Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

D.A.S. opinie

Featured Replies

Napisano

> Par. 29 OWU czytałeś? To możesz im zakładać sprawy w sądzie...

No, mogę.

Tylko mam obowiązek najpierw spróbować po dobroci - jeżeli ich i mój prawnik zgodzi się, że szanse były to ubezpieczyciel mówi "przepraszam" i tuli uszka po sobie.

Jeżeli opinie są różne, to idę do sądu (to moje prawo i nikt nie może mi go odmówić).

UPDATE, POMYŁKA

Napisałem, że ubezpieczający ma obowiązek - to nieprawda. ubezpieczający może przed wystąpieniem na drogę postępowania sądowego wnioskować o sporządzenie opinii prawnyc (przy czym DAS pokrywa koszty opinii swojego prawnika)

Więc nie muszę, a mogę sprawę z DAS próbować załatwiać "po dobroci".

Jeszcze raz - jak dla mnie OWU i umowa są dużo bardziej czytelne i sensowne niż jakiekolwiek dokumenty ubezpieczeniowe, które do tej pory czytałem.

Napisano

> Cały czas powtarzasz jeden argument - o pozycji DAS na rynku.

> A my piszemy o sytuacji klienta, któremu z jakiś powodów DAS powie

> "nie",

Gdybamy, gdybamy. Na razie nie odezwała się tu osoba z takim doświadczeniem

> i będzie w prawie - bo właśnie tak napisane jest OWU.

> Skoro dajesz wręcz gwarancje, że tak nie będzie - to dlaczego

> według OWU należy się mniej, niż w praktyce klient dostaje?

A broń Boże gwarancje! Piszę tylko o tych sytuacjach z którymi miałem bezpośredni kontakt.

A co do zapisów w OWU. Ani ja, ani prawdopodobnie ty prawnikami nie jesteśmy, więc to jak my rozumiemy te zapisy może się mieć nijak do tego jak je rozumieją prawnicy.

Napisano

> Jeżeli opinie są różne, to idę do sądu (to moje prawo i nikt nie może

> mi go odmówić).

I? Według OWU różnica opinii = odmowa świadczenia. Z czym chcesz iść do sądu?

Napisano

> I? Według OWU różnica opinii = odmowa świadczenia. Z czym chcesz iść

> do sądu?

Z odmową. Twierdząc, że nie zaistniała przesłanka do odmowy. A opinii nie muszę robić - mogę iść do sądu od razu.

Napisano

> A co do zapisów w OWU. Ani ja, ani prawdopodobnie ty prawnikami nie

> jesteśmy, więc to jak my rozumiemy te zapisy może się mieć

> nijak do tego jak je rozumią prawnicy.

Koledzy prawnicy się już w tym wątku wypowiadali - i to właśnie oni wskazali te "niebezpieczne" punkty.

Napisano

> I? Według OWU różnica opinii = odmowa świadczenia. Z czym chcesz iść

> do sądu?

To tak jakbyś napisał że powołałeś swojego rzeczoznawcę który określił ci inną wartość szkody niż TU, na co TU wyraziło opinię odmienną i w związku z tym "Z czym chcesz iść

do sądu? " hmm.gif

Napisano

> Koledzy prawnicy się już w tym wątku wypowiadali - i to właśnie oni

> wskazali te "niebezpieczne" punkty.

Czy wiesz jak działa ubezpieczenie?

To taka zrzutka klientów firmy. Mówimy "jak jednemu z nas coś nie tentegas, to bierze kasę z puli" Zatrudniają zarządzających tym bajzlem i ustalają zasady, co to znaczy nie tentegas itd.

I teraz postawa typu "ja chcę wszystko i za dwa grosze" nie ma sensu. Jak chcesz wszystko, w tym sponsorować wariatów co z puli będą brali kasę na pozywanie bylekogo w beznajdziejnych sprawach - to ja się cieszę, że nie jestem w koszyczku, gdzie takie zasady panują. Bo wtedy składka musiałby być znacznie większa.

Te punkty wskazane w tym wątku są dla mnie jak najbardziej korzystne dla mnie, jako dla rozsądnego klienta firmy ubezpieczniowej.

