Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pomóżcie ...

Featured Replies

Napisano

Odpowiedzcie mi proszę na kilka pytań smile.gif

Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem takiego reduktora:

274809347-reduktor%20II.jpg

Zachciało mi się wczoraj rozebrać tą cholerę i co się okazało:

1. w dolnej części parownika po odchyleniu tej dużej membrany znajdowała się gęsta substancja o wyglądzie, kolorze i konsystencji smaru stałego. Nie miała ona jakiegoś charakterystycznego zapachu... Wypełniała ona prawie 1/3 przestrzeni jak na zdjęciu ( poglądowo zlosnik.gif )

274809347-wn%EAtrze%20parownika%20-%20osad.jpg

2. Poza tym "smarem" widać było leciutki nalot czarno-grafitowej substancji, szczególnie w okolicach tej śmiesznej dźwigienki.

3. Obydwie śruby regulacyjne 1 i 2 ( patrz zdjęcie pierwsze ) "stanęły dęba " i nie dają się ruszyć ani o milimetr w jakąkolwiek ze stron - ani palcami, ani śrubokrętem czy kluczem ( ani kluczem hydraulicznym nawet ... crazy.gif ... zlosnik.gif )

4. Po odkręceniu śrubek mocujących pokrywkę zaznaczoną na zdjęciu na zielono udało mi się tylko ją podważyć o ~0,5 mm natomiast zdjąć się nie dała frown.gif

5. Ogólna sytuacja na froncie:

- wolne obroty ~1500 rpm

- po wkręceniu silnika na wysokie obroty baaaaardzo powoli spadają do poziomu obrotów wolnych ( chociaż 1500 rpm trudno nazwać wolnymi ... zlosnik.gif )

- po uruchomieniu silnika i przełączeniu po ~10 sek na gaz bardzo trudno zwiększyć obroty silnika - krztusi się i przerywa. Po kliku próbach w końcu sie wkręca i objaw ustepuje - silnik śmiga jak ta lala.

- napięcie na sondzie oscyluje między 0,2 a 0,9 V czuć ewidentnie po spalinach, że mieszanka jest cholernie bogata, dodatkowo w czasie przegazowywania zdarza się, iż po zejściu na wolne obroty lambda pokazuje ciągle 0,8V - 0,9 V .

Pytania brzmią nastepująco:

Ad 1. Czy to jest właśnie ten słynny osad z gazu? Zaznaczę, że nigdy odkręcając śrubę spustową nie wyciekła mi nawet kropelka, zresztą się nie dziwie,ta substancja była tak gęsta, że ni grzmota by nie wyciekła...

Ad 2. Dotychczas sądziłem, że to czarno-grafitowe coś jest właśnie osadem, taką samą substancję widziałem na silniku krokowym na rurze do miksera...

Ad 3. Czemu te śruby się zablokowały? Zrąbały się na nich gwinty czy to raczej wina dźwigienek, sprężynek i innych ustrojstw we wnętrzu reduktora?

Ad 4. Jak próbowac będę zdjąć te pokrywkę na siłe to coś się stanie?

Napisano

> Odpowiedzcie mi proszę na kilka pytań

> Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem takiego reduktora:

> Zachciało mi się wczoraj rozebrać tą cholerę i co się okazało:

> 1. w dolnej części parownika po odchyleniu tej dużej membrany

> znajdowała się gęsta substancja o wyglądzie, kolorze i

> konsystencji smaru stałego. Nie miała ona jakiegoś

> charakterystycznego zapachu... Wypełniała ona prawie 1/3

> przestrzeni jak na zdjęciu ( poglądowo )

> 2. Poza tym "smarem" widać było leciutki nalot czarno-grafitowej

> substancji, szczególnie w okolicach tej śmiesznej dźwigienki.

> 3. Obydwie śruby regulacyjne 1 i 2 ( patrz zdjęcie pierwsze )

> "stanęły dęba " i nie dają się ruszyć ani o milimetr w

> jakąkolwiek ze stron - ani palcami, ani śrubokrętem czy kluczem

> ( ani kluczem hydraulicznym nawet ... ... )

> 4. Po odkręceniu śrubek mocujących pokrywkę zaznaczoną na zdjęciu na

> zielono udało mi się tylko ją podważyć o ~0,5 mm natomiast zdjąć

> się nie dała

> 5. Ogólna sytuacja na froncie:

> - wolne obroty ~1500 rpm

> - po wkręceniu silnika na wysokie obroty baaaaardzo powoli spadają do

> poziomu obrotów wolnych ( chociaż 1500 rpm trudno nazwać wolnymi

> ... )

> - po uruchomieniu silnika i przełączeniu po ~10 sek na gaz bardzo

> trudno zwiększyć obroty silnika - krztusi się i przerywa. Po

> kliku próbach w końcu sie wkręca i objaw ustepuje - silnik śmiga

> jak ta lala.

