Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

nie odpala po wymianie filtra paliwa

Featured Replies

Napisano

Witam.

Postanowiłem dziś wymienić przed zimą filtr paliwa. Po wymianie najpierw odpalił, ale przy próbie zwiększenia obrotów gasł. Robilem taj jak pisze Etzold - odpalałem na 10s gasiłem i odpalałem ponownie po 5sek.

Po kilku próbach przegazowania (udało się wejść max na 2000 obrotów) zgasł i teraz w ogóle juz nie mogę go odpalić...

Zapowietrzył się na dobre??

Nie mogę odkręcić śruby doprowadzającej paliwo do silnika (tej na pierwszym cylindrze, bo do czwartego to w ogóle dojścia nie ma). Jak jeszcze mogę spróbować go odpalić???

Czy siąganie go nalince na 3 biegu coś pomorze??? Czy więcej to szkody przyniesie??

pozdrawiam

Napisano

a czy nowy filtr przez montażem zalałeś po brzegi paliwem?

nie?

to na przyszłośc zalewaj.

Napisano

jak kolega pisze zalej filtr do pełna, mozesz zalac tez przewod od filtra do pompy, sprawny akumulator i krecisz i jezeli nie ma jakiejs innej usterki to nie ma ludzkiej siły aby nie zapalil...jak zapali gaz i trzymasz...tylko dlugo nie krec jakby nie zaciagał długo paliwa...

Napisano

> zalałem, ale może nie po brzegi :-/

nie wiem jak jest w isuzu, ale w GM odkręciłbym od obudowy filtra ten wąż, ktory idzie do pompy, zalał tamtędy filtr do pełna, potem zalał ten wężyk i nie ma cudów, musi odalic

Napisano
  • Autor

> nie wiem jak jest w isuzu, ale w GM odkręciłbym od obudowy filtra ten

> wąż, ktory idzie do pompy, zalał tamtędy filtr do pełna, potem

> zalał ten wężyk i nie ma cudów, musi odalic

Zrobiłem tak, jak napisałeś... Odpalił, ale trzęsło bardzo silnikiem, tajk jakby tylko na jeden, może dwa cylindry palił.. pochodził tak z minutę i sie zadusił.... I znowu ta sama sytuacja, czyli nie mogę go odpalić.

Udało mis ię ruszyć śrubę na przewodzie doprowadzającym paliwo do cylindra - pokręciłem rozrusznikiem aż poleciało paliwo, skręciłem i teraz czekam aż aku sie podładuje i za godzinke będę próbowal znowu.. mam nadzieje, że zaskoczy....

aha zauważyłem jeszcze, że gdy kręcę rozrusznikiem i próbuje go odpalić, to bardzo kopci się spod silnika.. Wcześniej tego nie było..

Napisano

Pytanie odnośnie samego filtra. Czy na nowym filtrze była taka śmieszna plastikowa nakładka przy gwintowanym otworze?

Jeśli była to pewnie to będzie przyczyna. Zakręcając filtr do isuzu jeśli jest ten plastik to się go wywala. On jest potrzebny przy silnikach GM. Przez nią nie można dokładnie zakręcić filtra i pompa ssie powietrze zapowietrzając się przy tym. Osobiście nigdy nie zalewałem filtr a zawsze zassało jak trzeba, ale ten plastik jeśli z nowym filtrem był wyrzucałem. Nie pamiętam skąd wiem o tym plastiku, ale gdzieś to wyczytałem. Zaintrygował mnie jak kupiłem filtr. Na starym nie było a na nowy był, więc uznałem że jest nie potrzebny. Później gdzieś to wyczytałem co upewniło mnie w słuszności decyzji.

A już wiem gdzie wyczytałem, Etzold to napisał. Sprostowanie, ten plastik jest do aut bez podgrzewania paliwa. Starsze ople. Do astrolotów wywala się ten plastik.

Napisano
  • Autor

> Pytanie odnośnie samego filtra. Czy na nowym filtrze była taka

> śmieszna plastikowa nakładka przy gwintowanym otworze?

