Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ciężkie odpalanie diesla- sposób na naprawę

Featured Replies

Napisano

pamiętacie może moje posty na ten temat.

Czego ja już nie robiłem. mierzyłem kompresje, włożyłem nowe świece żarowe, ustawiałem od nowa rozrząd, zmieniałem kąt wtrysku, już miałem nawet planuyy oddawac po nowym roku pompę do regeneracji i wszystko psu o bude. nic nie pomagało. Aż dziś z nudy poświątecznej stwierdziłem że sprawdzę przewody doprowadzające paliwo. I co się okazało. Ten który idzie od filtra paliwa do pompy w jednym miejscu był lekko przetarty( naprawde leciutko) a ze miałem czas stwierdziłem, że go wymontuje i poddam próbie. Z jednej strony przewód zaślepiłem, a z drugiej pompowałem pod ciśnieniem 6 atmosfer spręzone powietrze i się okazało, że przez to malutkie przetarcie powolutku ulatnia się powietrze. Odrazu przeciłałem w tym miejscu przewód wstawiłem tymczasowo kawałek rurki, założyłem objemki, złożyłem wszystko do kupy i co?

auto odpala jak marzenie grinser006.gifyay.gif001.gif już mogę zapomnieć o kręceniu przez kilkanaście nawet sekund.

Także rada dla wszystkich, którym auto ciężko odpala. Zacznijcie od sprawdzenia rzeczy najbardziej oczywistych i jednocześnie najmniej oczekiwanych. Można wydać grubą kasę na mechaników, a wystarczy wymiana lub nawet reperacja jednego nieszczelnego wężyka. I co ciekawe nieszczelność była suchutka, żadnych sladów przesiąkającego paliwa.

Napisano

> pamiętacie może moje posty na ten temat.

> Czego ja już nie robiłem. mierzyłem kompresje, włożyłem nowe świece

> żarowe, ustawiałem od nowa rozrząd, zmieniałem kąt wtrysku, już

> miałem nawet planuyy oddawac po nowym roku pompę do regeneracji

> i wszystko psu o bude. nic nie pomagało. Aż dziś z nudy

> poświątecznej stwierdziłem że sprawdzę przewody doprowadzające

> paliwo. I co się okazało. Ten który idzie od filtra paliwa do

> pompy w jednym miejscu był lekko przetarty( naprawde leciutko) a

> ze miałem czas stwierdziłem, że go wymontuje i poddam próbie. Z

> jednej strony przewód zaślepiłem, a z drugiej pompowałem pod

> ciśnieniem 6 atmosfer spręzone powietrze i się okazało, że przez

> to malutkie przetarcie powolutku ulatnia się powietrze. Odrazu

> przeciłałem w tym miejscu przewód wstawiłem tymczasowo kawałek

> rurki, założyłem objemki, złożyłem wszystko do kupy i co?

> auto odpala jak marzenie już mogę zapomnieć o kręceniu przez

> kilkanaście nawet sekund.

> Także rada dla wszystkich, którym auto ciężko odpala. Zacznijcie od

> sprawdzenia rzeczy najbardziej oczywistych i jednocześnie

> najmniej oczekiwanych. Można wydać grubą kasę na mechaników, a

> wystarczy wymiana lub nawet reperacja jednego nieszczelnego

> wężyka. I co ciekawe nieszczelność była suchutka, żadnych sladów

> przesiąkającego paliwa.

Hehe smile.gif pompa zasysyala powietrze idea.gif

Napisano

miałem jakiś rok temu taką sytuację:

Wychodzę ze szkoły, wsiadam ,chce go odpalić a on kręci i kręci jak by nie miał paliwa. Po którymś razie aku się rozładował i już wiedziałem że go nie odpalę. Próbowaliśmy razem z kumplami odpalić z "popychu" ale niestety padał wtedy mokry śnieg i koła ślizgały się po cienkiej warstwie lodu. Jakimś cudem zacholowałem go na parking, wróciłem do domu z kolegą.

