Zawartość dodana przez Mihail
-
Jak zarejestrować samochód z importu
Co to za auto, że aż tak walczysz z machiną urzędniczą? Mi by się nie chciało sprowadzać auta z Korei, kopać się z PL biurokracją, zwłaszcza,że rynek EU aut jest przepastny.
-
automat - bać się czy brać
Dobre rady..... Na prawdę uważasz, że kupujący samochód nie wpadnie na to,że może by tak wziąć kredyt? Albo nie może albo już wziął i wciaż brakuje.
-
automat - bać się czy brać
Myślę,że samemu należy sobie odpowiedzieć czy Cię stać na ewentualne naprawy. Tutaj dostaniesz różne rady począwszy od brać i jeździć aż się nie wys...a , poprzez ja bym nie kupil, a skonczywszy na odłożyć kasę na naprawę. Sorry ale nie znam nikogo, kto kupiłby samochód z grupy podwyższonego ryzyka i od razu włożył do depozytu XX kwotę liczoną w tysiącach na naprawę. To chyba tylko w baśniach Andersena takie sytuacje. Kazdy kupuje za wszystko/prawie wszystko, co ma, co najwyżej robi margines na pakiet startowy z rozrzadem, plynami, hamulcami, OC z AC i jest spłukany. Co do DSG, nie kupiłbym używki z tą skrzynią. Najdroższy w naprawie element w samochodzie, bo silnik zakładam,że przeżyje DSG.
-
Cabrio i koty
Pokrowiec na samochód, taki 4warstwowy z warstwa nieprzemakalna. Wtedy nawet jak sie odleje na nim to nic się nie stanie.
-
(Nie) małe wymagania
Z tego rocznika i w tym budżecie Grande Punto będzie trupem, którym na pewno nie odważyłbym się robić 130km dziennie. W Twoim budżecie to można szukać auta do nalotów góra 40-50km dziennie.
-
Pasek rozrządu?
W jednym z moich aut zakładalem pasek Conti+ napinacz INA w roku 2015. Wczoraj wymienialem, po przejechaniu 105kkm i owych 6 latach. Pasek wyglądał jak nowy.
-
Nowe czy używane? Na czym lepiej zarabia dealer?
Za spór o 400zł, w sytuacji marży 7500. Chyba jest tego tortu trochę do dzielenia? Z mojej strony koniec dyskusji.
-
Nowe czy używane? Na czym lepiej zarabia dealer?
Salon samochodowy stworzony został do sprzedaży aut nowych, serwisu. Handel uzywkami w moim rozumieniu jest gałęzią dodatkową. Niestety chyba się mylilem, bo jeśli takie marze są na uzywkach w salonach to salony w zasadzie bez uzywek się nie są w stanie utrzymac
-
Nowe czy używane? Na czym lepiej zarabia dealer?
Takie puenty to można formułować jak się siedzi za monitorem. Ale jak probujesz wynegocjowac po ludzki 1000zl na opony, bo stare są od nowosci (80kkm) i slyszysz,ze max 600zl no to szlag trafia na poczekaniu. Auto za 50kpln+ a nie 10. W dodatku byle pospolity handlarz auro porzadnie umyje, odkurzy i wypierze. Dealer nie robi nic, tylko marża i nara.
-
Nowe czy używane? Na czym lepiej zarabia dealer?
Auto jest w stanie bdb i gdyby gość wystawił sam na otomoto, otrzymałby spokojnie 5k więcej, niż dał mu dealer.
-
Nowe czy używane? Na czym lepiej zarabia dealer?
Taka refleksja mnie naszła. W sobotę asystowałem siostrze przy zakupie auta uzywanego od dealera-auto mlode, Astra 5 2018r. Finalnie siostra kupiła, udany zakup. Niemniej jednak trochę zbladłem jak już w domu zobaczyłem umowę odkupu dealera od Iwł., który auto zostawił w rozliczeniu za nowe. Dealer dorzucił od siebie 7,5kpln marży, nie robiąc przy aucie NIC. Nawet nie był porządnie samochód odkurzony, bo pod dywanikami masa okruchów. Myjnia jesli w ogóle to automat, bo wnęki drzwi brudne, widać,że ręka ludzka tam nie doszła. Siostra próbowała utargować 1000zl na komplet nowych opon. Reszta pasowała. Po wielkich bojach obniżyli o 600zł cenę i ani grosza więcej. Gdybym przytomnie spojrzał na umowę skupu jeszcze w salonie (pokazali dopiero przy transakcji, wcześniej nie) to bym zwyczajnie op......ł za takie praktyki, bo autentycznie miałem wrażenie,że mają może ze 2k swojej marży i nie mają z czego opuszczać. Ciekawi mnie ile dealer ma na takiej nowej Astrze marży. Podwójny zarobek na 1kliencie co zostawił stare w rozliczeniu i kupił nowe. Stąd się biorą własnie te napompowane ceny rynkowe aut krajowych od dealera.
-
Jak się kupuje dziś auto.
bo za 55 i wiecej masz 2-3 latki, czesto na gwarancji i od dealaera. Za 40k masz 7 letnie kompakty od handlarzy i sprobuj taki kupic za pierwszym razem.
-
Jak się kupuje dziś auto.
W tym budżecie wręcz nie masz prawa wybrzydzać. Natomiast za 40k+ to jestem ciekawy czy też byś kupił pierwszy oglądany i potem pochwalił się na forum jaki to szybki jesteś , a inni niedorajdy. Podejrzliwość i przebieranie w ofertach wzrasta proporcjonalnie do wydawanej kwoty.
