Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupno auta w Nieczmech - nie tak różowo - LONG

Featured Replies

Napisano

Witam

Jestem na etapie wymiany autka na większe. Nie było problemu z wyborem następcy mojej Skody. Wiem że chce mieć Focusa rocznik 2003 - 2004 diesel, kombi z jak najlepszym wypasem i koniecznie bezwypadkowego - a w szczególności uszkodzenia przodu. Niestety wśród krajowych ofert nie znalazłem auta, którego stan w rzeczywistości zachęcał by mnie do kupna.

Postanowiłem, za przykładem innych kolegów udać się do Niemiec po autko. Żeby nie jechać w ciemno, przez 2 tygodnie śledziłem oferty w serwisach internetowych. W końcu wybrałem 5 sztuk które mnie interesowały i nawiązałem kontakt mailowy w oferentami. Wszystkie auta miały wyraźnie zaznaczone, że są bezwypadkowe, a oferenci w meilach potwierdzali że stan auta jest bez zarzutu, nawet przysyłali zdjęcia w w dużych rozdzielczościach. Ceny wcale nie były niskie, a nawet wysokie (po opłatach do 41 000 zł). Niektórzy z was odradzali mi jechać po te auta, bo niepotrzebnie przepłace - ale to zaakceptowałem, w zamian za bardzo dobry stan autka.

I tak:

Ogłoszenie prywatne okazało się przekrętem w stylu: nie rozumiem po niemiecku, a teraz jestem z samochodem w angli smile.gif

Pozostałe ogłoszenie to byli handlarze: mniejsi i więksi.

Ustaliłem kolejność oglądania autek od najbardziej mnie interesującego do najmniej, zakupiłem Eurosy i pojechałem.

Piersze autko, okazało się mieć problemy w przeszłości z wodą - niemalowane elementy w drzaiach (śrubki, zamki) - były dziwnie zaśniedziałe, mocowanie skrzynki bezpieczników pordzewiałe, dużo drobnych rys na lakierze na drzwiach i masce (rysy użytkowe - to normalne) - ale progi przy drzwiach kierowcy i pasażera bez ani jednego zadrapania, uszczelki przy drzwiach jak nowe (auto miało 108 kkm) - no i rodzynek - książka serwisowa i instrukcja obsługi całe zalane i posklejane. Poza tym stan idealny.

Drugie autko było dużo tańsze, ale też z większym przebiegiem (150 kkm) i starsze. Myśle sobie, za tą różnicę, to kupie nowe oponki i amorki i będzie gites. Autko okazało się wołem roboczym, cały środek podrapany, w bagażniku gruba sklejka, coby się podłoga nie połamała, opony 6mm - to prawie slicki, autko podczas jazdy testowej jechało cały czas w prawo, a opony przednie były pościnane od środka. Po jeździe sprzedający się przyznał że był naprawiany prawy błotnik, ale to były niewielkie uszkodzenia.

Trzecie autko, tak jak pierwsze: drogie, ale z mniejszym przebiegiem (112 kkm) i nie zniszczone. Po jeździe próbnej jestem zachwycony, autko jedzie prosto, ładnie hamuj, wnętrze jak nowe, tylko lakier zaczął mnie zastanawiać, dookoła auta na równej wysokości od progu drzwi i błotniki miały gęsią skórke - sprzedawca zapełniał, ze to jest oryginalny patent Forda, żeby doły drzwi nie rdzewiały szybko i że autko jest na 100% nie malowane i bezwypadkowe To autko zadatkowałem i postanowiłem przyjechać drugi raz (bo okazało się że nie mają na miejscu oryginału briefu, a poza tym było zbyt późno, żeby kupić blachy celne)

