Zawartość dodana przez Alanka
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> O eternit dowiedzieć się w gminie bo pewnie raz albo dwa razy do roku jest organizowana zbiórka. > Eterni ma być złożony na palecie typu euro, na paletę dajesz folię, na folię składasz eternit, > potem ponosisz tę folię do góry i całość streczujesz tak aby wyszła z tego paczka. > Nie wiem czy są jakieś konkretne maksymalne wymiary takowej palety ale z założenia ma być > "szczelna" > Coś w ten deseń > i po zapakowaniu: Czaję, ale zdjęcie eternitu powierzymy jakiejś firmie. Oni raczej będą wiedzieć o tych środkach ostrożności.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> ... > Blacha to blacha. Lepsza byłaby aluminiowa albo miedziana. Stalowa, powlekana to tylko kwestia > różnic w wyglądzie. > Blachodachówka: > Blacha z rąbkiem stojącym: > Moim zdaniem udawana dachówka jest po prostu udawana i ta druga wygląda lepiej. U moich rodziców jest blachodachówka. Dzięki za zdjęcia tej blachy z rąbkiem Fajnie toto wygląda. > No to na koniec. > W jednym miejscu na pietrze jest rozdzielacz, od którego rozchodzą się oddzielne rury do każdego > grzejnika. Wygodne jeśli robione przed posadzkami. U Was odpada. Rozumiem. Dodam tylko, że rury w ścianach są, ale nic wiecej, bo w trakcie budowy domu nastąpił brak kasy i CO nie zostało zrobione, a teściowie się przyzwyczaili do pieców kaflowych. Teoretycznie można z tych istniejących rur skorzystać. W praktyce są raczej zardzewiałe i nie ma to najmniejszego sensu. > No i też skłaniałbym się ku położeniu na wierzchu. No tylko swojego muszę przekonać, że widoczne rurki to nie jest tragedia... > No to butla wystarczy. Zależy ile osób? Przy jednej wymiana butli co pół roku. Pozostaje podzielić > przez ilość osób. Cztery osoby dorosłe. Gotuje się i tak na kuchni kaflowej, bo poprzez to grzeje się wodę na podkowie. Ani teściowa, ani ja nie chcemy z kaflowej rezygnować (w moim rodzinnym domu też taka była i ja taką bardzo lubię). Jest w tej chwili płyta z palnikami na butlę (podgrzewa się na niej coś, albo smaży naleśniki), którą się wymienia raz na 2-3 miesiące.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> Eternit lepiej dać zutylizować firmie - jest to niebezpieczne dla zdrowia (pył eternitowy). Coś słyszałam o projektach unijnych w gminach, też muszę o to popytać. > Co do drzew - zapytaj się w gminie. Nie płaci się nic, jeśli drzewo stwarza zagrożenie/ jest > spróchniałe itp - to wiem, bo kolega z pracy wycinał. Co do pozostałych przypadków, nie wiem Jedno, dość duże rośnie na rurze gazowej, więc trzeba usunąć. 7 jest uschniętych. Około 20 żywych.
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> Owocowe można wycinać bez ograniczeń, pozostałe do 10 lat niestety tylko. Za starsze trzeba grubo > zapłacić... taki kraj, że własnego drzewa nie można wyciąć. 10 lat bankowo minęło. Za uschnięte też się płaci? Jaki jest koszt wycięcia/zezwolenia jednej około 20letniej sosny/jodły ? Do wycięcia będzie z 30 takich drzew...
-
Plan - remont. Kilka pytań.
