, ale w Polsce on potrafi przekraczać dawki w innych krajach uznawane za śmiertelne.

Mnie natomiast chodziło o naszych pożal się boże dziennikarzy, którzy o osobniku z 0,22 promila potrafią pisać "pijany kierowca". Ale czemu się tu dziwić, skoro tylko dziś od rana, jednym okiem oglądając TV i przerzuciwszy jeden tygodnik znalazłem co najmniej 4 grube błędy merytoryczne w "informacjach". Żal d.... ściska.

> Ale debila który rozjeżdża na pasach

> pieszych mając 1.5 promila (jak nie lepiej) - należy zastrzelić

> na miejscu, a obcięte głowy takich delikwentów wywieszać przed

> komendą policji - ku przestrodze

Przede wszystkim wprowadzić system przymusowego leczenia uzależnionych. Kary działają na "sporadycznych", którzy napili się na imprezie i z glupoty wsiedli za kółko. I potem ze strachu przestaną w ogóle pić. Uzależnieni wsiądą niezależnie od kary bo to jest ich normalny stan - tutaj pomoże tylko leczenie.

Napisano

> w wypadku w którym

> uczestniczyły 3 auta, zginęła jedna osoba, nie dość, że dostał

> suma sumarum ładny wyrok, to przy okazji ściągać z niego będą

> DUUUUŻO kasy... tak że jazda po pijaku kosztowała go bardzo

> dużo... życia...

Z ciekawosci jaki ten wyrok dostal? Zawsze sie zastanawialem co grozi takim idiotom?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.