Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

KATALIZATOR (diesel)

Featured Replies

Napisano

Natchniony przez kolegę Sebo_M i jego posta o wpadnięciu w dziurę i nagłym kopie, jakiego asterka dostała, chciałem spytać wszystkich użytkowników diesli, o doświadczenia z katalizatorami.

Czy ktoś z Was może w swoim autku usuwał to ustrojstwo, i jakie to przyniosło efekty?

Moje auto, ostatnio jest w mocnej rozsypce, więc jak tylko zwalczę w sobie wstręt do sprawdzania drożności wydechu przy pomocy najprostszej dmuchawy (czytaj własnego pyska), sprawdzę jaki całość ma przelot. Szczerze mówiąc, to od momentu kupna, miałem wrażenie, jakby auto było dość mocno zmulone, zwłaszcza było to odczuwalne na wolnych obrotach - silnik rozpędzał się niezbyt chętnie. Szczególnych oznak zużycia, jednak w nim nie stwierdzałem, jak każdy DTL (wyczytane w kącikowych postach), odpalał niechętnie, jednak był w stanie (choć z bólem) zapalać na mrozie bez sprawnego podgrzewania świec, dopiero po jakimś czasie dopatrzyłem się, że nie działają...

Przy okazji zbliżającego się remontu (po sprawdzeniu kosztów szlifu wału i naprawy zatartego korbowodu - max. 300zł doszedłem jednak do wniosku, że jeśli mam spokojnie jeździć, to jednak pobawię się w remont - używka przy moim farcie niewskazana, a robocizna własna, więc duży koszt ochodzi) będzie okazja dokładnie przyjrzeć się z każdej strony wszystkim przewodom w silniku, przeczyścić je i posprawdzać drożność.

Przy okazji zastanawiam się nad jakimkolwiek sensem istnienia katalizatora w dieslu starej daty o niewiadomym przebiegu (na mój gust, dałbym mu lekką ręką 300tkm - 200 na zegarze + 100 kręcone).

Czy po takim szacunkowym przebiegu katalizator w dieslu może się przytkać? Ewentualnie wysypać jak prawdopodobie koledze Sebo_M? Nie znam zasad jego działania, więc póki co dopuszczam taką ewentualność.

Włąściciele benzyniaków z tego co wiem skaczą z radochy po wydłubaniu kata smile.gif

Pozdrawiam diesle Euro 2 i wyżej smile.gif

Napisano

Kolega z pracy niedawno wydlubal kata w swoim Tdieslu Isuzu i twiedzi ze auto zyskalo na mocy (astra F, 93r, przebieg okolo 200kkm)

Napisano

> Natchniony przez kolegę Sebo_M i jego posta o wpadnięciu w dziurę i

> nagłym kopie, jakiego asterka dostała, chciałem spytać

> wszystkich użytkowników diesli, o doświadczenia z

> katalizatorami.

> Czy ktoś z Was może w swoim autku usuwał to ustrojstwo, i jakie to

> przyniosło efekty?

> Moje auto, ostatnio jest w mocnej rozsypce, więc jak tylko zwalczę w

> sobie wstręt do sprawdzania drożności wydechu przy pomocy

> najprostszej dmuchawy (czytaj własnego pyska), sprawdzę jaki

> całość ma przelot. Szczerze mówiąc, to od momentu kupna, miałem

> wrażenie, jakby auto było dość mocno zmulone, zwłaszcza było to

> odczuwalne na wolnych obrotach - silnik rozpędzał się niezbyt

> chętnie. Szczególnych oznak zużycia, jednak w nim nie

> stwierdzałem, jak każdy DTL (wyczytane w kącikowych postach),

> odpalał niechętnie, jednak był w stanie (choć z bólem) zapalać

> na mrozie bez sprawnego podgrzewania świec, dopiero po jakimś

> czasie dopatrzyłem się, że nie działają...

> Przy okazji zbliżającego się remontu (po sprawdzeniu kosztów szlifu

> wału i naprawy zatartego korbowodu - max. 300zł doszedłem jednak

> do wniosku, że jeśli mam spokojnie jeździć, to jednak pobawię

> się w remont - używka przy moim farcie niewskazana, a robocizna

> własna, więc duży koszt ochodzi) będzie okazja dokładnie

> przyjrzeć się z każdej strony wszystkim przewodom w silniku,

> przeczyścić je i posprawdzać drożność.

