Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

takie oto pytanie "O co pytac dzwoniac do sprzedajacego?"

Featured Replies

Napisano

> rozwińbo nie bardz o wiem o co Ci biega

> moze Ty nie straciłes całego dnia w drodze przez to że jakiś patafian

> zapewniał że silnik jest 16V i ma klime absa i elektryke .. a

> na miejscu okazało sie że 8V golas total

> rozwiń myśl .. bo jak narazie to podchodzi pod płytki spam

No nagrasz - i co zrobisz ? Do gazet polecisz ?

Do sądu ?

W mordę kolesiowi dasz ?

Czy może auto magicznie uzupełni się o deklarowane wyposażenie i cofną się szkody ?

Mi taka akcja podpada pod paranoję :-D

Napisano

> no i TY mnie nie rozśmieszaj

> to juz moja sprawa

> ja jestem fair i tego samego wymagam od innych

Nie no, podziel się wiedzą praktyczną, bo póki co to poza zabiciem Cię śmiechem przez sprzedawcę to nie widzę innych "korzyści" :-D

"nie mamy pana płaszcza i CO NAM PAN ZROBI ?!"

Napisano

> Taaa.

> A co powiesz na taką akcję, że o tym, że samochód który moja żona

> kupiła od swojej siostry (!) jednak BYŁ klepany i to w paru

> miejscach dowiaduję się od kupującego ?! :-D

> Takie akcje też się zdarzają...

to jest mały pikuś,

pare lat temu w Szczecinie gościu kupił w Autoryzowanym salonie Mercedesa jakiegoś s klase czy coś takiego z wyzszej półki(nie wnikałem dokładnie co),pojechał do rzeszy i miał jakąś awarię czy coś takiego,od mechaników dowiedział się że jego mietek jest złożony z dwóch innych

shocked.gif

Napisano

> Pozbawiłeś mnie złudzeń.

Przypadki niestety rzadkie.

Ja np sprzedawałem Skodę niebitą, nie zdemolowaną, z normalnym przebiegiem i sprzedawałem ją ok 1 roku :-(

A sprzedawałem, bo po prostu inne auto kupiłem...

Jak kupowałem SC to chciałem auto 4-5 letnie, nie bite, z niewielkim przebiegiem (do 60 kkm, czyli ze standardowym przebiegiem).

Szukałem 3 m-ce. A samochód MAKSYMALNIE typowy...

Napisano

> Przypadki niestety rzadkie.

> Ja np sprzedawałem Skodę niebitą, nie zdemolowaną, z normalnym

> przebiegiem i sprzedawałem ją ok 1 roku :-(

Zaraz, zaraz? Chcesz powiedzieć że żadając za nią realną cenę czekałeś rok na kupca? Nikt nie chciał Skody czy Tobie nie zależało na sprzedaży?

pzdr.

Napisano

hm... 30km powiadasz, moze to realne w duzym miescie ale jak sie mieszka w Twardorzeczce i do tego szuka nietypowego samochodu to mozna pare tysiakow nabic zanim sie odpowiedni egzemplarz znajdzie. wiec racje bytu ma pomoc forumowiczow, ktorzy jesli maja czas rzucic wstepnie okiem zaoszczedza nam niepotrzebnych wycieczek.

Napisano

> hm... 30km powiadasz, moze to realne w duzym miescie ale jak sie

> mieszka w Twardorzeczce i do tego szuka nietypowego samochodu

> to mozna pare tysiakow nabic zanim sie odpowiedni egzemplarz

> znajdzie.

Wtedy najlepszym rozwiazaniem jest to, o ktorym wspomnialem - pakujesz sie w auto, bierzesz mechanika, lakiernika czy innych magikow jesli sam nie znasz sie na rzeczy, jedziesz rano do duzego miasta i poswiecasz caly dzien na jezdzenie po komisach, ogloszeniach itp. Stracisz te paredziesiat zl na wycieczke ale obejrzysz 10-15 sztuk. Wycieczka dla jednego auta nie ma sensu.

> wiec racje bytu ma pomoc forumowiczow, ktorzy jesli

> maja czas rzucic wstepnie okiem zaoszczedza nam niepotrzebnych

> wycieczek.

To juz inna sprawa wink.gif

Napisano

> Ale zakup takiego to juz swiadoma decyzja kupujacego i tylko do

> siebie moze potem miec pretensje.

Piję do tego, że nie każdy samochód, który jest "w sprzedaży" dłużej niż tydzień to auto "trefne".

Po prostu - może być niechodliwe.

I niekoniecznie że nietypowe - kiedyś widziałem SC 1,5 roczne z nalotem 15 kkm i stało, stało, stało - taki "pomnik".

Znajoma kupiła ten samochód, jeździ, chwali - auto w stanie total nówka - nawet folię na progach miało :-D

Po prostu - na takie auta zwyczajnie nie było rynku...

Napisano

> Wtedy najlepszym rozwiazaniem jest to, o ktorym wspomnialem -

> pakujesz sie w auto, bierzesz mechanika, lakiernika czy innych

> magikow jesli sam nie znasz sie na rzeczy, jedziesz rano do

> duzego miasta i poswiecasz caly dzien na jezdzenie po komisach,

> ogloszeniach itp. Stracisz te paredziesiat zl na wycieczke ale

> obejrzysz 10-15 sztuk. Wycieczka dla jednego auta nie ma sensu.

tego czego szukam w podanych przez Ciebie ilosciach nie uswiadcze w zadnym miescie oslabiony.gif kazdy egzemplarz to osobna wycieczka sick.gif

Napisano

> Zaraz, zaraz? Chcesz powiedzieć że żadając za nią realną cenę

> czekałeś rok na kupca? Nikt nie chciał Skody czy Tobie nie

> zależało na sprzedaży?