Napisano

> Koledzy prawnicy się już w tym wątku wypowiadali - i to właśnie oni

> wskazali te "niebezpieczne" punkty.

Tak czysto teoretycznie. Czy istnieją jakieś umowy pisane przez prawników w których takich "niebezpiecznych" punktów nie ma?

Napisano

> No i gdzie tu uznaniowość?

niezbędne koszty - kto powie, kiedy kończą się niezbęne, a zaczynają się zbędne - 1000 zł., 2000 zł, 3000 zł.?

czy jak wyżej było - realne szanse - w sądach nie ma czegoś takiego jak sprawa realna do wygrania

> A gdzie cytat będący podstawą Twojego stwierdzenia, że DAS pokrywa

> tylko ułamek kosztów adwokata.

Ja rozumieć, że czytać to trudna sztuka jest, ale żeby aż tak zlosnik.gif

TU

Nie ma szans, żeby znaleźć dobrego adwokata za minimalną stawkę - a sprawy ubezpieczeniowe są skomplikowane i często o zbyt małej wartości, żeby adwokatowi opłacał się wkład pracy ze stawki minimalnej odnoszonej do wartości przedmiotu sporu. Adwokat zaśpiewa więcej (3-4x), a oni zapłacą tylko minimalną

A brać z adwokata z DAS to tak, jak iść na operację do pierwszego lepszego chirurga. Dobry adwokat nie musi w ten sposób szukać klientów.

Napisano

> Z odmową. Twierdząc, że nie zaistniała przesłanka do odmowy. A opinii

> nie muszę robić - mogę iść do sądu od razu.

Tego sie nie da wygrać - bo przesłanką jest właśnie różnica opinii, a nie zasadność różnicy opinii, rozumiesz.

Napisano

> Co wtedy? To proste! Jak sądzisz czyj głos będzie bardziej słyszalny,

> tych co będą zadowoleni, czy tych co psy i koty na tych

> złodziejach i sk....nach będą wieszali?

No w marketingu mówi się, że jedna niezadowolona osoba opowie 7 innym, a zadowolona - 1 czy jakoś tak

Napisano

> Gdybamy, gdybamy. Na razie nie odezwała się tu osoba z takim

> doświadczeniem

Daniel_I

Napisano

> Tak czysto teoretycznie. Czy istnieją jakieś umowy pisane przez

> prawników w których takich "niebezpiecznych" punktów nie ma?

A co to ma do rzeczy - ja tylko, jako prawnik, wskazuję, co powoduje, że to ubezpieczenie jest bezużyteczne w kryzysowej sytuacji.

Napisano

> Czy wiesz jak działa ubezpieczenie?

> To taka zrzutka klientów firmy. Mówimy "jak jednemu z nas coś nie

> tentegas, to bierze kasę z puli" Zatrudniają zarządzających tym

> bajzlem i ustalają zasady, co to znaczy nie tentegas itd.

> I teraz postawa typu "ja chcę wszystko i za dwa grosze" nie ma sensu.

> Jak chcesz wszystko, w tym sponsorować wariatów co z puli będą

> brali kasę na pozywanie bylekogo w beznajdziejnych sprawach - to

> ja się cieszę, że nie jestem w koszyczku, gdzie takie zasady

> panują. Bo wtedy składka musiałby być znacznie większa.

Jak będzie za dużo tych żądających, nawet zasadnych, to DAS zacznie ostrzej selekcjonować sprawy - żeby nie pójść z torbami. I wtedy przypomni sobie o OWU - gwarantuję Ci. I zostaniesz na lodzie "bo tak". I sam sobie płać kilka tysięcy za sprawę, mimo że teoretycznie jesteś ubezpieczony.

Napisano

> To tak jakbyś napisał że powołałeś swojego rzeczoznawcę który

> określił ci inną wartość szkody niż TU, na co TU wyraziło opinię

> odmienną i w związku z tym "Z czym chcesz iść

> do sądu? "

Wtedy bym ich wyśmiał i szybko poszedł złożyć pozew.

Bo KC gwarantuje mi wyrównanie tej szkody.