> Przy okazji zastanawiam się nad jakimkolwiek sensem istnienia

> katalizatora w dieslu starej daty o niewiadomym przebiegu (na

> mój gust, dałbym mu lekką ręką 300tkm - 200 na zegarze + 100

> kręcone).

> Czy po takim szacunkowym przebiegu katalizator w dieslu może się

> przytkać? Ewentualnie wysypać jak prawdopodobie koledze Sebo_M?

> Nie znam zasad jego działania, więc póki co dopuszczam taką

> ewentualność.

> Włąściciele benzyniaków z tego co wiem skaczą z radochy po wydłubaniu

> kata

> Pozdrawiam diesle Euro 2 i wyżej

...biorąc pod uwage wiek autka i przebieg to katalizatora jush dawno nie ma - proponuje wstawić imitacje katalizatora ,którą na allegro można dostaś za ok 50pln - sam myśle o takim rozwiązaniu...

Napisano
  • Autor

No właśnie nie wiem jaka jest ich trwałość, zakładając, że podobna jak w bezynie, to szanse działania znikome smile.gif

A nie lepiej po prostu wyciąć padlinę i wstawić prosty odcinek rury? Ktoś może tak zrobił? Jakieś obserwacje?

> ...biorąc pod uwage wiek autka i przebieg to katalizatora jush

> dawno nie ma - proponuje wstawić imitacje katalizatora ,którą na

> allegro można dostaś za ok 50pln - sam myśle o takim

> rozwiązaniu...

Napisano

tak Ci ten wyciek oleju napsuł w silniku, że musisz wał szlifować?

Napisano

> No właśnie nie wiem jaka jest ich trwałość, zakładając, że podobna

> jak w bezynie, to szanse działania znikome

> A nie lepiej po prostu wyciąć padlinę i wstawić prosty odcinek rury?

> Ktoś może tak zrobił? Jakieś obserwacje?

> > rozwiązaniu...

...kat ma żywotność kilku lat i przebiegu ok 80kkm - jak wstawish rure to może być głośno i nieprzyjemnie podczas kontroli drogowej ,czy przeglądzie frown.gif za 50 nie warto...

Napisano
  • Autor

Ano napsuł trochę, jak się dogrzebiesz do starego posta, to na końcu wrzuciłem fotki efektów - zatarta i zmielona panewka korbowodowa na pierwszym garze.

Tak więc czego jak czego, ale oleju w motorze i wszystkiego co z nim związane lepiej pilnować...

Z drugiej strony, to lepiej, że chciało mi się w ogóle miskę ściągać (wióry z oleju skłoniły mnie do zwalenia głowicy). Gdybym po prostu włożył zaspawaną już i ślicznie wyglądającą chłodnicę z przewodami jak nówki, to nie wiem czym by to się skończyło... A tak może jeszcze na któryś szlif panewki wał wyda... Z tym, że to (odpukać) okaże się jak wyskubię spod maski blok i zawiozę wał do szlifu...

> tak Ci ten wyciek oleju napsuł w silniku, że musisz wał szlifować?

Napisano

hmm..

a ja gdzies w madrej ksiazce czytalem ze szczegolnie w Turbo Dieslach wlasciwy opor ukladu wydechowego ma przeogromny wplyw na cala prace silnika poczawszy od spalania przez moc itd...

czy moze cos tutaj przypadkiem nie krecicie koeldzy..?? niewiem.gif

Ja mysle ze to ma jakies znaczenie a powiem wiecej ma znaczenie mod.gif

Jezeli chodzi o katalizator coz.... i w Polsce zaczna mierzyc zawartosc CO2 w spalinach na przegladach i bedzie "po frytach"

powiem wiecej wtedy i podejzenie o chipowanie (zwiekszanie mocy) odrazu autko zostanie skierowane na hamownie.

W polsce zaczyna sie rewolucja ubezpieczeniowa wiec ja mysle ze bedzie tak jak w niemczech od mocy auta ubezpieczenie

i takie numery jak wycinanie katalizatorow, chipowanie

nie bedzie mialo prawa bytu...

no tak... ale jeszcze trzeba by uszczelnic system przegladow pojazdow :/

wiec daleka przyszlosc sciana.gif

jak juz w polsce nie bedzie polakow klnie.gif

Napisano
  • Autor

> hmm..

> a ja gdzies w madrej ksiazce czytalem ze szczegolnie w Turbo Dieslach

> wlasciwy opor ukladu wydechowego ma przeogromny wplyw na cala

> prace silnika poczawszy od spalania przez moc itd...

