Jump to content

JurekP

użytkownik
  • Posts

    458
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

Profile Information

  • Name
    Jurek
  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Łódź
  • Zainteresowania
    elektronika, informatyka, samochody
  • Car
    Auris 1.8 HSD

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

JurekP's Achievements

leniwy kierowca

leniwy kierowca (9/19)

8

Reputation

  1. Jak już pisałem, kwestia gustu i może bardziej - przyzwyczajenia. Może należałoby wyraźniej wyartykułować, że mechaniczna CVT i elektryczna e-CVT to konstrukcje nie mające nic wspólnego ze sobą, chociaż dają podobne wrażenia z jazdy i kierowca na pierwszy rzut oka może nie zauważyć różnicy. I oczywiście za tym idzie bezawaryjność e-CVT.
  2. Mam Auris HSD rocznik 2018 ale zakupiony na początku 2019 roku, przejechałem prawie 30 tys km. Opiszę swoje wrażenia. Średnie spalanie około 5.0 liczone z dystrybutora, bo komputer podaje nieco mniej. Zimą nieco więcej (szczególnie na b. krótkich trasach), latem mniej. Bezawaryjność - za młody, żebym mógł coś więcej powiedzieć na podstawie własnych doświadczeń. Ale ten napęd HSD jest niezwykle prosty mechanicznie (brak turbiny, alternatora, rozrusznika, paska, sprzęgła, koła dwumasowego itd.), więc można podejrzewać że nie za bardzo ma się co psuć. Niezwykle wygodna jazda bez ciągłego wajchowania biegami i sprzęgłem - szczególnie w mieście, w korkach - rewelacja. Nie chcę już tradycyjnej skrzyni biegów. Wcześniej nie sądziłem, że to takie wygodne i nie traktowałem jako wielkiej zalety. Co do wycia... To działa tak, że jak depniesz do oporu to silnik wchodzi na wysokie obroty i jest głośniejszy niż zwykle, bo tego od niego wymaga kierowca! Chcesz mocy, to ją dostajesz po prostu, i to natychmiast, bez zastanawiania się czy np. nie trzeba na chwilę zredukować biegu. Przy nieco delikatniejszym operowaniu pedałem jest niezwykle cichy, wręcz bezgłośny. Przy spokojnej jeździe po mieście prawie silnika nie słychać, trudno rozróżnić, czy spalinowy pracuje, czy tylko elektryczny. Niektórym może przeszkadzać efekt jakby ślizgającego się sprzęgła - wciskając mocno pedał gazu słychać silnik pracujący na dość wysokich, ale stałych obrotach, sądząc więc po samych odgłosach wydaje się, że (w porównaniu do tradycyjnej skrzyni biegów) że samochód nie przyspiesza - ale to nieprawda, przyspiesza zupełnie nieźle (no nie jest to auto sportowe jednak), wspomagany silnikiem elektrycznym i przekładnią e-CVT o bezstopniowym przełożeniu. Po prostu przyzwyczajenia z tradycyjnych aut dają mylące wrażenia, co niektórych drażni. Warto o tej przekładni poczytać - jest sporo informacji na ten temat. Tak naprawdę to nie jest skrzynia biegów - bo tam nie ma żadnych biegów - stałe przełożenie przekładni planetarnych i dwie maszyny elektryczne. Nawet wstecznego biegu nie ma. I np. taka ciekawostka: klimatyzacja napędzana elektrycznie z baterii trakcyjnej - stoisz w korku, silnik nie pracuje, a klimatyzacja cały czas działa. Warto poczytać np. tu: forum.toyotaklub
  3. hefi, jeździłeś sam, czy obiegowa opinia? Pytam, bo o hybrydowych Toyotach też takie opinie krążą, a ja taką mam i się z tym zupełnie nie zgadzam.
  4. Nubirę mi rozbili w tym roku (20 lat), nie była już po tym na chodzie. Ogłosiłem, przyjechał handlarz, kupił na zwykłą umowę, coś koło 600zł dał i jeszcze podpisał zrzeczenie OC - dostałem dodatkowo chyba 200 czy 300 zł. Żal było patrzeć, jak szybę rozbijał od strony kierowcy, bo musiał kierownicą kręcić przy wciąganiu na lawetę, a drzwi i okno nie otwierały się po wypadku...