> ... > Są punkty przyjmowania odpadów niebezpiecznych... Wejdź na stronę swojej gminy. Bedę w gminie w tym tygodniu to się dowiem > Osobiście położyłem blachodachówkę ale dużo lepiej moim zdaniem wygląda blacha z rąbkiem stojącym. > Niczego nie udaje i świetnie się prezentuje. No moi rodzice sugerują blachodachówkę, ale nie wiem co lepsze. > Druga opcja będzie lepsza aczkolwiek zależy co rozumiesz pod pojęciem podłogi? Bo jeśli chodzi o > posadzki to tak. Jeśli tylko wykończenie to na końcu. Położenie paneli miałam na myśli (i płytek w łazience). > Zależy z czego? Najfajniejszy jest system rozdzielaczowy, rury pod podłogą i podejścia do > grzejników ze ścian. Nic później nie przeszkadza w sprzątaniu itp. Jeśli jednak nie robisz > posadzek to odpada. Czy w ścianie czy po ścianie to już zależy jaki bajzel chcesz zrobić i czy > system rozdzielaczowy czy klasycznie? Co to jest system rozdzielaczowy? Chcemy kaloryfery i tylko w łazience ogrzewanie podłogowe. Ja się upieram przy miedzianych rurkach puszczonych po ścianie, mąż żeby kuć ściany i jakieś tam rurki w ścianie kłaść, co jest moim zdaniem bez sensu, bo będzie większy bajzel w domu, a jak rurka strzeli to będzie problem. > Ziemny jest tańszy w eksploatacji. , ale chodzi tylko o kuchnię gazową (same palniki), grzać domu gazem nie będziemy, a oprócz palników jest kaflowa jeszcze. > Nie pamiętam dokładnie. Chyba do 30 lat można wycinać a starsze trzeba zapłacić za pozwolenie ale > pewnie ktoś zaraz sprostuje? No właśnie mix różnych info jest na ten temat w necie...
-
Plan - remont. Kilka pytań.
Więc tak na wiosnę chcemy rozpocząć remont domu. Dom z lat 80, taki pustak. Parter zamieszkały - piętro puste i tam mamy sobie zrobić co chcemy. Do zrobienia: -dach (jest eternit, chcemy blachę) -CO w całym domu (brak CO, bo teściowie piece kaflowe postawili) -wymiana okien -malowanie -podłogi (panele raczej) -elewacja, ale to już na przyszłość I kilka pytań: Jak rozwiązać sensownie kwestię eternitu? Co z nim zrobić? Co na dach - blacha, blachodachówka? Okna, potem malowanie, podłogi i centralne, czy okna centralne a potem podłogi i malowanie? Rurki od CO po ścianie czy w ścianie? Gaz - doprowadzać do domu, czy lepsza butla? I jeszcze przy okazji pytanie o drzewka. Rośnie sobie koło domu "lasek". Jodełki i jakieś inne iglaki. Trzeba na toto pozwolenie do wycinki czy nie? Od 20 lat rośnie. Na wysokości 130 cm część ma 50 cm w pniu, część nie. W dodatku elektrownia w niektórych obcięła czubki i drzewa uschły. Chcemy część wyciąć i postawić garaż, ale nie wiemy jak z tymi papierami. Dzięki za odpowiedzi, a jak sobie coś przypomnę to będę pytać.
-
Pochwale się łazienką
> troszkę to trwało ale prace remontowe trwają Dziewczyno, ja Cię podziwiam za cierpliwość! Szacun
-
Jak utwardzić bo miękko...
> muszę postawić wiatę/garaż blaszak na klamoty tanio, tymczasowo ale w miarę solidnie i nie mam > koncepcji na utwardzenie gruntu. > Myślałem o Polbruku albo Ekokratkach wysypanych grysem tylko, że to upierd z układaniem a > konstrukcja tymczasowa. > Macie jakieś tanie, szybkie, patenty jak to ogarnąć? Zrównać teren, ułożyć kratkę (przecież to są kwadraty 1x1m), wysypać i już Klik przecież to proste
-
duster 4x2 czy 4x4
> Witam. Mam dylematy kupi 4x4 czy 4x2? Jezdziłem wersją 4x4 i w głębokim śniegu idzie jak burza. > Mieszkam 750m .n.p.m i mam podjazd z wioski i do wioski 30%. Na dwa buty daję radę ale.. Czy > nie lepiej 4x4? Dziś jechałem po świeżym śniegu pod górę moją pandą na przedni napęd ale nowe > oponki zimowe uniroyal i wyprzedziłęm nawet przy tym bmw1 którą majtało na lewo i prawo:) Czy > ktoś ma jakiś podobne dylematy i je rozwiązał? Dołóż i kup 4x4. Mamy Dustera 4x4 (1.6). Latem jest włączony 4x2, zimą na Auto, 4x4 wykorzystywane jest przy sporym śniegu na podworku i na drodze. Wyjazd mamy pod górkę i w tym roku już się napęd 4x4 przydał, a zima się jeszcze nie zaczęła na dobre. Auto ma swoje wady, ale jest ok.
