-
Astra F - montaż chlapaczy zamienników
przejdź się na szrot i kup ori
-
[F] mały problem z prędkościomierzem - gwałtownie startująca wskazówka
Witajcie, od długiego czasu mam problem z prędkościomierzem. Otóż pewnego dnia zakupiłem sobie za małą kasę prędkościomierz z C20XE/X20XEV, czyli wyskalowany do 8tys RPM i 250km/h, indeks w1102. Ponieważ mam Classica, to problemu nie ma. A założyłem bo jakoś bardziej mi się podoba ta większa skala Był mały problem, gdyż popsułem sprężynkę cofającą wskazówkę przy ustawianiu przebiegu. Kolega poratował mnie jakimiś zegarami i ją wydobyłem. Po jakimś czasie po założeniu wskazówka zaczeła minimalnie latać. Wpadłem na pomysł, aby na koniec linki prędkościomierza założyć koszulkę termokurczliwą. Zdawało to egzamin na jakiś tydzień. Po milionach prób z koszulkami, próbowałem kombinerkami jakoś wyciągnąć linkę ku zegarom (aby więcej wchodzilo jej do licznika). Jednakże to nie pomogło. Wkrótce wskazówka zaczęła mi latać z amplitudą 2cm. kolega poratował mnie swoją linką i ślimakiem, gdyż po zmianie silnika nie były mu potrzebne. Założyłem i był wreszcie spokój (przez 3 dni). I znowu drży. W końcu postanowiłem założyć swój ori prędkościomierz. Znowu spokój przez parę dni, tym razem na lince kolegi. Aż do wczoraj od niechcenia zacząłem bawić się moją fabryczną linką i udało mi się wyjąć linkę z pancerza :D Wobec tego wpadłem na pomysł, aby końcówki nieco sklepać, spłaszczyć aby ciasno wchodziły do silmaka i licznika. No i się udało w 90% Jednakże pozostałością po wkurzającym drobiazgu jest coś takiego: gdy ruszam powoli z miejsca, wskazówka zazwyczaj dosyć gwałtownie podnosi się do tych 30km/h. Jeżeli jadę nieco wolniej, to leży w spoczynku. Pomaga puknięcie w szybkę zegara. Macie jakiś pomysł co można jeszcze poprawić? Apropo rozbiórki linki na części pierwsze - mając linkę w rękach, demontujemy ślimak. Przyda się jakieś imadełko. Końcóweczkę linki od str ślimaka wkręcamy z wyczuciem w imadełko i ciągniemy. Musimy uważać na mały biały plasticzek i podkładeczkę. Kolejność składania taka: podkładka (zakładana od str licznika) --> linka w pancerz (od str ślimaka) --> plastik (dnem cylinderka w głąb linki)
-
x16szr - szuranie na zimnym silniku
cenna wskazówka, choć jak demontowałem pompę to nic w jej gnieździe niepokojącego nie zauważyłem, tylko brązowy osad jak to w bloku. no ale to w nowej pompie miałoby być zepsute łożysko wirnika? Tym bardziej że po nagrzaniu jest cisza, a odgłosy te już mam od nieco ponad roku
-
x16szr - szuranie na zimnym silniku
Aha, zapomniałem jeszcze dopisać że to szuranie zwiększa swoją częstotliwość wraz z obrotami. Rozbierałem rozrząd kilka razy i zauważyłem, że na zimnym silniku, gdy obrócę kółkiem pompy wody, to słychać takie skrzypienie gumy. Im szybciej obracam tym cichszy odgłos. Obstawiałem to już w tamtym roku i pompę podmieniłem na starą, ale podmianka nie przyniosła efektu, dalej był ten odgłos. Stara pompa była firmy Meyle, nowa Ruville.
