Zawartość dodana przez Alanka
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
Sytuacja jak u Barei... Przecież ludzie z większą wadą mają PJ.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
U nas w przypadku jednego pomogła rozmowa (postępujący nowotwór odbierał władzę w nogach), a z drugim podstęp. Pogadane wcześniej było z lekarzem (neurologiem) i powiedział mu "Panie, daj pan spokój, tylu kierowców w rodzinie, ktoś zawiezie.", a co lekarz powiedział to było święte. Przestał jeździć.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
Nie mów tak...
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
Przeczytam artykuł przy kawie. Dzięki za obie powyższe odpowiedzi.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
A orientujesz się jak to jest z tym gdy ktoś ma właśnie padaczkę czy daltonizm? Da się to "ukryć" przed lekarzem? Pytam, bo znam przypadki dwa. Obaj mają prawo jazdy. Zastanawiam się jakim cudem, bo skoro nie udało się dostać na wymarzone studia z powodu daltonizmu to jakim cudem da się mieć PJ.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
W przypadku taty myślę, że (ale mogę się mylić) fakt bycia instruktorem długie lata też ma wpływ na to, że jeździ wolniej. Powiedział nam, że jeszcze pojeździ, ale za jakiś czas odłoży prawko. Druga sprawa - w ubiegłym roku podczas wyjazdu kamperem jechał, zatrzymał się w polach "Ala teraz Ty, ja nie dam rady." - jest po operacji i dłuższe trasy, które na mnie nie robią wrażenia dzieli na etapy, albo za kółko któraś z nas. Babcia pomimo posiadanego PJ nie jeździ od 40 lat (ma 81). Na początku ustępowała miejsca dzieciom, a później weszły problemy z wzrokiem i odpuściła, bo uznała, że się nie nadaje. Za to szacun, bo z dziadkami był problem - obaj usilnie chcieli jeździć, ale choroba skutecznie to utrudniała. Ja nie neguję, że jedni będą jeździć do końca swoich dni, innym nie będzie to dane. Grunt to świadomość swoich możliwości. Sama miałam jakiś czas problem z jazdą o zmroku. Choć nie lubię tego robić to prosiłam męża o zmianę za kierownicą. Po wyleczeniu jeżdżę bez problemu. Świadomość - podstawa. Czasami trzeba odpuścić.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
Mam tak samo. Do 2029 ważne, bezterminowe. Badania nie są potrzebne. Wymiana dokumentu jak DO.
-
Nie będzie badań lekarskich starszych kierowców
Teraz, bo 50 lat temu mniej ludzi robiło PJ. Jak moje pokolenie dobije do tego wieku będzie nas na drogach więcej, bo ukończenie 18 lat było równoznaczne z robieniem PJ. Fakt mniej wypadków, bo jeżdżą wolniej. Sama widzę to po moim ojcu - ma 62 lata i jeździ dużo wolniej niż 20 lat temu. Po prostu już nie żyje w pędzie jak kiedyś, ma wywalone. Na wakacjach kiedyś jeździliśmy na dwa auta, teraz umawiamy się, że jedziemy tu i widzimy się na miejscu. My (uogólniam do młodszych kierowców, pomijam świeżaków) mamy częściej stłuczki i wypadki, bo po prostu nam się wszędzie spieszy. Sama się na tym łapię... Żyjemy w pieprzonym pędzie i to przekłada się na nasze prowadzenie auta.
-
Grzejnik (kaloryfer).
Może był uderzony z zewnątrz? I tak sobie wgięcie było, było... I wyszło.
-
Osuszane powietrza
Mam klimatyzator przenośny z Lidla. Koszt około 900zł. Sprawdza się do osuszania powietrza. Ma zbiornik (zdejmujesz zaślepkę i wylewasz wodę).
-
Ekran solarny
Mam go od koleżanki. Warunki tam miał kiepskie (szklane Terra, łupki bukowe, karmiony sałatą i parę innych grzechów). Podszkoliłam się w tym co można, co nie, co trzeba - pogadałam z gościem z Fundacji Zła Podłoga i z Radkiem (chłopak pracuje w Niemczech przy żółwiach). Oni mi dużo wyjaśnili. Zarejestrowałam też w Starostwie. Szklarnia- z podnoszonym dachem (zautomatyzowana) jest planowana.
-
Ekran solarny
Grecki. Kuweta 120x60, codziennie spacery. Dogrzewanie grzewczą 8OW (bez światła, tylko grzanie) i do tego UVB T5 24W- cały sezon (poza zimą, bo hibernuje) Na ziemi, dosadzone rośliny(takie, które może jeść), basenik, kryjówki. Karmienie ziołami (urozmaicone), wapno, sepia, od czasu do czasu Biorept L i Testudo. Kąpanie 2x w tygodniu. Latem chcę mu zrobić wybieg 2,5x1,5m ze szklarnią itd. Edit. Czy się miały dobrze to Twoja opinia... Stepowe hibernują, potrzebują UVB i grzania... Trociny mogą spowodować zaczopowanie.
-
Ekran solarny
Generalnie to szukam na przyszły sezon, na wybieg zewnętrzny. Rozglądam się powoli co można zrobić, jak zrobić. Jeszcze będę szukać małej lodówki żeby móc przezimować żółwia w odpowiednich warunkach.
-
Ekran solarny
Coś co światło słoneczne na prąd przerabia.
