Zawartość dodana przez fin323
-
Wanna wstawiona pod glazurę a maksymalna szerokość szpar
> Ta szpara to jest ok, nawet mogła by być większa i nie było by problemu - większym problemem są > moim zdaniem płytki stykające się z wanną, tak być nie powinno. Widziałem jak to wygląda, szpary do 3 mm. Jedna płytka jest prawie na styku z wanną. Kartkę papieru można wetknąć. Będzie ok czy trzeba podciąć płytkę ?
-
Wanna wstawiona pod glazurę a maksymalna szerokość szpar
Fachowiec wstawił mi wannę pod glazurę. Podobno, bo na razie jestem gdzie indziej to nie widziałem, z relacji ojca wynika że płytki są nierówne i połowa styka się z wanną a połowa ma szpary do maksymalnie 2 mm. Boję się że więcej, bo jak ojciec to widzi, przy jego wadzie wzroku, pewnie szpary są większe. Oczywiście drażni mnie nierówność płytek to raz, ale mam nadzieję że da się to zasilikonować w sposób, aby te nierówności były niewidoczne. Jaką maksymalnie szparę można zasilikonować i czego mają użyć żeby szpary były niewidoczne a nie ucierpiała trwałość. A może 2 mm to żadne szpary i "tak ma być" i to te płytki stykające się z wanną stanowią problem ? A może wszystko jest w porządku i niepotrzebnie sieję panikę ?
-
Płytak karton-gips impregnowana pod glazurę
> Przy 1,5cm. to nie ma problemu żadnego. Gorzej jeśli np. góra od dołu różni się 5 - 8cm. Wtedy jest > problem z tak długimi kołkami a w blokach szczególnie starych tak bywa. Wiem z autopsji. Nie, no 1 warstwa płyty na całej ścianie. Czyli nie ma co się spinać .
-
Płytak karton-gips impregnowana pod glazurę
> ... jest taniej jeśli ściana krzywa, łatwiej wyrównać i w ogóle układać. Ściana nie jest jakaś krzywa. Poprzednia glazura leżała na niej prosto . Nie naciskałem też na taniość, więc pewnie chodzi o łatwość. Grunt że wiem że tak się robi i że nie jest to widzimisię majstra. > Jedyny problem to mocowania czegoś cięższego. Trzeba długie i grube kołki dawać jeśli ma być > zakotwione w ścianie. Nie na wszystkich ścianach (chyba) będzie to robił. Robi to na razie na jednej, tam gdzie ma być zakotwiona umywalka, szafka wisząca, lustro i półki. Zastałem tak jak z pracy przyszedłem, majstra już nie zastałem, więc nie maiłem okazji zapytać po co tak. Zapytam jakie ma zamiar pod to kołki dać, mam nadzieję że przemyślał sprawę. Trochę szkoda mi też miejsca, z klejem to pewnie z 1,5 cm, a łazienka niewielka.
-
Płytak karton-gips impregnowana pod glazurę
Fachowiec który robi u mnie glazurę bezpośrednio na ścianę przykleił płytę GKBI, coś takiego . Na to chce kleić glazurę. Ja pierwszy raz się z tym spotykam, chociaż można powiedzieć że doświadczenie mam żadne. "Robi się tak" ? Po co ? Czy chce sobie ułatwić i będę miał z tym później problemy ?
-
Użytkownicy ASB: jak często korzystacie z trybu manualnego?
Przy hamowaniu silnikiem z górki plus dojazd do świateł, ewentualnie jak mi się nudzi.
-
Sprzedaż samochodu "firmowego"
Powiem tak, wolałbym, jeśli by się dało, sprzedać auto na umowę, a podatek naliczyć dokumentem wewnętrznym. Tylko czy się da ? Chyba że umowa KS i wyszczególnione wady chroni mnie przed ewentualnymi konsekwencjami naprawy samochodu na mój koszt. Samochód sprzedam odpowiednio taniej, rzecz jasna.
