Zawartość dodana przez Mihail
-
Kocham firmy ubezpieczeniowe
- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Co to znaczy czy miałem okazję sprawdzić fotelik w wypadku? Jeżeli pytasz czy miałem wypadek z fotelikiem na pokładzie to nie - nie miałem wypadku. Natomiast, gdybym go miał to w jaki sposób miałbym stwierdzić, że na przykład obrażenia dziecka przy uderzeniu bocznym były spowodowany tym że fotelik był wcześniej uszkodzony?Biorąc pod uwagę, że auto dostałoby potężnego dzwona w prawy bok to nie wiem czy ktokolwiek byłby w stanie sprawdzić jaki wpływ miało na to ewentualnie niewidoczne uszkodzenie fotelika, że dziecko poniosło jakieś obrażenia. Na logikę nie jest to możliwe do stwierdzenia. Jeśli wcześniej nie było gołym okiem widać absolutnie żadnych uszkodzeń, to w jaki sposób na przykład biegły miałby dowieźć, że jeżeli fotelik pękł w konkretnym miejscu to nie była to na przykład wada materiałowa na etapie produkcji?- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Co to w ogóle za przyklad? Każdy papieros przyczynia się do pogorszenia zdrowia i skraca zycie o kilka minut- udowodnione. W przypadku fotelika śmiem twierdzić, że upadek na beton/stłuczka po którym/której organoleptycznie NIE STWIERDZĘ uszkodzeń NIE będzie stanowić zagrożenia dla dziecka w przypadku dalszej eksploatacji. Powtórzę raz jeszcze - fotelik samochodowy to przedmiot o stosunkowo prostej budowie,bez żadnych skomplikowanych mechanizmów czy też elektroniki. W związku z tym jego przydatność po ewentualnym zdarzeniu drogowym do dalszej eksploatacji może ocenić własnym zakresie jego właściciel/ użytkownik. Parafrazując powyższe- jeżeli wpadniesz autem w dużą dziurę ale auto dalej jedzie, zatrzymujesz się, sprawdzasz ,że wszystko jest w porządku, jedziesz do warsztatu, warsztat nie znajduje żadnej usterki. Czy po takim czymś też będziesz zgłaszał do ubezpieczyciela w ramach Autocasco i żądał wypłaty odszkodowania, bo wpadłeś w dziurę, która na pewno coś mogła uszkodzić? W takich sytuacjach przyjeżdża biegły i jeżeli nie stwierdzi żadnego uszkodzenia to nie dostaniesz żadnego odszkodowania. Tak samo jest z fotelikiem samochodowym - co z tego że była stłuczka? Jeżeli fotelik w ocenie czy to biegłego czy nawet jak już wyżej wspomniałem właściciela takiego fotelika jest w stanie niepogorszonym to nie odnajduję absolutnie żadnych podstaw do jego wymiany na nowy- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Wiesz ile razy mi fotelik spadł na beton jak przekladalem z auts do auta? Nie zliczę. Często zbierałem z ziemi dwie części bo się rozsypywał od uderzenia i siedzisko i oparcie były osobno (konstrukcyjnie można rozdzielić, fotelik 2w1) Syn ma dziś 20 lat, żyje, nie zginął śmiercią tragiczną w foteliku samochodowym- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Ano tyle, że nie potrafię z pokerową miną iść w zaparte, co w tym konkretnym przypadku oznaczałoby upieranie się przy stanowisku, że fotelik ucierpiał, podczas gdy nie ucierpiał. P.S. trzeba naprawdę być fanatykiem i to wynudzonym życiowo, by się o to sądzić z TU.- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Wystarczy organoleptycznie sprawdzić czy nic nigdzie nie jest naderwane. To nie jest skomplikowany przedmiot, by oddawać do ekspertyzy- Kocham firmy ubezpieczeniowe
Nie jestem pewien ale chyba przyzwoitość nie pozwolilaby mi się wykłócać o wymianę fotelika przy stłuczce. Kawał plastiku, gąbki, obicia tapicerskiego i metalowe elementy pasów. Nie wiem co tam się może uszkodzić przy stłuczce.- ogłoszenia na otomoto
