Zawartość dodana przez Alanka
-
Prośba o instrukcję obsługi.
> Napisałem jej podobną wypowiedź na priva tylko trochę dłuższą Potwierdzam. Jednak cały czas szukamy i rozglądamy się na różne marki i modele. Stilo ponownie wpadło w oko. I koniec końców to kupno auta to jest najgorsza rzecz...
-
Prośba o instrukcję obsługi.
> jeśli chodzi o silnik JTD i skrzynię , to są bardzo trwałe , wystarczy przed zakupem dobrze > posprawdzać stan turbiny , dwumasu , podłączenie kompa , itp , najlepiej z fachowcem od alf > lub diesli ; > generalnie największy problem sprawia tekturowe zawieszenie w tych alfach , jest nietrwałe , a > jako że to wielowahacz to trochę elementów do wymiany jest , kupując alfę licz się że masz do > roboty zawiechę , to standard > przede wszystkim na rdzę , w 156 strasznie gnije podłoga i progi No gadałam z ojcem i bratem mamy o Alfie i się dowiedziałam,że "Zgnije szybciej niż Twój Fiat,a za naprawy dasz jak za zboże"
-
Prośba o instrukcję obsługi.
> Wiem ale nie było powiedziane o jaką chodzi Dzięki śliczne Żeby nie tworzyć kolejnego tematu zapytam tutaj: Bo chodzi o to, że jest sobie taka Alfa. Akurat jakiś szwagra znajomy sprzedaje. Do zrobienia jest w tym cudzie intercooler. I ja mam parę pytań: Jaki jest koszt naprawy tego intercoolera? Czy ogólnie części itd do tego auta pogrążają użytkownika czy raczej są znośne? Jak z awaryjnością? Na co zwrócić uwagę jeśli chcielibyśmy to coś kupić? Dziękuję.
-
Prośba o instrukcję obsługi.
Dzwonił do mnie wczoraj starszy znajomy z prośbą o odszukanie instrukcji obsługi samochodu Alfa Romeo 156 1.8 TS. Przekopałam internet i nie znalazłam. Czy ma ktoś może taką instrukcję w wersji pdf i mógłby wysłać mi na maila lub po prostu wkleić tu link? Dziękuję. Alka.
-
Z Alankowej kuchni
- 5 jaj na twardo -3 jabłka -15 dag żółtego sera -puszka kukurydzy -albo świeży chrzan albo słoiczek chrzanu -trochę majonezu -sól i pieprsz Jaja, jabłka i ser zetrzeć na dużych oczkach, dodać kukurydzę odsączoną,dodać chrzan, majonez i doprawić do smaku.
-
Okna
> oczywiscie > po co wydawac kasiorkę na cos , czego nikt nie bedzie podziwiał Zamówione, wszędzie będzie aglomarmur jasny. Bo to co innego nam proponowano wyglądało jak salceson.
-
Okna
> jeżeli masz duży hałąs za oknem to 3, jeżeli nie ma hałasu a chcesz mieć ciepło to 2 szybowy pakiet > niskoemisyjny (przy założeniu że dom ma yć docelowo docieplony), jeżeli nie to zwykły pakiet 2 > szybowy Dzięki. > zapytaj żony (nie będziesz musiał potem się nasłuchać jej decyzja będzie to potem będzie cicho > siedzieć Dowcip polega na tym, że to ja jestem żona
-
Okna
> Zgadza się. Moim zdaniem nie ma co gdybać. Za dużo zmiennych do wywróżenia. > Z trzyszybowych też się ulotnić gaz może. Jaki procent zysku z tych zaoszczędzonych i > zainwestowanych 2tys. mam przyjąć do obliczeń? Bo może wyjść że się nigdy nie zwrócą? Czyli koniec końców trzyszybowe to sobie można odpuścić, a te 2 tys zainwestować w CO albo elewację.
-
Okna
> Ale same pustaki , jak tak to wstawialbym najtansze. Jak porzadnie zrobiony dom, to najlepiej to > poilczyc ale imho warto doplacic do trojszybowych. Wilgoc to kwestia wentylacji nie okien > samych w sobie. Same czerwone pustaki, elewacji brak. Dom z lat 80.
-
Okna
> nie wiem, jestem programistą, a nie sprzedawcą okien, ale strzelam, że to będzie 72mm > Jak na dzisiejsze standardy: tak przeciętnie Ja sprzedawcą okien też nie jestem. Ale jakieś okna muszę zamówić...
-
Okna
> Parapet tylko lekko zachodzi pod okno od wew. strony - nie wpływa jakoś znacząco na przenikanie > ciepła. > To weź konglomerat/aglomarmur (czy jak to zwą). Dzięki
-
Okna
> ostatnio mówi się, że ważniejsza jest szerokość profilu niż liczba komór No to ja mam tu napisane: Profile: Brugmann AD System: Brugmann 72 AD
-
Okna
> Ma znaczenie, ale nie jakieś wielkie. Prez okno trzyszybowe ucieka mniej ciepła, niż przez > dwuszybowe. Ale nie są to jakieś olbrzymie różnice. Poza tym poza szybami ważne też są profile > i jakość montażu tego wszystkiego. Chodzi Ci o pięcio/sześciokomorowe? Zdecydowaliśmy się na pięciokomorowe -ponoć są mocniejsze i mniej pododatne na odkształcenia.
