Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy czteroletnia instalacja to już złom?

Featured Replies

Napisano

Na poczatku ostrzeżenie: w temacie LPG jestem dość zielony.

Wiem natomiast, że chcę kupić samochód (Opel Astra 1.6 1997 r, silnik 8V). Auto ma być zagazowane (albo już takie kupię, albo po nabyciu zagazuję). Mam na oku dwa auta, i tu pojawia się dylemat.

1. Pierwsze auto ma gaz (instalacja ma 4 lata, przejechane 70 kkm). Obawiam się, że w takiej instalacji powoli coś może zacząć się sypać, co będzie oznaczało spore wydatki związane z wymianą poszczególnych elementów.

2. Drugie auto jest droższe, nie ma instalacji LPG, ale jeśli ją założe, wiem że będzie nowa i przy sprzyjającycm zbiegu okoliczności (dobry gazol) jakiś czas pojeżdżę bezawaryjnie.

Reasumując, moje pytanie brzmi: czy czteroletnia instalacja gazowa to przy dzisiejszym tempie rozwoju techniki już złom i nie warto pakować się w auto z tak wiekowym mechanizmem LPG?

Czekam na porady, z góry dzięki.

Napisano

> Na poczatku ostrzeżenie: w temacie LPG jestem dość zielony.

> Wiem natomiast, że chcę kupić samochód (Opel Astra 1.6 1997 r, silnik

> 8V). Auto ma być zagazowane (albo już takie kupię, albo po

> nabyciu zagazuję). Mam na oku dwa auta, i tu pojawia się

> dylemat.

> 1. Pierwsze auto ma gaz (instalacja ma 4 lata, przejechane 70 kkm).

> Obawiam się, że w takiej instalacji powoli coś może zacząć się

> sypać, co będzie oznaczało spore wydatki związane z wymianą

> poszczególnych elementów.

> 2. Drugie auto jest droższe, nie ma instalacji LPG, ale jeśli ją

> założe, wiem że będzie nowa i przy sprzyjającycm zbiegu

> okoliczności (dobry gazol) jakiś czas pojeżdżę bezawaryjnie.

> Reasumując, moje pytanie brzmi: czy czteroletnia instalacja gazowa to

> przy dzisiejszym tempie rozwoju techniki już złom i nie warto

> pakować się w auto z tak wiekowym mechanizmem LPG?

> Czekam na porady, z góry dzięki.

według mnie dość istotny jest jeszcze przebieg tego drugiego auta. bo może autko już nieco wysłużyło i nie bardzo będzie się nadawało do zagazowania wink.gif

jeśli chodzi o czteroletnią instalkę to chyba jeszcze nie jest tragadia. no chyba że butla już ma sporo powietrza już zaciągniętego i zamiast np 30 wchodzi 15 litrów :D

Napisano
  • Autor

> według mnie dość istotny jest jeszcze przebieg tego drugiego auta. bo

> może autko już nieco wysłużyło i nie bardzo będzie się nadawało

> do zagazowania

Drugie auto ma 120 kkm na liczniku

Napisano

hmm.. mój znajomy jak chciał zagazować autko z przebiegiem 140kkm to mu gazownik powiedział żeby sobie dał spokój bo szkoda autka i kasy a tak może jeszcze ładnych parę kkm'ów zrobi do remontu silnika.

to może napisz jeszcze jaka marka i jaki ten silnik bo to też jest dość istotne

Napisano
  • Autor

> to może napisz jeszcze jaka marka i jaki ten silnik bo to też jest

> dość istotne

Hmmm. Pisałem - Opel Astra 1.6 8V (oznaczenie silnika C16NZ)

Napisano

> Hmmm. Pisałem - Opel Astra 1.6 8V (oznaczenie silnika C16NZ)

aha sorka nie doczytałem myślałem że to się tyczyło tylko pierwszej opcji grinser006.gif

w takim razie ja bym chyba wybrał to pierwsze autko zakładając że nie ma takich cyrków z butlą jak pisałem wcześniej chociaż nie wiem ile naprawa tego by kosztowała (o ile nie pozostaje tylko wymiana). ale może niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni bo ja w gaz dopiero zaczynam się bawić biglaugh.gif

Napisano

Dziwne jest to, że auto gazowane ma mniejszy przebieg niż niegazowane. Zwykle jest dokładnie odwrotnie i chyba każdy Ci potwierdzi, że po zagazowaniu więcej się przejeżdża niż przed.

