Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wymiana silnika w aucie.

Featured Replies

Napisano

Sprawa wyglada nastepująco: mamy z serce.gif okazję zmienić samochodzik (a raczej musimy bo szkoda kasy pakować w stary). Nadarzyła sie okazja kupić od znajomej Renault Clio po naprawde okazyjnej cenie. Zreszta auto jest pewne, rocznik 2000, 1 wlasciciel, serwisowany, w dobrym stanie, nie bity. Jedyny mankament w tym wszystkim to, ze w najblizszym czasie najprawdopodobniej bedzie trzeba wymienic w nim silnik (lub jakas jego powazna czesc - zakladam najcięższą opcję).

I teraz - jak wyglada sprawa z wymianą silnika (podobno od niedawna jest traktowany jako czesc wymienna) i w zwiazku z tym jakie dodatkowe koszty, procedury są z tym związane? Trzeba go rejestrowac na nowo po wymianie silnika? Co z numerami w dowodzie rejestracyjnym?

Druga sprawa...ile taka impreza jak nowy silnik moze kosztować i gdzie najlepiej to cacko nabyć?

Chciałabym znać wszystkie szczegóły, zeby sie potem nie zdziwić, szczerze mówiąc nawet nie wiem gdzie takich rzeczy szukac (poza Słomczynem, co w tym przypadku odpada biglaugh.gif).

Bede baardzo wdzieczna za wszelkie podpowiedzi bow.gifbow.gif

Napisano

Rzeczywiście silnik jest traktowany już jako część zamienna. W związku z tym nie ma wpisu numeru silnika w nowym dowodzie rejestracyjnym. Przerejestrować auto i tak będziesz musiała więc otrzymasz nowy dowód. Byłby jedynie problem w przypadku zakupu silnika o innych parametrach (pojemność, moc) bo te informacje znajdują się w dowodzie rejestracyjnym.

Napisano
  • Autor

> Rzeczywiście silnik jest traktowany już jako część zamienna. W

> związku z tym nie ma wpisu numeru silnika w nowym dowodzie

> rejestracyjnym. Przerejestrować auto i tak będziesz musiała więc

> otrzymasz nowy dowód. Byłby jedynie problem w przypadku zakupu

> silnika o innych parametrach (pojemność, moc) bo te informacje

> znajdują się w dowodzie rejestracyjnym.

Czyli wychodzi na to, ze najlepiej by było zmienić silnik jeszcze przed przerejestrowaniem auta hmm.gif

No a jak kupowac, no to wiadomo, ze taki sam jaki byl wczesniej (pojemnosc na pewno ta sama - interesuje nas 1.2).

Napisano

> Czyli wychodzi na to, ze najlepiej by było zmienić silnik jeszcze

> przed przerejestrowaniem auta

nom ok.gif wtedy bedzie wsio w kwitach ok waytogo.gif

Napisano

> Rzeczywiście silnik jest traktowany już jako część zamienna. W

> związku z tym nie ma wpisu numeru silnika w nowym dowodzie

> rejestracyjnym. Przerejestrować auto i tak będziesz musiała więc

> otrzymasz nowy dowód.

Bzdury waćpan prawisz.

Napisano

> Bzdury waćpan prawisz.

I tu podano konkretne argumenty ..... zlosnik.gif

Napisano

> I teraz - jak wyglada sprawa z wymianą silnika (podobno od niedawna

> jest traktowany jako czesc wymienna) i w zwiazku z tym jakie

> dodatkowe koszty, procedury są z tym związane? Trzeba go

> rejestrowac na nowo po wymianie silnika? Co z numerami w

> dowodzie rejestracyjnym?

Silnik w samochodzie ZAWSZE był traktowany jako część zamienna.

Różnica jest teraz taka, że silnik, a raczej jego numer nie widnieje na nowym dowodzie rejestracyjnym.

I teraz tak - jeżeli wymieniasz silnik, to masz możliwe 2 opcje -

a) kupujesz nowy w serwisie i wówczas NIE MA ON NUMERU.

b) kupujesz wyjęty z innego auta i wówczas ma on numer ;-D

W przypadku a) dostajesz z serwisu kwit, z informacją, że w pojeździe o nr VIN xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx wymieniono silnik na silnik bez numeru fabrycznego.

Z tym kwitem udajesz się na stację diagnostyczną, tam potwierdzają Ci stan faktyczny, wydają kwitek (20 lub 50 pln).

