Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stara japonia?

Featured Replies

Napisano

Powoli przymierzam się do kupna pierwszego motocykla. Prawko kat. A mam od ponad 8 lat, ale przez ten czas praktycznie nie miałem styczności z dwoma kółkami. W związku z tym obawiam się że nawet najbardziej polecane dla początkujących pięćsetki będą dla mnie za mocne. I zrodził się pomysł żeby zacząć od czegoś jeszcze mniejszego. Przydałoby się żeby było to coś bardziej "cywilizowanego" niż nieśmiertelne demoludy (czyli mile widziany czterosuw, rozrusznik itp. "rarytasy" zlosnik.gif) No i musi być tanie, żeby nie było żal po nieuniknionych przewrotkach. Wypatrzyłem coś takiego. Rocznikiem nie sugeruję się aż tak bardzo, bo jeśli moto jest w dobrym stanie to raczej nie ma znaczenia czy ma 20 czy 25 lat zlosnik.gif Ponad 30KM to na tyle mało że da się jakoś opanować, a z drugiej strony na tyle dużo że nie znudzi się po miesiącu. Czy taki motocykl rokuje nadzieję na "w miarę" bezproblemową eksploatację, no i czy ciężko będzie znaleźć drugiego takiego głupka jak ja który ten motor odkupi gdy będę chciał go sprzedać? zlosnik.gif Proszę wybijcie mi ten pomysł z głowy i może podsuńcie jakieś lepsze rozwiązanie clown.gif

Napisano

temat przerabialem sam na wlasnej skorze grinser006.gif

u mnie ewolucja wygladala tak, ze pare miesiecy po prawku kupilem bezprawkowego skuta hehe.gif i na nim stawialem pierwsze kroki, po czym po pol roku przesiadka na "stara Japonie", u mnie byla to Suzuki RG 250 z 89 roku, moc 45koni przy malej masie pozwalala w miare poszalec, ale z drugiej strony dawala sie kontrolowac w miare (ogolnie motocykl osiagami przypominal GS 500), wiec generalnie radzilbym cos wiekszego, bo mocy szybko zaczyna brakowac, a tego typu sprzety (okolo 50koni) dadza sie opanowac, generalnie chodzilo mi o to, zeby nie wyrywalo na kolo z samego gazu, tudziez, zeby powerslidow nie robilo na suchej nawierzchni - i te kryteria moc okolo 50 koni spelnia, wiec moim zdaniem nadaje sie na poczatek

co do "frajera", ktory ma to pozniej odkupic, to uwazam ze kazda padaka znajdzie swojego nabywce, kwestia jest cena, ja sprzedalem po 15 miesiacach uzytkowania za dokladnie tyle ile kupilem

pewnego rodzaju problemem sa czesci, w sumie u mnie przez caly okres ekploatacji (12kkm) wszelkie niezbedne czesci byly latwo dostepne, ale mam swiadomosc, ze jakby sie cos powazniejszego sypnelo to juz chyba tylko od zl BCM na allegro wystawic....

Natomiast jakosc wykonania starych Japoncow jest perfekcyjna, wszystko idealnie spasowane i ta legendarna niezawodnosc - ja swoja Suzi kupilem z przebiegiem 19,5kkm, wszyscy sie wysmiewali ze przekrecony z 119,5kkm i takie tam, a skoro tak to tylko jeszcze lepiej swiadczy o motocyklu, ze przez caly okres eksploatacji sprawowal sie bardzo dobrze i w mrozy tudziez po przestojach kilkutygodniowych palil zawsze za max 2 razem z kopa (rozrusznika nie bylo)

Jako alternatywa dla starej Japonii polecam na poczatek moje aktualne wozidelko - Romecik 125cm3, do kupienia nowka z obecnie juz 2 letnia gwarancja za 4k PLN - spalanko do 2,5 litra (niektorzy nawet schodza minimalnie ponizej 2), elektryczny rozrusznik, pelna kultura (silnik na licencji Hondy CG 125) grinser006.gif

Napisano

Ponieważ sam byłem niedawno w podobnej sytuacji:

Prawko (A) zrobiłem mając lat 17scie, jezdzilem komarem (1969!), simsonem, MZ 150 ... co to były zaczasy wtedy grinser006.gif Potem było jakieś 8-10 lat przerwy aż do teraz.