Następnego dnia pojechaliśmy po samochód żeby zaprowadzić go do zaprzyjaźnionego mechanika od diesli. Zanim go podpieliśmy pod linkę ojciec powiedział żebym spróbował go zapalić. Odpalił za pierwszym angryfire.gif a ja zbaraniałem. Mimo to zaprawadziłem go do warsztatu a tam wymienili mi cały środek rozrusznika który dostał nieźle w dupę od tego kręcenia. Zabezpieczyli mi przewody do św.żaro które prawdopodobnie były wilgotne i samochód nie chciał odpalić.

Wsadziłem też nowy akumulator 74aH no i od tej pory niegy nie miałem problemów z odpalaniem nawet przy - 15.

Rano zawszę grzeję świece 2 razy , przez dłuższy czas i leciutko wciskam gaz.

Pozatym nie doceniałem istotnej roli GARAŻU podczas zimy. zakrecony.gif

Napisano

> Rano zawszę grzeję świece 2 razy , przez dłuższy czas i leciutko

> wciskam gaz.

> Pozatym nie doceniałem istotnej roli GARAŻU podczas zimy.

Ja miałem problemy z zapalaniem w zimie dotąd, aż przetłumaczyłem sobie z niemieckiego instrukcję dotyczącą zapalania zimnego silnika X17DTL. A brzmi ona tak:

"W temp. +10 st. C podczas roruchu wcisnąć pedał gazu do oporu. Gdy silnik zaskoczy, powoli zdjąć nogę z gazu. Ponadto w temp. otoczenia poniżej -15 st. C może zaistnieć potrzeba dłuższego nagrzewania świecami. Uruchomić silnik po upływie kilku sekund od chwili zgaśnięcia lampki kontrolnej świec żarowych". Tego się trzymam i skończyły się problemy.

Pozdrawiam

Napisano

> Ja miałem problemy z zapalaniem w zimie dotąd, aż przetłumaczyłem

> sobie z niemieckiego instrukcję dotyczącą zapalania zimnego

> silnika X17DTL. A brzmi ona tak:

> "W temp. +10 st. C podczas roruchu wcisnąć pedał gazu do oporu. Gdy

> silnik zaskoczy, powoli zdjąć nogę z gazu. Ponadto w temp.

> otoczenia poniżej -15 st. C może zaistnieć potrzeba dłuższego

> nagrzewania świecami. Uruchomić silnik po upływie kilku sekund

> od chwili zgaśnięcia lampki kontrolnej świec żarowych". Tego się

> trzymam i skończyły się problemy.

> Pozdrawiam

dokładnie tak! A niektórzy sądzą że jeśli kontrolka zgasła to świece już nie grzeją! hehe.gif Ja zawsze czekam jakieś 4-5 sekund po zgaśnieciu kontorlki i jest znacznie lepiej niż gdyby przekręcał odrazu po.

Napisano

Witam

Masz moze zdjecie tego przetarcia? tak sie zastanawiam ze przeciez az takiego cisnienia tam nie ma wiec nie wiem czy to przyczyna...choc lapanie powietrza to duzyyy problem ... oby to bylo to choc sam pewnie wyczuwasz co i jak reaguje samochód po naprawie...

czolem

Napisano
  • Autor

> Witam

> Masz moze zdjecie tego przetarcia? tak sie zastanawiam ze przeciez az

> takiego cisnienia tam nie ma wiec nie wiem czy to

> przyczyna...choc lapanie powietrza to duzyyy problem ... oby to

> bylo to choc sam pewnie wyczuwasz co i jak reaguje samochód po

> naprawie...

> czolem

zdjęcia nie mam i już nie zrobie, bo jak zlokalizowałem przetarcie, to odrazu przeciąłem nożem i wstawiłem rurkę.

A przetarcie było malutkie, głebokie gdzieś na 1mm takie okragłe o średnicy około 2mm.