Z tym kwitem i KARTĄ POJAZDU udajesz się do wydziału komunikacji i tam wykreślają stary nr silnika i wpisują "nowy" czyli "bez numeru".

W przypadku b) musisz mieć KWIT pod ten silnik, czyli

1) umowę k/s lub fakturę

2) ksero dowodu rej. samochodu, z którego pochodzi ten silnik

Dalej jak w pkcie a), czyli stacja diagnostyczna, kwit, wydział komunikacji, tyle że w karcie pojazdu wpiszą Ci nowy nr silnika.

Ot i cała parada.

Oczywiście możnaby nie przejmować się kwestią "rejestracji" silnika czy kwitów przy zakupie, ale jak koniec końców np policja dopatrzy się na ulicy, że silnik pochodzi z wędki, to masz ciepłooooo (oskarżenie o paserstwo to wstęp). Tak więc we własnym, dobrze pojmowanym interesie warto jednak się pobawić.

> Druga sprawa...ile taka impreza jak nowy silnik moze kosztować i

> gdzie najlepiej to cacko nabyć?

Nowy - ASO.

Koszt - od powiedzmy 8-10 tysięcy w górę + robota.

Alternatywą jest nabycie kpl silnika używanego i tu ceny są rozsądniejsze - 2-5 tys, ale w sumie nie do końca wiesz, co kupujesz i można się wrąbać na minę.

na allegro ;-D są firmy, które żyją z obrotu używanymi silnikami (mówię tu o FIRMACH, gwarantujących legalność pochodzenia, gwarancję uruchomieniową itd, a nie o pokątnych handlarzach lewizną!) i tam można coś wyszperać.

A to co się z tym motorkiem dzieje, że się nie opłaca go naprawić ?

Napisano

> I tu podano konkretne argumenty .....

Patrz wyżej...

Jakbym sam nie wymieniał, to może i bym w bzdury p.t. "przerejestrowujesz samochód" uwierzył.

Napisano

No właśnie - może zapytaj, co takiego się stało w silniku?

Nowy kosztuje sciana.gif, używany - to jak loteria, nawet jak dostaniesz gwarancje rozruchową, to za jakiś czas może się popsuć. Wg mnie najrozsądniej zrobić rzetelny remont tego silnika - będziesz chociaż wiedziała, co masz pod maską. waytogo.gif

Pozdr. P.

Napisano

> a teraz wklep to do FAQu

za rzadko się pojawia - nie podpada pod FA ;-)

Napisano

> za rzadko się pojawia - nie podpada pod FA ;-)

na centomanii sie czesto pojawia smile.gif

Napisano

> Silnik w samochodzie ZAWSZE był traktowany jako część zamienna.

bzdury waćpan wszystkowiedzący prawisz. Jeśli był wpisany w dowód to nie mógł być tyraktowany jako zwykła częsc zamienna

Napisano

> I tu podano konkretne argumenty .....

no cóż... również koledzy ze znaczkiem "M" lubią nabijać sobie liczniki zlosnik.gif

Napisano

> Z tym kwitem i KARTĄ POJAZDU udajesz się do wydziału komunikacji i

> tam wykreślają stary nr silnika i wpisują "nowy" czyli "bez

> numeru".

a co powiesz waćpan na sytuację kiedy auto nie ma książki pojazdu a ma nowy dowód bez numeru silnika, co wówczas wykreślają i gdzie? Miałem taką sytuację w poprzednim aucie

> Oczywiście możnaby nie przejmować się kwestią "rejestracji" silnika

> czy kwitów przy zakupie, ale jak koniec końców np policja

> dopatrzy się na ulicy, że silnik pochodzi z wędki, to masz

> ciepłooooo (oskarżenie o paserstwo to wstęp). Tak więc we

> własnym, dobrze pojmowanym interesie warto jednak się pobawić.

jeżdzę już ponad 20 lat, w tym własnymi autami ponad 15, byłem kontrolowany dziesiątki razy i nie zdarzyło mi się żeby policjant szukał numeru silnika.

Napisano
  • Autor

> No właśnie - może zapytaj, co takiego się stało w silniku?

> Nowy kosztuje , używany - to jak loteria, nawet jak dostaniesz

> gwarancje rozruchową, to za jakiś czas może się popsuć. Wg mnie

> najrozsądniej zrobić rzetelny remont tego silnika - będziesz

> chociaż wiedziała, co masz pod maską.

