Podczas jazdy po jakims czasie w tylnim lewym kole zaczyna cos strasznie trzeć. Dzwiek jak metal o metal. Im dluzej jade, tym jest gorzej, az do stanu, ze strach jechac.
Gdy naciskam hamulec, to przestaje trzec, chociaz z czasem i to zawodzi.
Nie mialem okazji rozklecic koła, wiec nie wiem co to moze byc. Jutro rozkrece. Jakies sugestie na te chwile?
> Czasami wychodzi coś takiego. Wyglądające 100 razy lepiej niż wszystkie poprzednie i następne
> wersje Subaru. 22B:
Przykro mi to mówić, ale to tylko i wylacznie Twoj sentyment.
Pacjent to Peugeot 307 z 2003.
Od jakiegos czasu jadac nawet na calkowicie suchej nawierzchni wyczuwalem na pedale hamulca lekkie kopanie absu, jakby sie wlaczal na 0,5 s i od razu przestawal i po sekundzie znowu. Dzialo sie to tylko podczas hamowania, gdy naciskalem pedal. Teraz jadac, kilka razy wlaczyl mi sie alarm absu i kontrolka na panelu no i ABS przestaje działać, az do restartu auta.
O co mu chodzi?
Płyty kupuję oryginalne i nawet czasami po odpakowaniu nowej płyty mam problem, zeby ruszyla. Wkladam i wykladam po 100 razy, daje pod nawiew cieplego powietrza (nie wiem czy to ma sens, ale pomaga?) i wtedy jakos rusza. Generalnie strasznie wkurzajace, gdyż czasami przez pol trasy nie moge posluchac muzyki, ktorej chce. Ma tez tendencje do przerywania nawet na drobnych dziurach przy niektorych plytach.
Pacjent to Peugeot 307 ze standardowym radiem. Jaka jest przyczyna i co da sie zrobic?