Zawartość dodana przez Nieuk i Cham
-
Zacinający się pedał gazu
> problemem jest klapka w przepustnicy ktora przykleja sie do "nagaru" > zdejmij rure od filtra do przepustnicy > i wymyj przepiustnice jakims srodkiem do mycia gaznikow > oczywiscie jak najmniej nalewajac dalej Takie miałem podejrzenie właśnie. Środek do mycia gaźników jakikolwiek, czy polecisz jakiś konkretny specyfik? Rozumiem, że da się to zrobić bez demontażu? Czy przy okazji coś tam trzeba przesmarować?
-
Zacinający się pedał gazu
> Jakie mondeo ? No tak, nie napisałem - MK3, noPb, 1,8 125KM.
-
Mondeo mk3 - ogarnięcie kilku spraw po zakupie.
Co do przełącznika w klapie to można próbować go naprawić. Mnie się to udało dość skutecznie. Wyjąłem (konieczność zdjęcia plastików z klapy z tego co pamiętam) umyłem porządnie WD40, wysuszyłem, złożyłem i działał przez jakieś 2 lata. Teraz w zimne dni, gdy auto za bardzo nie schnie znów od czasu do czasu szwankuje. Nowy chyba 120 zł. Ogólnie ten przełącznik i światełka od rejestracji są tragicznie zabezpieczone przez wodą.
-
Zacinający się pedał gazu
Drodzy właściciele jedynie słusznej marki... //podliz mode off Nie pamiętam, czy już przypadkiem o to nie pytałem - w każdym razie z pewnością żadnej konkluzji nie było. Co jakiś czas w miesiącach zimowych mojego Mondeo trapi przycinanie się pedału gazu. Po pokonaniu pierwszego oporu (co dla postronnych obserwatorów objawia się tzw. kangurkiem) pedał działa poprawnie, aż do ponownego całkowitego odpuszczenia. Gdy auto się rozgrzeje / komora silnika się rozgrzeje ( ) pedał działa bezproblemowo. Czy to jest jakiś typowy objaw? Zapieka się jakieś łożysko w samym pedale, czy też może coś z przepustnicą? Jak to sprawdzić, żeby zlokalizować usterkę - odpiąć linkę i pociągać?
-
Płyn w układzie chłodzenia. Kolory.
> starsze miały żywotność 2 lata, teraz przeważnie mają 5 lat, choć są i 10 letnie No właśnie Ford przewiduje wymianę płynu po 10 latach i już 2x odwodzili mnie w serwisie od wymiany, bo jakoś ten okres wydaje mi się szokująco długi.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Zapraszam do obejrzenia programu "Odrobina Polski", który emitowany był na antenie TVN Turbo w > dniach 20-25 października 2012 r. Witold Odrobina wraz z ekipą gościł w garażu z projektem > Kozmo 30 lipca 2012 r. Gratulacje, jestem pełen podziwu. Swoją drogą ten prowadzący to jakiś irytujący z lekka jest...
-
Sprzedaż samochodu w Polsce - PART II
> Każdy jest malowany. Zależy tylko czy raz czy kilka razy > Nie ukrywaliśmy ponownego lakierowania przed kupującym. > Ale oczywiście wstydzę się Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na ironię w mojej wypowiedzi. Bo jakby nie patrzeć to właśnie z takimi kupującymi przyjdzie mi się zmagać. Tobie pomogła magia VW, mi raczej znaczek sprzedaż utrudni.
-
Sprzedaż samochodu w Polsce - PART II
> U znajomego w VW płatami odchodził oryginalny lakier i też dał do przemalowania - samo malowanie > nie świadczy kompletnie o niczym, a jakby nie patrzeć to ten pasek ma już 8 lat więc trudno > wymagać stanu fabrycznego. Tak czy siak kupując wolałbym egzemplarz niemalowany od malowanego. Skoro jest wybór niemalowanych na rynku (ponoć - tak usłyszałem od gościa, który przyszedł obejrzeć moje Mondeo) to się nie dziwię, że moje pomalowane drzwi mu nie przypasowały...
-
Olej 5w30, 5w40
> to ford formula F kosztuje 105 zł / L to jest 5W-30, Za 5 litrów na szczęście...
-
światła do jazdy dziennej do 60 zł
> element który bardziej szpeci niż cokolwiek innego. Ludzie oszczędzają na klockach, tarczach, > oleju ale duperele montują No bo chcą mieć namiastkę Audi... Edit Zresztą ja bym w Mondeo zamontował dzienne, gdyby było gdzie. Ale nigdzie się sensownie nie komponują, więc nie będę szpecił karawanu. Np. w Octavii widziałem wiele razy dodatkowe LED-y i całkiem normalnie to wyglądało (poza "ledowością").
-
światła do jazdy dziennej do 60 zł
> kiedyś elementem "wiejskiego tuningu" były dodatkowe światła stop ( jedno, dwa albo nawet trzy) i > milicja tępiła je z zaciekłością. > potem się nagle okazało że są pozytywy z ich stosowania. Nie czytałem całego wątku, ale dobre jakościowo lampy dzienne uważam za pożądany dodatek do auta. Niestety, ostatnio mam okazję spotykać właśnie przedstawicieli tuningu agrarnego. Np. parę dni temu pod Krynicą czarny Mercedes z kompletem wynalazków - diody "dzienne" + ledwie świecące DROGOWE. Światła zaczynało być widać może z 50m, a może nawet bliżej... Akurat wyprzedzałem jakiegoś krakusika, który się zbiesił i przyspieszył, więc merca zobaczyłem o chwilkę za późno, żeby bezstresowo wrócić na własny pas. Gdyby Merc miał normalne światła to z krakusikiem bym się nie ścigał. Nie mówię tu nawet o błękitnych diodach pojawiających się nagle w ciemności nocy w Golfach powożonych przez tubylców z okolic Sącza... Tak więc jeśli chodzi o diody za 60 zł to ja jestem na nie. Poprawne diodowe dzienne mi natomiast nie przeszkadzają, aczkolwiek moim zdaniem większość samochodów wygląda z nimi raczej szpetnie.
-
Konserwacja podwozia
Dodatkowo jeszcze trzeba się liczyć, że po konserwacji będą fochy przy sprzedaży auta, bo ludzie wietrzą podstęp wszędzie, tylko nie w rozmowach z niemieckimi dziadkami.