Kupiłem sobie 600cm - Yamahe Radian a przymiarki były też do Hondy CBX 650cm lub Nighthawka (bo to prawie to samo) i powiem Ci, że nie ma najmniejszego problemu z opanowaniem tego sprzętu (w końcu tego się nie zapomina). Oczywiście nie wykorzystuję (jeszcze) 110% mocy mojego moto ale myślę, że jeżeli już wydawać kasę to kup coś "ciut większego" ze "starej Japoni" a będziesz miał frajdę na dłużej yay.gif

Napisano

jesli chcesz cos kupic to zajrzyj na gielde kolega z forum sprzedaje stara japonie sam bym kupil ale jak dlamnie za duzo pali frown.gif

Napisano

GS-a se kup......

Napisano
  • Autor

> Jako alternatywa dla starej Japonii polecam na poczatek moje aktualne

> wozidelko - Romecik 125cm3, do kupienia nowka z obecnie juz 2

> letnia gwarancja za 4k PLN - spalanko do 2,5 litra (niektorzy

> nawet schodza minimalnie ponizej 2), elektryczny rozrusznik,

> pelna kultura (silnik na licencji Hondy CG 125)

Nowy odpada-za duża strata przy odsprzedaży...

Napisano

Najwiekszy problem ze starym pojazdem to awaryjnosc.

Musisz sie liczyc z tym ze nagle np. linka sprzegla peknie.

Generalnie moim zdaniem te motory sa swietne np Kawasaki Z 250, 400, 550, czy suzuki GS, nawet z konca lat 70 tych.

Mialem Kawasaki Z 400 z 81 roku. Dalem za niego 2000 PLN, pycil 150.

Robilem nim trasy do 400 km na dzien. Klasyczna furka, duzo uroku, tani, niepowtarzalny.

Chcialem nowszy zeby sie nie bac ze nagle cos trzasnie, no i nie oplacalo sie inwestowac w taki motor.

Marzy mi sie, moze jak bym mial dobrze wyposazony garaz kupic jakas klasyczna japonska 900tke, niech i ma 25 lat i odpicowac ja na maksa.

Z tego co wiem to jako zabytek powyzej 20 letnie sie rejestruje, wtedy tanie ubezpieczenie jest i badan nie trzeba robic co roku.

Ale z czesciami naprawde krucho. Glupi bezpiecznik nie dostaniesz w sklepie motoryzacyjnym bo od 20 lat nie montuje sie takich szklanych bezpiecznikow. Ja dostalem dopiero w jakims zakladzie napraw RTV.

Sa 3 opcje ze stara japonia:

1 jezdzic trupem (male koszty ale ryzyko ze nie dojedziesz)

2 ponaprawiac domowym sposobem, kombinowac co sie da przelozyc z nowszych fur (hamulce, kola, zawieszenie a nawet silnik itp) wtedy wiesz czym jezdzisz, w sumie wyjdzie niewiele taniej niz nowoczesny w miare (np z '99) ale ma klase

3 odrestaurowac na oryginalnych czesciach (masakryczne koszty, jak dla mnie bez sensu)

Napisano

> Powoli przymierzam się do kupna pierwszego motocykla. Prawko kat. A

> mam od ponad 8 lat, ale przez ten czas praktycznie nie miałem

> styczności z dwoma kółkami. W związku z tym obawiam się że nawet

> najbardziej polecane dla początkujących pięćsetki będą dla mnie

> za mocne. I zrodził się pomysł żeby zacząć od czegoś jeszcze

> mniejszego. Przydałoby się żeby było to coś bardziej

> "cywilizowanego" niż nieśmiertelne demoludy (czyli mile widziany

> czterosuw, rozrusznik itp. "rarytasy" ) No i musi być tanie,

> żeby nie było żal po nieuniknionych przewrotkach. Wypatrzyłem

> coś takiego. Rocznikiem nie sugeruję się aż tak bardzo, bo

> jeśli moto jest w dobrym stanie to raczej nie ma znaczenia czy

> ma 20 czy 25 lat Ponad 30KM to na tyle mało że da się jakoś

> opanować,

> ...

