Zawartość dodana przez Jay
-
Sprzedać AUDI i kupić porsche ?
Nie kupować. Po co Ci to ? Nie lepiej za te kase kupic Touarega albo X5 ?
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Widzisz, ja od matki się wyprowadziłem majac 20 lat (13 lat temu) i nigdy bym nie wrocil, bo po prostu bym nie dal rady tak mieszkac, ale potrafie zrozumieć ze ktoś może chcieć mieszkac z matka cale zycie, a swoje zarobki wydawac wyłącznie na zabawki a nie "zycie" które mu zapewnia za darmo matka. Co kto lubi, każdy ma wybór.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Nie sądzę żeby ten caly Masłow twierdził że mieszkanie całe życie z matką i jednoczesne kupowanie sobie Cayenne nowe z salonu to taka tragedia. To jest wybór i jeśli ktoś jest z tym szczęśliwy to niech tak robi. Ja np. mieszkam sam od 20 roku zycia... i dlatego jezdze 14-letnim A4 a nie nowym - a szczerze mówiąc to stać mnie na nowy z salonu. Ale każdy ma wybór.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
To Ty tak uważasz. Potrzeba mieszkania jest zaspokojona w mieszkaniu z matką, jak ktoś jest kawalerem to cale zycie może mieszkac z matka i być bardzo szczęśliwy z tego powodu. I co - nie stać go na Cayenne? bo najpierw powinien się wyprowadzić na swoje ? To jego wybór. Mowilismy o tym czy go stać na Cayenne. Owszem stać go - tyle na temat.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
A może zmienił zdanie? Ma 500k zł i najpierw kupił dom i jeździł Polo, a po roku stwierdził "kurcze, chce Cayenne, zastanowmy się czy mnie stać na zakup". I co - okazuje się ze go stać, bo nadal ma te 500k (na potrzeby przykładu pomijamy róznice w wartości domu) i może pozbyć się domu na którym mu przestało zależeć , a kupi Cayenne. Miał dom + polo. Teraz nie ma domu , ale ma cayenne. Czy to oznacza ze go nie stać obecnie na cayenne, czy może wcześniej go nie było stać na dom? Wiesz jaka jest odpowiedz? Ten dla którego ważniejsze jest cayenne to powie ze go nie było stać na dom, a Ty powiesz ze go nie stać na cayenne bo dla Ciebie wazny jest dom. Wiesz co to oznacza? Ze nie ma jednej definicji i każdy ma swój wlasny wybór.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Tak i wlasnie tak jest Tyle ze to Ty będziesz zdziwiony , a nie Akuq, bo to Ty się upierales ze jak ktoś ma dom za 500k i zero oszczednosci to go nie stać na Cayenne. A ja Ci pokazałem ze może sprzedać dom i kupic Cayenne i zamieszkac kątem u matki. I nie możesz powiedzieć ze go nie stać, bo byś skłamał. Bo jak sam przyznales, nie ma jednej słusznej definicji. W końcu to przyznales, a tak się upierales ze Twoja definicja jest najlepsza
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
O widzisz, zaczynasz nareszcie mówić z sensem. NIE WYBRAŁEŚ łódki, bo Cie ona nie interesuje. To sobie wyobraź teraz że ktoś NIE WYBIERA domu , fajnych wakacji, czy innych rzeczy, a cala kase pakuje w fajne Audi A8. BO TAK WYBIERA, inne rzeczy go nie interesują. Dokladnie tak samo jak Ty zrobiles wybierając Outlandera. Niczym się nie różnisz od gościa który całe oszczednosci pakuje w Audi A8 i nie kupi łodki, nie kupi mieszkania, domu czy czegokolwiek. BO NIE POTRZEBUJE, NIE CHCE, TO JEGO WYBÓR. Jak nadal powiesz ze go nie stać na to A8, to znaczy ze Ciebie nie stać tak samo na Outlandera.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
To ja Ci powiem moją definicję - tak, majac dom za 500k zł stać Cie na Cayenne, bo dom możesz w każdej chwili sprzedać i się wprowadzić do matki - kupisz Cayenne? Kupisz. Czyli Cie stać. To są Twoje pieniadze i możesz je wydac jak chcesz. Ja bym tak zrobił, bo moje mieszkanie 40m2 jest dla mnie 2x za duże , a co dopiero jakiś dom. Ja bym tak zrobił, BO TO JEST MÓJ WYBÓR. Każdy wybiera według swoich kryteriów, a nie według Twoich i nie możesz mówić że go na to nie stać, bo wlasnie Ci podalem przykład że się mylisz.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Jak to nie musiales rezygnować z niczego? Pomysl ile bys mógł rzeczy kupic gdybys zamiast Outlandera kupił Pandę Van za 4500zł (z długimi opłatami, bez wkładu finansowego). To by była rozsądniejsza decyzja. A kupiłeś Outlandera i teraz co - o tyle pieniędzy masz mniej. Nie stać Cie na niego.