> Jeśli była to pewnie to będzie przyczyna. Zakręcając filtr do isuzu

> jeśli jest ten plastik to się go wywala. On jest potrzebny przy

> silnikach GM. Przez nią nie można dokładnie zakręcić filtra i

> pompa ssie powietrze zapowietrzając się przy tym. Osobiście

> nigdy nie zalewałem filtr a zawsze zassało jak trzeba, ale ten

> plastik jeśli z nowym filtrem był wyrzucałem. Nie pamiętam skąd

> wiem o tym plastiku, ale gdzieś to wyczytałem. Zaintrygował mnie

> jak kupiłem filtr. Na starym nie było a na nowy był, więc

> uznałem że jest nie potrzebny. Później gdzieś to wyczytałem co

> upewniło mnie w słuszności decyzji.

> A już wiem gdzie wyczytałem, Etzold to napisał. Sprostowanie, ten

> plastik jest do aut bez podgrzewania paliwa. Starsze ople. Do

> astrolotów wywala się ten plastik.

To bardzo cenna wskazówka... Jak wykręcilem stary filtr, to byl ten plastik (nawet dwa - jeden zmiażdżony), przy nowym filtrze tego plasticzku nie było, ale skoro na starym był to przełożylem ten cały. Spróbuje jeszcze raz wykręcić filtr i wyjąć to gówienko... mam nadzieje że pomoże, bo już zdesperowany jestem normalnie.... jeszcze prostownik przez to wszystko zjarałem.. wrrr.gif!!!

Jak to nie pomoże to biorę go na linkę i pod mechanika zaciągam... Bo jakoś boję się go na lince odpalać... (pasek rozrządu ma już 90kkm).

qrde całą niedziele przez to straciłem...

Napisano

Niby laikiem nie jestem. Jednak czasami gubi nas pewność siebie. Co ja takiego głupiego filtra nie wymienię? cfaniaczek.gif

Tak się składa, że przy tak prostej czynności straciłem dwa dni. Do rzeczy. Odkręcenie filtra i przykręcenie nowego z uzupełnieniem paliwa zajęło nie więcej niż 10 min. Próba odpalenia i zonk. Odpalił i po chwili zgasł. kolejna próba i nic. Zapowietrzony. Odpowietrzyłem, chwilę popracował "kulawo" i zdechł akumulator padł. Na drugi dzień po naładowaniu akumulatora, postanowiłem sprawdzić raz jeszcze filtr. Okazało się że do podstawy filtra przykleiła się stara uszczelka, odeszła od starego filtra. Po dokręceniu nowego filtra miałem dwie zamiast jednej uszczelki. Spowodowało to brak szczelności pomiędzy filtrem i jego podstawą. Po wyjęciu jednej uszczelki i uzupełnieniu paliwa w filtrze, silnik odpalił bez problemu. Teraz zawsze sprawdzam czy stara uszczelka odeszła z filtrem.

Pozdrofka

Napisano
  • Autor

Wykręcilem filtr jeszcze raz, wyciągnęlem to gówno, wkręcilem, zalałem po brzegi filtr i wężyk ropą.... odpalił, ale nadal na obroty nie chce wejść 1500 max i spada do 500.... ujechałem tak z 500m na jedynce i zgasł. Pewnie wypalil to paliwo co mu wlalem w wężyk i dalej dupa... nie zasysa chyba w ogóle paliwa z filtra i z baku...!!!!

Przeciągnęłem go na lince z 5km na 3 i 4 biegu, ale nic, w ogóle nie reaguje na pedał gazu...

Nie wiem już co może być jutro go do mechanika odstawiam....

Wpieniony jestm jak nie wiem co, przez głupią wymianę filtra rozpiepszyłem samochód i jeszcze prostownik spaliłem.....!!! co za dzień.... :-(

Napisano

Sprawdzałeś stary filtr, czy została przy nim uszczelka. Możliwe, że coś jeszcze dostało się pomiędzy uszczelkę, a podstawę filtra lub uszczelka może żle się układa i zasysa powietrze.