Dzisiaj byłem po to autko, coś mnie podkusiło, żeby pojechać najpierw do serwisu w którym było serwisowane od nowości i sprawdzić co się z tym autkiem działo wcześniej. Po małych przepychankach z szefem serwisu udało mi się od niego wyciągnąć krótką historię autka: na 6 przeglądów serwisowych zanotowanych w książce było ponad 12 zgłoszeń serwisowych, w tym jedno: powypadkowe smile.gif Z tą informacją mocno wkurzony pojechałem do sprzedawcy wygarnąć mu co o nim myśle i odzyskać kasę. Kobietka byłą zdziwiona moją zmianą decyzji i broniła się że przecież oglądałem auto wcześniej. Wjechali z nim znowu na warsztat i kiedy powiedziałem im jakie części były uszkodzone, przyznali mi rację, ale oczywiście musieli dodać, że to były tylko powierzchowne uszkodzenia. To autko też miało pościnane od wewnątrz 2 opony, tyle że mechanicy przed sprzedażą przełożyli te opony na tył, a sprzedawca powiedział, że to jest normalne zużycie jak jest mało powietrza. Skończyło się odbiorem zaliczki i powrotem do domu bez auta.

Czwarte autko - nie pojechałem, bo gość nie odbierał telefonów ani stacjonarnych ani komórki - a szkoda byłoby jechać dodatkowe 300 km żeby pocałować klamkę

Straty jakie poniosłem to około 1000 zł za paliwo na dwie podróże do Niemiec, prawie 600 zł na różnicy kursowej euro bo teraz będę musiał je sprzedać oraz 3 dni życia spędzone za kółkiem.

Wnioski:

1) Niemcy też oszukują. Nie ma znaczenia czy cena w ofercie jest wysoko czy niska (w stosunku do innych ofert tego samego rodzaju) - mogą być przekręty tu i tam. To samo się tyczy bezwypadkowości - papier przyjmie wszystko.

2) W małych miejscowościach urzędy są czynne bardzo krótko i jak ci nie podejdzie pierwsze autko z listy, to żeby kupić drugie będziesz musiał zostać do dnia następnego

3) najlepiej jest jechać lawetą, bo przynajmniej auto zabierzesz ze sobą a potem to tylko na papiery czekach (albo się nie doczekasz)

4) ograniczanie się do konkretnego modelu i wyposażenia auta czyni całe przedsięwzięcie "Mission Inpossible"

Zastanawia mnie jak to się dzieje, że auta w niemieckich ogłoszeniach mają duże przebiegi i spore ceny (albo małe przebiegi i bardzo wysokie ceny), a w Polsce tak samo wyposażone autka młodnieją i tanieją. Gdzie Ci handlarze kupują auta, żeby im się opłaciło przywieźć, przecież nie wszystkie auta przywożone są jako rozbitki ??

Napisano
  • Autor
a ponoć Niemcy jak im sie auto znudzi, albo zona zarysuje to na śmietnik wyrzucają.... zlosnik.gif
Napisano

> sprzedawca powiedział, że to jest normalne zużycie jak jest mało

> powietrza.

Dziwne bo spotkałem się z opinią (film taxi), że Niemcy mają zwyczaj zbyt mocno pompować.:)

> 1) Niemcy też oszukują. Nie ma znaczenia czy cena w ofercie jest

> wysoko czy niska (w stosunku do innych ofert tego samego

> rodzaju) - mogą być przekręty tu i tam. To samo się tyczy

> bezwypadkowości - papier przyjmie wszystko.

Znajomy, który przywozi autka z Niemiec twierdzi, że Niemcy nauczyli się od nas cofać liczniki i nie ma najmniejszego sensu patrzeć na przebieg bo w 90% nie będzie prawdziwy.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Powiem Ci w wielkiej tajemnicy-fakty o których piszesz są od dawna

> znane każdemu.

Wierz mi, nie każdemu.

Ludzie do tej pory kupują auta z Niemiec...

Kwestią szczęścia jest tylko czy się zdziwią,

czy też pojeżdżą autem w błogiej nieświadomości...

Napisano

> Znajomy, który przywozi autka z Niemiec twierdzi, że Niemcy nauczyli

> się od nas cofać liczniki i nie ma najmniejszego sensu patrzeć

> na przebieg bo w 90% nie będzie prawdziwy.

> Pozdrawiam BAS

bardziej niemcy pochodzenia tureckiego zlosnik.gif

wowczas kupujesz auto na allegro, z podwójnie przekreconym licznikiem - pierw przez turka, a potem przez polskiego handlarza zlosnik.gif

Napisano

mam wrażenie że swoje poszukiwania ograniczyłeś do wschodnich niemiec,

więc co się dziwisz?