-
x16szr - szuranie na zimnym silniku
Jeśli można to chciałbym podbić temat. Z kolegą osłuchaliśmy silnik i odgłos ewidentnie pochodzi z prawej strony silnika (pasażera) u dołu. Jednym z pomysłów było psiknięcie WD40 na uszczelniacz wału korbowego, lecz to raczej nie pomogło. Choć spróbowałbym to zrobić jeszcze raz, aby na pewno wykluczyć, że to on. W takim razie, czy jest możliwe, aby to były albo uszczelniacz wału, albo pompa oleju? Kontrolka ciśnienia gaśnie tuż po odpaleniu. Pasek osprzętu odpada, bo odpalałem silnik bez niego i jest to samo. Jak wcześniej pisałem, podmieniałem wszystkie elementy rozrządu i było to samo. Bywa też czasem tak, że mimo, że auto jest zimne, to odgłos się nie pojawia, ale też mogę przejechać się 2 kilometry po odpaleniu i odgłos dopiero zanika. W każdym razie, po nagrzaniu silnika wszystko jest OK, żadnych niepokojących odgłosów - jeździ tak jak trzeba.
-
x16szr - szuranie na zimnym silniku
zapomniałem napisać, że po zdjęciu paska też nie ma różnicy
-
x16szr - szuranie na zimnym silniku
witajcie, posiadam astrę z silnikiem X16SZR o przebiegu 220tys km. Przebieg jest oryginalny, auto od początku w rodzinie. silnik od zawsze pracował na oleju 5w50, praktycznie zawsze to był Mobil 1. Raz był zalany Valvoline. problem polega na tym, że praktycznie zawsze gdy się go odpali na zimno po postoju, słychać jakieś dziwne odgłosy. po jakimś czasie ustają. wrzucam filmik jak to wygląda: https://youtu.be/2rfBOne8CFE oprócz tego coś delikatnie puka, ale to pewnie popychacze. wydaje mi się, że to nie rozrząd. w wakacje 2014 zmieniałem go samodzielnie, to szuranie pojawiło się jakoś dwa miesiące po wymianie. podmieniałem już wszystkie elementy na stare w różnorakich konfiguracjach i nadal to samo. na pewno to nie obudowa - co prawda moja w okolicach zębatki wału korbowego miała dziurę, lecz podciąłem ją tak, aby mieć pewność, że pasek nie będzie ocierał. na zakeętach nie zapala się kontrolka oleju. napisałem już chyba wszystko co warto wiedzieć, także czekam na sugestie z Waszej strony
-
amortyzatory KYB czy bilstein ?
witam, zdecydowałem się na połączenie KYB Excel-G i Eibach Prokit, jako że mną innym forum jest kilka osób, które mają/miały takie połączenie i sobie je chwaliły, nawet po paru latach. podobno jest dużo lepiej niż na tanich kitach z allegro. ponieważ mam niezbyt ciężki silnik to myślę, ze mogą dać radę. ale jeszcze chciałbym się spytać, gdzie jest sztywniej i bardziej komfortowo, na Excel-G czy na Billu B4? miał ktoś oba modele w swojej efce?
-
amortyzatory KYB czy bilstein ?
na mojej stacji nawet nie mam jak sprawdzic stanu amorkow takze sie nie wypowiem w tej kwestii auto nie zachowuje sie wg mnie nieprzewidywalnie. przechyla sie na zakretach ale to w sumie seryjny zawias. odkad zamontowalem rozporke, przechyly sa mniejsze. jesli chodzi o te gas-a-just to ciezko je znalezc, wiec nawet nie ma sie co na nich skupiac. w zasadzie to jestem zdecydowany na sprezyny eibach prokit, na tyl amorki excel g. zastanawiam sie nad przodem, czy wziac tez excel g czy moze mts. z tylu amorki wymienia sie szybko, z przodu juz nie. ewentualnie excel g i skrocic lage mniej wiecej o tyle, o ile sie obnizy auto, dajmy na to o 2,5cm, po czym nagwintowac? chodzi o to, aby amor dzialal w swoim optymalnym polozeniu, aby pozyl dluzej
-
amortyzatory KYB czy bilstein ?