Pozdrofka

Napisano

Witam.

Kiedyś miałem

taki problem z golfem td ,

sprawdź drożność przewodu paliwowego od baku do filtra ( przedmuchaj go aż będziesz słyszał bulgotanie w baku ) , nic nie zaszkodzi a dużo może wyjaśnić.

Pzdr.

Napisano

Jeśli wszystko jest szczelne i nie chce nadal odpalić, to może coś przymarzło w przewodzie. Nie wiem jaka jest u Ciebie temp. ale może warto wstawić auto do garażu gdzie jest dodatnia temp. wlać jeszcze przy tym z pół butelki dykty do baku i poczekać. Skoro jak zalejesz przewód i filtr ropą i odpala to znaczy że nie może pociągnąć z baku. Możliwe że bryłka lodu albo inny syf. Zdejmij przewód dolotowy i dmuchnij w niego, jak zabulgocze w baku to drożny, jak nie to znasz przyczynę. Można też połączyć przewody dolotowy do filtra z odejściem do pompy na krótko. Jak zagada i będzie ok, to oznacza uszkodzone gniazdo filtra.

Można tez nalać ropy w butelkę i podłączyć wężyk od butelki do pompy i też przetestować czy ciągnie.

A tak przy okazji, nie jestem zbytnio wierzący, ale jak coś robię w niedziele to zawsze spier...e. Fatum jakieś czy co, ale nigdy w niedziele nie biorę się za nic do roboty bo kończy się to problemami.

Napisano
  • Autor

Samochód cały dzień i noc stal w ogrzewanym garażu, tak więc zamarznięcie odpada.

Filtr wymieniałem w sobotę wieczorem, nie udalo się go uruchomic to kontynuowałem w niedzielę.

Właśnie dzwoniłem do mechanika nie udało mu się jeszcze go uruchomić, ale jakby mu się nie dziwie skoro nawet na warsztat go nie wziął tylko na dworze to robił (-2 stopnie), a mówiłem mu że jeszcze przed wymianą miałem problemy z odpaleniem przy ujemnej temp.

Mówił coś, że pompa wtryskowa się nie odzywa, ale jakoś nie chce mi się to wierzyć - wczoraj truskał ropą jak odkęcałem nakrętki na wężykach dolotowych do cylindrów. A on mi teraz mówi że elektromagnes nie działa... dziwne...

Czy może się uszkodzić pompa od próby odpalenia na lince? 30km/h na 3 biegu i przy okolo 50km/h na 4 biegu? (tak wczoraj próbowałem go odpalić...

Jak będzie się upierał przy uszkodzonej pompie to go jutro stamtąd zabieram...

PS. Może ktoś napisać jaką drogę przebywa ropa płynąc z baku do silnika? (bak>elektrozawór>filtr paliwa> ???)

Napisano

to wg. mechanika pompa padla czy elektrozawor, bo nie moge jakos tego zrozumiec z tego co piszesz.. niewiem.gif

co do drogi paliwa(ogolnie): zbiornik-->filtr paliwa-->pompa wtryskowa--. w pompie elektrozawor-->przewody wysokocisnieniowe-->wtryskiwacze

Napisano

> ...mówiłem mu że jeszcze

> przed wymianą miałem problemy z odpaleniem przy ujemnej

> temp.

Problem z odpalaniem na zimnym silniku to na 100% świece lub zawory do regulacji

> Mówił coś, że pompa wtryskowa się nie odzywa, ale jakoś nie chce mi

> się to wierzyć - wczoraj truskał ropą jak odkęcałem nakrętki na

> wężykach dolotowych do cylindrów.

Pompa tłoczy, ale czy dobre ciśnienie daje ?

> A on mi teraz mówi że

> elektromagnes nie działa... dziwne...

faktycznie dziwne, ale nieszczęścia parami chodzą

> Czy może się uszkodzić pompa od próby odpalenia na lince? 30km/h na 3

> biegu i przy okolo 50km/h na 4 biegu? (tak wczoraj próbowałem go

> odpalić...