Z postu wnioskuję, że jesteś rozsądnym człowiekiem i nie cierpisz na nadmiar kasy.

Biorąc to pod uwagę ośmielę się zasugerować abyś dal sobie spokój z wszystkimi "motorynami" o pojemności poniżej 500ccm i kupił coś "odważniejszego"!

Jazda na "pełnowymiarowym" sprzęcie dostarczy Ci odpowiedniej wiedzy, dawki adrenaliny i co najważniejsze pozwoli ukierunkowac Twoją miłość (lub jej brak) do okreslonego typu motocykli!

Jesli chodzi o samo kupowanie to jednak skłaniam się ku temu aby kupowac sprzęt jak najmłodszy i popularny. Jest to korzystne w przypadku ewentualnej naprawy i dostępności części zamiennych.

Wyjątkiem są osoby mające duże doświadczenie w temacie i wiedzące co czym można zastapić i jak przerobić aby banglalo jak Bozia przykazala! hehe.gif

Napisano

> Najwiekszy problem ze starym pojazdem to awaryjnosc.

> Musisz sie liczyc z tym ze nagle np. linka sprzegla peknie.

> Generalnie moim zdaniem te motory sa swietne np Kawasaki Z 250, 400,

> 550, czy suzuki GS, nawet z konca lat 70 tych.

> Mialem Kawasaki Z 400 z 81 roku. Dalem za niego 2000 PLN, pycil 150.

> Robilem nim trasy do 400 km na dzien. Klasyczna furka, duzo uroku,

> tani, niepowtarzalny.

> Chcialem nowszy zeby sie nie bac ze nagle cos trzasnie, no i nie

> oplacalo sie inwestowac w taki motor.

> Marzy mi sie, moze jak bym mial dobrze wyposazony garaz kupic jakas

> klasyczna japonska 900tke, niech i ma 25 lat i odpicowac ja na

> maksa.

> Z tego co wiem to jako zabytek powyzej 20 letnie sie rejestruje,

> wtedy tanie ubezpieczenie jest i badan nie trzeba robic co roku.

> Ale z czesciami naprawde krucho. Glupi bezpiecznik nie dostaniesz w

> sklepie motoryzacyjnym bo od 20 lat nie montuje sie takich

> szklanych bezpiecznikow. Ja dostalem dopiero w jakims zakladzie

> napraw RTV.

> Sa 3 opcje ze stara japonia:

> 1 jezdzic trupem (male koszty ale ryzyko ze nie dojedziesz)

> 2 ponaprawiac domowym sposobem, kombinowac co sie da przelozyc z

> nowszych fur (hamulce, kola, zawieszenie a nawet silnik itp)

> wtedy wiesz czym jezdzisz, w sumie wyjdzie niewiele taniej niz

> nowoczesny w miare (np z '99) ale ma klase

> 3 odrestaurowac na oryginalnych czesciach (masakryczne koszty, jak

> dla mnie bez sensu)

Ja mam swoje o2o z 1989r. Kupiłem akurat takie bo:

1. finanse i jeszcze raz finanse (dałem 5000pln)

2. chęć posiadania "pełnowymiarowego" motoru (akurat dla mnie granica to min.600cm3)

3. awersja do dużej ilości plastkiów

4. chęć posiadania czegoś raczej rzadziej spotykanego

5. ekonomiczna eksploatacja (części z XJ-ty, niskie spalanie)

No i Radian spełnia wszystkie punkty grinser006.gif ...