-
5w50 do cywilnego mma
Co to jest samochód mma? Nie każdy zna jakiś niszowy slang...
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Dziwne. Moje auta ile by lat nie miały myję i sprzątam tak samo często. Auto to moja wizytówka, drugi dom i nie wyobrażam sobie sprzątać rzadziej tylko dlatego,że już mam je 2, 3 czy 10 lat. Jak kupię mieszkanie to regularnie je sprzątam i tak samo po 15 latach mieszkania w nim.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Jestem ma tym forum bardzo krótko ale już zdązylem zauważyć, to co piszesz. Niby forum motoryzacyjne ale spora rzesza tubylców pisze o aucie jak o czajniku. A najlepsze jest to,że jak ktoś przejawia pasję do motoryzacji poprzez dbanie o auto (samemu, nie odstawiajac do aso) to jest wykpiewany. Dla mnie absurdalna sytuacja.
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
Rysy oglądam i znajduję max w 5min, bo tyle to zajmie czlowiekowi ze sprawnym wzrokiem. Reszta to miernik lakieru, działanie mechanizmów, wycieki, dokumentacja. W 15 min to mozesz sprzedac auto za 10k ale takie za 40k+ nikt od Ciebie nie kupi wylącznie po męskiej rozmowie i rzucie okiem. Ja nie jezdzę do ASO bo sam mam wiedzę, sprzęt i umiejetności ale są klienci, dla ktorych wizyta w ASO to podstawa i wtedy czas operacyjne urasta do 3h.
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
Samochód jest złożonym mechanizmem i nie wpadnę nawet na to co można w nim spieprzyć celowo, tyle tego jest. Jeśli zatem drobiazgowo dokonałem oględzin to zabieram od razu, a nie czekam do następnego dnia. Jak by padło na mnie to na drugi dzień oględziny od nowa, niestety. Cofnięcie licznika interfejsem to 10min pracy, nie znasz przeważnie sprzedającego i nie wiesz czy nie jest fachowcem, który to robi zawodowo. A on właśnie sobie chciał wieczorem jeszcze poupalać, już na twoje konto. Z doświadczenia wiem,że os. prywatne przy sorzedaży zawsze udają idiotów i maksymalnych neptyków motoryzacyjnych, a nie jednego już przyłapałem na uzywaniu pojęć, których amator nawet nie zna.
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
Mam jedną zasadę podczas kupna auta. Kupuję albo od razu, albo wcale. U mnie drobiazgowe oględziny trwają około 1h. Nie wyobrażam sobie, by obejrzeć auto, zdecydować się po czym odebrać za no. 2 dni i to od osoby prywatnej. W tym czasie z autem może stać się wiele rzeczy, od nowych rys, po wpadnięcie w dziurę i uszkodzenie zawieszenia. Chyba,że umawiamy się,że sprzedawca daje mi oba kluczyki i zamyka auto w swoim garażu, a ja daję dużą zaliczkę i spisujemy umowę przedswstępną. Tylko,że na to nikt nie pójdzie, a wzięcie w zastaw DR to banał bo bez dowodu można od kilku lat legalnie jeździć.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Wiesz, podejście masz zdrowe. Fajnie, że ludzie mają takie podejście. Ale to jest podejście z perspektywy właściciela/sprzedającego Zastanawiające jest natomiast, że jak role się odwracają i stajesz się kupującym to taki kupujący nagle zaczyna 5 letnie auto obchodzić i wynajdować każdą kropeczkę i marudzic, że auto ma skazy😃
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
Poszukaj roczników 2017 w segmencie kompkt wg kryteriów: - diesel - kombi - I wł. - krajowe 95% będą to poflotowe, poleasingowe koreańce i Ople, którym właśnie wyszła lub zaraz wyjdzie gwarancja i szuka się na gwałt nowego nabywycy, który wsadzi wagon pieniedzy w takie auto. Przykładowo Astra K 1.6 CDTI z roku 2017 kosztuje niekiedy poniżej 36tys zł, gdzie jej benzynowy odpowiednik średnio 12tys wyżej. Bo nie każdy wie, że Astrze K z tym motorem siedzi skrzynia M32, rozrząd łańcuchowy lubi się rozciągać już po 100kkm, a jego wymiana to wyjęcia silnika ze skrzynią i koszt ok. 5kpln. Standardowo do tego padnie turbo, wtryski, a łożyska w M32 to kolejne 2kpln. Więc jak dobrze trafisz to wydasz po zakupie w niedługim czasie 1/3 wartości takie 4 letniej Astry w naprawy. Zobaczysz o czym piszę.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Zanim nowe auto stanie się 2 letnim używanym, miną owe 2 lata. Przez ten czas zdążę się nacieszyć jego dziewiczością, co jest nieosiągalne w przypadku zakupu 2 latka.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Ad1. Sam 2 nowe, znajomi, rodzina, łącznie jak na szybko liczę 6. Powód zawsze ten sam. Ad.2 Nie znam żadnego, ale jest różnica kupić używkę z wgniotami świadomie, a kupić nowe i pewnego dnia przyjść i zobaczyć obicie. Na to wpływu nie masz.
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
Jednostki napędowe w busach nie są tak wyżyłowane jak w osobówkach. Ile widziałeś busów np. 1.2 Turbo?
-
Odwieczny dylemat czy zmieniać olej tak jak producent przewidział czy jednak nie?
180kkm to wystarczający przebieg, na to by olej wymieniany co 30kkm wytworzył spory nagar. Po 90kkm, to bym się dziwił ale nie po 180.