Brak chętnych.

Po prostu.

Owszem, nie szukałem superintensywnie, w końcu po jakichś 6-7 m-cach wystawiłem też z komisu (stał w komisie, a oprócz tego szły ogłoszenia).

W końcu rok z kawałkiem po pierwszej próbie sprzedaży znalazłem chętnego i poszła w cenie rynkowej (średnia rynkowa). Obniżka była niewielka (chyba z 500 PLN).

Po prostu - brak chętnych.

Auto nie bite, dobra wersja wyposażeniowa, nalot końcowy 110 kkm (jak dobrze pamiętam), auto 3/4 letnie (rocznik 97, sprzedawałem w 2000 i 2001).

Napisano

> Piję do tego, że nie każdy samochód, który jest "w sprzedaży" dłużej

> niż tydzień to auto "trefne".

> Po prostu - może być niechodliwe.

Rozumiem, stad tez wlasnie napisalem, ze decydujac sie na auto skierowane do waskiego grona odbiorcow (wielka terenowa albo np. mala tigra) trzeba sie liczyc z tym, ze w przyszlosci grupa potencjalnych zainteresowanych moze sie jeszcze bardziej zawezic.

> I niekoniecznie że nietypowe - kiedyś widziałem SC 1,5 roczne z

> nalotem 15 kkm i stało, stało, stało - taki "pomnik".

> Znajoma kupiła ten samochód, jeździ, chwali - auto w stanie total

> nówka - nawet folię na progach miało :-D

> Po prostu - na takie auta zwyczajnie nie było rynku...

Czy ja wiem...To raczej jakis wyjatkowy pech sprzedajacego wink.gif

Malymi miejskimi autami zawsze ludzie beda sie interesowac. Ja np. nigdy bym nie kupil, ale widac na ulicach sporo na swiezych blachach a to swiadczy o tym, ze obrot nimi jest.

Napisano

> tego czego szukam w podanych przez Ciebie ilosciach nie uswiadcze w

> zadnym miescie kazdy egzemplarz to osobna wycieczka

To juz uroki szukania czegos wyjatkowego - marki, modelu, silnika, wyposazenia. Mialem na mysli IMHO czesciej spotykany model szukajacego - nie skupiajacego sie na bardzo waskich kryteriach.

Zwyczajnie latwiej jest wybierac sposrod kilku modeli, ewentualnie przygotowac sie na ustepstwa powiedzmy w wyposazeniu.

Napisano

> To juz uroki szukania czegos wyjatkowego - marki, modelu, silnika,

> wyposazenia. Mialem na mysli IMHO czesciej spotykany model

> szukajacego - nie skupiajacego sie na bardzo waskich kryteriach.

> Zwyczajnie latwiej jest wybierac sposrod kilku modeli, ewentualnie

> przygotowac sie na ustepstwa powiedzmy w wyposazeniu.

w tym przypadku nie ma ustepstw, ma byc to czego chce i basta devil.gif,

Napisano

> Stworzmy watek, w ktorym beda pytania jakie nalezy zadac

> sprzedajacemu podczas pierwszej rozmowy telefonicznej.

> Zakladamy, ze sprzedajacy mieszka Jest jakas recepta, zeby juz

> podczas rozmowy wyszlo to i owo? Zebysmy wiedzieli, ze nie

> pojedziemy na darmo..... zeby nie okazalo sie, ze calosc ledwo

> sie kupy trzyma?

Ja zawsze mówię prawdę. Ale najbardziej mnie wk........., jak klient sie umawia i nie przyjeżdża/mnie dzwoni. Kiedyś nawet zarwałem weekend, żeby klient obejrzał auto - dupa, nie zadzwonił. Od tej pory stwierdziłem - mam to gdzieś. Póki co stać mnie na inne auto bez sprzedaży obecnego, więc nie będe robił z siebie durnia. Moją ave wiskali juz i na "ściezce zdrowia" i "aparatem Panie za 5 tzł" do badania lakieru i nie znaleźli nic ponad to, co sam im powiedziałem. wink.gif

A i tak sie nie zdecydowali. Nie wiem, czym to jest spowodowane - jak dla kogoś za droga, to po co ogląda i sprawdza? I praktycznie zawsze słyszę niesmiertelny tekst, typu: "Panie, a na Słomczynie", "Panie a w Kobyłce, to miałem fuuuul wersję 5 tzł taniej".... 270751858-jezyk.gif

Pozdr. P.

Napisano

I praktycznie

> zawsze słyszę niesmiertelny tekst, typu: "Panie, a na

> Słomczynie", "Panie a w Kobyłce, to miałem fuuuul wersję 5 tzł

> taniej"....

Tu się aż narzuca odpowiedź: "to czemuś pan jej nie wziął?"

Myślę że to załatwiłoby temat.

  • 7 miesięcy później...
Napisano

> zdziwienie - żyłem w błędnym przekonaniu że jest sporo ludzi

> takich jak ja, czyli dbających o samochód, i sprzedających go

> nie dlatego, że się rozpada na części stojąc na parkingu, tylko

> z powodu "chęci odmiany", możliwości kupienia lepszego,

> większego, lepiej wyposażonego etc.

No, np. ja. Chcę sprzedać zadbanego Matiza, bo chcę sobie kupić Citroena. Ale kto kupi jakieś Daewoo.... smile.gifsmile.gifsmile.gif

Napisano

> No, np. ja. Chcę sprzedać zadbanego Matiza, bo chcę sobie kupić

> Citroena. Ale kto kupi jakieś Daewoo....

Człowieku, myśl, to NAPRAWDĘ nie boli.

Odkopać wątek z sierpnia, żeby dopisać tak głębokie wynurzenie ???

pad.gifzolta.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.