No to i mnie po 7 latach spotyka ponownie problem:
chcę sobie (na firmę) kupić coś co będzie większe niż Fabia, spalać będzie mniej niż 1,9 TDi, będzie tańsze w eksploatacji i równie mało awaryjne
To tyle marzeń - realia są takie, że wiem, że taniej i lepiej nie będzie.
Bagażnik jest potrzebny do pracy. Jeżdżę ~40 kkm rocznie a zapowiada się jeszcze więcej i generalnie klekot diesla mi nie przeszkadza. Chcę nim jeździć min 4 - 5 lat więc chyba się zamortyzuje. Ma być wygodnie dla 2 + 2 i dużo bagażu, klima, elektryczne i co ważne składane elektrycznie lusterka, świniak itp mile widziane. Chcę kupić coś poleasingowego tak około 3 latek i mam kilka typów: Nie denerwujcie się na mnie, że część z nich nie jest kombi albo jest droższa niż zakładany limit. Chodzi mi o to, żebyście w swej łaskawości podpowiedzieli mi których silników/ modeli / itp się wystrzegać albo wchodzić w nie w ciemno ;-)
np mondeo to chyba to od wymiany żarówki mijania w demontażem klosza
RENAULT LAGUNA Grandtour 2.0 dCi Initiale 150KM
jakiś tekst
TOYOTA Avensis 2.2 D-4D Sol plus, 2009, kombi
jakiś tekst
Ford Mondeo 1,8TDCI 125KM jakiś tekst
HONDA Accord 2.4 Executive, 2008, sedan
jakiś tekst
Volvo V50 2.0D 136KM
jakiś tekst
Żona nie chce Oktavii (dopuszcza Superb) ja nie chcę VW i Opla.
No to co mi doradzi szanowne grono?
Pozdrawiam,
Pi_