Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ograniczenia do 40km/h we wsiach

Featured Replies

Napisano

Głównie dlatego, co tu wielokrotnie napisano, że u nas znaki ograniczenia prędkości są stawiane na wyrost, po uważaniu, tudzież zapominane. I to prowadzi do uznaniowości w przestrzeganiu i w egzekwowaniu przepisów, co jest chore i dla kierowców i dla policji. I roznosi się na wszystkie inne przepisy i dziedziny życia.

Mam niedaleko taką drogę, na której od kilku miesięcy są prowadzone prace drogowe. Ale tak, że przez kilka dni coś robią, a potem przez kilka tygodni na drodze się nic nie dzieje i nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Ale znaki 40 km/h cały czas stoją. W wielu krajach po zakończeniu prac takie znaki się zasłania lub obraca równolegle do jezdni - choćby tylko na noc. Ale nie w Polsce. I wszyscy, włącznie z lokalną policją, pomykają tam oczywiście szybciej. Z tym, że gdyby trafił się służbista z fotoradarem, to w dzień by na nowy radiowóz zarobił. I to jest ta chora uznaniowość.

Jakiś czas temu wjechałem na taki odcinek drogi, na którym od dawna się nic nie działo, ale znak 40 km/h stał. Ponieważ było pusto, pocruzowałem sobie owe 40 km/h. Za chwilę na tyłku miałem rajdowóz lokalnej policji, który tak nieco podjeżdżał, jakby chciał mi dać do zrozumienia, że powinienem jechać szybciej zlosnik.gif A ja swoje, twardo 40 km/h. W lusterku widziałem, jak się tam gotowali w środku, ale nie wyprzedzili zlosnik.gif. A odcinek był długi, ze 2 kilometry, bo oczywiście panowie budowlańcy ustawiając znak 40 km/h nie ustawiają jego odwołania, mimo że pracują na odcinku 100 metrów, a do następnego skrzyżowania jest 2 - 5 km. Ale nie ma jak ich zmusić do reakcji.

Napisano

> Mógłbyś rozwinąć ten temat ?

Rozwijam. Nie da się, bo zbyt wolno, ale to nie najważniejsze. Najważniejsze jest to że niektórych taka jazda doprowadza do furii. Próbują oni wtedy wyprzedzania gdzie się da i WTEDY jest niebezpiecznie.

Niestety, ale takie a nie inne są realia. Jeśli inni po zabudowanym jadą 60 - to ja też. Zgodne z przepisami - nie. Niebezpieczne - nie licząc kilku szczególnych sytuacji - również nie. ja mówię o przekraczniu przepisów o 10 - 20 km/h ( w zależności od warunków) a nie o 120 km/h, co robi większość.

> Hmmm...

> Mówisz...

> Czyli znasz na tyle, że wiesz, że krowa Ci pod koła nie wylezie ? ;-D

krowa nie jest dobrym przykładem. jak piszesz - ona LEZIE, a ja pisałem że jadę ponad przepisy, ale nie szlaeję. Przed krową wyhamuję. Ale np. dzieci. O to już coś. Z tym, że tak jak pisałem ja NIE SZALEJĘ. A zdarzyć się może wszysko - łącznie z tym że koło mi się urwie, dostanę ataku serca itd itp. Wszystkiego w życiu nie przewidzę, ale nie można popadać w skrajności. Reszta dalej smile.gif

Napisano

Jest taka ulica w powiecie Pruszkowskim prowadząca od trasy Katowickiej (pomiędzy Raszynem a Jankami) do Komorowa i dalej Pruszkowa.

droga z dziurami, i krzywa że ojej i ograniczenie do 40km/h. Tylko że od ponad roku ta ulica jest wyremontowana i równiutka a 40- stka została.

Przykład podawany wielokrotnie wyżej.

Napisano

> Jest taka ulica w powiecie Pruszkowskim prowadząca od trasy

> Katowickiej (pomiędzy Raszynem a Jankami) do Komorowa i dalej

> Pruszkowa.

> droga z dziurami, i krzywa że ojej i ograniczenie do 40km/h. Tylko że

> od ponad roku ta ulica jest wyremontowana i równiutka a 40- stka

> została.

Taka kręta przez las? Można z niej dojechać do Strzeniówki i dalej "Paszkowianką" do centrum hurtowego?

Fakt, że tam można było zawieszenie zostawić. I fakt, że teraz jest ładnie zrobiona z unijnych pieniędzy. A to 40 km/h zostawili pewnie po to, żeby można było dokładnie pooglądać dziewczynki, pardon - grzybiarki, na poboczach zlosnik.gif

> Przykład podawany wielokrotnie wyżej.