-
k jak kuchnia
> dziękuję,rozkręcam się w temacie Będę czekać na rozwój wydarzeń. > ja na szydełku nigdy się nie nauczyłam i pewnie nie nauczę Nauczysz Ja haftuję, dziergam na szydełku no i na siatce robię > czołgi są fajne ale miniatury domków jeszcze fajniejsze Z ciekawości - gdzie wy to trzymacie?
-
k jak kuchnia
> znalazłam pudełko w garażu u rodziców O ja kręcę Genialne Podziwiam Cię za cierpliwość Ja tylko dziergam na szydełku i robię firanki na siatce > to aktywny protest wobec czołgów Gonza Czołgi są fajne
-
Z Alankowej kuchni
Dla Twinsa. 35 dag mąki 10 dag drożdży (według mamy to za dużo i ona daje 5 dag) 1 szklanka oleju 1 szklanka cukru 0,5 szklanki miodu 1/4 szklanki mleka 1 łyżka kakao 1 łyżka cukru 2 łyżki (płaskie) przyprawy do piernika (wersja domowa) lub opakowanie kupionej przyprawy do piernika 7 jajek 2 łyżeczki sody 1. Podgrzać mleko, rozpuścić w nim drożdże i łyżkę cukru. 2. Żółtka utrzeć ze szklanką cukru, dodać miód, mąkę, olej, kakao, sodę i przyprawę 3. Ubić białka. 4. Do ciasta/masy dodać drożdże i białko. 5. Piec 50-60 minut w temp około 180 stopni (wkładać do zimnego piekarnika!)
-
Z Alankowej kuchni
Wigilijny, bo szybki 2 szklanki mąki 1 szklanka mleka 0,5 szklanki oleju 3/4 szklanki cukru 1 jajko 2 łyżki miodu 0,5 łyżeczki gałki 2 łyżeczki sody 1,5 łyżeczki kakao (z wiatrakiem) 1,5 łyżeczki cynamonu 1,5 łyżeczki przyprawy do piernika Wszytko razem zmiksować (około 5-7 minut) Piec 40-45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
-
Z Alankowej kuchni
Kiedyś podawałam ten przepis Mary, znalazłam go w zeszycie i przepisałam 1 kg schabu 1/2 szkl cukru 1 szkl soli 5-6 ząbków czosnku majeranek, papryka słodka, pieprz i ziola jakie chcesz Schab oczyść ze wszystkiego, zasyp cukrem, zostaw na 24h. Potem odlej wodę, umyj, zasyp solą zostaw na 48h. I też odlej wodę umyj, wysusz natrzyj ziołami i zostaw/powieś w rajstopie (podkolanówce) w suchym przewiewnym miejscu na tydzień. Ponoć po 5 dniach jest ok, ale po tygodniu jest rewelacyjne.
-
Z Alankowej kuchni
Na życzenie Lucynki Składniki: -Kapusta (około 1 -1,5 kg) -sól, -pieprz, -2 łyżki Magi, -2 łyżki soku z cytryny -1-2 goździki, albo szczypta mielonych goździków (ja daję całe do gotowania, ale możesz doprawić już po) -2 łyżki smalcu -szklanka soku z jabłek (ja wyciskam z kwaśnych) Na smalcu zeszklić drobno pokrojoną cebulę, dodać poszatkowaną kapustę, dolać soku z jabłek i magę (dodatkowo możesz odrobinę soli dodać) i goździki dac teraz (lub później). Przykryć i pół godziny na małym ogniu dusić. Raz na jakiś czas zamieszać. Jak kapusta będzie taka jeszcze nie miękka, ale już prawie dodaj sok z cytryny i dopraw pieprzem i solą (+ szczypta mielonych goździków). Jeśli lubisz moża dodać ząbek czosnku, albo rodzynki - kwestia smaku. Z braku laku, czyli nie było Magi dodałam kilka liści lubczyku. Też było ok. U nas najszybciej jednak uciekała ta wersja, którą podałam. Babcina wersja z czerwonej kapusty to odgotowanie jej w osolonej wodzie (potem przecedzić, ostudzić), do ostudzonej dodać posiekaną cebulę, śmietanę, pieprz, sól, starte kwaśne jabłko. Podaje się to czasami do obiadu. Smacznego.