> czy moze cos tutaj przypadkiem nie krecicie koeldzy..??

> Ja mysle ze to ma jakies znaczenie a powiem wiecej ma znaczenie

Z pewnością tak jest jak piszesz, ale bardziej mnie interesowało jak działa zużyty katalizator na pracę silnika. Zatkany wydech nie jest zdrowy. Kiedyś, jeszcze za starych dobrych czasów (kiedy benzyna była po 1,90) ujeżdżałem dwusuwowego wartburga, ten dopiero nauczył mnie patrzeć na właściwie skonstruowany wydech - bez komory rozprężnej dwutakt nie bardzo prawidłowo działa. Analogicznie jest też w silnikach czterosuwowych, że dobrze dobrany wydech poprawia znacznie parametry silnika.

> Jezeli chodzi o katalizator coz.... i w Polsce zaczna mierzyc

> zawartosc CO2 w spalinach na przegladach i bedzie "po frytach"

> powiem wiecej wtedy i podejzenie o chipowanie (zwiekszanie mocy)

> odrazu autko zostanie skierowane na hamownie.

> W polsce zaczyna sie rewolucja ubezpieczeniowa wiec ja mysle ze

> bedzie tak jak w niemczech od mocy auta ubezpieczenie

> i takie numery jak wycinanie katalizatorow, chipowanie

> nie bedzie mialo prawa bytu...

> no tak... ale jeszcze trzeba by uszczelnic system przegladow pojazdow

> :/

> wiec daleka przyszlosc

> jak juz w polsce nie bedzie polakow

Chipowanie i tuningowanie w różnoraki sposób, to chyba nie nie jest tylko zajęcie Polaków? Gdzie indziej tak nie ma? Hmm...

A jeżeli chodzi o mojego starego turbo diesla, to jemu chyba po prostu trzeba płuca przeczyścić i tyle, bo ciężko to nazwać tuningowaniem - raczej przywróceniem własności użytkowych, nie przy pomocy dorobienia dyszla i zaprzęgnięciu pary siwków...

Napisano

> A jeżeli chodzi o mojego starego turbo diesla, to jemu chyba po

> prostu trzeba płuca przeczyścić i tyle, bo ciężko to nazwać

> tuningowaniem - raczej przywróceniem własności użytkowych, nie

> przy pomocy dorobienia dyszla i zaprzęgnięciu pary siwków...

Sprawdź zawartość kolektora dolotowego. U mnie ścianki są pokryte 0,5 cm warstwą oleistej smoły. Na forum Vectry chłopaki coś wspominają, że wyczyszczenie kolektora z tego syfu w ich 2,0 DTL przynosi odczuwalną poprawę osiagów. Ciekawe jakie niespodzianki (typu zapieczone śruby itp) mogą mnie spotkać, gdybym chciał odkręcić u siebie kolektor dolotowy do czyszczenia?

Napisano
  • Autor

Po pracy będę musiał sprawdzić jak u mnie wygląda kolektor, ale jak go zdejmowałem, to nic szczególnego mi się nie rzuciło w oczy.

Co do zapiekających się śrub, to przynajmniej mój mnie miło zaskoczył, bo zarówno dolot jak i wydechowy, po poluzowaniu nakrętek odkręcałem dalej palcami (tu gdzie mogłem... ciasno jest). Przy czym z głowicy wykręciła mi się tylko jedna szpilka. Nakrętki są o ile mnie wzrok nie mylił ze stopu przypominającego mosiądz.

Przy całej operacji ściągania głowicy tylko jedna śruba mi się urwała - na wydechu od rurki powrotu spalin - ta akurat nie była nakrętką na szpilce, a stalową śrubą wkręconą w kolektor.

> Sprawdź zawartość kolektora dolotowego. U mnie ścianki są pokryte 0,5

> cm warstwą oleistej smoły. Na forum Vectry chłopaki coś

> wspominają, że wyczyszczenie kolektora z tego syfu w ich 2,0 DTL

> przynosi odczuwalną poprawę osiagów. Ciekawe jakie niespodzianki

> (typu zapieczone śruby itp) mogą mnie spotkać, gdybym chciał

> odkręcić u siebie kolektor dolotowy do czyszczenia?

Napisano

> Po pracy będę musiał sprawdzić jak u mnie wygląda kolektor, ale jak

> go zdejmowałem, to nic szczególnego mi się nie rzuciło w oczy.