To musiała być wina tej dziurki, bo teraz auto odpala o niebo lepiej cool.gif

Jak dmuchałem w ten przewód normalnie ustami, to nie szło wyczuć

żadmej nieszczelności, dopiero po podłaczeniu pod 6 atmosfer poczułem lekki podmuszek, więc jednak mimo wszystko musi tam byś niezłe podciśnienie, albo druga wersja, że dziurka była taka, że łatwo zasysała powietrze, a nie chciała wypuszczać niewiem.gif

Napisano
  • Autor

i jewszcze jedno co zauwazyłem. jak ktoś chce sprawdzić, czy mu się układ zapowietrza to ładnie to widać w tym przezroczystym trójniku na przewodzie wrotnym łaczącym powrót z pompy i z wtryskiwaczy.

Jeśli łapie gdzieś lewe powietrze, to po wyłaczeniu silnika widac tam jak przepływają bombelki powietrza w paliwie. na szczelnych przewodach nie powinno być tam widać żadnego powietrza!!

Napisano

> i jewszcze jedno co zauwazyłem. jak ktoś chce sprawdzić, czy mu się

> układ zapowietrza to ładnie to widać w tym przezroczystym

> trójniku na przewodzie wrotnym łaczącym powrót z pompy i z

> wtryskiwaczy.

> Jeśli łapie gdzieś lewe powietrze, to po wyłaczeniu silnika widac tam

> jak przepływają bombelki powietrza w paliwie. na szczelnych

> przewodach nie powinno być tam widać żadnego powietrza!!

Hmm po wyłączeniu sie nie przyglądałem ale na pracującym silniku w moim i mojego ojca(thalia 1.5DCI) na powrocie pojawiaja sie bąbelki powietrza. Wymienialem z tego co pamietam to chyba cały powrot na przezroczyste wezyki ale to chyba normalne wazne jest aby na pobieranym paliwie nie bylo powietrza (a tam nie mam)

czolem

Oberon

Napisano
  • Autor

> Hmm po wyłączeniu sie nie przyglądałem ale na pracującym silniku w

> moim i mojego ojca(thalia 1.5DCI) na powrocie pojawiaja sie

> bąbelki powietrza. Wymienialem z tego co pamietam to chyba cały

> powrot na przezroczyste wezyki ale to chyba normalne wazne jest

> aby na pobieranym paliwie nie bylo powietrza (a tam nie mam)

> czolem

> Oberon

no nie wiem. u mnie po uszczelnieniu węża nigdzie nie da się dopatrzyć żadnych bombelków powietrza, specjalnie obserwowałem pare minut

Napisano

> Ja miałem problemy z zapalaniem w zimie dotąd, aż przetłumaczyłem

> sobie z niemieckiego instrukcję dotyczącą zapalania zimnego

> silnika X17DTL. A brzmi ona tak:

> "W temp. +10 st. C podczas roruchu wcisnąć pedał gazu do oporu. Gdy

> silnik zaskoczy, powoli zdjąć nogę z gazu.

Zgadzam sie z tobą, że ten manewr ułatwi zapalenie silnika ale czytając materiały i instrukcje dot. turbosprężarek ZAWSZE bylo napisane, że może być ona obciążana po zapewnieniu pełnego smarowania.To samo w sierpniu br. powiedział mi "turbiniarz", który regenerował mi moją turbinę. osobiscie nigdy nie stosowałem tego zabiegu z wciśnięciem i to do oporu (!?) pedału gazu. W przypadku silnika wolnossącego taki manewr jest dopuszczalny ale x17dtl to silnik uturbiony.Pozdrawiam, Dobrego Nowego Roku!

Napisano

Faktycznie helmuty piszą (ZAŁĄCZNIK)w instrukcji o wciskaniu gazu do oporu,przy odpalaniu DTL-a.Widocznie uważają,że ta nasza turbina to tylko na pokaz.

post-77397-14352477144049_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> Faktycznie helmuty piszą (ZAŁĄCZNIK)w instrukcji o wciskaniu gazu do

> oporu,przy odpalaniu DTL-a.Widocznie uważają,że ta nasza turbina

> to tylko na pokaz.

bo nikt nie każe trzymacgazu w podłodze już po odpaleniu. jak tylko poczujesz, że zatrybi to puszczasz gaz i auto nawet nie zdąży na obroty wejść

Napisano

A mnie sie wydaje, ze ten fragment zatytulowany jest: rozruch silnikow diesla bez turbiny smile.gif W przypadku uturbionych nie jest to w zadnym wypadku zalecane. Za to pisali cos o dodawaniu nawet kilku litrow benzyny do paliwa.