Gdyby natomiast było to ubezpieczenie nieobowiązkowe - można

wtedy zapisywać sobie różne rzeczy w OWU.

Napisano

> To tak jakbyś napisał że powołałeś swojego rzeczoznawcę który

> określił ci inną wartość szkody niż TU, na co TU wyraziło opinię

> odmienną i w związku z tym "Z czym chcesz iść

> do sądu? "

To nie jest dobry przykład. Tu raczej chodzi o to, że ktoś domaga się z ubezpieczenia OC zwrotu wartości skradzionego auta - nieadekwatność przesłanek do OWU.

Napisano

> Daniel_I

Trafił na bu... i tyle. Wszędzie pracują ludzie i jednym się chce a innym nie. Jedni wiedzą co robią i dlaczego, a inni mają to w d....

Zresztą co ci będę o oczywistościach mówił, znasz wielu ludzi chociażby ze swojego rocznika i oni wszyscy gdzieś pracują, no nie?

Napisano

> Czy wiesz jak działa ubezpieczenie?

Wyobraź sobie, że wiem.

> To taka zrzutka klientów firmy. Mówimy "jak jednemu z nas coś nie

> tentegas, to bierze kasę z puli" Zatrudniają zarządzających tym

> bajzlem i ustalają zasady, co to znaczy nie tentegas itd.

Zgadza się.

> I teraz postawa typu "ja chcę wszystko i za dwa grosze" nie ma sensu.

Również się zgadza.

> Jak chcesz wszystko, w tym sponsorować wariatów co z puli będą

> brali kasę na pozywanie bylekogo w beznajdziejnych sprawach - to

> ja się cieszę, że nie jestem w koszyczku, gdzie takie zasady

> panują. Bo wtedy składka musiałby być znacznie większa.

Ale ja nie chcę, aby pozywali kogokolwiek na zasadzie "bo tak chce klient".

Chodzi o to, że warunki są określone w taki sposób, że odmówić można

praktycznie w dowolnej sytuacji - bardziej działa to jak lotto, niż ubezpieczenie.

Napisano

> Trafił na bu... i tyle. Wszędzie pracują ludzie i jednym się chce a

> innym nie. Jedni wiedzą co robią i dlaczego, a inni mają to w

> d....

> Zresztą co ci będę o oczywistościach mówił, znasz wielu ludzi

> chociażby ze swojego rocznika i oni wszyscy gdzieś pracują, no

> nie?

No właśnie, trafił na #$^*#&$@, *^$%# i *$#^*#@.

I co może zrobić? Nic, bo OWU zezwala DAS na zrzucenie dowolnej sprawy.

Napisano

> Trafił na bu... i tyle. Wszędzie pracują ludzie i jednym się chce a

> innym nie. Jedni wiedzą co robią i dlaczego, a inni mają to w

> d....

> Zresztą co ci będę o oczywistościach mówił, znasz wielu ludzi

> chociażby ze swojego rocznika i oni wszyscy gdzieś pracują, no

> nie?

A jaką mamy gwarancję, że w pewnym momencie wszyscy w DAS nie zaczną się tak zachowywać - żadną. Wtedy pozostaje walka na podstawie OWU. A OWU jest tak napisane, że "spadaj pan na drzewo".

Napisano

> To nie jest dobry przykład. Tu raczej chodzi o to, że ktoś domaga się

> z ubezpieczenia OC zwrotu wartości skradzionego auta -

> nieadekwatność przesłanek do OWU.

bow.gif jak pisałem, prawnikiem nie jestem, ale za to czegoś sie dowiedziałem zlosnik.gif

Napisano

> niezbędne koszty - kto powie, kiedy kończą się niezbęne, a zaczynają

> się zbędne - 1000 zł., 2000 zł, 3000 zł.?

Jak masz sprawę w Warszawie a mieszkasz w krakowie - to śniadanie przed rozprawą w Sheratonie nie są niezbędnym kosztem.

> Ja rozumieć, że czytać to trudna sztuka jest, ale żeby aż tak

> TU

Oj trudna, trudna. Juz dwa razy prosiłem o cytaty z OWU czy punkty.