Napisano

> Znajomy, który przywozi autka z Niemiec twierdzi, że Niemcy nauczyli

> się od nas cofać liczniki i nie ma najmniejszego sensu patrzeć

> na przebieg bo w 90% nie będzie prawdziwy.

Niemcy od dawna oczukuja dokładnie tak samo jak wszyscy.

I nie ma znaczenia czy to rodowity Niemiec czy pochodzenia tureckiego - jak tu niektórzy próbuja rozgraniczać.

Reguł nie ma. A auta jak już to tak jak i u nas najlepiej kupić od prywatnego właściciela, z pełną książka i po wywiadzie w warsztacie. Tylko, że zwykle dla kupujace ważmna jest tylko cena.

Napisano

> , opony 6mm - to prawie slicki,

no bez przesady, 6mm to praktycznie nowe opony

> Zastanawia mnie jak to się dzieje, że auta w niemieckich ogłoszeniach

> mają duże przebiegi i spore ceny (albo małe przebiegi i bardzo

> wysokie ceny), a w Polsce tak samo wyposażone autka młodnieją i

> tanieją. Gdzie Ci handlarze kupują auta, żeby im się opłaciło

> przywieźć, przecież nie wszystkie auta przywożone są jako

> rozbitki ??

no wlasnie sie tez nad tym od dawna zastanawiam...

ostatnio byla nawet krotka dyskusja nt. tanich aut ze Szwajcarii,

kolega kacikowicz (mieszka tam) jakos nie chcial tego fenomenu

wyjasnic

Napisano

Jak ktos daje wiare handlarzowi i nie sprawdzi auta...to potem ma...skladane z dwóch z przebiegiem 2 razy wiekszym niż licznik pokazuje...

Krawiec

Napisano

szukaj auta u profesjonalnego handlarza, autoryzowanym salonie lub firmach co handluja wieloma markami nowych aut

np. www.autohus.de maja ponad 2000 aut na placu

oczywiscie ceny sa spore ale widze ze jestes juz swiadom tego ze za pol darmo to tam mozna kupic tylko badziew wink.gif

Napisano
  • Autor

> mam wrażenie że swoje poszukiwania ograniczyłeś do wschodnich niemiec, więc co się dziwisz?

Nurnburg (przez u umlaut)chyba nie był we wschodnich niemczech, bo Chemnitz to ta pewno wschodnie niemcy. Ale poszukiwania w internecie nie ograniczałem do wschodnich landów

Napisano
  • Autor

> szukaj auta u profesjonalnego handlarza, autoryzowanym salonie lub

> firmach co handluja wieloma markami nowych aut

> np. www.autohus.de maja ponad 2000 aut na placu

> oczywiscie ceny sa spore ale widze ze jestes juz swiadom tego ze za pol darmo to tam mozna kupic tylko badziew

Może czytając mojego posta umknęło Ci że ceny aut które wybrałem były WYŻSZE niż pozostałych aut (około 9500 euro + opłaty za 4 letniego Focusa to mało ???) - oczywiście ogłoszenia po 12 000 euro też były (ale to były auta z końca 2004 roku i z przebiegiem do 60 000 km)

Napisano
  • Autor

> no bez przesady, 6mm to praktycznie nowe opony

źle się wyraziłem - w mailu dostałem odpowiedź że opony mają 6 mm, a po przyjeździe okazało się że 6 mm to miało koło zapasowe, a reszta opon max 4 mm i do tego ścięte od wewnątrz - czyli opony do natychmiastowej wymiany

Napisano

> Chemnitz to ta pewno wschodnie niemcy.

byle Karl Marx Stadt

Norymberga to tez dosc blsko no i sporo czechow,wegrow itp

Napisano

> Może czytając mojego posta umknęło Ci że ceny aut które wybrałem były

> WYŻSZE niż pozostałych aut (około 9500 euro + opłaty za 4

> letniego Focusa to mało ???) - oczywiście ogłoszenia po 12 000

> euro też były (ale to były auta z końca 2004 roku i z

> przebiegiem do 60 000 km)

czytalem dokladnie i dla tego napisalem ze jestes swiadom ze nie mozna szukac tanich aut

Napisano
Trzeba jechać na smietnik, a nie do autohausu. zlosnik.gifhehe.gif
Napisano
  • Autor

> czytalem dokladnie i dla tego napisalem ze jestes swiadom ze nie mozna szukac tanich aut

Tego byłem już dawno świadom, ale myślałem że jak wybiore auto droższe, to będe miał pewność że nie kombinowane, a tu niespodzianka.