-
Z Alankowej kuchni
> To jeszcze mi powiedz to "1,5" to czego? Szklanki? łyżki? Dag? Kilograma Sorry, na szybko pisałam Ci to w innym wątku. Już poprawiam w przepisie tutaj
-
Z Alankowej kuchni
Babcia na prośbę wnuczek kiedyś zważyła ile czego daje do chleba i podyktowała nam 1 litr letniej wody, 5 dag drożdży zakwas (abo troszkę surowego ciasta) 75 dag mąki żytniej pytlowej Zrobić zaczyn i zostawic do wyrośnięcia. Jak opadnie do poprzedniego poziomu dodać sól i około 1,5 kg mąki pszennej (też pytlowej). Zagnieść ciasto i zostawić do wyrośnięcia. Wyłożyć na blachy i znów zostawić do wyrośnięcia. Posmarować wodą lub jajkiem i piec w temperaturze 200-220 stopni przez jedną godzinę. Jak się zrumieni można zmniejszyc do 180 stopni. Zostawić surowe ciasto (troszkę) do następnego pieczenia. Cieplutka piętka chleba z domowym masłem i odrobiną soli + kubek mleka i jestem w raju
-
Gotowanie z AK - nasze pyszności, przepisy i zdjęcia!
Nie chce mi się przekopiowywać teraz wszystkich przepisów w tego wątku, więc jak ktoś chce to podaję link KLIK
-
Golf 3 - kod lakieru.
> Wstaw zdjęcie auta w tym kolorze to może coś pomożemy. > Inaczej facet nie powie jaki to kolor: metalik ani czarny ani granatowy, ani fioletowy > Jeżeli taki jak na zdjęciu to jego kod: LC5P (ale to jeszcze mogę sprawdzić na swoim bolidzie). > Albo dobieraj sama: KLIK KLIK Golfidło z 97 roku to chyba jest LC5L jeśli chodzi o ten link, który podałeś. Kolor mniej więcej taki: Zależy jak odbija światło, to tak zmienia kolor.
-
Golf 3 - kod lakieru.
> looknij u siebie na ta naklejke: Pod kołem zapasowym ta naklejka podobno ma być. Szukaliśmy - nie ma. Zdarta, albo zaginęła w akcji.
-
Golf 3 - kod lakieru.
Pytanie do posiadaczy Golfa 3 w kolorze "dziwnym" czyli takim ani to fiolet, ani to granat, ani czarny - wiadomo tylko, że metalik. Szukamy kodu lakieru i nie możemy się doszukać. Czy ktoś może pomóc i powiedzieć jaki to kod? Tabliczki szukaliśmy - nie ma.
-
Jak wyczyścić komin?
> U mnie na wiosce jedne postanowił sadzę w kominie wypalić benzyną > Wlał do komina i podpalił - rozwaliło mu filar i coś na strychu podpaliło, czy był trzeźwy - nie > wiem (przypuszczam że nie ) Ja raz, jako dzieciak włożyłam do kuchni kaflowej baterię. Małą taką AAA. Wypierniczyło blat kuchni. Od tamtej pory wiem jedno - dziwnych rzeczy się do ognia nie wkłada. No ale wracając do sedna, czyszczenie pieca tym proszkiem uważałam za ok, bo przecież do tego służy.
-
Jak wyczyścić komin?
> ja znalazlem sposób na czyszczenie, najtańszy spray, dezodorant i zapalniczka i ogień ( wszystko z > pieca schodzi do pierwotnej blachy) ale z kominem to nie wykonalne Żartujesz sobie teraz?
-
Jak wyczyścić komin?
> Nie chcialo mi sie inwestygowac tematu, ale kilka razy ostro pojechali po tym srodku kominiarze na > roznych forach. Hmm... To będę musiała poczytać jeśli to faktycznie jest złe to nie będziemy tego stosować. Dzięki za info
-
Jak wyczyścić komin?
> trudne to czy nie? > co jest potrzebne? > bo zastanawiam się czy sam to robić, czy fachowca wołać? > komin od kominka, w sezonie grzewczym palone do kilkunastu razy w miesiącu A jest takie coś, proszek taki do czyszczenia pieców i komina. Sypie się tego łyżkę na żar w piecu, to się spala jakimś takim niebiesko-zielonym płomieniem. Raz w tygodniu zimą się sypie to coś do pieca i jest ok. Nie wiem jak się ten proszek nazywa, ale jest zielony w woreczkach 0,5kg.