> Pozdr. P.

Generalnie jutro robimy lustracje autka, mozemy je nawet dostac na weekend zeby pojezdzic troche, podjechac do jakiegos mechaniora coby ocenil co w nim jest do zrobienia itp

Co do remontu mam nadzieje ze na tym sie tylko skonczy (pisalam ze zakladam najgorsza opcje czyli wymiane) i masz racje - wole wiedziec co tam pod maska siedzi smile.gif

Napisano
  • Autor

> Silnik w samochodzie ZAWSZE był traktowany jako część zamienna.

> Różnica jest teraz taka, że silnik, a raczej jego numer nie widnieje

> na nowym dowodzie rejestracyjnym...

bow.gif ogromne dzieki za wyczerpujacą odpowiedz - o to wlasnie chodzilo, teraz wiem co i jak

sklanialibysmy sie niestety raczej do punkyu B - za mlodzi jestesmy i troszke za malo zarabiamy a) zeby kupic nowe auto b) zeby kupic czesc do auta, ktorej wartosc jest tak duza ze sie zwyczajnie nie opyla - za 8 tysi to mozna caly wozek kupic wink.gif

zastanawiam sie tylko dlaczego wszyscy znajomi mowili mi, ze koszt silnika oscyluje w granicach 1000 - 1500zł hmm.gif

chociaz...ile by taki silnik nie kosztowal cena samochodu uczciwie bedzie obnizona o jego wartosc - zaleta kupowania od znajomych wink.gif

> (...)A to co się z tym motorkiem dzieje, że się nie opłaca go naprawić ?

Ech...szkoda gadac (chodzi tu o SC rocznik `99).

W zeszlym tygodniu poszedl tysiak za wymiane przedniego zawieszenia+jakies pierdoly, ktorych nie jestem w stanie przytoczyc bo sie nie znam po prostu wink.gif poza tym wymiana opon, oleju i takie tam

Wczoraj posypał sie wydech (jakas plecionka) i samochod buczy, mechanicy ktorzy robili zawieszke nie podjeli sie naprawy nagrzewnicy bo zwyczajnie nie chcieli brac za to odpowiedzialnosci. Poza tym cos jest nie tak z panewkami i generalnie silnik jest mocno zakatowany.

Poza tym potrzebny jest przeglad instalacji gazowej, wymiana filtrów bo strzela pod machą jak nie wiem (wlasnie przez to sie spsuł wydech).

Czy to wystarczający powód do wymiany auta? biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> a co powiesz waćpan na sytuację kiedy auto nie ma książki pojazdu a

> ma nowy dowód bez numeru silnika, co wówczas wykreślają i gdzie?

> Miałem taką sytuację w poprzednim aucie

> jeżdzę już ponad 20 lat, w tym własnymi autami ponad 15, byłem

> kontrolowany dziesiątki razy i nie zdarzyło mi się żeby

> policjant szukał numeru silnika.

Ojjjj lewizna made by Słomczyn nie wchodzi w rachube - za duze ryzyko i nie opłaca się. Chcę spac i jezdzic spokojnie, a jezdzimy duzo.

Napisano

I tu jest racja. W karcie pojazdu jest nr. silnika, i tam powinien być zmieniony, by uniknąć " jazdy" przy sprzedaży.

> ale jak koniec końców np policja

> dopatrzy się na ulicy, że silnik pochodzi z wędki, to masz

> ciepłooooo (oskarżenie o paserstwo to wstęp).

A w jaki sposób to stwierdzą ? Ich komputery jeszcze tak sprawne nie są.

Nie namawiam tu oczywiście do przekrętów. nono.gif

Napisano

> A w jaki sposób to stwierdzą ? Ich komputery jeszcze tak sprawne nie

> są.

> Nie namawiam tu oczywiście do przekrętów.

bezproblemowo.

Wbrew pozorom baza skradzionych pojazdów całkiem sympatycznie funkcjonuje.

Napisano
  • Autor

> I tu jest racja. W karcie pojazdu jest nr. silnika, i tam powinien

> być zmieniony, by uniknąć " jazdy" przy sprzedaży.

A nie dają zaswiadczeń o legalnosci itd bez koniecznosci wymiany dowodu? Wszystko jest legalnie, a do dowodu jest ze tak powiem załącznik.