Chciałbym odgrzać kotleta. Na razie moje auto ma 15 lat i 205kkm na karku. Amorki wydają się OK - ostatnio z przodu zmieniałem poduszki na Lemfordera i zastosowałem taki wynalazek jak talerzyki obniżające - z 1,5cm chyba przód opadł. Zmieniałem też tuleje wahaczy na Lemfordera, końcówki drążków i sworznie MOOG. Amorki i sprężyny nadal są seryjne. Przednie nie są wylane, są suche. Obydwa mniej więcej równo trzymają, Wyciskanie i ciągnięcie wymagają zbliżonej siły. Ale łatwo ugiąć auto rękoma. Po puszczeniu odbije i nie kołysze, powraca do stanu spoczynku bez kołysania. Jeśli chodzi o komfort jazdy to nie czuję żeby autem bujało. Jedynie na zakrętach się kładzie. Dla jasności, posiadam sedana z X16SZR z klimą i wspomaganiem, bez gazu. W sumie to seryjne zawieszenie, więc nie należy wymagać cudów. Przy hamowaniu przód lekko się obniży, ale nie gwałtownie wg mnie. Nie odczuwam fałd na drodze ani studzienek. Moje kołą to alufelgi z nowymi oponami 195/50r15. Olejcie sobie gadania gumiarzy, że 50 to niski profil i nie będzie komfortu - ja po przesiadce ze 175/70R13 nie odczułem wielkiej różnicy w komforcie, natomiast w przyczepności jak najbardziej. Zużycie paliwa za wiele nie wzrosło - może z 0,3l/100km. Ostatnio przejechałem się z pewną osobą na zawieszeniu obniżającym, mianowicie kit -40-/40 marki TaTechnix (amorki i spręzyny). Ponieważ powszechnie znanym faktem jest to, że te sprężyny z przodu nie dają takiego obniżenia i lepiej -60mm, osobnik ten zastosował wyższe podkładki pod tylne springi. Teraz jest OK. Jednak Astra ma lekki tył i tył podobno mu podskakiwał, zastosował taki patent, że wywalił tamte amorki i zastosował nowe seryjne Delphi. Przejechałem się z nim już po zmianie tych tylnych amorków i jakoś to mnie nie zachwyciło. Przy fałdach samochód dosyć mocno zadziera przodem do góry. Studzienki też nie są idealnie tłumione, nierówność przenosi się na fotele. Chociaż też znanym faktem jest to, że sprężyny z zestawu Tatechnix się wytłukują. Generalnie nie było tak źle, ale tę samą trasę przejechałem swoim autem i tych samych fałd i studzienek nie czułem. Także myślę, że moje zawieszenie jest lepsze, chociaż tamto w zakrętach się zachowuje lepiej, są małe przechyły. U mnie są znaczne. Chociaż ostatnio załozyłem rozpórkę przednich kielichów i te przechyły są przy dużych prędkościach mniejsze. Jeszcze planuję założyć zew. stabilizator z GSi C20XE - potwierdzone info, że połączenie tego staba i rozpórki z przodu dosyć znacznie redukuje przechyły. Ja tu pierdu pierdu, ale w przyszłości chciałbym zmienić amorki i sprężyny. Interesują mnie sprężyny -30mm Eibach Prokit. Dlatego takie, bo chciałbym jeszcze minimalnie obniżyć auto. a kupno nowych sprężyn, np. KYB spowoduje, że moje auto będzie tarpanem. Mam znajomego, który ma takie same opony i ja z tależykami obniżającymi, które (uwzględniając nowe poduszki) dały z 1,2cm, on ma od ziemii do krawędzi błotnika jakieś 64-65cm a ja 62-63cm. No nawet bez tych talerzyków moje auto stało niżej. Tamto stoi strasznie wysoko. Osoby, które wcześniej jeździły na sprężynach MTS/Tatechnix i zmieniły je na Eibacha, mają bardzo pozytywne zdanie na temat tych drugich. Komfort znacznie się poprawił pomimo pozostawienia wcześniejszych amorków. Kończąc mój długi wstęp chciałbym się spytać czy coś się zmieniło i czy ktoś jeździł na Bilsteinach B4 i KYB Excel G. Niby KYB są tańsze ale jest więcej pozytywów. Na stronie producenta widziałem też model Gas-a-just. Producent twierdzi, że mają o 30% zwiększone tłumienie. Tzn że będzie większa szansa, że nie wyczuję nierówności na drodze, które wyczułbym na innym amorku tak w teorii? W sumie nigdy nie zmieniałem amorków, ale dobrze myślę, że głownie sprężyny dają twardość a amorki sztywność i tłumią nierówności? Im mocniejszy amor tym sprężyna szybciej powraca do położenia równowagi i tym pogarsza komfort? Jak to rozumieć?