Napisano

> Przecież z Waw do Krk jedzie się zgodnie z logiką przez Katowice!

> Z Krak do WAW przez Katowice jechałem w lutym ub. roku jak dobrzez

> pamiętam od 17 do 21 z minutami - 4 lekcje z okładem, autem na

> docierce, Vmax = 120 kmph a i to rzadko.

> Z Cieszyna do WAW jechałem od 0.00 do 5.30.

Nocą zawsze szybciej. Do tego droga dobra. Ale zapraszam na tą trasę w dzień.

A może przejażdżka ze Słubic do Warszawy. Nawet nocą. Już nie będzie tak różowo. W ciągu dnia jadąc niezgodnie z przepisami (prędkość) , ale bezpiecznie ( czyli np. wyprzedzam tam gdzie wiem że się uda i przepisy pozwalają) Poznań - Warszawa to może być 7, 8 godzin. Jadąc tą trasą przepisowo naraziłbym się na rozdeptanie przez rozpędzone TIRy.

Napisano

> Rozwijam. Nie da się, bo zbyt wolno, ale to nie najważniejsze.

> Najważniejsze jest to że niektórych taka jazda doprowadza do

> furii. Próbują oni wtedy wyprzedzania gdzie się da i WTEDY jest

> niebezpiecznie.

Sedno sprawy, kierowca powinien być opanowany, a u nas poziom adrenaliny podskakuje z sekundy na sekundę o byle co.

Powodem tego jest durnota w złym ustawianiu znaków jak i kiepska infrastruktura drogowa.

To jedno, natomiast jak kierowcy w większości szanowali by siebie to było by o wiele lepiej.

Przykład.

W Niedzielę wieczorem wracałem do Warszawy, wiast od strony Serocka jadąc z Pułtuska. Przed Serockiem kilka kilometrów wolno ciągnącego się sznurcza, czasami stającego.

Większość kierowców stała normalnie, ale kilku bałwanów lewym pasem (droga dwukierunkowa więc jechali pod prąd) i omijają sobie a później wpychają się na chama w sznurek aut. Chwała tym co ich wpuszczają, bo mogli by komóś krzywdę zrobić, dokładnie tym co jadą z naprzeciwka swoim pasem.

Przykład drugi.

Pomiędzy Różanem a Pułtuskiem są prowadzone prace remontowe, ruch puszczany wachadłowo.

Jadę za kilkoma samochodami, ludzie jadą troszkę więcej niż na ograniczeniu, ale tylko troszkę. Pas wyremontowany po którym jechaliśmy jest wyżej od starego wyłączonego z ruchu i odzielony pachołkami.

Nagle widzę jak z naprzeciwka stara Vectra (przy dawanych wtedy sygnałach jechał pod prąd) zjeżdża na pas wyłaczony i porostu spada niżej o gościa buja zdrowiej, przecież jak by go bujnęło mocniej to wpadł by na samochody jadące prawidłowo. Ruch puszczany wachadłowo sygnalizacją świetlną, ale baranowi widać się śpieszyło i mimo czerwonego wiechał. Widać był na tyle głupi że nie pomyślał że z naprzeciwka samochody mają zielone i jadą w jego kierunku.

Przepraszam za ostre określenia powyższych artystów, ale tylko to przychodzi na myśl.

Kiedyś w fajnym filmie pewien pan powiedział. "w słowniku kulturalnych ludzi brakuje słów żeby pana nazwać buszmenie" zlosnik.gif

Napisano

> Taka kręta przez las? Można z niej dojechać do Strzeniówki i dalej

> "Paszkowianką" do centrum hurtowego?

> Fakt, że tam można było zawieszenie zostawić. I fakt, że teraz jest

> ładnie zrobiona z unijnych pieniędzy. A to 40 km/h zostawili

> pewnie po to, żeby można było dokładnie pooglądać dziewczynki,

> pardon - grzybiarki, na poboczach

> > Przykład podawany wielokrotnie wyżej.

Ta też, ale mi chodzi o tą co jest na nią skręt dosłownie pomiędzy Raszynem a Jankami i prowdzi do Pruszkowa pośrednio, niecały kilometr po skręcie są magazyny duże.

Napisano

ograniczenie powinno być stawiane takie jakie powinno być.

Chodzi mi o to - znając kierowców stawiamy więcej.

Tylko że jak trafi się ktoś kto jedzie przepisowo i się dostosuje to reszta ledwo hamuje za nim z prędkości pozamiejskiej.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.