> A w jaki sposób to stwierdzą ? Ich komputery jeszcze tak sprawne nie

> są.

> Nie namawiam tu oczywiście do przekrętów.

Wiesz, bardzo prosto: w dowodziku numer jest inny niz na silniku. Uwierz mi, ze zdarzaja sie mocno kompleksowe kontrole włącznie ze sprawdzaniem numerów silnika, nadwozia itp Jak sie misiek uprze to zawsze coś na ciebie znajdzie, a taki mocno wredny wystarczy ze skorzysta z radyjka w celu weryfikacji danych. Centrala juz sie tym zajmie odpowiednio...tak mi sie przynajmniej wydaje biglaugh.gif

Napisano

> Czy to wystarczający powód do wymiany auta?

Wystarczający powód, żeby tego auta NIE kupić.

Sory, ale chyba lepiej poszukać czegoś tarszego w lepszym stanie, niż brać auto, o którym wiesz, że właściciel sprzedaje bo koszta eksploatacji doszły powyżej granicy absurdu...

Napisano

> a co powiesz waćpan na sytuację kiedy auto nie ma książki pojazdu a

> ma nowy dowód bez numeru silnika, co wówczas wykreślają i gdzie?

Numer z ewidencji.

W systemie POJAZD jest pole p.t. "numer silnika". I to pole powinno się zgadzać ze stanem faktycznym.

Poza tym przy zmianie nr silnika zmieniasz dowód (o ile miełeś dowód z nr-em silnika...)

> Miałem taką sytuację w poprzednim aucie

> jeżdzę już ponad 20 lat, w tym własnymi autami ponad 15, byłem

> kontrolowany dziesiątki razy i nie zdarzyło mi się żeby

> policjant szukał numeru silnika.

Mi też nie.

Co nie znaczy, żeby policja nie miała takich uprawnień.

Napisano
  • Autor

> Wystarczający powód, żeby tego auta NIE kupić.

> Sory, ale chyba lepiej poszukać czegoś tarszego w lepszym stanie, niż

> brać auto, o którym wiesz, że właściciel sprzedaje bo koszta

> eksploatacji doszły powyżej granicy absurdu...

biglaugh.gifbiglaugh.gif nieeeeeeeee zle sie zrozumielismy chyba - opisywałam dolegliwosci naszego autka, dlaczego musimy je zmienić na inne, w zyciu nie kupiłabym auta z takim zyciorysem i takimi problemami

na chwile obecną koszty napraw seja sa wlasnie absurdalnie wysokie i musimy sie go jak najszybciej pozbyć

a to Clio, które sie napatoczyło...no cóz, dzisiaj wyjechalo z warsztatu, zrobione jest wszystko, auto jezdzi, ale problem jest z silnikiem

jak je wezmiemy na testy to podjedziemy do magika coby je zdiagnozował dokładnie i dowiemy sie czy trzeba wymienic czesci, czy caly silnik

poza tym moim zdaniem autko jest bez zastrzezeń - zalety opisywalam w 1 poście tego tematu

Napisano

> Silnik w samochodzie ZAWSZE był traktowany jako część zamienna.

Taaaa, a co to za cześć zamienna której wymiane trzeba zgłaszać shocked.gif

> Różnica jest teraz taka, że silnik, a raczej jego numer nie widnieje

To też jest lekko naciągane bo po wejściu nowych dowodów rejestracyjnych był okres kiedy silnik nie był uznany za cześć wymienną, dopiero potem to się zmieniło.

> na nowym dowodzie rejestracyjnym.

> I teraz tak - jeżeli wymieniasz silnik, to masz możliwe 2 opcje -

> a) kupujesz nowy w serwisie i wówczas NIE MA ON NUMERU.

> b) kupujesz wyjęty z innego auta i wówczas ma on numer ;-D

> W przypadku a) dostajesz z serwisu kwit, z informacją, że w pojeździe

> o nr VIN xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx wymieniono silnik na silnik

> bez numeru fabrycznego.

> Z tym kwitem udajesz się na stację diagnostyczną, tam potwierdzają Ci

> stan faktyczny, wydają kwitek (20 lub 50 pln).

> Z tym kwitem i KARTĄ POJAZDU udajesz się do wydziału komunikacji i

> tam wykreślają stary nr silnika i wpisują "nowy" czyli "bez

> numeru".