Napisano

> A mnie sie wydaje, ze ten fragment zatytulowany jest: rozruch

> silnikow diesla bez turbiny W przypadku uturbionych nie jest to

> w zadnym wypadku zalecane. Za to pisali cos o dodawaniu nawet

> kilku litrow benzyny do paliwa.

Niestety benzyna powoduje zamulenie silnika, im jej więcej tym słabszy, w kazdym razie tak jest u mnie. Dolanie juz 2L na bak daje odczuwalny spadek mocy.

Napisano

Ciezko mi to skomentowac bo poki co nie probowalem. Napisalem tylko jak stoi w instrukcji smile.gif Na razie pali niezle (chociaz jakichs wielkich mrozow to jeszcze nie bylo), wiec nie kombinuje smile.gif

Napisano
  • Autor

> Faktycznie helmuty piszą (ZAŁĄCZNIK)w instrukcji o wciskaniu gazu do

> oporu,przy odpalaniu DTL-a.Widocznie uważają,że ta nasza turbina

> to tylko na pokaz.

apropos tego odpalania z wciśniętym gazem.

ja też musiałem dodawać gazu przy odpalaniu, aż wczoraj stwierdziłem, ze ustawię sobie kąt wtrysku. Okazało się że miałem o sporo za późny(pół ząbka) i to także powodowało cięższe odpalanie. teraz, nawet na zimnym silniku, bez żadnego gazu odpala dosłownie po jednym, max dwóch przekręceniach icon_eek.gifyay.gif do tej pory wydawało mi się to niemożliwe. Yakże jak komuś długo kręci zanim odpali, to radzę zainteresować się kątem wtrysku

Napisano

> A mnie sie wydaje, ze ten fragment zatytulowany jest: rozruch

> silnikow diesla bez turbiny W przypadku uturbionych nie jest to

> w zadnym wypadku zalecane. Za to pisali cos o dodawaniu nawet

> kilku litrow benzyny do paliwa.

To dotyczy właśnie silników z turbiną.Jest to instrukcja z 1995r gdzie już nie było silników bez turbiny i nawet nie ma już ich danych technicznych w tej instrukcji.Dlatego to jest takie dziwne,że silnik DTL(Z TURBEM) traktują jak bez turba.

Napisano

> To dotyczy właśnie silników z turbiną.Jest to instrukcja z 1995r

> gdzie już nie było silników bez turbiny i nawet nie ma już ich

> danych technicznych w tej instrukcji.Dlatego to jest takie

> dziwne,że silnik DTL(Z TURBEM) traktują jak bez turba.

No nie wiem ale ja z tego wyczytałem coś innego

1. X 17 DTL - można z gazem w podłodze

2. TURBO X 17 DT - bez gazu

Wygląda z tego że ten pierwszy jest bez turbo ...

Napisano

> pamiętacie może moje posty na ten temat.

> Czego ja już nie robiłem. mierzyłem kompresje, włożyłem nowe świece

> żarowe, ustawiałem od nowa rozrząd, zmieniałem kąt wtrysku, już

> miałem nawet planuyy oddawac po nowym roku pompę do regeneracji

> i wszystko psu o bude. nic nie pomagało. Aż dziś z nudy

> poświątecznej stwierdziłem że sprawdzę przewody doprowadzające

> paliwo. I co się okazało. Ten który idzie od filtra paliwa do

> pompy w jednym miejscu był lekko przetarty( naprawde leciutko) a

> ze miałem czas stwierdziłem, że go wymontuje i poddam próbie. Z

> jednej strony przewód zaślepiłem, a z drugiej pompowałem pod

> ciśnieniem 6 atmosfer spręzone powietrze i się okazało, że przez

> to malutkie przetarcie powolutku ulatnia się powietrze. Odrazu

> przeciłałem w tym miejscu przewód wstawiłem tymczasowo kawałek

> rurki, założyłem objemki, złożyłem wszystko do kupy i co?