A jak, by zadzwonił i poprosił o adres to też byś nie podał? Po pierwsze kupując mieszkanie mam prawo znać jego adres, dokladny co do bloku jeśli to blok - zanim w ogóle podejmę decyzję o jego obejrzeniu podjadę tam i obejrzę okolicę, przejdę się po najbliższym otoczeniu, zobaczę kto tam mieszka, czy żule nie siedzą wieczorami, czy sąsiedzi nie imprezują nocami, jak duzy jest parking pod blokiem itp. Po drugie jeśli chcesz przez telefon robić selekcję nazwijmy to głosową to na mnie byś poległ - głosowo jak i przez sms zrobiłbym Cię w bambuko jak bym chciał, jestem urodzonym aktorem, a takich jak ja jest sporo. Nie ma uniwersalnej i skutecznej metody na to, by skutecznie odfiltrować ciekawskich i maruderów. Sprzedajesz cos - musisz poniekąd wczuć się w rolę kupującego- tez bys zadawał podobne pytania.- Wymiana płynu hamulcowego
To jeszcze inna wersja 😃 Wszystkie poradniki, które czytalem nt. wymiany mówią, że kolejność byc musi...- Wymiana płynu hamulcowego
Zabiorę się w tygodniu za wymianę płynu hamulcowego w moim Ceed'dzie. Robiłem to już w autach bez ABS, pomocnika mam do deptania ale nurtuje mnie kwestia kolejności odpowietrzania kół. Różnie podają, jest generalnie misz-masz. Jedne źródła podają, że od najdalszego koła od pompy do najblizszego czyli PT, LT, PP, LP. Tak robilem w autach bez ABS. Natomiast natknąłem się na info, że w autach z ABS jest odwrotnie ale tu zdania sa podzielone - czyli LP, PP, LT, PT. Druga sprawa- z uwagi na pompe ABS piszą aby zaplon był włączony- zapłon? Czy silnik pracujący? O ile mi wiadomo pompa abs jak i samo serwo nie działa przy włączonym zapłonie. Tu równiez tutoriale na YT zdają się tego nie uwzględniac bo robią to ludzie na zgaszonym aucie i zapłonie. Podpowiecie?- Zwrot używanego auta po zakupie
No i co z tego, że chciał fakturę, a nie miał prawa? Automaty nie wydają nawet paragonu, kompletnie żadnego kwitu dla kupującego. Wiadomo, że gość lekko wystrzelony by dymić o te 4 czy 5 zł i FV ale ma takie prawo i nie można iść z nim na zwarcie, bo wygra w każdym sądzie- Wymieniać opony czy nie?
Dawanie możliwości przetestowania używanych opon na aucie jest już dla mnie sporą przesadą. W życiu bym nie wsadził obcego człowieka z OLX do auta. W ogóle bym nie ogłosił opon póki by były jeszcze na samochodzie.- Otomoto Klik
Dla mnie jako kupujacego taki wariant jest pożądany. Jeśli kogoś było stać na serwis 10 latka w ASO to bardzo możliwe,że dbał o to auto. Bo,że na nim nie oszczędzał serwisując w ASO to już jasne.- Koszt poszukiwania używki
Buahahahahahahaha. Czekaj, niech mi sie oddech unormuje. Ok. To tak: - dealer aktualnie ma w dupie co sprzedaje, bo i tak to sprzeda - co najwyzej auto umyją ale nie odkurzą - nie robia przy aucie nic, tylko marże dowalaja swoją - sprzedaja wszystko jak leci, wlacznie ze sprowadzanymi po dzwonie -skupuja cake floty na aukcjach i wystawiaja u siebie-stan takich aut dramat, w wiekszosci po serwisach longlife, ciut po gwarancji bo sie zaczynaja koszty - auta w ogloszeniu bezwypadkowe, na miejscu okazuje sie,ze jedyny element w oryginale to dach Moge podac nazwy konkretnych dealerow, u ktorych sie naciąłem w ostatnich 2 latach. Dolny Slask, Opolskie i Lodzkie. Aktualnie jest takie ssanie na rynku,ze najwieksze parchy sie sprzedaja- Rozbiegany silnik.
Jak automat, a kierowca i gapie kompletne neptyki to lepiej stanąć z bokuz zapalic fajkę i poczekać az wyssie caly okej, wtedy sam zgasnie. Oczywiscie najpewniej słupek na złom wtedy. Jak manual to wrzuca się najwyzszy bieg i strzela ze sprzegla, powinno go to zdusic. Ewentualnie zaprzec się kolami o wysoki kraweznik, wtedy wysoki bieg i próba zduszenia. z tym dolotem i zatykaniem go koszulką to myslenie zyczeniowe, bo 75% osob jezdzacych autami nie wie co to jest dolot i gdzie on jest. 20% to wie, a może 5% wie i umie go rozebrać na miejscu o to w takim miejscu,żeby dalo sie wepchnac szmatę. Dodajmy,że cala akcja dzieje sie na pełnych obrotach silnika, który naokoło wytwarza kłeby dymu. To nie są spokojne warunki do pomyslenia, bo mase ludzi nawet nie podejdzie, slusznie z resztą. Jak coś odleci, np. korba przebije blok to takim odłamkie bym nie chcial dostać.- Pomysły na grad? AC? Pokrowce?