> W przypadku b) musisz mieć KWIT pod ten silnik, czyli

> 1) umowę k/s lub fakturę

> 2) ksero dowodu rej. samochodu, z którego pochodzi ten silnik

> Dalej jak w pkcie a), czyli stacja diagnostyczna, kwit, wydział

> komunikacji, tyle że w karcie pojazdu wpiszą Ci nowy nr silnika.

> Ot i cała parada.

> Oczywiście możnaby nie przejmować się kwestią "rejestracji" silnika

> czy kwitów przy zakupie, ale jak koniec końców np policja

> dopatrzy się na ulicy, że silnik pochodzi z wędki, to masz

> ciepłooooo (oskarżenie o paserstwo to wstęp). Tak więc we

> własnym, dobrze pojmowanym interesie warto jednak się pobawić.

Tak jak piszesz to było, to w takim razie co się zmieniło po wprowadzeniu silnika jako cześci wymiennej hm? A co jeśli pojazd nie ma karty pojazdu zlosnik.gif Aż się chyba wybiore do urzędu komunikacji

Napisano

> Taaaa, a co to za cześć zamienna której wymiane trzeba zgłaszać

Część podlegająca ewidencji.

I tyle.

Niewymienne w samochodzie jest TYLKO nadwozie - nie można zmienić VIN-u pojazdu*

> To też jest lekko naciągane bo po wejściu nowych dowodów

> rejestracyjnych był okres kiedy silnik nie był uznany za cześć

> wymienną, dopiero potem to się zmieniło.

Powtórzę - silnik był częścią zamienną od ZAWSZE.

Podlegał tylko EWIDENCJI. I kropa.

Wszystko w tym temacie.

Części numerowanych jest w pojeździe BARDZO wiele - aż byś się zdziwił. Tyle, że nie podlegają one ewidencji w oficjalnych rejestrach. Posiadają je natomiast producenci, którzy bez problemu są w stanie zidentyfikować auto po zuuupełnie innych częściach niż stanadardowy VIN czy nr silnika.

> Tak jak piszesz to było, to w takim razie co się zmieniło po

> wprowadzeniu silnika jako cześci wymiennej hm? A co jeśli

> pojazd nie ma karty pojazdu Aż się chyba wybiore do urzędu

> komunikacji

Echhh. To idź.

Prosta sprawa - silnik zgodnie z prawem trzeba zalegalizować i tyle. A chcesz, to sobie jeździj i uprawiaj wolną amerykankę.

Tylko potem możesz się "dziebko" zdziwić. I to zazwyczaj w mało sympatycznych okolicznościach.

* pomijając sytuację, gdy nadajemy nowe numery nadwozia, bo stare np zanikły lub uległy zniszczeniu

Napisano

> Prosta sprawa - silnik zgodnie z prawem trzeba zalegalizować i tyle.

> A chcesz, to sobie jeździj i uprawiaj wolną amerykankę.

> Tylko potem możesz się "dziebko" zdziwić. I to zazwyczaj w mało

> sympatycznych okolicznościach.

> * pomijając sytuację, gdy nadajemy nowe numery nadwozia, bo stare np

> zanikły lub uległy zniszczeniu

Czekaj, ale co mam legalizować, jesli numeru silnika nie mam wpisanego w żadnym aktualnym dokumencie związanym z samochodem?

Co miałby sprawdzić policjant w czasie kontroli, jesli nie mam obowiązku zgłaszać do urzędu wymiany silnika?

EDIT:

Przepraszam, doczytałem:

"W przypadku nowego blankietu dowodu rejestracyjnego zmiana silnika wymaga jedynie zgłoszenia do ewidencji (dowód rejestracyjny nie jest wymieniany)"

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Część podlegająca ewidencji.

> I tyle.

> Niewymienne w samochodzie jest TYLKO nadwozie - nie można zmienić

> VIN-u pojazdu*

> Powtórzę - silnik był częścią zamienną od ZAWSZE.

> Podlegał tylko EWIDENCJI. I kropa.

> Wszystko w tym temacie.

> Części numerowanych jest w pojeździe BARDZO wiele - aż byś się

> zdziwił. Tyle, że nie podlegają one ewidencji w oficjalnych

> rejestrach. Posiadają je natomiast producenci, którzy bez

> problemu są w stanie zidentyfikować auto po zuuupełnie innych

> częściach niż stanadardowy VIN czy nr silnika.

> Echhh. To idź.

> Prosta sprawa - silnik zgodnie z prawem trzeba zalegalizować i tyle.