-
Problem z zamkiem w drzwiach. Astra f
trochę późno, ale odpowiem zamek bez CZ a z centralnym się różni, nie ma mocowania na siłownik. Czy 3d, czy 5d, nie ma różnicy. Może zobacz jak trzyma się cięgno zamka przy klamce w stronę zamka zewnętrznego. ale ja bym chyba obstawił usterkę siłownika. bo to wszystko to są elementy wspólne. tym bardziej, że jeśli kluczem zamykasz auto, to drzwi lewe się zamykają. wszystko to odnosi się do ori zamka. może to przytrytkowane pudełko to tylko sterownik sterujący oryginalnym sterownikiem zamka? Ten znajduje się w prawym słupku A, pod wygłuszeniem. czy klucz w drzwiach obraca Ci się do poziomu?
-
Wymiana skraplacza (chłodnicy) i osuszacza Astra F (x16xel)
manual jest w porządku mam tylko kilka swoich uwag -w manualu o uszczelnieniu sprężarki pisałeś o oleju PAG 150, a tu o PAG 100. z tego co wiem w komorze tłokowej sprężarki jak i układzie klimy jest to ten sam olej i katalogowa pojemność układu jest sumą tych dwóch miejsc -nie lepiej zamiast odkręcać śrubę ze skraplacza zastosować jakąś popularną M8? u siebie tak zrobiłem i mimo kilkukrotnego odkręcania jej w celu wyjęcia skraplacza czy zmiany przewodów gniazdo w nim nadal się trzyma. no i ja dostaję się do niej od spodu. może troszkę podnoszę auto lewą stroną, kładę się na ziemi i jest niezły dostęp. -czy warto przenosić te tłumiki drgań co są na mocowaniach górnych? szczerze wątpię czy one są w stanie powstrzymać drgania powstające z powodu silnika czy nierówności na drodze. u siebie ich nie mam, natomiast mam ori gumowe adaptery mocowane w dolnych otworach pasa przedniego. skraplacz siedzi sztywno także i tak to będzie drgało. chociaż na starym skraplaczu była sama guma bez śrub także nie istniały -w sumie to niepotrzebnie zdejmowałeś prawą lampę chyba że czegoś nie doczytałem. ja aby dostać się do przyłącza osuszacza demontowałem gumowy łącznik łapacza powietrza a puszką filtra i puszkę filtra od czapki dolotu. i do tego grzechotka 1/2". tam też mocowana u mnie na zwykłej śrubie M8 -co do oleju to zgadzam się. nie jestem ekspertem ale zawsze nawet lepiej mieć lekki nadmiar niż niedobór oleju. chociaż spotkałem się z opinią wśród osób zajmujących się klimą że układ klimy jest dosyć tolerancyjny jeśli chodzi o olej. u siebie nie wiem ile mam oleju, w każdym razie podczas uszczelniania sprężarki odzyskałem z niej ~120ml. jak uruchamiam klimę, słychać pracującą sprężarkę. nic nie wyje, może trochę słychać tak jakby nieco szurający plastik. szumi mi wiatrak skraplacza (słychać go jak włączę przycisk śnieżynki na zapłonie) no i troszkę sprężarka - być może to wina łożysk. nie mniej prawdopodobnie na nowy sezon postaram się odessać czynnik i dolać oleju który mi pozostał z uszczelniania, tak z 50ml, chyba nie zaszkodzi
-
Aveo T200 - gdzie jest sterownik fabrycznego alarmu?