> Nie ma szans, żeby znaleźć dobrego adwokata za minimalną stawkę

Skąd wiesz? Szukałeś? Płaciłeś?

Też jak najbardziej uważam, że to sensowny zapis - mam ubezpieczenie "standard" a jak chcę droższego adwokata, to różnicę dopłacam ze swojej kieszeni. Chciałbym, żeby na tej zasadzie działało ubezpieczenie zdrowotne. Powiedzmy zabieg za 2000 w standardzie. I założę się, że wiele firm prywatnych zrobi to taniej. Ale będą i takie, co za 3000 dadzą śniadanie z super knajpy, internet, komputer, kablówkę, pokoik jednoosobowy i pielęgniarki w miniówkach. I jak to będę chciał - to teraz musiałbym zapłacić 3000. Gdyby było jak w DAS, to zapłaciłbym 1000.

Napisano

> Tak czysto teoretycznie. Czy istnieją jakieś umowy pisane przez

> prawników w których takich "niebezpiecznych" punktów nie ma?

Np. OWU AC są napisane dużo precyzyjniej. Poza słynnym

"rażącym niedbalstwem" (o które na szczęście można walczyć przed sądem),

podstawy odmowy lub udziału własnego są określone precyzyjnie.

A idąc metodą stosowaną przez DAS w OWU trzeba by zamiast:

- "kierowca poniżej 25 roku życia" napisać "młody kierowca"

- "przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 30km/h" - "istotne przekroczenie dop. prędkości"

- "parking niestrzeżony" - "miejsce szczególnie narażone na kradzieże".

Napisano

> Jak masz sprawę w Warszawie a mieszkasz w krakowie - to śniadanie

> przed rozprawą w Sheratonie nie są niezbędnym kosztem.

He he naiwniak. Koszty procesu to:

a) wpis,

b) biegły

c) wynagrodzenia dla świadków

d) koszty adwokata swojego i strony przeciwnej w razie przegrania

(upraszczając sprawę)

I niech teraz DAS uzna, że jeden biegły wystarczy, mimo że opinia jest dla nas niekorzystna i odmówi sfinansowania drugiego biegłego, bo stwierdzi, że jest to koszt zbędny... I co dalej?

> Oj trudna, trudna. Juz dwa razy prosiłem o cytaty z OWU czy punkty.

Wszystko było w wątku. Wystarczyło przeczytać. Ja nie jestem panią od nauki czytania, która wskaże, że to jest litera A, a to B.

> Skąd wiesz? Szukałeś? Płaciłeś?

Działam w branży i nie polecam tych, co pracują za minimalną zlosnik.gif Ta reguła dotyczy zresztą wszystkich zawodów - chcesz mieć zrobione dobrze, musisz zapłacić.

> Też jak najbardziej uważam, że to sensowny zapis - mam ubezpieczenie

> "standard" a jak chcę droższego adwokata, to różnicę dopłacam ze

> swojej kieszeni. Chciałbym, żeby na tej zasadzie działało

> ubezpieczenie zdrowotne. Powiedzmy zabieg za 2000 w standardzie.

> I założę się, że wiele firm prywatnych zrobi to taniej. Ale będą

> i takie, co za 3000 dadzą śniadanie z super knajpy, internet,

> komputer, kablówkę, pokoik jednoosobowy i pielęgniarki w

> miniówkach. I jak to będę chciał - to teraz musiałbym zapłacić

> 3000. Gdyby było jak w DAS, to zapłaciłbym 1000.

Wolna wola.

Napisano

> Np. OWU AC są napisane dużo precyzyjniej. Poza słynnym

> "rażącym niedbalstwem" (o które na szczęście można walczyć przed

> sądem),

> podstawy odmowy lub udziału własnego są określone precyzyjnie.

> A idąc metodą stosowaną przez DAS w OWU trzeba by zamiast:

> - "kierowca poniżej 25 roku życia" napisać "młody kierowca"

> - "przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 30km/h" - "istotne

> przekroczenie dop. prędkości"

> - "parking niestrzeżony" - "miejsce szczególnie narażone na

> kradzieże".

świetne to jest. Popieram!!