> A chcesz, to sobie jeździj i uprawiaj wolną amerykankę.

> Tylko potem możesz się "dziebko" zdziwić. I to zazwyczaj w mało

> sympatycznych okolicznościach.

> * pomijając sytuację, gdy nadajemy nowe numery nadwozia, bo stare np

> zanikły lub uległy zniszczeniu

Tak się aurat składa że wczoraj kolege szczegółowo kontrolowała policja i na numery silnika nie patrzyli tylko nr. nadwozia

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa angryfire.gif

http://www.prawojazdy.com.pl/display.php?id_artykulu=237

Napisano

Plus cytat z netu

"Witam, od 21 października obowiązuje przepis, że silnik jest "tylko" częścią i można go sobie do woli wymieniać. W rzeczywistości wygląda to tak, że po wymianie silnika należy się udać do Stacji Kontroli Pojazdów, na potwierdzenie wymiany. Po przedstawieniu dokumentów potwierdzających pochodzenie silnika (umowa, dowód rejestracyjny itp.) i po zapłaceniu 80zł, dostaje się dokument potwierdzający legalną wymianę silnika w samochodzie. Żadnych dodatkowych dokumentów ani załatwiania w Urzędach nie potrzeba. Karty pojazdu w której znajduje się stary numer silnika nie trzeba wymieniać. Jeśli zmieniła się pojemność silnika należy z dokumentem od diagnosty udać się do ubezpieczyciela na przeliczenie składki od pojemności. Taka jest obecnie procedura. Pozdrawiam "

Napisano
  • Autor

> Plus cytat z netu

> "Witam, od 21 października obowiązuje przepis, że silnik jest "tylko"

> częścią i można go sobie do woli wymieniać. W rzeczywistości

> wygląda to tak, że po wymianie silnika należy się udać do Stacji

> Kontroli Pojazdów, na potwierdzenie wymiany. Po przedstawieniu

> dokumentów potwierdzających pochodzenie silnika (umowa, dowód

> rejestracyjny itp.) i po zapłaceniu 80zł, dostaje się dokument

> potwierdzający legalną wymianę silnika w samochodzie. Żadnych

> dodatkowych dokumentów ani załatwiania w Urzędach nie potrzeba.

> Karty pojazdu w której znajduje się stary numer silnika nie

> trzeba wymieniać. Jeśli zmieniła się pojemność silnika należy z

> dokumentem od diagnosty udać się do ubezpieczyciela na

> przeliczenie składki od pojemności. Taka jest obecnie procedura.

> Pozdrawiam "

Tia, na Allegro bodajże to czytałam.

Przyznam sie szczerze, ze cenniejsze dla mnie są jednak rady i opowiesci z zycia wziete i za kazdą wskazówke bede wdzięczna.

Napisano
  • Autor

Autko oblukane. Na szczescie silnika nie bedzie trzeba wymieniać yay.gifyay.gif moj serce.gif zdiagnozowal, ze trzeba wymienic głowicę i panewki...ale to nie caly silnik wink.gif da sie jezdzic, ale trzeba bedzie to zrobic.

Jestesmy zdecydowani na kupno zlosnik.gif

Teraz jest problem....kto chce kupic seja? biglaugh.gif

Napisano

> A nie dają zaswiadczeń o legalnosci itd bez koniecznosci wymiany

> dowodu? Wszystko jest legalnie, a do dowodu jest ze tak powiem

> załącznik.

> Wiesz, bardzo prosto: w dowodziku numer jest inny niz na silniku.

> Uwierz mi, ze zdarzaja sie mocno kompleksowe kontrole włącznie

> ze sprawdzaniem numerów silnika, nadwozia itp Jak sie misiek

> uprze to zawsze coś na ciebie znajdzie, a taki mocno wredny

> wystarczy ze skorzysta z radyjka w celu weryfikacji danych.

> Centrala juz sie tym zajmie odpowiednio...tak mi sie

> przynajmniej wydaje

OT. chcialbym zeby mi kiedys sparwdzili na drodze numery silnika... tongue.gif zalety auta brytyjskiego... numery silnika sa... od strony blachy oddzielajacej komore silnika od kabiny... bez kanalu sie nie zczyta... tongue.gif

Napisano
  • Autor

> OT. chcialbym zeby mi kiedys sparwdzili na drodze numery silnika...

