Stary, nie ma co się wstydzić, każdy kiedyś pierwszy raz jedzie na taką myjkę. Ja też na początku byłem trochę cykor.
Co musisz ogarnąć przed wjazdem? No antena to podstawa, jak masz taką wystającą, to lepiej ją wykręć albo schowaj jak się da. Bagażnik dachowy też musisz zdjąć, bo szczotki mogą go uszkodzić albo urwać. Czasem warto też lusterka złożyć, ale nie zawsze jest taka potrzeba, zależy od myjni. Jak masz jakieś wystające listwy albo coś luźnego na zewnątrz, to lepiej to zabezpiecz, żeby nie odpadło.
Jakieś inne porady? Jedź powoli jak cię automat prowadzi, nie panikuj. Zostaw auto na luzie albo na "N" jak masz automat, nie wciskaj gazu ani hamulca, bo cię wyciągnie.
Siedzisz normalnie w aucie, nie wysiadaj! Jak program się skończy i zaświeci się zielone światło, to dopiero wtedy możesz wyjechać.
Co do programów, to ten z myciem podwozia jest spoko, zwłaszcza po zimie jak jest dużo soli. Zwykłe mycie z szamponem to podstawa. Woskowanie niby daje jakiś tam efekt, ale nie wiem czy zawsze warto dopłacać. Za to ten program z "nabłyszczaniem" czy "osuszaniem" to często pic na wodę, ale może się mylę. Najlepiej weź ten średni pakiet z myciem podwozia i zobaczysz jak będzie.
A tak swoją drogą, jak myślisz o porządnym myciu podwozia, to nawet takie duże maszyny jak pociągi tego potrzebują. Widziałem kiedyś ofertę na https://www.sultof.pl/pelna-oferta/myjnie-do-pojazdow-szynowych/, to dopiero musi być mycie!