Co do awaryjności to:

1. silnik pali bez problemu, pracuje równo, nie dzwoni (no prawie zlosnik.gif), jest suchy

2. zawieszenie /hamulce - przód wymieniłem przewody na te w oplocie

3. reszta póki co nie wzbudziła moich obaw więc turlam się do końca sezonu a jak spadnie śnieg to się rozbierze, wyczyści, powymienia.. a może nawet polakieruje to i owo. I w ten sposób następny sezon będzie już czystą przyjemnością zlosnik.gif

ps: Tylko teraz mnie ta "pękająca linka sprzęgła" będzie prześladować .... trzeba było nie używać takiego przykładu hehe.gif ... zaraz się przyglądne jej dokładnie claps.gif

Napisano

> jesli chcesz cos kupic to zajrzyj na gielde kolega z forum sprzedaje

> stara japonie sam bym kupil ale jak dlamnie za duzo pali

to chyba o mnie mowa.... palacz.gif

stara Japonia lepsza od nowego Chinola zlosnik.gif

Napisano

> ps: Tylko teraz mnie ta "pękająca linka sprzęgła" będzie prześladować

> .... trzeba było nie używać takiego przykładu ... zaraz się

> przyglądne jej dokładnie

to akurat sie zdarzylo w mojej "starej Japonii", a jeszcze tak niepomyslane bylo, ze trzeba bylo zdejmowac dekielek i sie z tym szarpac dlugo (mechanik robil z pol godzinki), w nowszych konstrukcjach juz jest odpowiednia dzwignia wyprowadzona na zewnatrz i wymiana jest prostsza grinser006.gif

Napisano

> to akurat sie zdarzylo w mojej "starej Japonii", a jeszcze tak

> niepomyslane bylo, ze trzeba bylo zdejmowac dekielek i sie z tym

> szarpac dlugo (mechanik robil z pol godzinki), w nowszych

> konstrukcjach juz jest odpowiednia dzwignia wyprowadzona na

> zewnatrz i wymiana jest prostsza

Czyli mam "nowszą konstrukcję" grinser006.gif w takim razie

Napisano
  • Autor

> Z postu wnioskuję, że jesteś rozsądnym człowiekiem i nie cierpisz na

> nadmiar kasy.

Na nadmiar to chyba nikt nie cierpi, ja jestem dodatkowo skąpy i nie lubie bezsensownie wydawać więcej kasy niż potrzeba zlosnik.gif

> Biorąc to pod uwagę ośmielę się zasugerować abyś dal sobie spokój z

> wszystkimi "motorynami" o pojemności poniżej 500ccm i kupił coś

> "odważniejszego"!

> Jazda na "pełnowymiarowym" sprzęcie dostarczy Ci odpowiedniej wiedzy,

> dawki adrenaliny i co najważniejsze pozwoli ukierunkowac Twoją

> miłość (lub jej brak) do okreslonego typu motocykli!

> Jesli chodzi o samo kupowanie to jednak skłaniam się ku temu aby

> kupowac sprzęt jak najmłodszy i popularny. Jest to korzystne w

> przypadku ewentualnej naprawy i dostępności części zamiennych.

Czyli znów powraca nieśmiertelny GS grinser006.gif

Napisano

> Na nadmiar to chyba nikt nie cierpi, ja jestem dodatkowo skąpy i nie

> lubie bezsensownie wydawać więcej kasy niż potrzeba

> Czyli znów powraca nieśmiertelny GS

Niekoniecznie, lecz jest to rozsadny wybór i nie chodzi mi tutaj o bezpieczeństwo. Dla osoby, ktora jeszcze nie wie jaki tak na prawdę motocykl chce mieć i czy wogóle łyknie tego bakcyla jest to dobry sprzet nie rujnujący kieszeni, prosty w obsłudze i ewentualnej naprawie i gwarantujący przy odsprzedaży odzyskanie włożonych w zakup pieniędzy!

Każdy motocyklista przechodzi pewnego rodzaju ewolucję i rzadko się zdarza aby pierwszy motocykl został przez wiele lat tym docelowym.

Stopniowe przechodzenie z małych pojemności na coraz większe jest napewno bardzo rozsądne lecz jeszcze musi być na to kasa.

Mając trochę oleju w głowie mozna śmiało pominąc ten etap i zacząć od 500, która da nieporównywalnie większe wrażenia i doświadczenie oraz pozwoli przeżyc w jakotakim zdrowiu do następnego motocykla hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.