> auto odpala jak marzenie już mogę zapomnieć o kręceniu przez

> kilkanaście nawet sekund.

> Także rada dla wszystkich, którym auto ciężko odpala. Zacznijcie od

> sprawdzenia rzeczy najbardziej oczywistych i jednocześnie

> najmniej oczekiwanych. Można wydać grubą kasę na mechaników, a

> wystarczy wymiana lub nawet reperacja jednego nieszczelnego

> wężyka. I co ciekawe nieszczelność była suchutka, żadnych sladów

> przesiąkającego paliwa.

no to ja polecam zamiast tej rurki w miejscu przetarcia wstawic mechaniczny zaworek zwrotny. ja za swoj w sklepie z auto czesciami dalem cos okolo 29 zl a roznica w zapalaniu znaczna- pali na dotyk. ostatnio go wyciagnalem i krecil 3- 4 sek zanim zaskoczyl.

pzdr.

Napisano
  • Autor

> no to ja polecam zamiast tej rurki w miejscu przetarcia wstawic

> mechaniczny zaworek zwrotny. ja za swoj w sklepie z auto

> czesciami dalem cos okolo 29 zl a roznica w zapalaniu znaczna-

> pali na dotyk. ostatnio go wyciagnalem i krecil 3- 4 sek zanim

> zaskoczyl.

> pzdr.

miałem ten zaworek, ale kilka centymetrów przed przetarciem i nic nie dawał.

Jak przewody są szczelne, to zaworek niepotrzebny. Przynajmniej u mnie. Dziś specjalnie zostawiłem go na noc, żeby nie stał w garażu i rano chciałem spróbowac odpalic. Załapał po pierwszym!! przekręceniu. normalnie szczena mi opadła

Napisano

Witam, mam podobny problem z odpalaniem mojej astry za pierwszym razem kazdego dnia. Musze dlugo krecic rozrusznikiem i dodawac gazu zeby wogole zaskoczyl. Jak juz zaskoczy to strasznie sie dlawi i nie potrafi chodzic rowno tylko "plywa" na obrotach i sprawia wrazenie jakby zaraz mial zgasnac. Gdy lekko dodam gazu to zaczyna pracowac normalnie. Po 5 minutach jazdy wszystko sie stabilizuje i zaczyna pracowac plynnie. Pozniej juz odpala bez problemow chociaz wczesniej zapalal od razu a teraz trzeba chwile potrzymac na rozruszniku. Problem pojawil sie po wymianie filtra paliwa i tłumików. Bylem u mechanika, stweirdzil ze katy wtrysku poprawnie sa ustawione, swiece grzeja, zaplon tez w normie. Podlaczył oddzielny zbiornik bezposrednio do pompy i bylo to samo, takze chyba to nei filtr paliwa. Zauwazył ze paliwo sie cofało i niby cos jest z pompa. Zamontowal mi zaworek zwrotny ale dalej jest to samo. Problem w tym ze on nie daje gwarancji ze jesli da pompe do sprawdzenia to wszystko bedzie ok, a koszt jest spory wiec niechcialbym ryzykowac. Po przeczytaniu tego postu zastanawiam sie czy oby to nie wina wlasnie przewodu( podpowiem mu jutro). Czy ewentualnie mozna by cos jeszcze sprawdzic zeby znalezc ewentualna usterke zanim zabiore sie za pompe. Bede wdzieczny za sugestie. Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

co to znaczy pływanie na obrotach??

czy słychac takie brum brum co każde przekręcenie wału czy raczej obroty pływają z mniejszą częstotliwością?

Napisano

> co to znaczy pływanie na obrotach??

> czy słychac takie brum brum co każde przekręcenie wału czy raczej

> obroty pływają z mniejszą częstotliwością?