Napisano

Z mojego doświadczenia w GB, a podobne pewnie bym miał w D - kupuję auto nie od osoby prywatnej, i ewentualnie od handlarza, najcętniej z dużej sieci. Od handlarza kupuję wtedy, gdy: na auto dostaję gwarancję (w D żadna nowość), oraz sprzedawca zgadza się zrobić na swój koszt przegląd techniczny. Dodatkowo podpisuje na papierze, że auto nie bite i z nie kręconym licznikiem. W GB jest prawo, które mówi, że jeśli udowodnię komuś kręcenie licznika, czy że auto było bite - zwrot kasy bez dyskusji. Przy zakupie z dużej sieci (jak się dobrze poszuka, to auta są w cenie jak od osoby prywatnej, a czasem tańsze - ale to trzeba trafić). Handlarzy nie dających gwarancji, jak i osoby prywatne omijam szerokim łukiem - szansa wkręcenia jest równie duża, jak i to, że z autem może być wszystko OK biglaugh.gif

Aha, w GB działają serwisy www, na których można odpłatnie sprawdzić historię auta - przebieg i czy np. ie było skasowane. Podejżewam, zę w D są podobne - warto znać taką stronę, i jak sie podejmie decyzję na dane auto, po prostu sprawdzić ok.gif

btw - nikt nie odda ci auta za darmo, zwlaszcza osoba prywatna. Chyba, że jej się bardzo spieszy. Inna sytuacja z niektórymi dużymi sieciami. Kupują auta w dużych ilościach i wystawiają je w bardzo dobrej cenie. Taką cenę moga usyskać, bo auta często pochodzą z wypożyczalnii, czy flot samochodwych. Często takie auta mają na liczniku b. mały przebieg, albo wręcz zerowy biglaugh.gif

Napisano

Quote:

Wnioski:

1) Niemcy też oszukują. Nie ma znaczenia czy cena w ofercie jest wysoko czy niska (w stosunku do innych ofert tego samego rodzaju) - mogą być przekręty tu i tam. To samo się tyczy bezwypadkowości - papier przyjmie wszystko.

2) W małych miejscowościach urzędy są czynne bardzo krótko i jak ci nie podejdzie pierwsze autko z listy, to żeby kupić drugie będziesz musiał zostać do dnia następnego

3) najlepiej jest jechać lawetą, bo przynajmniej auto zabierzesz ze sobą a potem to tylko na papiery czekach (albo się nie doczekasz)

4) ograniczanie się do konkretnego modelu i wyposażenia auta czyni całe przedsięwzięcie "Mission Inpossible"


1) tez mi nowosc, juz od dawna trabi sie o tym nawet w wiadomosciach niemieckich stacji, mialo byc to karalne, ale nie wiem czy to przeszlo

2)jak sie jedzie do danej miejscowosci, to najpierw wchodzi sie na strone internetowa urzedu w danym okregu i sprawdza sie, jak dlugo jest otwarte i w jakie dni tzw. Zulassungsstelle

3)kolejna bzdura, zalatwienie papierow w zaleznosci od kolejki, max 1 godz, moj rekord to niecale pol godziny (ale to sama przyjemnosc, siedziec w wygodnym fotelu w pomieszczeniu z klima grinser006.gif)

4)nigdy sie nie jedzie w dalsza podroz majac na oku tylko jedno auto, tylko kilka (oczywiscie , zeby bylo to najlepiej po drodze)

przed jazda, dzwoni sie i zadaje "1000 pytan do" o kazdy szczegoł, bo mozna sie niezle zdziwic hehe.gifhehe.gif

bo samochody to trzeba umiec kupowac yay.gifzlosnik2.gifrotfl.gif270751858-jezyk.gif

Napisano

Na aukcji byles? zlosnik.gif

Tam fajne deale mozna zrobic czasami ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.