W moim przekonaniu nie tyle przy LPG liczy się wiek instalki co km przejechane. Niemniej - nie sądzę byś musiał dużo dokładać do tego pierwszego auta, bowiem cena instalki to też i robocizna. Butla ma jeszcze parę lat homologacji, więc max co będziesz musiał zrobić to wymiana parownika (300zł) i w zasadzie tyle. Natomiast w tym pierwszym aucie, o ile masz możliwość próbnej jazdy - możesz zauważyć czy wszystko na LPG jest OK. W tym drugim ryzykujesz. 90% sukcesu (i to też pewnie większość Ci potwierdzi) to dobrze założona instalka.

Napisano

Ten typ silnika jest 1.6 8V w Astrze jest IMO jednym z bardziej udanych. Przez ponad 120 kkm na Pb zero problemów. Elastyczność super. Nie gazowałbym go.

Miałem taki dylemat swego czasu i oszczędziłem go przed LPG.

Pzdr.

Filip

Napisano

> no chyba że butla już ma sporo powietrza już

> zaciągniętego i zamiast np 30 wchodzi 15 litrów :D

A to ciekawa teoria. Może kolega coś rozwinie.

Napisano

> A to ciekawa teoria. Może kolega coś rozwinie.

już mówię. od pewnego gazownika słyszałem że bardzo często dzieje się tak że do butli wchodzi coraz mniej gazu. a powodem jest niewielka ilość powietrza wtłoczona przy każdym tankowaniu. ze zbiornika natomiast do silnika zaciągany jest tylko gaz płynny z dna zbiornika a powietrze zostaje i cały czas go przybywa. tak słyszałem od fachowca ale czy faktycznie tak jest to pewności nie mam niewiem.gif

Napisano

> już mówię. od pewnego gazownika słyszałem że bardzo często dzieje się

> tak że do butli wchodzi coraz mniej gazu. a powodem jest

> niewielka ilość powietrza wtłoczona przy każdym tankowaniu. ze

> zbiornika natomiast do silnika zaciągany jest tylko gaz płynny z

> dna zbiornika a powietrze zostaje i cały czas go przybywa. tak

> słyszałem od fachowca ale czy faktycznie tak jest to pewności

> nie mam

W teorii faktycznie ma to jakiś sens. Jeśli tak jest to trzeba by w w butli zainstalować dodatkowy zawór do odpowietrzania lub raz na jakiś czas wyjeździć gaz do końca i wypuścić ciśnienie z butli.

Napisano

> W teorii faktycznie ma to jakiś sens. Jeśli tak jest to trzeba by w w

> butli zainstalować dodatkowy zawór do odpowietrzania lub raz na

> jakiś czas wyjeździć gaz do końca i wypuścić ciśnienie z butli.

IMO wystarczyłoby wyjeżdżenie gazu do końca - powietrze wraz z gazem też ma szansę trafić do parownika, szczególnie wtedy, gdy zawartość zbiornika kończy się. Wracając do owej teorii - nie sądzę, by było w tym dużo prawdy. oslabiony.gif

Napisano

> już mówię. od pewnego gazownika słyszałem że bardzo często dzieje się

> tak że do butli wchodzi coraz mniej gazu. a powodem jest

> niewielka ilość powietrza wtłoczona przy każdym tankowaniu. ze

> zbiornika natomiast do silnika zaciągany jest tylko gaz płynny z

> dna zbiornika a powietrze zostaje i cały czas go przybywa. tak

> słyszałem od fachowca ale czy faktycznie tak jest to pewności

> nie mam

u mnie tak jest od paru miesięcy, butla 42 litry po instalacji ustawiona na 33,5 litra a od jakiegoś czasu wchodzi 30 - 29 litrów. Byłem u gazowników, wyjęli z butli całe ustrojstwo, spieprzyła w powietrze resztka gazu więc i ewentualny nadmiar powietrza też, podgięli pływak, zmontowali i ......... zatankowałem znowu tylko 30 litrów hehe.gif

nie wiem czy pupa.gif nie gazownicy czy gdzie indziej jest przyczyna

Napisano

> IMO wystarczyłoby wyjeżdżenie gazu do końca - powietrze wraz z gazem

> też ma szansę trafić do parownika, szczególnie wtedy, gdy

> zawartość zbiornika kończy się. Wracając do owej teorii - nie

> sądzę, by było w tym dużo prawdy.