Hmm moze zle to okreslilem(tak powiedzial mechanik), obroty spadaja prawie do zatrzymania silnika, zeby po chwili wrocic na wyzszei tak w kolko, z tym ze ciezko mu wrocic na normalny zakres i tak sie dlawi jakby zaraz mial zgasnac. Ale gdy leciutko dodam gazu to pracuje rowno, po odpusczeniu wraca do dlawienia, przez pierwsze metry jazdy jesli toczy sie bez dodawania gazu na 1 i 2 biegu to strasznie szarpie ( o dziwo odrazu po odpaleniu jak tylko dodam gazu to przyspiesza ładnie bez problemow). I tak jak pisalem jak chwile pojezdze i troche nim przycisne to obroty wracaja do normy.

Napisano
  • Autor

tak się pytam dlatego, ze jak regulowalem sobie kąt wtrysku, to z ciekawosci ustawiłem za późny i wtedy silnik pracował tak jak kolega pisze, tzn ciężko odpalał, a jak już odpalił to nie potrafił złapać stałych obrotów.

Czy kolega jest pewien, że kąt wrysku napewno jest poprawnie ustawiony?? Ja bym go sprawdził jeszcze raz

Napisano

> tak się pytam dlatego, ze jak regulowalem sobie kąt wtrysku, to z

> ciekawosci ustawiłem za późny i wtedy silnik pracował tak jak

> kolega pisze, tzn ciężko odpalał, a jak już odpalił to nie

> potrafił złapać stałych obrotów.

> Czy kolega jest pewien, że kąt wrysku napewno jest poprawnie

> ustawiony?? Ja bym go sprawdził jeszcze raz

Pewny nie jestem ale mechanik stwierdzil ze sa poprawnie ustawione, a glupio mi podwazac jego kompetencje:) Jednak dziekuje za ta uwage, jutro rano pogadam z nim( samochod stoi teraz u niego) i podsune mu ta sugestie. Mam pytanie odnosnie wymienianej wczesniej kompresji, czy to chodzi o cisnienie na cylindrach bo mowil ze jutro bedzie to sprawdzal? I ewentualnie czy jest w trojmiescie godny polecenia mechanik ktory zajmuje sie dieslami, najlepiej dtlem takim jak moj:)(oplowski)

Napisano
  • Autor

> Pewny nie jestem ale mechanik stwierdzil ze sa poprawnie ustawione, a

> glupio mi podwazac jego kompetencje:) Jednak dziekuje za ta

> uwage, jutro rano pogadam z nim( samochod stoi teraz u niego) i

> podsune mu ta sugestie. Mam pytanie odnosnie wymienianej

> wczesniej kompresji, czy to chodzi o cisnienie na cylindrach bo

> mowil ze jutro bedzie to sprawdzal? I ewentualnie czy jest w

> trojmiescie godny polecenia mechanik ktory zajmuje sie dieslami,

> najlepiej dtlem takim jak moj:)(oplowski)

jak kompresja bedzie większa od 26 to spoko.

tak to jest badanie ciśnienia spręzania.

Napisano

> sie dlawi jakby zaraz mial zgasnac.

Witam!

Mój ma trochę podobny problem, ale nie tak drastyczny. Latem - bez problemów, zapalanie idealne. W granicach dzisiejszej pogody, tzn. w okolicach -5C do +5C też bez problemów, chociaż ma delikatne wahania, natomiast przy większych mrozach od -10C w dół zapala ale tak jakoś się ksztusi jakby pracował na trzech garach i za chwilę miał zgasnąć. Tyle tylko, że trwa to około 5 - 10 sekund od zapalenia, a potem pszczółeczka, nabiera równiutkich obrotów i jest git.

Napisano
  • Autor

jakaś świeca(jedna lub więcej) jest przepalona, albo działa, ale nie zachowuje swoich parametrów

Napisano

> jakaś świeca(jedna lub więcej) jest przepalona, albo działa, ale nie

> zachowuje swoich parametrów

Świece były wykręcone i pojedynczo sprawdzone i w sumie grzały, ale na wszelki wypadek zostały wymienione na 4 nowiutkie Boscha. Ki ciort niewiem.gif

Napisano

> Witam, mam podobny problem z odpalaniem mojej astry za pierwszym

> razem kazdego dnia. Musze dlugo krecic rozrusznikiem i dodawac

> gazu zeby wogole zaskoczyl. Jak juz zaskoczy to strasznie sie

> dlawi i nie potrafi chodzic rowno tylko "plywa" na obrotach i

> sprawia wrazenie jakby zaraz mial zgasnac. Gdy lekko dodam gazu

> to zaczyna pracowac normalnie. Po 5 minutach jazdy wszystko sie

> stabilizuje i zaczyna pracowac plynnie. Pozniej juz odpala bez

> problemow chociaz wczesniej zapalal od razu a teraz trzeba

> chwile potrzymac na rozruszniku. Problem pojawil sie po wymianie

> filtra paliwa i tłumików. Bylem u mechanika, stweirdzil ze katy

> wtrysku poprawnie sa ustawione, swiece grzeja, zaplon tez w

> normie. Podlaczył oddzielny zbiornik bezposrednio do pompy i

> bylo to samo, takze chyba to nei filtr paliwa. Zauwazył ze

> paliwo sie cofało i niby cos jest z pompa. Zamontowal mi zaworek

> zwrotny ale dalej jest to samo. Problem w tym ze on nie daje

> gwarancji ze jesli da pompe do sprawdzenia to wszystko bedzie

> ok, a koszt jest spory wiec niechcialbym ryzykowac. Po

> przeczytaniu tego postu zastanawiam sie czy oby to nie wina

> wlasnie przewodu( podpowiem mu jutro). Czy ewentualnie mozna by

> cos jeszcze sprawdzic zeby znalezc ewentualna usterke zanim

> zabiore sie za pompe. Bede wdzieczny za sugestie. Pozdrawiam

...A moze to wina oleju?? Ja po zmianie mineralnego na półsyntetyk zauważyłem poprawe w odpalaniu i pracy silnika na zimnym...

Napisano

> ...A moze to wina oleju?? Ja po zmianie mineralnego na półsyntetyk

> zauważyłem poprawe w odpalaniu i pracy silnika na zimnym...

Fakt, olej był wymieniany na polsyntetyk( wczesniej najprawdopodobniej byl syntetyczny 5W) ale problemy z odpalaniem zaczely sie jakies 800km po wymianie. Takze nei wiem...

Napisano
  • Autor

to raczej nie wina oleju. u mnie na minerale odpala idealnie

Napisano
  • Autor

> Świece były wykręcone i pojedynczo sprawdzone i w sumie grzały, ale

> na wszelki wypadek zostały wymienione na 4 nowiutkie Boscha. Ki

> ciort

a wtryski były sprawdzane czy nie leją? moze to ich wina?

auto lubi sobie przykopcić jak ma ciężko?

Napisano

> miałem ten zaworek, ale kilka centymetrów przed przetarciem i nic nie

> dawał.

> Jak przewody są szczelne, to zaworek niepotrzebny. Przynajmniej u

> mnie.

A macie moze fote tego zaworka?

czolem

Oberon

Napisano

> A macie moze fote tego zaworka?

> czolem

> Oberon

wrzuce jutro.

pzdr.

Napisano

> takie coś, ale jak już pisałem u mnie akurat to nie pomagało, moze w

> innych przypadkach ma jakieś pozytywne działanie

fi 8 na wezyku filter - pompa rozumiem ? w sumie dobre chyba zaciski trzeba dobrac zeby nie brał powietrza... no ale na przetarciu mozna wstawic...

Orientuje sie ktos ile kosztuje ten wezyk w orginale?

czolem

Oberon

Napisano

> a wtryski były sprawdzane czy nie leją? moze to ich wina?

> auto lubi sobie przykopcić jak ma ciężko?

Jakiś czas temu byłem w serwisie Boscha, gdzie wykręcali wszystkie wtryski i je sprawdzali właśnie pod kątem poprawnego ich działania. Podobno były w dobrym stanie, rozpylały prawidłowo.

Z kopceniem - to według mnie normalnie kopci, nawet bym powiedział, że nie zadużo.

