Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

debilizm czy co?

Featured Replies

Napisano

witam, jechalem sobie dzisi do tesco w gliwicach droga z portowej w kierunku na rozebrany wiadukt, lece zadowolony lewympasem bo na koncu prawy wchodzi w lewy, a prawym jedzie jakis debil i nagle ni stad ni z owat wjezdza mi pod maske ja na klakson i na lewy pas bo wyhamowac bym juz nie zdazyl, dojezdam do swiatel, facet wyprzedzony wysiad i mial do mnei prentensje bo jak to okreslil jechal z dzieckiem a ja gowyprzedzilem, co mnei obchodzi jego dziecko w momencie jak mi bez kierunkswskazu wjezdza pod maske?? Cisniennie mi tak podskoczylo ze dobrze ze nie mialem nic wiekszego pod reka, Skad tacy debile wychodza? spad kamienia czy co?

Napisano

Ja tez jestem bardzo ciety na takich. Ogolnie jestem nerwowy i szybko skacze mi cisnienie przy takich akcjach. Szczerze powiem, ze boje sie o siebie, bo mam dopiero 21 lat...

Chyba wybiore sie do psychologa...

Napisano
  • Autor

> Ja tez jestem bardzo ciety na takich. Ogolnie jestem nerwowy i szybko

> skacze mi cisnienie przy takich akcjach. Szczerze powiem, ze

> boje sie o siebie, bo mam dopiero 21 lat...

> Chyba wybiore sie do psychologa...

ja 26 i czasem nerwy mi puszczaja, a swoja droga zna sie ktos na przepisach na tyle zeby mi poiedziec jak to jest jak mi ktos nagle wyskoczy z boku a ja np nie uciekne w bok tylko go łup czyja wtedy wina? moja czy tego co mi zajechal droge??

jak wjade mu w dupe to moja ale jak to jest jak wjade np w blotnik albo bok??

Napisano
  • Autor

no to mozna walic bez skrupulow szkoda tylko auta smile.gif chyba ze bede wiedzial ze tacy mi danego dnia wyskocza to bym poldka kupil na takie okazje, jest mocny i nie jedno udezenie wytrzyma zeby.GIF

Napisano

> ja 26 i czasem nerwy mi puszczaja, a swoja droga zna sie ktos na

> przepisach na tyle zeby mi poiedziec jak to jest jak mi ktos

> nagle wyskoczy z boku a ja np nie uciekne w bok tylko go łup

> czyja wtedy wina? moja czy tego co mi zajechal droge??

> jak wjade mu w dupe to moja ale jak to jest jak wjade np w blotnik

> albo bok??

Wina tego który zmienia pas ruchu

pare lat temu jedziemy gierkówką lewym pasem ok 120/h, z prawego pasa burakowi w maluchu zachciało sie skręcić w lewo(nie było gdzie uciekać/koła w poślizgu/blondynka za kólkiem)

maluch-silnik na drodze -nasze seicento bez przodu(nam nic)-policja , krótkie przesłuchanie-głąb pyskuje ale jest winny

Napisano
  • Autor

> Wina tego który zmienia pas ruchu

> pare lat temu jedziemy gierkówką lewym pasem ok 120/h, z prawego pasa

> burakowi w maluchu zachciało sie skręcić w lewo(nie było gdzie

> uciekać/koła w poślizgu/blondynka za kólkiem)

> maluch-silnik na drodze -nasze seicento bez przodu(nam nic)-policja ,

> krótkie przesłuchanie-głąb pyskuje ale jest winny

ja dzis wolno tez nie jechalem tam jest ograniczenie do 50 ja 70 ale to nie zmienia faktu ze i tak nie zdazyl bym wyhamowac, nie znam nikogo kto zatrzyma sie jak autko mu wyrasta kilka m przed nim, podstawowa zasada w koncu jest zanim zmienisz pas ruchu albo zaczniesz jakis manewr upewnij sie ze ktos nie zaczal tego wczesniej.

Napisano

no coz, wiara zapierdziela jak szalona.... ledwo moge ich wyprzedzic zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> no coz, wiara zapierdziela jak szalona.... ledwo moge ich wyprzedzic

pol biedy jak zapiernicza, gorzej jak nagle zmieniaja pasy albo przyspiesza jak ty go wyprzedzasz

Napisano

> podstawowa zasada w koncu jest zanim zmienisz pas ruchu albo

> zaczniesz jakis manewr upewnij sie ze ktos nie zaczal tego

> wczesniej.

tia powiedz to "cwaniakom" na drogach co maja "super fury" mocny silnik (ale za to brak hamulcow bo nie starczylo). Staram sie wlasnie wczesniej sygnalizowac swoje zamiary, tym bardziej ze mam mulowate auto, patrze we wsteczne i nikt nie wyprzeda, ale gosc za mna sie sadzi. No to daje kierunek i dopiero wyprzedam, oczywiscie kolo jak zobaczy moj kierunek (rozumie ze to dla niego sygnal ze nic nie jedzie) to sru na lewy za mna i oczywscie wtedy kierunek murganie dlugimi itd. a moj bolid daje wtedy z siebie wszystko.