-
Okna
> To chcesz je "na wylot" przez ścianę zamontować? Ja się nie znam dlatego pytam > Ciepło nie ma tu nic do rzeczy. Kwestia wyglądu, ceny i .... odporności na zalanie (pewnie jakieś > kwiatki będziesz stawiać). No jakieś tam będą stać badyle na parapecie. Kaktusy najprawdopodobniej
-
Okna
> Jakieś tam ma, ale kiedyś (naście lat temu, jak "robiłem w oknach") dwuszybowe miały bodajże u=2.7, > ja w domu założyłem dwuszybowe u=1.0, a trzyszybowe mają chyba coś kole 0.7. Poza tym, ciepło > ucieka nie tylko przez szyby. > U siebie zmieniłbym od strony drogi ze względu na hałas. Sprawdziłam w papierach z wyceny to jest dla dwuszybowych 1,1, dla trzyszybowych 0,7 przy czym do trzyszybowych jest dopłata 1950zł.
-
Okna
> ja mam grabnitowe w salonie, jadalni i kuchni, reszta naturalne drewno, > w miejscach widocznych dla gosci mozesz dać granitowe W całym domu chcemy takie same. I do wyboru jest: -granit -marmur -aglomarmur Ja się tylko boję, że one będą zimne i będzie nimi ciepło spierniczać z domu, ale to durne babskie myślenie jest chyba.
-
Okna
> Jeżeli chodzi o izolacyjność cieplną, to nie warto dopłacać. Jedyną faktyczną przesłanką może być > lepsza izolacja akustyczna. Głośno tutaj nie jest. W tej chwili są okna skrzynkowe w dodatku nieszczelne (jedna szyba zdjęta na wiosnę) i słychać tylko ptaki. Czyli tak naprawdę co do ciepła to nie ma żadnego znaczenia? Edit. U moich rodziców są dwuszybowe i jest ciepło. W sumie pociąg około 50-70m od domu rodziców przejeżdża i też go aż tak nie słychać. A dostaliśmy propozycję trzyszybowych, że cieplej, że coś tam i się wahamy.
-
Okna
Na Zrób to sam to chyba się nie nadaje, ale mam pytanie: Okna dwu, czy trzyszybowe? Opłaca się dopłacić do tych trzyszybowych? Dom jest nieotynkowany z pustaków. Znajomy wstawił dwuszybowe i twierdzi, że się w rogach wilgoć zbiera (dom podobny) - efekt marnej obróbki czy faktycznie te dwie szyby coś mają do tego? I parapety - opłaca się dawać granit, czy kombinować z jakimś tańszym materiałem?
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> Ala, tak jak mowi Lucy dowiedz się w gminie. Coś mi się wydaje że koledzy tu straszne bzdury > wypisują. W zeszłym roku wycinaliśmy drzewa na działce - legalnie. Było trochę papierkowych > załatwiań w gminie, ale nic nie płaciliśmy, po zgłoszeniu przyjechał człowiek obejrzeć drzewa, > potem zgoda. Dlugo to nie trwało. Oczywiście nie trzeba było sadzić żadnych drzew w zamian. I to się dowiedziałam w gminie dzisiaj. Podanie, pieczątka i wycinka. Opłat brak i nakazu nasadzenia też brak. > Podobnie było z eternitem. Wszystko załatwiła nam jedna firma "dachowa". W gminie zgłoszone było że > będzie eternit do zabrania i gmina zabrała. > Tak więc myślę że tych rzeczy dowiesz się u źródła czyli w gminie Tego też się dowiem Dzięki Olu
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> resztę już inni powiedzieli, dlatego skupię się nad CO. > Czy układ będzie na wiele kondygnacji, czy na jedną ? Parter + piętro (może w przyszłości poddasze). > Źródło paliwa to GZ ? Nie, chcemy paliwo stałe (węgiel/drewno) > Czy macie możliwość puszczenia rur w podłodze ? Raczej ciężka sprawa. Wszędzie są wylewki, a na parterze parkiet. > Czy kocioł będzie miał swoje miejsce, czy będzie musiał wisieć w kuchni ? Kocioł będzie na parterze w osobnym pomieszczeniu. Nie mamy piwnic.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> no wiem, wiem - ale chciałaś wiedzieć jak to leglnie załatwić > To teraz już wiesz czemu napisałem żeby to wszystko No i byłam w gminie. Drzewka do 10 lat można sobie wycinać do woli, powyżej 10 lat - zgłaszać. Obwodów mierzyć nie trzeba. Napisać podanie, ilość drzew do wycięcia i tyle. Sadzić w zamian nic nie trzeba, płacić nic nie trzeba. Podanie, pieczątka i do dzieła. Informacja z gminy.