Napisano

> no to ja polecam zamiast tej rurki w miejscu przetarcia wstawic

> mechaniczny zaworek zwrotny. ja za swoj w sklepie z auto

> czesciami dalem cos okolo 29 zl a roznica w zapalaniu znaczna-

> pali na dotyk. ostatnio go wyciagnalem i krecil 3- 4 sek zanim

> zaskoczyl.

> pzdr.

cos takiego??

Napisano

podpinam sie pod watek i tez chce sie zapyta o ten wężyk. czy w silniku 1.7 D (17D) ma on tez srednice 8 mm i jaka jest jego cena??

  • 4 miesiące później...
Napisano

Witam. Po dlugim okresie problemow z rozruchem wkoncu samochod odpala poprawnie. Mechanik ktory zajmowal sie tym na poczatku narazil mnie na spore koszty. Pompa wtryskowa byla wyciagana i oddawana do regulacji do innego zakladu 2 razy! Za pierwszym cos tam zrobili bo zwracala paliwo i skasowali 200zł lecz nie bylo poporawy. Ten mechanik upieral sie ze cos musieli zle zrobic wiec poszla jeszce raz, wymienieli mi sekcje tloczaca, 150zł. Dalej to samo. Mechanik skasowal tez za wyciaganie tej pompy( fakt ze niewiele z racji ze nie bylo poprawy ale laczie wyszlo ponad 400zł). A tam gdzie wymieniali pompe caly czas twierdzili ze pompa jest sprawna, mechanik uparcie twierdzil ze to musi byc pompa bo wszystko inne sprawdzil. W koncu to olalem i jezdzilem tak sporo czasu. Niedawno po rozmowie z sasiadem, polecil mi swojego mechanika. Facet obejrzal, posluchal i stwierdzil ze tak jakby kat wtrysku byl opozniony( ktos wczesniej na forum sugerowal to, lecz ten pierwszy mechanik uparcie twierdzil ze jest poprawny ). Zostawilem u niego samochod. Przy odbiorze 2 dni pozniej przekrecam kluczyk i atra zapalila jak nowa. Okazalo sie ze ten kat byl za pozno ustawiony i dawka paliwa tez byla zbyt duza. koszt 70zł. Po prostu szlag mnei trafia ze tyle pieniedzy stracilem wczesniej... trafilem na niezlego speca... Pozdrawiam i zycze profesionalnych mechanikow:)

Napisano
  • Autor

heheheh trzeba było przeczytac mój wątek.

właśnie dlatego go zakładałem żeby zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

1. szczelność przewodów doprowadzających paliwo i odprowadzających nadmiar, oraz

2. kąt wtrysku właśnie

ps. pewnie ci teraz auto mniej kopci nawet;)

Napisano

warto czasem samemu dlubnąc, ja posluchalem towarzysza nunu7 pokrecilem kluczem przestawilem i gra gitara i zaoszczedzilem tak jak w twoim przypadku 70zl

  • 4 miesiące później...
Napisano

Chłopaki!

Możecie zrobić jakiś szkic w którą stronę kręcić śrubą pompy jeśli mam siwy dym tuż po odpaleniu?

Czyli za późny kąt wtrysku.

Postanowiłem się pobawić bo kupiłem nowy aku i póki co pali bez zmian frown.gif

Napisano
  • Autor

> Chłopaki!

> Możecie zrobić jakiś szkic w którą stronę kręcić śrubą pompy jeśli

> mam siwy dym tuż po odpaleniu?

> Czyli za późny kąt wtrysku.

> Postanowiłem się pobawić bo kupiłem nowy aku i póki co pali bez zmian

zrób sobie jakąś rysę śrubokrętem, cobyś wiedział jak nastawienie było przedtem i wybierz losowo stronę w którą będziesz przekręcał. przestaw z milimetr (nie więcej) i zobacz co będzie. jak bedzie gorzej, to przekręcisz w drugą stronę o milimetr od zaznaczenia. tam nie ma co zespuć. a gwarantuję ci,ze będziesz widział różnicę

ps. tylko przesuwaj o małe mawałeczki, bo łatwo przeskoczyć punkt optymalny. ja chyba z 4 razy próbowałem zanim znalazłem najlepsze ustawienie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.