  5. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Adblue nie ma związku z filtrem DPF - jest od redukcji tlenków azotu w specjalnym katalizatorze.
  6. Ale której gwarancji? na lakier (3 lata bodajże) - ale to chyba nie o tę gwarancję chodzi, na perforację blachy (12 lat bodajże) - trochę długo...
  7. Wtrącę się , bo nie wiem , czy się dobrze rozumiecie... To są 2 różne sprawy. Bateria trakcyjna ma coś koło 200V i z uwagi na napięcie (niebezpieczne dla życia!!!) raczej bym jej nie ładował, na pewno nie zwykłym prostownikiem! Tam przewody (przynajmniej u mnie w Aurisie - są czerwone i ostrzeżenia przed dotykaniem. Bateria 12 V - oczywiście, to prawie zwykły akumulator - tylko trochę mniejszy, zdaje się. I można bez problemów ładować. Służy właśnie do uruchomienia elektroniki sterującej układem hybrydowym (i wyświetlaczem również) i paru pomocniczych rzeczy. Objawy raczej wskazują właśnie na rozładowana baterię 12V - i to jest bardziej optymistyczna wersja. Jeśli auto nie było uruchamiane 2 tygodnie to mogła się rozładować. Zmierz może najpierw napięcie na tej baterii, jak rozładowana, ładuj zwykłym prostownikiem, małym prądem - do 4A zdaje się. Jak jest słaba, to jednego rozruchu takie podładowanie może wystarczy, rozglądałbym się jednak za nową...
  8. Nie chcę "ulepić" jakimś lepikiem, tylko zakonserwować porządnymi materiałami, po odpowiednim przygotowaniu powierzchni. I najlepiej, kiedy jeszcze nie ma korozji. Sądzę, że to powinno przedłużyć żywotność o wiele lat. Dokładnie, jak napisał ghost2255. Niestety to jest kosztowne, czasochłonne i obawiam się o gwarancję właśnie.
  9. Co do potrzeby konserwacji nie mam wątpliwości, szczególnie gdy jest jeszcze nowy. Tylko tak: ASO raczej nie chce tego zrobić, (w jednym niby chcieli, ale zbywali mnie kilka miesięcy w końcu się wycofują, inni nawet słuchać nie chcą) ani się wypowiedzieć na piśmie. Porządna konserwacja wymaga sporego demontażu wielu elementów - myślałem o firmie z Żor na Śląsku (sporo kosztuje i daleko ode mnie, szukam jeszcze czegoś bliżej). A to już może się skończyć utratą gwarancji w większym zakresie, niż tylko blacha/lakier...
  10. Mam nowego Aurisa i zamierzam pojeździć nim kilka, może kilkanaście lat. Jak się czyta na forach, współczesne auta są słabo zabezpieczone antykorozyjnie. Noszę się z zamiarem wykonania dodatkowej konserwacji podwozia profili zamkniętych itd. Mam jednak wątpliwości, co do gwarancji - od ASO nie mogę uzyskać wiążącej informacji, jak to jest. Druga sprawa, to dobry warsztat, wykonujący takie usługi. Macie jakieś doświadczenia w tym zakresie?
  11. No to jestem już po zabiegu. Blacharz strasznie złorzeczył na te reperaturki, które mu przywiozłem (ale był świadomy, co go czeka). Były całkiem proste - bez żadnych zakończeń i przetłoczeń na słupki. Wykorzystał tylko dolne części. Innych w handlu nie ma i chyba nigdy nie było do tego auta. Ktoś tu kiedyś pisał, że zdobył gdzieś oryginalny cały bok karoserii i odciął tyle ile potrzebował. Ale to już historia. Te były niby z ocynkowanej blachy, czyli może trochę wytrzymają. Podobno wewnętrzne wzmocnienia (nazywają to podciągami) były jeszcze w niezłym stanie. Pewnie dlatego, że były konserwowane parę razy i to od nowości. Efekt wizualny oceniam na 6. Normalnie prawie jak z fabryki. Nie widać zupełnie, gdzie było cięcie. idealnie dobrany lakier, od dołu pociągnięte "barankiem". Co do solidności i trwałości to się (może ?) okaże za jakiś czas. Kielichy połatał tylko od strony bagażnika, założy l tylko łatki tam, gdzie było widać korozję. Nie wiem jeszcze, na ile to jest solidnie zrobione. Może w wakacje się za to zabiorę, to dokładniej obejrzę. Na pewno trzeba będzie to przykonserwować od dołu jeszcze, bo teraz to tam ładnie nie wygląda. Ogólnie jestem zadowolony, a czy było warto? Czas pokaże....