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> no mnie akurat strasznie się to nie podoba Czemu? Lepiej niż trapezowa. > no czekaj czekaj - jakie to są rury (z czego? stal, miedź, pexa?) > Ja bym się chyba skusił na ich wykorzystanie, tymbardziej, że jak piszesz nie starczyło kasy to > znaczy, że nigdy wody nie widziały i wcale nie muszą być pordzewiałe - owszem nalot jakiś > będzie ale to nic. Ja bym się bardzo mocno im przyjrzał (przedmuchał i przeplukał) i łączył - > no chyba że sa ze 20 lat już tam to można się zastanawiać Są tam od lat 80 (83-85, jakoś tak), więc albo miedź, albo stal. > dla mnie najgorsza tragedia - mi się nawet nie podoba jak z podłogi do grzejnika rury wychodzą > (dolne podłączenie grzejnika) - dlatego ja kułe, kułem i jeszcze raz kułem - ale teraz mam > aptekę Oj tam, imo aż tak tragicznie to nie wygląda jeśli jest sensownie puszczone po ścianie. W dodatku w razie pęknięcia, albo rozszczelnienia to mniejszy problem jest. > no i OK > ja też się wychowałem na takiej kuchni ( i to w czasach kiedy nawet używane kuchenki były bardzo > drogie) i dlatego NIGDY tego już w domu nie chcę - a szczególnie latem był ból jak żar z niba > a tu zupę gotować trzeba A ja to lubię. Zupa sobie spokojnie pyrka na kuchni, jedzenie jest długo ciepłe, a jeszcze można proziaki na blacie upiec
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> tylko sprawdźcie konstrukcję czy gdzieś nie przegniło > ja bym robił w PEX-Al-PEX - wg mnie najlepszy materiał na rury do co w domu ( w założeniu nie > przekraczasz 100*C) > Dodatkowo ja u siebie kułem bruzdy w ścianach i wszystkie mam pochowane pod tynkiem - a nie w > posadzkach jak Joki radził (ja poprostu jak kupiłem chatę to już posadzaki były - tak też bym > tak robił) > W miedź się nie pchaj, bo raz że to cholernie drogie, dwa brzydkie (bo na tynku a nie pod), a dwa > to właśnie tu może puścić jakiś lut - a rury PEX są ciągnięte w jednym odcinku od rozdzielacza > aż do grzejnika, bez łączeń Czyli co do rur to mówisz jak mój mąż... Ja chciałam miedź. > no jak tylko do gotowania to ja bym butle dał. > Ja przykładowo u siebie butlę mam w piwnicy więc żadnej szafki mi w kuchni nie zajmuje (tak wiem że > niezgodnie z przepisami ) No to zostaje butla. > na garaż to trzeba najpierw projekt (ok. 200-500zł), potem po pozwolenia na budowę do Starostwa, a > jak już będzie stał to zapłacicie za niego podatku tyle co za całą działkę z chatą - wg mnie > jak mąż nie naprawia zawodowo samochodów to lepiej balaszaka sobie postawić (tylko bez > fundamentów jakiś czy wylewania posadzaki - bo to już będzie potraktowane tak jak budowany - a > tak to zawesz powiecie że to szopa jest i podatek mniejszy Garaż w domyśle blaszak, bo murowanego nie trzeba. Od początku nie miałam na myśli takiego stałego garażu tylko taką popierdółkę blaszaną.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> nie za zgodę, a tylko za usługę wycinki - lub jeżeli sami wytniecie to nic > ok kilkadziesiąt zł za centymetr bieżący, tan. birzesz miarkę i mierzysz obwód drzewa - jak > przekracza iles tam cm to już musiasz mieć pozwolenie (jak zapłacisz oczywiście), > ALE należy jeszcze pamiętać, że oprócz pozwolenia zostaniesz zobligowana do posadzenia w ramach > zadośćuczenienia środowisku nowych drzew (najczęściej jest jeszcze dwa nowe za jedno stare) - > reasumując kasa zajebista i problem nie to przejścia. > Taniej jest kupić działkę i postawić nwy dom niż usunąć uczciwie kilkadziesiąt drzew - a jak już > kupisz wybudujesz, to się przxeprowdźcie a tamtą działkę z tymi drzewami podpalić i jak > spłonie wszystko to sprzedać jako budowlaną - takie to jebnięte w tym kraju jest. > A jakbyś jednak chciała je usuwać, to pamiętaj jeszcze że jak jakieś z tych nowozasadzonych uschnie > to dadzą ci karę rzędu 60-80 tys. zł za to. > Do wycięcia będzie z 30 > Jak mi nie wierzysz w to co napisałem (wiem że trudno w to uwierzyć to zadzwoń sobie do Wydziału > Ochrony Środowiska w jakimś mieście i zapytaj)
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> Idziesz do urzędu i pytasz czy mają dostacje na utylizacje. Jak tak to składasz wniosek . Wniosek > musi złożyć osoba na którą jest dom Reszte powinni wytłumaczyć w gminie Przechodziłem to w > 2013 Jestem burżuj mam oprócz mieszkania jeszcze dom I oni później wysyłają firmę, która zdejmuje aktualne pokrycie dachowe, a nas będzie obchodzić tylko położenie nowego pokrycia? Bo o czymś takim ciotka mówiła ostatnio.