Tutaj jest pokazane jak wygląda zasyfiony kolektor w dieslu 2.0. U mnie jest tego dużo więcej.

http://www.opel-vectra.com/vectra/entretien/mecanique/net_coll_20dti.php

> Co do zapiekających się śrub, to przynajmniej mój mnie miło

> zaskoczył, bo zarówno dolot jak i wydechowy, po poluzowaniu

> nakrętek odkręcałem dalej palcami (tu gdzie mogłem... ciasno

> jest).

Myślę, że śruby od kolektora dolotowego nie będą bardzo zapieczone i spróbuje go odkręcić. A jak z uszczelką, czy trzeba dawać nową?

Napisano

Dużo większy syf zauważyłem w swoim dolocie jak za radą mriuszD, aby wyczyścić EGR-a co by mniej dymił przy gwałtownym depnięciu w gaz.

Po odkręceniu EGR-a trochę się przeraziłem. Kanały zarosły ledwo było dziry widać. U mnie jest trochę inny dolot niż pokazany w poście powyżej. Nowa wydumka inżynierów OPLA.

EGR jest elektryczny, a nie podciśnieniowy. W miejsce starego EGR-a jest dokręcony jakby dodatkowy kanał doprowadzający powietrze z intercoolera. Na razie oczyściłem ten przewód i EGR (bardzo delikatnie aby pozostały syf nie opadł do kanałów dolotowych.

Zbieram teraz wszystkie uszczelki do dolotu i może w długi weekend całkowicie go rozbiorę i oczyszczę.

Postaram się zrobić manuala jak aparat nie zawiedzie (to będzie mój debiut) yikes.gif

Najbardziej martwi mnie, że trzeba odkręcać przewody paliwowe bo bardzo ciasno.

Już po oczyszczeniu EGR-a i tego pierwszego kanału widać różnicę na plus. Astrolot żwawszy nie dławi się i mniej dymi.

Pozdrawiam

Napisano

> hmm..

> a ja gdzies w madrej ksiazce czytalem ze szczegolnie w Turbo Dieslach

> wlasciwy opor ukladu wydechowego ma przeogromny wplyw na cala

> prace silnika poczawszy od spalania przez moc itd...

> czy moze cos tutaj przypadkiem nie krecicie koeldzy..??

to ja już sam nie wiem co mam myśleć. Wiem tylko, że do ursusów turbo diesli zamiast standardowych tłumików są dostępne takie bez jakiegokolwiek wkładu-zwykłe puste w środku rury. Podobno hałas jest sporo większy, ale i silnikowi przybywa pare koni, więc jak to się ma do twoich mądrych książek??? A i jeszcze napisze, że te silniki ursusa to nie żadne super stare konstrukcje, tylko takie z lat 90-tych.

Napisano
  • Autor

W 2,0 to faktycznie jest syf. Zrobię dziś foty jak u mnie wygląda kolektor i wejścia w głowicy. Z tego co pamiętam, to jest dość czysto, ale to może być równie dobrze za sprawą nie działającego zaworu recyrkulacji...

> Dużo większy syf zauważyłem w swoim dolocie jak za radą mriuszD, aby

> wyczyścić EGR-a co by mniej dymił przy gwałtownym depnięciu w

> gaz.

> Po odkręceniu EGR-a trochę się przeraziłem. Kanały zarosły ledwo było

> dziry widać. U mnie jest trochę inny dolot niż pokazany w poście

> powyżej. Nowa wydumka inżynierów OPLA.

> EGR jest elektryczny, a nie podciśnieniowy. W miejsce starego EGR-a

> jest dokręcony jakby dodatkowy kanał doprowadzający powietrze z

> intercoolera. Na razie oczyściłem ten przewód i EGR (bardzo

> delikatnie aby pozostały syf nie opadł do kanałów dolotowych.

> Zbieram teraz wszystkie uszczelki do dolotu i może w długi weekend

> całkowicie go rozbiorę i oczyszczę.

> Postaram się zrobić manuala jak aparat nie zawiedzie (to będzie mój

> debiut)

> Najbardziej martwi mnie, że trzeba odkręcać przewody paliwowe bo

> bardzo ciasno.

> Już po oczyszczeniu EGR-a i tego pierwszego kanału widać różnicę na

> plus. Astrolot żwawszy nie dławi się i mniej dymi.

> Pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.