Napisano

> A jaką mamy gwarancję, że w pewnym momencie wszyscy w DAS nie zaczną

> się tak zachowywać - żadną. Wtedy pozostaje walka na podstawie

> OWU. A OWU jest tak napisane, że "spadaj pan na drzewo".

Jak wczesniej pisałem jest to broń obosieczna i dla TU korzystna ale tylko na krótką metę. Pytanie co potem? Pewnie patrzeć jak klienci odchodzą do konkurencji, zwinąć działalność niewiem.gif.

Pewna pociechą może być to że DAS jest firmą ogólnoeuropejską i jak sądzę, nie pozwoli sobie na psucie opini w którymś z krajów.

Napisano

> Chodzi o to, że warunki są określone w taki sposób, że odmówić można

> praktycznie w dowolnej sytuacji - bardziej działa to jak lotto, niż

> ubezpieczenie.

IMO nie w dowolnej.

Ale tak czy inaczej i tak ważniejsze dla mnie jest to, że działają rozsądnie. Gdyby nie mieli takich zapisów, to jak wyobrażałybyś sobie zapisy zabezpieczające przed awanturnikami sądzącymi się ze wszystkimi o śrubkę czy oplucie auta?

Napisano

> Tego sie nie da wygrać - bo przesłanką jest właśnie różnica opinii, a

> nie zasadność różnicy opinii, rozumiesz.

To nie zamawiaj opinii i idź od razu do sądu, skoro tak interpretujesz ten zapis.

Ja go interpretuje jako możliwość polubownego, przedsądowego załatwienia sporu.

Napisano

> To nie zamawiaj opinii i idź od razu do sądu, skoro tak

> interpretujesz ten zapis.

> Ja go interpretuje jako możliwość polubownego, przedsądowego

> załatwienia sporu.

Droga polubowna nie pomogła. I co dalej?

Przegrałeś sprawę przeciwko ubezpieczycielowi o naprawę auta i występujesz do DAS o zwrot kosztów przegranej sprawy, bo byłeś ubezpieczony a w postępowaniu przedsądowym nic nie wskórałeś.

Jak uzasadnisz pozew? Napiszesz, że oni bezzasadnie nie przyjęli sprawy, którą przegrałeś hmm.gif

Jeżeli natomiast wygrasz sprawę bez pomocy DAS, to Ci wsio ryba, bo druga strona zwraca koszty procesu i żaden DAS nie jest potrzebny.

Napisano

> IMO nie w dowolnej.

> Ale tak czy inaczej i tak ważniejsze dla mnie jest to, że działają

> rozsądnie. Gdyby nie mieli takich zapisów, to jak wyobrażałybyś

> sobie zapisy zabezpieczające przed awanturnikami sądzącymi się

> ze wszystkimi o śrubkę czy oplucie auta?

Sprawę kosztów można by łatwo załatwić - jeżeli szacowane koszty

procesu nie przekraczają x% kwoty sporu, to są zasadne.

Natomiast co do kwestii "rzeczowych", to większość spraw załatwiana

przez DAS jest typowa (zaniżenie wartości wyceny, odszkodowanie bez VAT, itd...)

więc stworzenie załącznika do OWU w postaci listy spraw i przesłanek

je uzasadniających nie byłoby zbyt trudne.

Wszystko na zasadzie - to gwarantujemy jako minimum, trudniejsze przypadki

bierzemy wedle uznania naszych prawników.

Napisano

> Droga polubowna nie pomogła. I co dalej?

> Przegrałeś sprawę przeciwko ubezpieczycielowi o naprawę auta

A to zupełnie inna historia. Jak DAS stwierdził, że nie mam szans i się pchałem, to na własne ryzyko.

Gdybym wygrał sprawę - to miałbym dowód, że sprawa była do wygrania i DAS się pomylił.

Jak przegrałem - więc miał rację a ja jestem głupi awanturnik co bez sęsu po sądach się ciąga.

I słusznie, że DAS mi nie da kasy, bo to znaczy, że inni musieliby się zrzucać na moje fanaberie.