-
Sprzedaż samochodu "firmowego"
> Sprzedać możesz w każdej chwili. Umowę zawsze warto spisać. Jednak po wykreśleniu z ŚT dopiero po 6 > latach sprzedawać będziesz poza DG - więc teraz wystawiasz normalnie fakturę/rachunek z DG. Nie muszę sprzedawać poza DG. Podatek od "zysku" zapłacę. Tylko czy po zdjęciu z ŚT muszę wystawiać fakturę ? Nie wystarczy umowa i w firmie dowód wewnętrzny ? > Jeżeli nie odliczałeś całego VATu od zakupu i używałeś auta ponad 6 miesięcy - to sprzedajesz > ze stawką ZW w tym roku (od przyszłego 23% niezależnie od tego, czy kupiłeś na fakturę, czy > mogłeś odliczyć cały VAT, czy nie czy też kupiłeś na umowę). Wartość niewielka, ale w takim razie lepiej sprzedać w tym roku.
-
Sprzedaż samochodu "firmowego"
> Sprzedaż chyba na fvat ZW będzie. Jeśli poinformujesz właściciela o bolączkach i on je zaakceptuje > to spiszcie te bolączki albo w uwagach na fakturze, albo w Umowie-aneksie do faktury. Problem tylko w tym, że mogę nie znać wszystkich bolączek. Nie jestem mechanikiem, a pełna diagnoza to pewnie połowa wartości auta .
-
Sprzedaż samochodu "firmowego"
Mam samochód zarejestrowany na DG. Chcę go sprzedaż, lecz ma już pewne bolączki z powodu wieku. Chcę go sprzedać taniej w stanie jakim jest, aby kupujący naprawił sobie jak chce. Nie chcę nic zatajać, nie o to chodzi. Natomiast nie chcę przyszłych roszczeń z powodu sprzedaży nienaprawionego auta. Chciałem zebrać grupkę chętnych osób (z niskim wpisowym ) i "poszaleć" autem po bezdrożach lub jakaś inna ułańska fantazja e celu rozwalenia auta ze skutkiem zawinięcia go na drzewie tudzież latarni, ale nie pozwala . Jak bezpiecznie sprzedać taki samochód na firmę ? Zdjąć go listopadzie ze środków trwałych i w grudniu mogę sprzedać na umowę ? Może inaczej ? Mógłbym spisać umowę z wykazem bolączek, ale mogę coś przegapić i nie wiem czy to coś da, bo i tak rejestracja będzie na fakturę. Jeśli mod uważa że inny kącik, to temat do przeniesienia.
-
Ile % tańsze są motocykle po sezonie?
> Ale to jest tak, że wsiadam na motocykl i robię wszystkie manewry po kolei i potem następny > kursant, czy co każdy manewr zmiana na siodle? Zdawałem tuż przed zmianami i jeden kursant robił wszystko po kolei aż zdał/nie zdał. Podczas awaryjnego zablokowałem tylne koło, ale opanowałem motocykl tak że nadal szedł w linii prostej i egzaminator pokazał że ok. No i potwierdzam że niekoniecznie musisz zdawać tym czym jeździłeś. Jeden koleżka zdawał jakąś 125 i niestety oblał, tłumacząc się że nigdy takim nie jeździł. Na co instruktor że on robi prawko na kat. A, a nie na kat. Yamaha 250 cm.
-
Jak się przygotować do długiej jazdy w nocy
Ja wziąłbym muzykę, ale taką której nie lubię. Nerwy, o ile tak można powiedzieć, dobrze nie dają zasnąć. Jazda boso również pomaga nie zasnąć. Tylko przejedź tak wcześniej, aby wyczuć gaz, hamulec, sprzęgło. Ćwiczenia fizyczne, ale takie które mocno pobudzą krążenie, czyli jakiś krótki sprint z zadyszką. Jak już to nie zadziała nie ma wyjścia, trzeba się przespać.
-
Wymiana drążka stabilizatora a zbieżność
> Nie wiem jaka to Honda i jak ma zamontowany drążek - czy pod ramą pomocniczą czy nad nią. Bo jeśli > nad nią, to mogli ją zluzować i nie trafić w poprzednie ustawienie, a to już wymaga > przynajmniej kontroli geometrii. Accord 2.4 CM2.
-
Wymiana drążka stabilizatora a zbieżność
> A jakie kąty ulegają zmianie po wymianie drążka stabilizatora? Jakbym wiedział, to bym nie pytał . Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że standardowo nic nie powinno się zmienić. Może dla ułatwienia roboty odkręcili coś co ma wpływ ?
