Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja i ubezpieczenie - kombinacja 10-go stopnia

Featured Replies

Napisano

Więc tak:

Była kolizja.

Po kolizji sprawca początkowo chciał zwiać, później zatrzymał się, udostępnił TYLKO swoje PJ, po czym stwierdził, że "nie ma czasu" i ulotnił się przed przyjazdem policji.

Czyli mamy dane:

1) imię, nazwisko adres sprawcy

2) nr rej i marka auta sprawcy

Niestety NIE MA danych z polisy OC

Sprawa została zgłoszona na Policji, będzie skierowana do Sądu Grodzkiego.

I teraz jak tu się przymierzyć do likwidacji szkody.

Opcje widzę takie:

1) AC z regresem - opcja najprostsza, ale też i najmniej sensowna, bo szkody są niewielkie (zgięty i zarysowany błotnik i zderzak), a zanim sprawa przejdzie przez SG to przez jakieś 2 lata będę w plecy na składkach, a dodatkowo jest ryzyko, że SG nie orzeknie winy tamtego gościa. Zwyżka składek nie "zamortyzuje się" w przewidywanym odszkodowaniu, więc nie warto się bawić.

2) robić samemu, zgromadzić rachunki i po orzeczeniu Sądu wystąpić z roszczeniem z OC - ktoś ćwiczył w ten sposób ? Ja widzę ryzyko, że ubezpieczyciel może podważać tak koszt jak i zakres napraw.

3) pozyskać w jakiś tajny sposób ubezpieczyciela sprawcy i "po bożemu" zgłosić szkodę i czekać na wypłatę odszkodowania i likwidację szkody aż do rozstrzygnięcia w sądzie.

Mi najlepiej pasowałoby "kombi" opcji 2 i 3 - zgłosić szkodę, uzyskać zakres napraw, zlikwidować na swój koszt a później wydębić szmalec od ubezpieczyciela na podstawie rachunków...

Więc takie pytanie:

Czy da się wydębić z numeru rejestracyjnego ubezpieczyciela sprawcy ?

Czy może da radę jakoś wydębić to z policji, albo wystosować zapytanie do ubezpieczyciela...

Mile widziane konstruktywne rady...

Napisano

> Więc tak:

> Była kolizja.

> Po kolizji sprawca początkowo chciał zwiać, później zatrzymał się,

> udostępnił TYLKO swoje PJ, po czym stwierdził, że "nie ma czasu"

> i ulotnił się przed przyjazdem policji.

> Czyli mamy dane:

> 1) imię, nazwisko adres sprawcy

> 2) nr rej i marka auta sprawcy

> Niestety NIE MA danych z polisy OC

> Sprawa została zgłoszona na Policji, będzie skierowana do Sądu

> Grodzkiego.

> I teraz jak tu się przymierzyć do likwidacji szkody.

> Opcje widzę takie:

> 1) AC z regresem - opcja najprostsza, ale też i najmniej sensowna, bo

> szkody są niewielkie (zgięty i zarysowany błotnik i zderzak), a

> zanim sprawa przejdzie przez SG to przez jakieś 2 lata będę w

> plecy na składkach, a dodatkowo jest ryzyko, że SG nie orzeknie

> winy tamtego gościa. Zwyżka składek nie "zamortyzuje się" w

> przewidywanym odszkodowaniu, więc nie warto się bawić.

> 2) robić samemu, zgromadzić rachunki i po orzeczeniu Sądu wystąpić z

> roszczeniem z OC - ktoś ćwiczył w ten sposób ? Ja widzę ryzyko,

> że ubezpieczyciel może podważać tak koszt jak i zakres napraw.

> 3) pozyskać w jakiś tajny sposób ubezpieczyciela sprawcy i "po

> bożemu" zgłosić szkodę i czekać na wypłatę odszkodowania i

> likwidację szkody aż do rozstrzygnięcia w sądzie.

> Mi najlepiej pasowałoby "kombi" opcji 2 i 3 - zgłosić szkodę, uzyskać

> zakres napraw, zlikwidować na swój koszt a później wydębić

> szmalec od ubezpieczyciela na podstawie rachunków...

> Więc takie pytanie:

> Czy da się wydębić z numeru rejestracyjnego ubezpieczyciela sprawcy ?

> Czy może da radę jakoś wydębić to z policji, albo wystosować

> zapytanie do ubezpieczyciela...

> Mile widziane konstruktywne rady...

Co do pkt 3; Jeżeli było zgłoszone na policji, to powinni zrobić protokół z tego zdarzenia (mam nadzieję że zdybali tamtego gościa po adresie) i powinni go okazac zainteresowanej stronie a tam powinno być z jakiej ubezpieczalni on korzysta, czyli niby sprawa prosta (ale może być że małe szkody i ogólny brak chęci). A co do podpunktu z ubezpieczycielem, to kol. miał też przygodę (wymuszenie na nim, bez wzywznia policji, wszystko spisane), niby sprawa prosta i oczywista ale aby otrzymać odszkodowanie to sprawca musiał potwierdzić swoją winę w obecności przedstawiciela ubezpieczalni. Więc jeśli policja nic nie zrobiła a gościu się nie przyzna.. to pewnie tylko sąd.