> - napięcie na sondzie oscyluje między 0,2 a 0,9 V czuć ewidentnie po

> spalinach, że mieszanka jest cholernie bogata, dodatkowo w

> czasie przegazowywania zdarza się, iż po zejściu na wolne obroty

> lambda pokazuje ciągle 0,8V - 0,9 V .

> Pytania brzmią nastepująco:

> Ad 1. Czy to jest właśnie ten słynny osad z gazu? Zaznaczę, że nigdy

> odkręcając śrubę spustową nie wyciekła mi nawet kropelka,

> zresztą się nie dziwie,ta substancja była tak gęsta, że ni

> grzmota by nie wyciekła...

> Ad 2. Dotychczas sądziłem, że to czarno-grafitowe coś jest właśnie

> osadem, taką samą substancję widziałem na silniku krokowym na

> rurze do miksera...

> Ad 3. Czemu te śruby się zablokowały? Zrąbały się na nich gwinty czy

> to raczej wina dźwigienek, sprężynek i innych ustrojstw we

> wnętrzu reduktora?

> Ad 4. Jak próbowac będę zdjąć te pokrywkę na siłe to coś się stanie?

a probowales ja sposzczac na cieplym silniku i do tego jak chodzil bo umnie zawsze tak bylo robione i nie bylo problemu

Napisano

Witam

Ta gęsta substancja może zrobi się rzadka jak reduktor się rozgrzeje? Bo są to chyba sybstancje oleiste.

Jak tyle tego syfu było to może zapiekły się śrubki, a śrubka od spustu była zablokowana i dlatego się nie zlewało. Podobno zlewać trzeba na gorącym reduktorze. U mnie miało to konsystencje miodu, lub gęstego oleju.

Pozdr

Napisano
  • Autor

> a probowales ja sposzczac na cieplym silniku i do tego jak chodzil bo

> umnie zawsze tak bylo robione i nie bylo problemu

Na chodzącym nie, ale nigdy nie było to dłużej niż 5 minut po wyłączeniu silnika

Napisano
  • Autor

> Witam

> Ta gęsta substancja może zrobi się rzadka jak reduktor się rozgrzeje?

> Bo są to chyba sybstancje oleiste.

> Jak tyle tego syfu było to może zapiekły się śrubki, a śrubka od

> spustu była zablokowana i dlatego się nie zlewało. Podobno

> zlewać trzeba na gorącym reduktorze. U mnie miało to

> konsystencje miodu, lub gęstego oleju.

> Pozdr

No to mniej więcej by się zgadzało, natomiast jak śrubki miałyby się zapiec skoro jest to substancja oleista? niewiem.gif

Napisano

> Na chodzącym nie, ale nigdy nie było to dłużej niż 5 minut po

> wyłączeniu silnika

no to moze plad bo wiem ze ta ciecz szybko zastyga niestety i trzeba robic to na bardzo cieplym silniku czyli najlepeij na chodzacym i bedzie ok umnie przez ta ciecz i ni etylko parownik tak jak u ciebie niechcial dzialac i bylo to samo niestety ale wymienili mi i jest OK zlosnik.gif

Napisano

> no to moze plad bo wiem ze ta ciecz szybko zastyga niestety i trzeba

> robic to na bardzo cieplym silniku czyli najlepeij na chodzacym

> i bedzie ok umnie przez ta ciecz i ni etylko parownik tak jak u

> ciebie niechcial dzialac i bylo to samo niestety ale wymienili

> mi i jest OK

To jest komora z gazem, więc na pracującym silniku lepiej nie kombinować. Jeśli kilka minut po zgaszeniu gorącego silnika nic nie leciało to może kanał się zwyczajnie zatkał. Zazwyczaj nawet po kilkudziesięciu tysiącach km jest tego kilka-kilkadziesiąt cm sześciennych. Więc tutaj musiało się zbierac przez 100tyś, albo dłużej.

Te zapieczone śrubki poprubuj wymoczyć w nafcie. Ta zielona tarczka tylko 0,5mm odeszła? Może ma jeszcze ukrytą śrubkę z drugiej strony?