A jeżeli DAS zacznie odsyłać z kwitkiem bez sensownego uzasadnienia, to żaden zapis w OWU nie pomoże. Za to świetnie na to działa wolna konkurencja.

Jak pisałem, mam doświadczenie z DASem, polecona i opłacana przez nich kancelaria prowadzi sprawę w sądzie. Jestem zadowolony.

A Ty masz jakieś zarzuty co do ich _działania_, czy tylko krytykujesz regulamin dla samej krytyki?

Zaproponuj plizzz zapisy które chciałbyś widzieć, zamiast tych, które Ci się nie podobają.

Napisano

> Sprawę kosztów można by łatwo załatwić - jeżeli szacowane koszty

> procesu nie przekraczają x% kwoty sporu, to są zasadne.

Co to jest "kwota sporu"?

Jak pozwę o 1mln za szkodę moralną, bo tak się przestraszyłem jak ten z naprzeciwka zapalił mi długie, że spać nie mogę i ręce mi się trzęsą, to kwota sporu to 1mln?

Jak oszacować koszty procesu? Nie wiadomo jakie ekspertyzy będą potrzebne, na której instancji się skończy, ile czasu będzie to trwało (a tym samym ile weźmie adwokat).

Kto miałby to szacować i na jakich podstawach?

Kto ponosiłby konsekwencje błednych szacunków?

> więc stworzenie załącznika do OWU w postaci listy spraw i przesłanek

> je uzasadniających nie byłoby zbyt trudne.

Stworzenie kompletnej listy byłoby koszmarnie trudne. Nigdy nie przewidzisz wszystkich możliwości. A co gorsza - byłoby niestrawne dla ubezpieczającego.

Napisano

bez sensu ubezpieczenie, z którego albo się skorzysta albo nie - musisz pamiętać, że sąd operuje na dowodach a nie na tym, co miało rzeczywiście miejsce. Dowody mogą być różnie interpretowane itp. Więc możesz mieć wypadek, ale nieszczęśliwie dowody są akurat niewystarczające. Próbujesz wywalczyć odszkodowanie - i tu powinien działać DAS, a nie wypinać się na klienta.

Krytykuję, bo oni idą na łatwiznę.

Pisał im nie będę. Nikt mi za to nie zapłaci.

A o kancelarii będziemy się wypowiadać po uprawomocnieniu wyroku. Nie wcześniej.

Napisano

> Krytykuję, bo oni idą na łatwiznę.

To idź do konkurencji albo płać z własnej kieszeni.

Ja u nich przedłużę ubezpieczenie.

EOT

Napisano

> bez sensu ubezpieczenie, z którego albo się skorzysta albo nie -

> musisz pamiętać, że sąd operuje na dowodach a nie na tym, co

> miało rzeczywiście miejsce. Dowody mogą być różnie

> interpretowane itp. Więc możesz mieć wypadek, ale nieszczęśliwie

> dowody są akurat niewystarczające. Próbujesz wywalczyć

> odszkodowanie - i tu powinien działać DAS, a nie wypinać się na

> klienta.

> Krytykuję, bo oni idą na łatwiznę.

> Pisał im nie będę. Nikt mi za to nie zapłaci.

> A o kancelarii będziemy się wypowiadać po uprawomocnieniu wyroku. Nie

> wcześniej.

Wkurzyłes się i jedziesz po bandzie! Wychamuj, bo piszesz takimi uogólnieniami że aż razi.

Dwa tygodnie temu podpisałem upoważnienie jako klient krakowskiemu adwokatowi współpracującemu z DAS-em.

Sprawa typowa z OC sprawcy - kosztorys TU ok. 1600 pln wg. ASO (sugestia warszawskiego prawnika) 2800 pln (VAT + zamienniki+ amortyzacja - samochód 10-letni). TU nie przestraszyło się DAS-a chociaż akurat w Krakowie dość sporo ostatnio spraw przegrało. Tak że jak mój przypadek się zakończy to służę dokumentacją (bez względu na wynik).

Napisano

> Co to jest "kwota sporu"?

> Jak pozwę o 1mln za szkodę moralną, bo tak się przestraszyłem jak ten

> z naprzeciwka zapalił mi długie, że spać nie mogę i ręce mi się

> trzęsą, to kwota sporu to 1mln?