  12. Takiego eksperymentu to nawet całkiem sprawne auto mogłoby nie wytrzymać... A wracając do mojego: byłem u paru blacharzy, i w przeciwieństwie do progów, niektórzy są skłonni połatać to nawet za stosunkowo nieduże pieniądze.
  13. Ale tu teraz pusto... Jest tu jeszcze ktoś? Sypią się te nasze autka. Moje też już ma progi do zrobienia, ale teraz odkryłem gorszą rzecz. Po zdjęciu boczków tapicerki w bagażniku (kombi) zauważyłem niepokojące purchle wokół górnego mocowania amortyzatorów. Grozi wpadnięciem amortyzatorów do środka. Naprawiał ktoś takie rzeczy? Jakich kosztów można się spodziewać?
  14. Dzięki za odpowiedź, ale pobiadolę jeszcze trochę. No właśnie nie wiem, ale które z tych dwóch? Sprężarka dość kosztowna, do zaworu trudny dostęp. Jak sięgnę pamięcią, sprężarka, kiedy jeszcze działało chłodzenie, była dość głośna - wyraźnie było ją słychać, teraz jest cicho. Za to po dłuższym czasie pracy chyba zamrażał się parownik, bo po dłuższej pracy chodzenie pogarszało się, a wyłączenie i włączenie za parę minut poprawiało znów na jakiś czas skuteczność chłodzenia. To by znów wskazywało na usterkę zaworu.
  15. Opłacalność - temat obszerny, zależy od indywidualnego podejścia... Jaki jest ogólny stan auta? Na ile go znasz (jak długo używasz), wiesz co po nim można się spodziewać? Jakie masz finanse... Ja mam równie leciwą Nubirę, mam ja od bardzo dawna i wiem, jaki jest jej stan. Decyzję o dalszym utrzymywaniu ułatwia fakt, że sam wykonuję większość napraw, a części są śmiesznie tanie w porównaniu do innych marek. Co z tego, że auto jest niewiele warte, a koszt naprawy może być porównywalny do wartości auta? Liczy się efekt końcowy. Jeśli będziesz naprawiał młodsze, lepszej marki auto, wpakujesz niewątpliwie o wiele więcej w każdą naprawę, może też się zdarzyć, że relatywnie zbliżać się będziesz do granicy opłacalności. No chyba, że zależy komuś na prestiżu, ale to już inna sprawa. I nie mówimy tu o zupełnie nowym aucie.... Co do samej usterki. Też miałem podobny problem, z tym, że silnik wyraźnie kopcił - szczególnie jak ruszałem spod świateł na rozgrzanym silniku. Parędziesiąt tys. km. wcześniej miał naprawianą głowicę - czyli pozostały już tylko pierścienie tłokowe. Poczytaj trochę na forach, nasze auta mają wadliwą konstrukcję pierścieni zgarniających. Są składane z kilku części, które się z czasem zużywają - ścierają się w miejscach współpracujących ze sobą, Miejsca te zahaczają o siebie i przestają sprężyście dociskać pierścienie do gładzi cylindra. Olej pozostaje na gładzi i jest spalany dając niebieski dym. U mnie dodatkowym efektem było szybsze zużycie sondy lambda. Zadecydowałem o naprawie. Sam wykonałem wymianę - naprawa w tym przypadku kosztowała grosze, bo same pierścienie to koszt rzędu 150 zł. Do tego parę uszczelek... Przy okazji mogą jednak trafić się jakieś niespodzianki - np. kiedy głowica była naprawiana? Kiedy był wymieniany rozrząd - itp.itd. Naprawę udało się zrobić bez wymontowania silnika z samochodu. Na forach piszą, że lepsze efektu dają pierścienie produkcji polskiej z łódzkiej fabryki pierścieni, i takie zamontowałem. Jeżdżę już około dwóch lat i jest ok.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.