Witam, noszę się z założeniem w przyszłości sterownika CZ w Aveo. Mam zamek na klucz, nie posiadam alarmu. Planuję założyć Noxona T5. Już wiem, że muszę założyć siłownik w lewych drzwiach. Do tego kupię jakąś uciętą przelotkę drzwi z auta na części, co by jej nie przewiercać - bo w razie ściągania drzwi nie byłoby za ciekawie Jednakże myślę sobie aby wykorzystać istniejącą diodę w zegarku, aby nie wiercić dziurki w kokpicie. Doszedłem do tego jak wyjąc zegarek, nawet już go rozebrałem aby dowiedzieć się, które piny odpowiadają za nią. oczywiście diodę spaliłem bo zapomniałem, że 12V to dla niej za dużo Zdziwiło mnie tylko, że w kostce te piny, które zlokalizowałem, są zajęte. Znalazłem w Sieci jakieś schematy do Kalosa: http://vip.5053.com.cn/daewoo/EN/documents/Kalos/start_kalos.html I tu dowiedziałem się, że plus pochodzi z zasilania zegarka a minus steruje diodą. Minus rozgałęzia się na kostkę sterownika i chyba na immo. dlatego chciałbym się dowiedzieć gdzie szukać tej kostki - w tym linku jest wszystko oprócz umiejscowienia tego sterownika
-
Astra f HB problem z hamulcami bębnowymi
Mam problem z bębnem, prawdopodobnie prawym, bo przy lewym nic nie robiłem oprócz ściągnięcia go. opisze swój problem od początku. Otóż nie pasował mi ręczny - był słaby, a poza tym słabiej brało prawe koło. dlatego postanowiłem ściągnąć bęben prawy i zobaczyć co tam piszczy. trochę się umordowałem zanim go zdjąłem. myślałem, że znajdę coś na ten temat w sieci (może słabo szukałem). później jednak bez pomysłu, postanowiłem go założyć z powrotem. ale źle ustawiła mi się piasta, więc znowu go zdjąłem. i teraz następuje problem. za chiny ludowe nie mogłem go założyć na szczęki. co nałożyłem go na szczęki, to spadał. przyszedł ojciec i zaczął mi pomagać. w złości zaczął mocno uderzać młotkiem w bęben. trochę ukruszyła się jedna szczęka, ale to raczej nie to. aż w koncu przypomnieliśmy sobie o rozpieraku. skręciliśmy go, aby założyć bęben. nie wiem po co, ale zdjęliśmy te sprężynki od samoregulatora. poskładaliśmy je, ale źle. Skąd to wiem? otóż auto było potrzebne. hamulec łapał raz wyżej, raz niżej. także bęben znowu do rozbiórki. pękł jeden pręt - dorobiliśmy go z twardego drutu. gdy nadszedł czas na poskładanie, chyba za mocno zakręciłem rozpierak, bo jeździe testowej już po pierwszym naciśnięciu hamulca zaczął wydawać dziwne odgłosy - bicie, tarcie (cykliczne). w momencie rozbiórki bęben był bardzo nagrzany. a przy próbie hamowania ręcznym blokował się! po rozkręceniu go było już OK. Ale przy hamowaniu nadal wydaje odgłosy. Oto plik audio przedtawiający je (odgłosy słychać w 15, 28 i 43 sekundzie) http://w39.wrzuta.pl/audio/9uKMt95tF82/astra_beben A oto fotki bębna: I powiedzcie co może wywoływać te odgłosy? Czy to może być skrzywiony, jajowaty bęben? odgłos słychać tylko przy hamowaniu. Piasta raczej jest prosta, bo koło nie bije. Obecnie skręciłem dosyć znacznie te rozpieraki, to teraz aż tak bardzo nie słychać tego bicia. help me...
-
Astra f HB problem z hamulcami bębnowymi
A czy to wahanie się pedału hamulca może być spowodowane zapowietrzeniem?
jogus48
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta