wladmar
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Suzuki S-Cross podsumowanie
Zawartość dodana przez wladmar
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Się okaże
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Co to za zabezpieczenie podwozia? Jakieś od aso? Waxoyl, robione w ASO. Bardzo dobrze, jest identyczne jak w poprzednim. Nie za miękkie, nie za twarde, dosyć sprężyste. Start&Stop działa idealnie i w ogóle niezauważalnie, bo tam jest zintegrowany rozruszniko-alternator czy jakoś tak. Mimo to zawsze wyłączam. Aktywny tempomat działa bardzo dobrze, trzyma się środka w trybie tempomatu bardzo dobrze, podczas zwykłej jazdy delikatnie ostrzega wibracjami i piknięciem jak się wjedzie na linię, na szczęście nie szarpie kierownicą jak np. Hyundai i30. Ale tam można ustawić różne poziomy czułości. Pikacz wyłącza się w cztery kliknięcia, na pierwszej wymianie oleju (po 1000 km) poproszę ich żeby cos z tym zrobili, podobno (podobno!) da się, ale się tym nie chwalą siłą rzeczy.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Nie, to czyste Suzuki, silnik Boosterjet 1.4, skrzynia Aisin.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Mamy rok 2026, VW nadal daje 2 lata gwarancji
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Ja się bardzo cieszę. Dzięki temu np. Suzuki daje teraz bardzo dobre rabaty
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
No i nowy S-Cross odebrany. Rocznik 2026, od momentu wpłacenia zaliczki do odebrania (produkcja) dokładnie trzy tygodnie. Standardowa gwarancja 10 lat i 160 kkm (bez dodatkowych ubezpieczeń). Wersja Premium+, 4WD, AT. Pakiet OC/AC/Assistance 2200 zł. Dodatkowo założony hak i zrobiona konserwacja podwozia. Jaka jest różnica w prowadzeniu 110 KM a 140 KM? Podczas normalnej jazdy niezauważalna (podnieśli moment obrotowy z 220 Nm do 235, dostępny od 1800 obrotów, plus miękka hybryda całkiem ładnie dodaje jeszcze 50 Nm). Różnice delikatnie czuć podczas kickdownu (odcięcie jest niżej i to są te właśnie brakujące 30 KM) i powyżej 150 km/h, ale dla mnie to mało istotne. Jak dla mnie w cenie 130 kzł nie ma konkurencji
-
BMW IX5
Wróżę sukces na miarę Audi e-Tron
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
A co może Citroen Polska (a dokładniej Stellantis Polska), nawet gdyby chcieli (w co wątpię), jeżeli francuska centrala nie wyraża im zgody na naprawę i być może w ogóle nie wie jak to naprawić? A kanał mający 700 subskrybentów i 2000 wyświetleń to, niestety, poziom osiedlowy i w żaden sposób nie jest argumentem w sporze. Żeby Stellantis chciał coś załatwić zakulisowo to albo trzeba mocnego prawnika, albo jakiś milionowy kanał. Niestety, typowo europejska buta i arogancja w wydaniu najbardziej europejskiego producenta pod każdym względem.
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
2 tysiące wyświetleń... I tylko po polsku. Olali, jak to Francuzi. Gdyby filmik był po francusku i miał chociażby te 50 tysięcy wyświetleń to co innego.
-
ASO SKODA
Niestety, w popularnych markach tak często jest, zwłaszcza jak głównie obsługują floty. Prywatny ich mało interesuje, zarówno podczas sprzedaży, jak i późniejszej obsługi. Znam to z kilku ASO Skody, poziom zlewania klienta indywidualnego jest zdumiewający, porównując do Mitsubishi, BMW, Nissana czy Suzuki.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Nie no, w Maluchu, pomimo alternatora, trzeba było zimą zabierać akumulator do domu, bo rano nie ma szans na odpalenie Też obstawiałbym jakieś rzeczy dokładane przez ASO. Jak nie alarm to immobilizer albo inne czujniki.
-
1.2 vti ciśnienie oleju, brak mocy na niskich obrotach
Puretech? Zapchane kanały olejowe resztkami paska + przeskoczył rozrząd + pierścienie nie trzymają ciśnienia?
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Ten 2.0 184 KM jedzie bardzo słabo, przynajmniej z automatyczną skrzynią. To wolnossący silnik, więc maksymalny moment obrotowy ma dopiero przy 4000, z automatem wrażenie, jakby to miało w okolicach 80 KM, jak się depnie to coś tam jedzie, ale wyje. Pewnie z manualną skrzynią jeździ to zdecydowanie lepiej, ale manualna mnie nie interesuje.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
W S-Cross oryginalny wytrzymał 9 lat, nigdy nie wymieniałem. Ale parkuję w ciepłym garażu.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
No faktycznie może poza Mazdą.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Na jeździe próbnej (z pracownikiem salonu) na światłach Mazda zgasiła silnik (nie wyłączałem Start&Stop), wywaliło błąd o krytycznie niskim poziomie naładowania akumulatora i żądaniem uruchomienia silnika. Uruchomić się nie dało, no bo... wywaliło błąd Podziękowałem, wyszedłem, wróciłem do domu Uberem
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Spoko pomysł, ale kamperowania nie lubię, zdecydowanie wolę hotele. Ale jak ktoś lubi, to rewelacja.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Podobno bez problemu wyłączają dźwięki ostrzegania na stałe w ASO, da się to zrobić programowo.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Ja mam pełne zaufanie do tego, co Suzuki podaje w instrukcji obsługi.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Zgodnie z instrukcją obsługi, czyli silnikowy co 15 kkm, w skrzyni co 60 kkm (zwykła wymiana, nie dynamiczna).
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
No więcej jest na nie, niż na tak. Charakterystyka silnika mi nie pasuje, a już szczególnie z automatem (a to must have).
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Nowy S-Cross ma w zasadzie ten sam silnik, tę samą skrzynię, osprzęt, zawieszenie... Myślę, że niezawodność nie powinna być gorsza.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Mitsubishi Lancer był tak samo niezawodny, sprzedałem przy 170.000.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Albo nowy S-Cross (znowu mają hydrokinetyki Aisina), albo Mazda CX-30 (też Aisin). Większego nie potrzebuję, interesują mnie wyłącznie japończyki, więc w zasadzie zostają te dwa auta. Za Mazdę z 4WD i automatem moim zdaniem chcą za dużo jak na to, co Mazda oferuje, ale ciekawe auto. Nowy S-Cross też jest fajny. Suzuki daje teraz 10 lat gwarancji i 160 kkm, to jest mocny argument.
-
Suzuki S-Cross podsumowanie
Takie podsumowanie historii samochodu. Rocznik 2017, od nowości mój, 1.4 140 KM, 4WD, AT (hydrokinetyczna Aisin), wersja Premium. Przebieg 198.500 km. Przy przebiegu 30 kkm była jakaś akcja serwisowa na przekładnie kierownicze, wymienili podczas przeglądu. Podobno coś tam komuś przeciekało. Przeglądy zgodnie z książką serwisową, na gwarancji w ASO, po gwarancji w dobrym warsztacie zajmującym się głównie japończykami. Zużyłem dwa komplety opon wielosezonowych, założony trzeci komplet przy 160 kkm. Trzy razy wymienione klocki z przodu, raz tarcze. Z tyłu raz wymienione klocki, tarcze nadal fabryczne. Nie konserwowałem podwozia, widocznej rdzy brak (może i jest tam pod plastikowymi osłonami, ale nie wnikałem). Rozrząd jest na łańcuchu, więc nie było potrzeby go ruszać, pracował nadal tak samo cicho jak od nowości. Żadnych żarówek nie wymieniałem, bo tam nie ma żarówek, żaden LED się nie przepalił. Dwa razy wymieniałem przednią szybę (kamienie). Klimy nie ruszałem nigdy (poza odgrzybianiem), działała tak samo jak od początku. Jedyną awarią/usterką był łącznik stabilizatora przy przebiegu 193.000. Spalanie - miasto 7-9 (ale to Kraków), trasa zwykła 5.5-6.5, autostrada 7.5-8.5. Sprzedany za 45% ceny zakupu. Podsumowując - jak chcecie mieć auto może i nudne, ale niezawodne i przewidywalne, idźcie do Suzuki. Albo Mazdy. Albo Toyoty. Albo Subaru. Mnie Japonia pasuje