Taka sytuacja zdarza sie nagminnie, najpierw manewr pozniej kierunek i taki kolo pozniej zdziwiony, twierdzi ze mu sie droge zajezdza.

Oczywiscie zgadam sie z toba ze nalezy wszesniej sie upewnic czy nic nie jedzie.

pzdr.

Napisano

> witam, jechalem sobie dzisi do tesco w gliwicach droga z portowej w

> kierunku na rozebrany wiadukt...

Ja mysle, ze tam kolego troche za szybko jechales i taka wlasnie sytuacja sie wytworzyla, a nie inna niestety i bedzie to swego rodzaju pozytywne doswiadczenie zdobyte w karierze kierowcy, majace zapewne wplyw na bezpieczniejsza jazde w przyszlosci zlosnik.gifbiglaugh.gif.

Napisano
  • Autor

> Ja mysle, ze tam kolego troche za szybko jechales i taka wlasnie

> sytuacja sie wytworzyla, a nie inna niestety i bedzie to swego

> rodzaju pozytywne doswiadczenie zdobyte w karierze kierowcy,

> majace zapewne wplyw na bezpieczniejsza jazde w przyszlosci .

to ze troszke szybko wiem ale nauczylo mnei to ze zdazaja sie ludziska co najpierw skrecaja potm patrza co jest grane, jedno wiem ze jesli gosc zawsze bedzie zmienial pasy bez sygnalizowania to w koncu w kogos trafi, ja bylem jakies 10m za nim jak mi zacza zajezdzac droge

Napisano

> ja 26 i czasem nerwy mi puszczaja, a swoja droga zna sie ktos na

> przepisach na tyle zeby mi poiedziec jak to jest jak mi ktos

> nagle wyskoczy z boku a ja np nie uciekne w bok tylko go łup

> czyja wtedy wina? moja czy tego co mi zajechal droge??

> jak wjade mu w dupe to moja ale jak to jest jak wjade np w blotnik

> albo bok??

jego.

ale staraj sie uciekac..

tez kiedys mi strasznie cisnienie skakalo, teraz kompletnie takich olewam. w sumie nie jezdze ferarri, bede musial to tydzien bez auta przezyje bez problemu, wiec jak taki chetny to niech wali wink.gif moze przynajmniej ktos sie zainteresuje beznadziejnym oznakowaniem Olsztyna wink.gif

teraz wqrzaja mnie Ci co omijaja kolejki i co zabawne spora ich czesc ma podobne blachy.. i nei sa to samochod sluzbowe frown.gif

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> jego.

> ale staraj sie uciekac..

> tez kiedys mi strasznie cisnienie skakalo, teraz kompletnie takich

> olewam. w sumie nie jezdze ferarri, bede musial to tydzien bez

> auta przezyje bez problemu, wiec jak taki chetny to niech wali

> moze przynajmniej ktos sie zainteresuje beznadziejnym

> oznakowaniem Olsztyna

> teraz wqrzaja mnie Ci co omijaja kolejki i co zabawne spora ich czesc

> ma podobne blachy.. i nei sa to samochod sluzbowe

> pozdro

> fosfor

dzis wracalem z kumplem z M1 i widzialem jednego co wyprzedzal jak leci, strasznie mu sie spieszylo, nawet nie patrzyl czy ciagla czy przerywana, niestety szkoda pozniej auta przez takich co mysla ze droga nalezy do nich frown.gif oby w przpadku bliskiego spotkania z przeszkodą nie zabrali niewinnych ze sobą.

Napisano

szkoda czasem słw na to co sie dzieje na polskich drogach. Nie dość ze asfalt dziurawy to do tego jeszcze buaki. Normalna wieś nam sie zrobiła z tej Polski zolta.gif. Też jestem strasznie cięty na takich ludzi i jak dochodzi do tego stres związany z sesją to wogóle lepiej do mnie nie podchodzic nono.gif . Ja sie chyba tez musze wybrac do psychologa

Napisano

zanim cos zrobisz - zatrabisz, zajedziesz droge, czy pobijesz takiego jelopa, to usiadz, zrob trzy wdechy i pomysl 'co mi to da'.. wink.gif

pozdro

fosfor

Napisano

> to ze troszke szybko wiem

Widzisz - można jeździć za szybko, wbrew temu co twierdzi uparcie policja. Ale trzeba to robić z głową i tak, żeby nie zagrażało innym - a w Polsce mało kto na to zwraca uwagę i stąd policja częściowo ma rację z owym larum.