Napisano

z tego co pamiętam przy regresji zwracali nadpłacone składki - a dokładniej odliczali od następnych - ale dowiedz się u ubezpieczyciela ok.gif

Napisano
  • Autor

idz do PZU, powiedz ze chcesz zglosic szkode, podaj nr rej... masz 50% szans, ze trafisz wlasciwie...

Napisano

slynny cepik ma wlasnie takie rzeczy umozliwiac, jako ze juz na niego placimy i wprowadzaja do niego dane to moze tez i info o ubezpieczeniu jest

Napisano
  • Autor

> idz do PZU, powiedz ze chcesz zglosic szkode, podaj nr rej... masz

> 50% szans, ze trafisz wlasciwie...

No właśnie po przespaniu się z problemem stwierdziłem, że jest to jedna z dróg.

Napisano
  • Autor

> slynny cepik ma wlasnie takie rzeczy umozliwiac, jako ze juz na niego

> placimy i wprowadzaja do niego dane to moze tez i info o

> ubezpieczeniu jest

Już umożliwia, ale nie ma opcji, że wejdzie koleś z ulicy i zażyczy sobie takich danych.

Napisano
  • Autor

> z tego co pamiętam przy regresji zwracali nadpłacone składki - a

> dokładniej odliczali od następnych - ale dowiedz się u

> ubezpieczyciela

IMO wciąż jest to średni koncept - istnieje szansa, że SG nie uzna winy tamtego gościa (bez orzeczenia o winie), lub że uzna winę "moją" (bo nie są zbadane orzeczenia sądu)...

Napisano

> 2) robić samemu, zgromadzić rachunki i po orzeczeniu Sądu wystąpić z

> roszczeniem z OC - ktoś ćwiczył w ten sposób ?

Ja miałem do czynienia z taką sytuacją - gdzies tak ze 3-4 lata temu. Tzn. u mnie sama sprawa wyglądała trochę inaczej: kolizja, policja wezwana na miejsce uznała że nie wie kto jest sprawcą i nie będzie sobie zaprzątac głowy ustalaniem - skierują wnioski o ukaranie do sądu grodzkiego przeciwko obydwu stronom i będzie git.

Szkody były tylko mo mojej stronie - drugi pojazd (ciężarówka z naczepą) nie miał żadnych widocznych uszkodzeń, tzn. policja znalazła ślady lakieru mojego auta na naczepie, więc nikt nie kwestionował że do samej kolizji doszło. Od drugiej strony nie udało się uzyskać nazwy ubezpieczyciela, policja też nie chciała ujawnić danych o ubezpieczeniu (dopiero z wezwania do sądu dowiedziałem się, jak się w ogóle sprawca nazywa) - jedyne czym dysponowałem, to numery rejestracyjne - bo sobie zapisałem.

Samochód naprawiałem w ASO wg. wyceny z Audatexu, wziąłem fakturę i zapłaciłem z własniej kieszeni.

Sprawa się trochę ciągnęła - w poł roku po zdarzeniu była pierwsza rozprawa w SG, sprawa przeciwko mnie zakończyła się uniewinnieniem za pierwszym razem, ale postępowanie przeciwko kierowcy ciężarówki nieco się skomplikowało (orzeczenie o winie dopiero na trzecim posiedzeniu sądu).

Dopiero po uprawomocnieniu się orzeczenia policja udostępniła mi dane sprawcy - ale to już było jakieś 10 miesięcy po naprawie. Do tego od trzech miesięcy już nawet nie miałem tego auta, więc nie miałem też jak okazać naprawionego samochodu.

Ubezpieczycielem było PZU - w inspektoracie powiedzieli mi, żebym do zgłoszenia dołączył wyjaśnienie jak wygląda cała sytuacja - dołączyłem kwity z policji potwierdzające że zdarzenie miało miejsce, kserokopię orzeczenia o winie, wycenę szkody z ASO, fakturę (chcieli koniecznie oryginał - nie wiem czy słusznie hmm.gif, ale mi nie zależało, więc oddałem) i zdjęcia ilustrujące uszkodzenie (wykonane własnoręcznie biglaugh.gif).

Po jakims tygodniu namysłów PZU zrobiło przelew na kwotę faktury - niczego nie kwestionowali. hmm.gif

Napisano

> I lipton :-(

Ouł więcej wiary, trust me ...

Art. 104. ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (...):

Quote:

Fundusz udostępnia zgromadzone dane, o których mowa w art. 102 ust. 2 i 3 oraz w art. 103:

1) poszkodowanemu lub uprawnionemu z prawem wglądu we własne akta szkodowe albo innemu podmiotowi, jeżeli mają oni interes prawny w uzyskaniu tych danych w związku z zaistniałą szkodą;


Nie kombinuj, smaruj zapytanie palacz.gifzlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.