W internecie są setki zdjęć tego typu. Ale to nawet nie ma znaczenia-to jedno zdjęcie obaliło twoją głupkowatą teorię, jakoby grad leciał wyłacznie pionowo. Zwykła logika, taka na poziomie przedszkola mówi,że jeśli silny wiatr targa w powietrzu pokrycia dachów, gałęzie to i jest w stanie wpłynąć na trajektorię lotu lodowej kulki wazacej może z 100g. Także dalsza dyskusja z tobą jest dla mnie stratą czasu, bo i tak znając życie będziesz uparcie bronił swej tezy.- Pomysły na grad? AC? Pokrowce?
Taki mądry jesteś? Tu masz fotkę elewacji po gradzie. Leciał pod kątem. Zgodnie z Twoją teorią tylko pionowo leci grad. No to tu chyba ktoś stał, łapał grad i rzucał nim w ścianę.- Pomysły na grad? AC? Pokrowce?
poziomo nie ale wyatarczy lekko skosem i juz wali w bok auta- Pomysły na grad? AC? Pokrowce?
Wyatarczy 6cm grad lecący pod kątem i szyb bocznych nie ma. To leci ponad 100km/h.- Pomysły na grad? AC? Pokrowce?
Ten pokrowiec ma piankę wszystą tylko na masce, dachu i tyle. Czyli producent zakłada,że grad pada pionowo. A to błąd. W 2017 jak przyszła nawałnica i grad 6cm to auta pod moim blokiem były zrąbane też po bokach, bo wiał wiatr silny i kule padały pod kątem. Także za prawie 800pln taki pokrowiec jak dla mnie bezużyteczny.- Używane z gwarancją
Zapomniałem, że to elitarne AK. Tutaj byłoby obciachem jeździć czymś, co jest już po gwarancji.- Używane z gwarancją
2-3 letnie to maja gwarancje fabryczna wiec moim zdaniem dyskusja bezprzedmiotowa. Dla mnie pytanie autora bylo zwiazane z autami typowo uzywanymi, 5 i wiecej lat. W ogole bym nie zadawal pytania o gwarancje i pewnosc zakupu 2, 3 latka bo tutaj przy tak mlodych rocznikach odsetek rozbitych lub z wadami ukrytymi jest stosunkowo niski.- Używane z gwarancją
Przy 8 latku? Ty mowisz o prawie nowych autach, no max 5 letnich. Nie ma takiego producenta, który dałby fabryczna lub prawie fabryczna gwarancje na starsze auto.- Używane z gwarancją
Gdzie byś nie kupił, ryzyko jest wszędzie. Używany to nie nowy. Jedyne co możesz w sposób bezwzględny wyegzwkwować to bezwypadkowość/oryginalność powłoki lakierniczej na całym aucie. Jeśli zapewnią Cię o tym, napiszą na FV lub protokole, a a za tydzień jednak wyjdzie,że zespawany z 2, to bez masz spore szanse na zwrot kasy. Mówię tu o przyzwoitych miejscach zakupu. Z drugiej strony jak Ci już tak napiszą , że bezwypadek i bedzie wpis na FV to raczej są pewni tego. Natomiast mechanika, to osobny temat rzeka. Na dzień dobry będziesz miał oskarżenia o niewłaściwą eksploatację. Wszystko można pod to podciągnąć, włącznie z poborem oleju czy ugotowaną UPG. Ot, powiedzą Ci,że jezdziles moze bez chłodziwa bo może kuna przegryzła węże i zagotowałes silnik. To jest oczywiście mocno przejaskrawiony przykład ale wszystko będzie się sprowadzać do Twojego, zawinionego udziału w awarii.- automat - bać się czy brać
Nie. Zwyczajnie ma pewien budżet, który nke jest z gumy i nie podlega zwiększeniu za pomocą kredytu. Najlepiej jest dawać dobre rady,pt. weź kredyt. Jak by ktoś był totalnym cymbałem i na to wcześniej nie wpadł. - Kocham firmy ubezpieczeniowe
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.