To przeczytaj najpierw, czy ubezpieczenie w DAS obejmuje

sprawy takiego odszkodowania.

> Jak oszacować koszty procesu? Nie wiadomo jakie ekspertyzy będą

> potrzebne, na której instancji się skończy, ile czasu będzie to

> trwało (a tym samym ile weźmie adwokat).

Bez przesady. Nie takie rzeczy idzie oszacować. A już zupełnie

bez problemu można oszacować je z dołu, i wyłapać sprawy zupełnie

nieopłacalne.

> Stworzenie kompletnej listy byłoby koszmarnie trudne. Nigdy nie

> przewidzisz wszystkich możliwości. A co gorsza - byłoby

> niestrawne dla ubezpieczającego.

Czy ja pisałem o kompletnej liście? Pisałem o zagwarantowaniu opcji minimalnej,

a to, czego brak na liście - załatwiać jak teraz.

Napisano

Nie wkurzyłem się. Nie korzystałem nigdy z tej firmy i nic do nich nie mam. Tylko okazuję różnicę między marketingiem a tym co jest naprawdę w OWU.

Ale nikomu nie bronię się ubezpieczać. Może czasem zadziała.

Tylko nie płaczcie potem, jak Was DAS zrobi w bambuko - uprzedzałem.

Napisano

> To przeczytaj najpierw, czy ubezpieczenie w DAS obejmuje

> sprawy takiego odszkodowania.

Obejmuje jak najbardziej. Par 4.1.1 - dochodzenie roszczeń odszkodowawczych (i to nie zależnie od tego, czy to ja pozywam, czy mnie pozywają).

Dopiero zapisy tak krytykowane tutaj pozwalają DASowi nie podjąć się takiej sprawy.

Napisano

> Obejmuje jak najbardziej. Par 4.1.1 - dochodzenie roszczeń

> odszkodowawczych (i to nie zależnie od tego, czy to ja pozywam,

> czy mnie pozywają).

Nie. To że ktoś mi poświeci po oczach i czuję się urażony, to nie mogę się domagać odszkodowania, tylko zadośćuczynienia. Dla prawnika to dwa zupełnie różne pojęcia.

> Dopiero zapisy tak krytykowane tutaj pozwalają DASowi nie podjąć się

> takiej sprawy.

Nie, zadośćuczynienie to nie odszkodowanie, ale efekt ten sam - DAS nie weźmie sprawy.

Krytykowane postanowienia pozwalają DAS nie wziąć żadnej sprawy - bo tak.

Napisano

> Nie. To że ktoś mi poświeci po oczach i czuję się urażony,

A jak ja poświecę komuś i mnie pozwie?

Kto mi zabroni pozwać o odszkodowanie?

Jak DAS zacznie się wypinać, to przejdę do konkurencji.

Proste - wolę wolny rynek niż zapisy w regulaminie czy OWL które pozwolą komuś wyłudzać od DAS moje pieniądze.

Napisano

> A jak ja poświecę komuś i mnie pozwie?

> Kto mi zabroni pozwać o odszkodowanie?

Nie rozumiesz, będziesz pozwany o zadośćuczynienie. A tego DAS z definicji nie obejmuje.

> Jak DAS zacznie się wypinać, to przejdę do konkurencji.

> Proste - wolę wolny rynek niż zapisy w regulaminie czy OWL które

> pozwolą komuś wyłudzać od DAS moje pieniądze.

No jasne, ale co ze sprawą powstałą w okresie ubezpieczenia w DAS, która będzie kosztować grube tysiące, a DAS się wypina.

Napisano

> Nie rozumiesz, będziesz pozwany o zadośćuczynienie.

Masz rację. Nie rozumiem. A gdyby to nie były światła dające po oczach, tylko zderzak walący w zderzak. Czy to coś zmienia? Kto mi zabroni wnieść pozew o odszkodowanie?

Gdzie widzisz to definicyjne wyłączenie? Kto powiedział, że zadośćuczynienie nie jest roszczeniem odszkodowawczym?

Jesteś prawnikiem?