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Teraz rozumiem - czyli według Ciebie można powiedzieć ze kogoś "stać" dopiero jak ma nieograniczone zasoby na koncie i zawsze ale to zawsze chce wyrzucać pieniądze w błoto. Przepłacić o 100 tys zł ? A przepłacę - stać mnie! A jeśli ktoś się zastanowi nad tym czy warto wywalić kase w błoto, to według Ciebie zawsze go "nie stać". Teraz wszystko jasne.
- Moje Audi A6 mam już rok.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Dokładnie. Ja zawsze powtarzam - interesujesz się motoryzacja, znasz się na samochodach , to zawsze kupujesz używane, bo za te same pieniądze kupisz dużo dużo lepsze auto. A jak się nie znasz na autach, nie interesują Cie, to tylko sprzęt AGD, boisz się ze ktoś Cie oszuka - to idziesz do salonu i sprzedawca Ci powie co kupic. (czyli to co musi sprzedać ) 100% racji Wedlug AK możesz jeszcze rozwazyc Fabie albo Cee'da.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
U mnie 100% znanych mi ludzi którzy maja pieniądze kupuja auta używane. Za 200 tys zł też używane. Ale Ty zaraz powiesz ze jakby miał naprawdę pieniądze to by kupil nowe za 800 tys... To od jakiej kwoty uznasz ze kogoś stać ? Jak ktoś kupuje auto za 200 tys zł to jeszcze jest biedny czy już bogaty ?
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Po pierwsze jak ktoś ma 50k miesięcznie, to jeśli uważasz ze musi kupic NOWE auto to się mylisz, a po drugie dlaczego zakładasz ze kupno używanego prestiża to bujanie się po mechnikach ? Może kupic np. używane Porsche lub używane Ferrari. W obu przypadkach się mylisz i uważasz ze tylko Ty masz racje... Ale wątku nie ciągne dalej tylko nie trolluj bo kto jak kto, ale Ty ?! i to na MK?!
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Zacząłeś trollować Odpowiedz jest prosta - bo nie chcą. Kogoś stać na budowę domu 500m2 a kupuje mieszkanie 45m2 bo tak chce, bo tak woli. Nie oznacza to ze go nie znac. Chyba ze uważasz ze jeśli ktoś ma milion zł wolnego to powinien się przenieść z mieszkania do domu, a jeśli ma 100 tys zl wolnego to powinien kupic nowy samochod a nie używany... EDIT (nie do Ciebie Ryb): czy ktoś może mi wyjasnic dlaczego w wątkach o super wypasionych używanych samochodach (tak jak ten wątek o A6 elektrofingera) zawsze rozmowa schodzi na temat tego czy kogos stać czy nie stać ? Skąd tyle kompleksów ? Przychodza ludzie którzy kupuja nowe beznadziejne auta i probuja wmawiać komus kto ma super A6 ze ich tandetne nowe auto jest lepsze ? Nie kumam tego... Wątek się zaczal normalnie, ale z ludzi wyszly kompleksy... Kurde, jak nie umiesz kupic porządnego używanego auta, to idziesz do salonu i kupujesz nowe dużo gorsze, ale nowe... Proste... po co dorabiać ideologie ze nowa tandeta jest lepsza od używanego premium ? Nigdy tego nie zrozumiem..
-
co oznaczają tak namalowane linie?
Nic nie oznaczają, komuś się farba wylala , możesz to olać. Nie ma takiego znaku poziomego. Są to dwa znaki P-7a namalowane obok siebie , wiec jest to błędne oznakowanie, czyli można olać. A tak serio po prostu błąd w malowaniu, nie olewaj, a potraktuj to jako wlasnie znak P-7a.