Pamiętaj, że generalnie (przy zalożeniu nieprzekraczania praw fizyki) niebezpieczna jest nie prędkość bezwzględna, a względem innych. Bo oni mają prawo zakładać, że jedziesz przynajmniej "okołoprzepisowo". Tak, owszem, przepisy mówią, że "jeżeli okoliczności nie wskazują, że jest inaczej", Ale to złudny przepis, bo jeżeli dojdzie do wypadku podpadającego pod prokuraturę, to na ogół biegły ocenia prędkość tego, "co to miał pierwszeństwo" i może się nagle okazać, że to jemu postawią zarzut. Bo biegły może wykazać, że podporządkowany nie miał szansy zareagować, np. przy ograniczonej widoczności z ulicy, z ktoej wyjeżdżał.

> ale nauczylo mnei to ze zdazaja sie

> ludziska co najpierw skrecaja potm patrza co jest grane,

Owszem. Ale powiem Ci ciekawostkę zlosnik.gif - ich jest "tym więcej", im bardziej przekraczasz prędkość - autentycznie.

> jedno

> wiem ze jesli gosc zawsze bedzie zmienial pasy bez

> sygnalizowania to w koncu w kogos trafi, ja bylem jakies 10m za

> nim jak mi zacza zajezdzac droge

No i może być ZONK, bo jeżeli dostanie centralnie w kufer, to policja uzna winę tego, kto mu wjechał zlosnik.gif.

Zabawne, że do ograniczeń prędkości odchodzimy krytycznie głównie jako jadący drgami z pierwszeństwem przejazdu. Natomiast gdy długo stoimy w drodze podporządkowanej czekając na wjazd na nadrzędną, jakoś do nas nie dociera że to przez ..... przekraczających na tejże.

Z prostego powodu - jeżeli na głównej ruch jedzie 90 km/h i do tego bez odstępów, gość z bocznej nie ma szansy nie dysponując czymś, co przyśpiesza od zera do 100 w 4 sekundy. I i tak najczęściej, gdy się "wetnie", to ku przekleństwom tych na głównej zmusza ich do zwolnienia, zanim się rozpędzi.

Właśnie dlatego na drogach przy skrzyżowaniach bez świateł na terenach zabudowanych wprowadza się ograniczenia do 50 km/h - nie tylko ze względu na bezpieczeńśtwo, ale także na płynność ruchu. Jeżeli ci na głównej jadą okolo 50 km/h i zostawiają odstępy, goście z podporządkowanej mają możliwość i czas płynnie wskoczyć w taką lukę i rozpędzić się do owych 50, nie spowalniając nadjeżdżajacego główną.

Ale widuję rzecz bardzo żałosną - nawet jeżeli ową główną jedzie sobie gość około 50 km/h, to na widok samochodu szykującego się do wyjazdu z podporządkowanej zamiast przynajmniej utrzymac swą prędkość albo nawet minimalnie zdjąć nogę z gazu, daje w but ile wlezie, żeby tamtemu "nie dać". A takie drobne drgnięcie pedałem gazu w górę upłynniłoby ruch. Z tym, że to wymaga kultuiry jazdy, której u nas bardzo brakuje.

Napisano

kultura jazdy ?? w Polsce?? hehe.gif po sobotniej wyprawie z lawetą przez Warszawe stwierdzam ze nie ma takowej w Polsce.

2 sytuacje

1. dojezdzamy zestawem dlugim na dobrze ponad 10 m ( passat + laweta z cc ) do swiatel na skrzyzowaniu górczewska/powstanców. jedziemy prawym skrajnym pasem, z którego mozna tylko skrecic w prawo, wobec tego kierunkowskaz i powoli próbujemy wyhamowujac ( bo juz czerwone) co robi koles w aucie za nami? przyspiesza trzymajac sie na wyskosci polowy lawety uniemozliwiajac nam manewr. oczywiscie na jego lewym pasie rowniez do jazdy na wprost pusto i za nim pusto. ubic chama to mało. dodam ze zaczelismy zmieniac pas w odleglosci okolo 300 metrow od swiatel, jadac z predkoscia okolo 50 km/h . dopiero wyhamowujac do zera udalo siie zmienic pas, jak tamten pojechal do przodu.

2 sytuacja

jedziemy z ta sama laweta od strony Borzecina w kierunku Babic, jak wiadomo droga w dosc powaznym remoncie czy innych wykopkach, skrecamy w lewo. kierunkowskaz od znowu jakichs 200-300 metrów wlaczony, juz mamy skrecac gdy koles w sprinterze mocno przyspieszajac wyprzedza nas !!! na skrzyzowaniu, i na milimetry unika czołówki z nadjezdzajacym z przeciwka zza zakretu pojazdem ( to juz jakies 200 m od skrzyzowania tak szybko pedził) przy tym manewrze zarzuca go ale jakos udalo sie wyprowadzic i pomknal dalej. az zalowalem ze sie nie wywrócil na bok a niewiele brakowalo

szkoda slow

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.