Napisano

> To jest komora z gazem, więc na pracującym silniku lepiej nie

> kombinować. Jeśli kilka minut po zgaszeniu gorącego silnika nic

> nie leciało to może kanał się zwyczajnie zatkał. Zazwyczaj nawet

> po kilkudziesięciu tysiącach km jest tego kilka-kilkadziesiąt cm

> sześciennych. Więc tutaj musiało się zbierac przez 100tyś, albo

> dłużej.

> Te zapieczone śrubki poprubuj wymoczyć w nafcie. Ta zielona tarczka

> tylko 0,5mm odeszła? Może ma jeszcze ukrytą śrubkę z drugiej

> strony?

ja mowie co mi gazazie robili i nigy problemow nie bylo a lecialo tego rowno zawsze zlosnik.gif

Napisano

> No to mniej więcej by się zgadzało, natomiast jak śrubki miałyby się

> zapiec skoro jest to substancja oleista?

a widziałeś kiedyś frytkownice?

Tam też jest olej, a pod wpływem temp tak się spieka że nie idzie domyć. wink.gif

Podobnie mogło byś z tymi śrubkami, zapiekły się i już.

Pozdr

Napisano
  • Autor

> To jest komora z gazem, więc na pracującym silniku lepiej nie

> kombinować.

Przecież mozna odpalić na Pb - ryzyko jest wtedy zerowe smile.gif

> Jeśli kilka minut po zgaszeniu gorącego silnika nic

> nie leciało to może kanał się zwyczajnie zatkał. Zazwyczaj nawet

> po kilkudziesięciu tysiącach km jest tego kilka-kilkadziesiąt cm

> sześciennych. Więc tutaj musiało się zbierac przez 100tyś, albo

> dłużej.

50 tysi wink.gif

> Te zapieczone śrubki poprubuj wymoczyć w nafcie.

Musiałbym cały reduktor do tej nafty wrzucić frown.gif

Ta zielona tarczka

> tylko 0,5mm odeszła? Może ma jeszcze ukrytą śrubkę z drugiej

> strony?

Całkiem możliwe, od drugiej mańki też były jakieś śruby pod wkręty krzyżakowe ... coż, nie będę chyba ryzykował zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> a widziałeś kiedyś frytkownice?

> Tam też jest olej, a pod wpływem temp tak się spieka że nie idzie

> domyć.

> Podobnie mogło byś z tymi śrubkami, zapiekły się i już.

> Pozdr

Od kiedy w temperaturze ~100 st.C substancja olejowa sie spieka ? Do tego potrzebne są chyba ciut wyższe temperatury ...

Napisano

> Witam

> Ta gęsta substancja może zrobi się rzadka jak reduktor się rozgrzeje?

> Bo są to chyba sybstancje oleiste.

> Jak tyle tego syfu było to może zapiekły się śrubki, a śrubka od

> spustu była zablokowana i dlatego się nie zlewało. Podobno

> zlewać trzeba na gorącym reduktorze. U mnie miało to

> konsystencje miodu, lub gęstego oleju.

> Pozdr

Po jakim czasie ten syf się tam zbiera. Mam 40kkm na lpg i tak się zastanawiam czy nie mam czegoś tam :/

Napisano

> Po jakim czasie ten syf się tam zbiera. Mam 40kkm na lpg i tak się

> zastanawiam czy nie mam czegoś tam :/

Witam! Mi cos takiego zrobiło się po ok. 12.000 kilometrach. Dwa dni temu byłem u swojego gazownika, ponieważ nie chciał działać na gazie. Elektrozawór przy butli przełączał a mocy zero i gasł. Gazownik rozkręcił parownik i było w nim własnie kupa takiego oleum. Co dziwniejsze filtr gazu był prawie jak nowy. Instalację założłem w kwietniu 2004.

Napisano

> Od kiedy w temperaturze ~100 st.C substancja olejowa sie spieka ? Do

> tego potrzebne są chyba ciut wyższe temperatury ...

Racja. Te czarne, niby zapieczone osady to są raczej malusieńkie drobinki grafitu, sadzy i rozpuszczonej w gazie smoły, asfaltu itp. W końcu to wszystko pochodzi z przerobu ropy.

Napisano

> Po jakim czasie ten syf się tam zbiera. Mam 40kkm na lpg i tak się

> zastanawiam czy nie mam czegoś tam :/

No szklanka się może uzbierała biglaugh.gif

Ja po 5kkm spuszczałem z ciekawości i wylało się może 10ml, no tak by tak policzyć to będziesz miał 80ml wink.gif

W poprzednim reduktorze ten syf mi szedł do silnika frown.gif i spuszczania nie było.

Pozdr

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.