Mi też wydaje się to mocno naciągane ale teoretycznie mógłby być kłopot z wyjeżdżeniem butli na 0 ze względu właśnie na to nieszczęsne powietrze które miałoby za mało lotnego lpg żeby się palić, a tym samym silnik by gasł i automatycznie odcinał wylot gazu (oparów pomieszanych z powietrzem) z butli.

Poza tym zakładam, że powietrze dostaje się do butli podczas tankowania tylko i wyłącznie z węża od dystrybutora.

Napisano

> Mi też wydaje się to mocno naciągane ale teoretycznie mógłby być

> kłopot z wyjeżdżeniem butli na 0 ze względu właśnie na to

> nieszczęsne powietrze które miałoby za mało lotnego lpg żeby się

> palić, a tym samym silnik by gasł i automatycznie odcinał wylot

> gazu (oparów pomieszanych z powietrzem) z butli.

> Poza tym zakładam, że powietrze dostaje się do butli podczas

> tankowania tylko i wyłącznie z węża od dystrybutora.

jak już mówiłem sam za bardzo się na tym nie znam. tylko tak słyszałem od gazownika i wydało mi się to całkiem rozsądne i możliwe wink.gif

ale chyba taki mały OT się zrobił grinser006.gif

Napisano

> Poza tym zakładam, że powietrze dostaje się do butli podczas

> tankowania tylko i wyłącznie z węża od dystrybutora.

Nie wiem czy założenie nie jest fałszywe.

Ja mam ostatnio kłopot z zaworem odcinającym w przyłączu do dystrybutora - puszcza gaz, po odłączeniu węża widać strużkę gazu. Pewno do środka (do przewodu od zaworu do butli) dostaje się powietrze, które przy tankowaniu myślę że jest wtłaczane do butli.

Można sobie wyobrazić że te zawory puszczają w innych autkach, tylko nie tak wyraźnie jak u mnie

Napisano

> Nie wiem czy założenie nie jest fałszywe.

> Ja mam ostatnio kłopot z zaworem odcinającym w przyłączu do

> dystrybutora - puszcza gaz, po odłączeniu węża widać strużkę

> gazu. Pewno do środka (do przewodu od zaworu do butli) dostaje

> się powietrze, które przy tankowaniu myślę że jest wtłaczane do

> butli.

> Można sobie wyobrazić że te zawory puszczają w innych autkach, tylko

> nie tak wyraźnie jak u mnie

Niemożliwe, żeby do przewodu między wlewem, a butlą dostało się powietrze ponieważ w tym przewodzie jest takie samo ciśnienie jak w butli. Jedyny zawór który blokuje wypływ gazu to stalowa kulka we wlewie która jest dociskana przez sprężynę i dodatkowo przez ciśnienie gazu do gumowej uszczelki.

Jeżeli ulatnia ci się gaz to prawdopodobnie zawinęła ci się ta gumowa uszczelka. Zamknij zawór na wielozaworze, rozkręć wlew, rozbierz, wyczyść, złóż do kupy i powinno być OK.

Napisano

> Na poczatku ostrzeżenie: w temacie LPG jestem dość zielony.

> Wiem natomiast, że chcę kupić samochód (Opel Astra 1.6 1997 r, silnik

> 8V). Auto ma być zagazowane (albo już takie kupię, albo po

> nabyciu zagazuję). Mam na oku dwa auta, i tu pojawia się

> dylemat.

> 1. Pierwsze auto ma gaz (instalacja ma 4 lata, przejechane 70 kkm).

> Obawiam się, że w takiej instalacji powoli coś może zacząć się

> sypać, co będzie oznaczało spore wydatki związane z wymianą

> poszczególnych elementów.

> 2. Drugie auto jest droższe, nie ma instalacji LPG, ale jeśli ją

> założe, wiem że będzie nowa i przy sprzyjającycm zbiegu

> okoliczności (dobry gazol) jakiś czas pojeżdżę bezawaryjnie.

> Reasumując, moje pytanie brzmi: czy czteroletnia instalacja gazowa to

> przy dzisiejszym tempie rozwoju techniki już złom i nie warto

> pakować się w auto z tak wiekowym mechanizmem LPG?

> Czekam na porady, z góry dzięki.

Sprawdz ile homologacji jest na butle w tej instalacji 4 letniej. Może okazać się, że za rok butla do wymiany!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.