-
Ekran solarny
Nie, w ciągu dnia te dwie lampy. W nocy żółw śpi, zimą też.
-
Ekran solarny
Da to radę zasilić żarówkę grzewczą i lampę UVB (80+24W)? Czy za słabe i lepiej czasowy taki ustawiacz do zwykłej sieci?
-
Grzyby - jak mrozić?
Tak. Na mniejsze żeby mieć do sosu. Zamrożone porcje później na patelnię. Bardzo szybko się rozmrażają. Ale kilka kapeluszy podgotowane (bardziej blanszowane nawet) mrożę w całości i na wigilię robimy "schabowe" (panierowane jak kotlet, smażone na maśle). Fachowo to chyba borowik ceglastopory. Teoretycznie trujący, ale ja go kilka razy gotuję i marynowane robię. Edit. A nazwy - u mnie baraniocha, u wujka koziebrody, a poprawnie bodaj żagiew wielogłowa.
-
Grzyby - jak mrozić?
Prawdziwki, podgrzybki - mrożę surowe. Rydze - podgotowane. Kurki- też podgotowane. Pieczarki - te akurat podsmażam z cebulką i wówczas do zamrażarki, albo surowe. Edit. Nie mrożę podcieczy. A w knajpach mają chyba mrożone, bo są "chrupkie", suszone są "gumowe".
-
Granat na osy ?
Takie chyba to wiesz... Znajdź gniazdo. Osy czy szerszenie? Mieliśmy osy w ziemi, gniazdo było zlokalizowane przy ścieżce, a równocześnie tuż przy złożonym drewnie. Przygotowaliśmy sobie garnki i nad ranem, gdy owady "spały"(o ile one śpią, w każdym razie nie były aktywne) do dziury poszło 10l wrzątku. Ciężko mi ocenić ile w dziurę, a ile się wylało. W ubiegłym roku u mamy trułam gniazda ziemne (też os) gaśnicą, ale to robiłam późno wieczorem (22-23). Przygotowałam sobie deski i cegły, dysza do dziury, solidne użycie, deska na dziurę, przykładałam cegłą. Działa. Próba niszczenia gdy owady są aktywne jest bezsensowna, trzeba to robić o odpowiedniej porze.
-
Granat na osy ?
Specjalistyczny na osy i szerszenie... https://bros.pl/produkt/gasnica-na-osy-i-szerszenie/ U nas do szerszeni owszem, ale nie wiem z czego wynikają ograniczenia (wcześniej jeździli i do os i do szerszeni, a i nie miało znaczenia kto mieszka). Być może rozchodzi się o finanse. Wiem, że walczą o wóz teraz, fachowo Ci nie powiem jak się nazywa, ale powiedzmy, że "karetka strażacka". Mają dwóch czy trzech ratowników medycznych, kilku drogowych - liczą, że dostaną auto.
-
Granat na osy ?
Nie. Do os nie wiem czy jadą. Nasi do szerszeni tylko jeśli jest na posesji, na której mieszkają osoby starsze i/lub małe dzieci - w innym przypadku musisz zamówić usługę firmy od takich spraw. Myśmy po prostu wzięli kombinezon z OSP (mąż należy), zapas gaśnic i o 5 rano poszli ze szwagrem i truli szerszenie. Następnego dnia mąż ponownie się ubrał w kombinezon i zdjął pozostałości gniazda oraz zebrał martwe szerszenie.
-
Granat na osy ?
Gaśnica - sprawdzone na osy i szerszenie. Pożyczenie kombinezonu z OSP i likwidacja gniazda. Gaśnica działa punktowo, z 5m masz bardzo dobry zasięg.
-
Czym usunac naklejki z matowego plastiku ?
Wazeliną. Posmarować, poczekać, zdjąć.
-
Działka leśna
Zrób ustalenie przebiegu granic, albo rozgraniczenie. Granice będą prawne i będzie spokój na lata. To, że ktoś ma nieruchomości (w sensie budynki) na sąsiedniej działce to sporo tego było. Przy modernizacjach jak sąsiedzi byli zgodni to na oświadczenia stron poprawialiśmy. Co do odlesienia ciężko mi się wypowiedzieć, bo nigdy nie braliśmy udziału w czymś takim. Wiem tyle co słyszałam od innych geodetów i co mi ludzie przy okazji modernizacji mówili. No i wystawiałam zaświadczenia (gdy pracowałam w starostwie), że działka nie jest objęta uproszczonym planem, a kolega z biurka obok przyjmował wnioski o zmianę użytku na leśny. Czasami tłumaczył ludziom, że to później ciężko odkręcić... Raz była sytuacja, że przyszedł dziadek, że on ma las, a tam nigdy lasu nie było. Chyba skończyło się nakazem zalesienia działki, ale już nie pamiętam. Co do "panie buduj się pan, kto to będzie sprawdzał" - najgłupsza rada jaką możesz dostać. Zapytaj czy na piśmie Ci podpiszą, że poniosą koszty jakby co.
-
Działka leśna
Ja Cię straszyć nie chcę, ale kiedyś chyba pisałam, że za 10a z Ls na B (kompleks ponad hektar) gość zapłacił kilkadziesiąt tysięcy złotych, a ta sytuacja była z 5-6 lat temu. Co to znaczy "bo są 2 punkty odniesienia, w zalezności który geodeta przyjedzie. "?