Masz jakieś praktyczne doświadczenia z DAS?

Napisano

> Masz rację. Nie rozumiem. A gdyby to nie były światła dające po

> oczach, tylko zderzak walący w zderzak. Czy to coś zmienia? Kto

> mi zabroni wnieść pozew o odszkodowanie?

> Gdzie widzisz to definicyjne wyłączenie? Kto powiedział, że

> zadośćuczynienie nie jest roszczeniem odszkodowawczym?

Każdy podręcznik do prawa cywilnego.

> Jesteś prawnikiem?

Tak. Mam to napisane w profilu. Przydałaby się pani do czytania.

> Masz jakieś praktyczne doświadczenia z DAS?

Nie, pisałem o tym. I podkreślam praktyka mnie nie interesuje. Interesuje mnie wyłącznie, co się stanie, jak DAS się wypnie w świetle OWU - i tu wyglądają bardzo źle. Biorą kasę, a nie gwarantują właściwie nic (albo bardzo mało).

Napisano

> Nie, pisałem o tym. I podkreślam praktyka mnie nie interesuje.

> Interesuje mnie wyłącznie, co się stanie, jak DAS się wypnie w

> świetle OWU - i tu wyglądają bardzo źle. Biorą kasę, a nie

> gwarantują właściwie nic (albo bardzo mało).

No, to doszliśmy do sedna.

Drąż sobie teorię i OWU.

Mnie interesuje, żeby dostać dobrą usługę za rozsądne pieniądze.

Napisano

> Wkurzyłes się i jedziesz po bandzie! Wychamuj, bo piszesz takimi

> uogólnieniami że aż razi.

> Dwa tygodnie temu podpisałem upoważnienie jako klient krakowskiemu

> adwokatowi współpracującemu z DAS-em.

> Sprawa typowa z OC sprawcy - kosztorys TU ok. 1600 pln wg. ASO

> (sugestia warszawskiego prawnika) 2800 pln (VAT + zamienniki+

> amortyzacja - samochód 10-letni). TU nie przestraszyło się DAS-a

> chociaż akurat w Krakowie dość sporo ostatnio spraw przegrało.

> Tak że jak mój przypadek się zakończy to służę dokumentacją

> (bez względu na wynik).

przecież tego typu sprawa jest do załatwienia samodzielnie bez udziału DAS zlosnik.gif

DAS chce być armata na wróble,a w przypadku polowania na słonie lufa mu zmięknie i zawinie ją pod siebie

Napisano
  • Autor

Jakiś czas temu (miesiąc) miałem szkodę z OC sprawcy, później autko zostało sprzedane dla ojca. Dzisiaj przyjechał Pan Likwidator z pewnej znaczącej firmy ubezpieczeniowej. Autko wyposażone w lepkę DAS. Po krótce: likwidator cfaniakował (mała szkoda, nawet bardzo mała) do momentu w którym zauważył lepkę. Popatrzeć na reakcję - bezcenne! ok.gif

Napisano

> przecież tego typu sprawa jest do załatwienia samodzielnie bez

> udziału DAS

> DAS chce być armata na wróble,a w przypadku polowania na słonie lufa

> mu zmięknie i zawinie ją pod siebie

Praktyka poparta jakimiś dowodami czy kolejne gdybanie?

Edit -chodzi mi o to zmięknięcie rury.

A że można samemu.

No jasne że można, tylko nie zawsze się wie czego można dochodzić (kiedyś tam dwukrotnie pisałem o zwrocie kosztów za przegląd powypadkowy z AC i zawsze reakcja kolegów była screwy.gif) , nie zawsze bedzie cię stać na przeprowadzenie sprawy w sądzie , nie zawsze będziesz miał czas żeby go tracić na łażenie po sądach.

Poza tym DAS to nie tylko OC i AC ale jak tu któryś kolega wspomniał są to też KK, KdSW (>450 pln), spory z umów kupna - sprzedaży pojazdu czy serwisu a także ew. kaucje czy koszty dojazdu do sądów poza granicami RP.

Tak że możliwość istnieje a decyzja wyboru jest - jak zawsze - sprawą indywidualną.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.