-
Zaciski hamulcowe.
Może w toyotach takie kiepskie...
-
Zaciski hamulcowe.
Owszem, mylisz się, choć pawdą jest to co wytłuściłem. Nadal to jarzmo przejmuje obciążenie od pracującego klocka, blaszki służą do stabilizacji/prawdłowego pozycjonowania/kasowanie luzów itd. A czy faktycznie luz/stukanie jest winą "wytłuczenia" jarzma - bywa. Jak nie pukają - zostawić. Ja miałem chyba w mazdzie taki numer, że czasem się pojawiało puknięcie przy manewrowaniu na parkingu i tylko wtedy - z przodu. Tak w serwicie rzadko kiedy coś się z jarzmami robiło, poza czyszczeniem, w przeciwieństwie do zacisków, gdzie wymiana/naprawa to dość częsta zabawa.
-
Zaciski hamulcowe.
Od dawna w takich typowych samochodach nie ma sensu regeneracja samemu (tym bardziej w warsztacie), bo koszt zacisku to może 2x tyle co zestawu naprawczego, dochodzi praca i ryzyko nieudanej regeneracji. Do takiego Aurisa to chyba nie kosztuje wiecej niż 150zł .
-
Never ending story - złodziej prądu
Tutaj było podejrzenie o BSI, że coś wybudza w samochodzie. BSM był podmieniany, ale to moduł wykonawczy. Zero efektów. Ten alternator mi wpadł do głowy, bo kilka lat temu był regenerowany i wiem, że czasem potrafią być przez nie problemy, zresztą napisałem o tym na MK. Był regenerowany (nie wiem co dokładnie było robione), ale pokazał się problem z ładowaniem, diagnoza alternator, poszedł do magika i tyle. Problem w regularności procederu kradzieży - gdyby żarło regularnie, to by zostało wytropione, a tak to wiesz. Spokój miesiąc, dwa trzy itd, a tutaj nagle latem zrera w dzień/dwa/ W sobotę z zakupów zostawisz, w poniedziałek lipa. Stoi u magika - wszystko wzorcowe. I tak od kilke lat. Coś się poodlącza/wymieni - o super. Pogadamy, że chyba się znalazło, a rano nie ma prądu PS - alternator był sprawdzany, przed czy po regeneracji nie było żadnych efektów jak u Ciebie. Wszystko w idealnym porządku, a jednak jakiś chochlik tam grzebie
-
Never ending story - złodziej prądu
Kretywność i fantazja level master
-
Amperomierz/watomierz z alarmem
Może i prościej, ale to nie rozwiązuje problemu, to tylko pudrowanie syfa. Inna sprawa, że hebel powoduje odłączenie wszystkiego i trzeba to później ustawiać. Dodatkowo nie działa wtedy centalny, klapa bagażnika itd.
-
Hak - zmiany w przepisach po 10/06/2026
A kto ma pytać, o co i co weryfikować? Od ponad 40 lat jeżdze z hakami i nigdy to nikogo interesowało - czy jest, czy go widać, czy ma tabliczkę itd.
-
Amperomierz/watomierz z alarmem
Ja wiem, że to głupi temat i zaczną się teksty o zlomach, ale może ktoś coś takiego trafił - taki mi pomysł wpadl do glowy Od lat poszukuję (poszukujemy) złodzieja prądu w starym pugu 206. Żadne cuda i pomysly nie znalazły przyczyny, a jednak w dośc nieoczekiwanych momentach potrafi złodziej ukraść cały prąd z aku w dobę-dwie. Jest ok miesiąc, dwa, trzy, pół roku, a tu któregoś dnia człowiek wsiada i prąd wyparował. Tak teraz wpadłem na pomysł, ze gdybym na stałe coś takieg podłączył, to by mi dał sygnał, że teraz zlodziej działa i może w końcu by się to znalazlo/ usunęło. Ktoś coś? PS - uprzedzam wszystkie komunały wyssane z mądrości internetowych, bo wszystko co "typowe itd." było sprawdzane, watomierz itd. też był grany, pomiary w oparciu o spadek napięcia bezpiecznikach tez itd. Itp. Zastawiam się, czy regeneracja alternatora może miec jakis z tym związek...
-
Never ending story - złodziej prądu
Nawet jak jest, to gdyby pracowało cały czas, to nie zje akumulatora w 2 doby. Wideorejestrator jest na obwodzie wyłaczanym po zapłonie i też pobór w czasie pracy jest taki, ze nie ma szans na zjedzenie w 2 doby. Zresztą był wyłączany. Jak pisałem, wielokrotnie juz byly takie rzeczy sprawdzane.
-
Never ending story - złodziej prądu
Tak zapytam, może komuś coś wpadnie do głowy. Niektórzy pewnie wiedzą, że mam 206 z sentymentu i od lat pojawia się problem - coś czasem zżera akumulator w dobę/dwie. Wielokrotnie już były próby znalezienia złodzieja - bezskuteczne. Nie ma żadnej regularności - miesiącami jest ok, a nagle po dwóch dniach prąd zjedzony. Oczywiście po naładowaniu akumulatora jest wszystko ok, ale kolejny raz może być za 2 dni, albo za 3 miesiące. Akumulator jest wykluczony, na innych to samo. Jak ktos ma jakiś pomysł to chętnie poczytam PS - ja wiem, ze można założyć hebel na pilota, ale nie chodzi o takie rozwiązania.
-
F1 sezon 2026
Gdzieś czytałem, że to gekon im inspekcję załatwił
-
F1 sezon 2026
Najpierw były problemy techniczne, a później walenie w bandy. Jedynie w Q3 przyłożył ze swojej winy. Kimi też odpadł, a band nie ćwiczył.
-
F1 sezon 2026
Już dawno po inspekcji
-
F1 sezon 2026
Z pewnością w tym GP LH/zespół trafili we wszystko, a problemy Leclerca to nie problem ciśnienia - prześladuje go pech, głównie techniczny. Fajnie wyszło - własnie obejrzałem :
- F1 sezon 2026