-
Wymiana drążka stabilizatora a zbieżność
Właśnie, czy trzeba zrobić zbieżność ? Chodzi o cały drążek, nie tylko łączniki. Załapałem się na akcję serwisową Hondy, jednak po wymianie auto zaczęło ściągać. Wiem, zbieżność muszę zrobić, jednak nie wiem czy serwis Hondy powinien to zrobić w ramach wymiany drążka czy muszę zrobić to na własny koszt.
-
Wyjazd do Czech
Według mnie w ruchu turystycznym musisz mieć to, co obowiązuje w kraju rejestracji auta. Kamizelka dodatkowo też nie zaszkodzi. Nie wyobrażam sobie natomiast wymiany ksenona na drodze. OT. W długi weekend majowy przejeździłem sporo po Czecha i widziałem 2 (słownie dwa) patrole policyjne, które w dodatku nikogo nie zatrzymywały, a stały jedynie prewencyjnie.
-
Bijące koło
> Dźwignij auto do góry z strony gdzie grzeje się felga i spróbuj zakręcić ręką. Jak będzie opór tzn, > że trzeba się zainteresować bębnami lub rzadko łożyskiem. Tak też zrobię. >Nowe hamulce powinny dotrzeć się w > bębnach do max 50km. Często występują problemy z nieoryginalnymi szczękami. A co do koła to > ciężko powiedzieć czy z temperatury się odkształciło. Myślę że zrobiłem minimum 5000 km. Szczęki nieoryginalne, ale markowe, średnia półka.
-
Bijące koło
> Przełóż felgi lewą na prawą i sprawdź czy bicie przejdzie na drugą stronę, chyba, że kierunkowe to > nie. Kierunkowe. Jedynie co wiem, to że biły zimowe, letnie wyważone też biją, a gumiarz miał "ale" właśnie do tego koła. > Amory dobre? Mi kiedyś biło przez padnięty amortyzator. W listopadzie robiona "ścieżka" do przeglądu. Wszystko ok. Tak się jeszcze zastanawiam, czy hamulce mogły rozgrzać tak felgę że się odkształciła?
-
Bijące koło
> u mnie spowodowaly, na sam koniec to całą buda mega bujało... U mnie ten sam efekt, jedynie wiem które koło jest tego powodem. > Tylko, ze na koncu to okazało, sięże nie tyle bicie ile przychamowywanie koła przez walniętą > szczękę to było Zastanawiam się do jakiego mechaniora się udać, naprawiacza felg czy speca od hamulców. A może uda się znaleźć 2 w 1. Muszę do piątku ogarnąć sprawę.
-
Bijące koło
> Pewnie szczęki saidają... Wymienione na nówki w zeszłym roku przez fachure polecanego na forum . Szczęki mogłyby powodować bicie koła ?
-
Bijące koło
Co może być przyczyną tłuczenia/bicia tylnego koła ? Po kolei, miałem zimówki i powyżej 80 km/h zaczęło bić tylne prawe koło. Myślałem że koło jest źle wyważone. Dziś przełożyłem gumy na letnie. Gumiarz przy wyważeniu właśnie tego koła miał spore problemy i powiedział że koło lekko bije (jest jajkowate) - może to być krzywa felga lub zdeformowana opona. Jednak udało mu się wyważyć, nakładając 80 gram żelastwa. Pozostałe koła wyważył bez problemu. No i bicie w zasadzie się nasiliło. Co dodatkowo zauważyłem, koło strasznie się grzeje, ale w zasadzie od tarczy, przez bęben (mam tarczobębny) kończąc na feldze. Po przejechaniu 20 km nie da się dotknąć do felgi. No i teraz nie wiem czego się czepiać, krzywej felgi, zapieczonego hamulca, czegoś jeszcze ? Bicie koła mogłoby tak nagrzać piastę, które z kolei zagrzała resztę ?
-
Przenośny zest. głosnomówiący...
> Czyli taka Nokia HF-210 byłaby ok? > Z tą osłonką to się zastanawiam - kabel do zapalniczki wisiałby przez pół auta. Ja mam. Możesz w piątek potestować, tylko się przypomnij. Nie pamiętam kiedy ostatni raz ładowałem (w grudniu ), a rozmawiam średnio 0,5 - 1 h dziennie. Na pewno bateria trzyma kilka razy dłużej niż w słuchawce.