> zalety auta brytyjskiego... numery silnika sa... od strony

> blachy oddzielajacej komore silnika od kabiny... bez kanalu sie

> nie zczyta...

Hehehe, baaardzo sprytnie pomyślane biglaugh.gif

A to czemu akutar w takim miejscu znajdują sie numery, a nie tak jak w innych autach w łatwo dostepnym miejscu? hmm.gif

Napisano

> Hehehe, baaardzo sprytnie pomyślane

> A to czemu akutar w takim miejscu znajdują sie numery, a nie tak jak

> w innych autach w łatwo dostepnym miejscu?

bo samochody brytyjskie i japonskie (w ogole tam gdzie jezdza po drugiej stronie) z tego co wiem to maja w wersjach europejskich silniki montowane "odwrotnie" i dlatego numery silnika sa z tylu... tongue.gif btw. elantra znajomego tez ma silnik odwrotnie (silnik z miska) ale nie wiem jak tam z numerami... tongue.gif

Napisano

No prawde powiedziałaś. Już wiem że w autku poszedł dzyndzolić się rozrząd i dziabneły się zaworki na amen i je sklepało. Autko było robione w ASO Reniferków i chodzi całkiem ładnie, a przynajmniej na zimnym silniku nie wydawało z siebie dziwnych odgłosów, czego nie moge powiedziec o moim borciuchu ;D. Jutro bedzie zapoznanie się z bliska z autkiem. Unf unf :>

Napisano

> Autko oblukane. Na szczescie silnika nie bedzie trzeba wymieniać

> moj zdiagnozowal, ze trzeba wymienic głowicę i panewki...ale

> to nie caly silnik da sie jezdzic, ale trzeba bedzie to zrobic.

wymiana głowicy i panewek to wprawdzie nie cały silnik ale wcale nie mało. A w przypadku wymiany panewek należałoby jeszcze zrobić szlif wału korbowego. Może jednak lepiej zastanowić się nad zakupem używanego sinika? (pod warunkiem, że w dobrym stanie)

Napisano
  • Autor

> wymiana głowicy i panewek to wprawdzie nie cały silnik ale wcale nie

> mało. A w przypadku wymiany panewek należałoby jeszcze zrobić

> szlif wału korbowego. Może jednak lepiej zastanowić się nad

> zakupem używanego sinika? (pod warunkiem, że w dobrym stanie)

Hehehe, poki co to sprzedawca zaczal sie wahac czy wogole sprzedac auto icon_rolleyes.gifoslabiony.gifconfused.gifscrewy.gif

do czasu powrotu z majowki dajemy sobie na wstrzymanie...i szukamy innego auta buu.gif

Napisano

> a co powiesz waćpan na sytuację kiedy auto nie ma książki pojazdu a

> ma nowy dowód bez numeru silnika, co wówczas wykreślają i gdzie?

> Miałem taką sytuację w poprzednim aucie

> jeżdzę już ponad 20 lat, w tym własnymi autami ponad 15, byłem

> kontrolowany dziesiątki razy i nie zdarzyło mi się żeby

> policjant szukał numeru silnika.

Abstrahując od stwierdzeń, że silnik używany numer posiadać musiał (nie jest to prawdą)

niestety nie potwierdzę Twojego stwierdzenia, że policjant przy kontroli czegoś takiego

nie szukał. Mi się zdarzyło w 1994 i sprawa toczyła się prawie dwa lata. 4 grudnia 1994

stwierdził przy śniegu i deszczu, że podrobiłem sobie numery nadwozia oraz silnika.

Byli zwyczajnie 'głodni', ale pechowo trafili - ja też nie lubię 'krycia dachów w deszcz'.

Dołożę do tego fakt, że parę lat temu miałem niejakie problemy ze sprzedażą samochodu,

ponieważ numer w DR nie zgadzał się z DR, ale zgadzał się z fakturą zakupu - nowy

samochód. Ktoś w WK popełnił błąd w czasie przejestrowywania (kilka razy). Szczęśliwy

nabywca trochę musiał poczekać, nim sprawę odkręciłem. Najlepsze było to, że potwierdzenie

z błednymi numerami silnika zostało zaakceptowane przez WK i potwierdzone. Dziwnym trafem

co innego mieli w dokumentach. W normalnym kraju w przeciągu godziny problem zostałby rozwiązany

z przeprosinami, ale tutaj niestety trochę to trwało.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.