Jeśli pompa nie miała paliwa to owszem mogła się uszkodzić. Paliwo ją smaruje, jak nie było paliwa i kręciła się na sucho to teraz zostaje postawić nad nią krzyżyk

> PS. Może ktoś napisać jaką drogę przebywa ropa płynąc z baku do

> silnika? (bak>elektrozawór>filtr paliwa> ???)

nie jestem pewien, ale chyba wygląda to tak: bak>filtr paliwa>pompa wtryskowa.

Czy jest między filtrem a bakiem jakiś zawór? Nie wiem, u mnie chyba nie ma, przynajmniej nic takiego nie widziałem. Ewentualnie taki zawór może być przy filtrze, razem z podgrzewaczem paliwa. Ale ja obstawiam taki zawór na 99% przy pompie wtryskowej.

Napisano
  • Autor

Dzwoniłem właśnie do mechanika... Stwierdzuł, że pompa nie podaje paliwa... qrde jakoś nie chce mi się w to wierzyć... ale co zrobić.. Mam zadzwonić za 2h to mi powie ile mniej więcej naprawa będzie kosztować...

qrde sam nie wiem co o tym myśleć, w niedzele jeszcze podawała paliwo, bo sprawdzałem - nawet jakby przez te 3-4 km chodziła bez smarowania to by ja trafiło...

Też mi się zachcialo filtr wymieniać...

Ile może kosztować pompa? Ile robocizna?

Napisano

> Dzwoniłem właśnie do mechanika... Stwierdzuł, że pompa nie podaje

> paliwa... qrde jakoś nie chce mi się w to wierzyć... ale co

> zrobić.. Mam zadzwonić za 2h to mi powie ile mniej więcej

> naprawa będzie kosztować...

a czy ten mechaik to jest szpec od pomp?? czy moze bedzie komus zlecał naprawe?? bo jezeli to jest wszystko robiacy magik i bedzie sam chciał naprawiac pompe (bo tak wnioskuje z opisu twojego) to odradzałbym ci tego...

Napisano
  • Autor

miał zlecic naprawę jakiemus pompiarzowi, ale na szczęście nie było takiej potrzeby.

Generalnie Asterka już śmiga :-P

Uszkodzony podgrzewacz paliwa (wszystko w środku popękane i pełno syfu!!! albo wadliwy był NOWY filtr paliwa, bo po wywaleniu podgrzewacza i wstawieniu nowego filtra silniczek odpalił bez najmniejszego problemu i wszystko jest OK.

Za całą robociznę zapłaciłem 130zł.

Ciekawe jak jutro będzie z odpaleniem z rana... ale wydaje mi się, że podgrzewacz już od zeszłego roku nie grzał i tak i tak...

Dzięki za wszystkie wskazówki.... aha jeszcze jedno nowy filtr paliwa wkręcony jest z tym plasticzkiem, który był oryginalnie na filtrze.

Napisano
  • Autor

No to są następstwa wcześniejszczej awarii...

Teraz mam problem z odpaleniem nawet przy 5 stopniach na dworze - dziś znowu z 5min musiałem go kręcić zanim zagadał, kręcę nim a go nawet nie zatrzęsie... dopiero po jakiś 3min zaczyna w ogóle próbować odpalić...

Na ciepłym silniku wcześniej palił doslownie na dotyk, a teraz to musze ze dwa razy zakręcić.

Napisano

> Uszkodzony podgrzewacz paliwa (wszystko w środku popękane i pełno

> syfu!!!

Czyli moje pierwsze podejrzenia potwierdziły się, plastik + kolejny plastik. dokręcenie na siłę uszkodziło podgrzewacz.

Jeżeli przed tą nieszczęsną wymiana filtra palił lekko to niestety pompa dostała po tyłku i to bardzo mocno. Natomiast jeśli przed tą historia palenie też było problemem, to w isuzu należy wyregulować zawory. Jest to chyba jedyny silnik w asterixach, a na pewno jedyny diesel w którym reguluje się zawory. Z czasem gniazda zaworowe się podpalają i zawory nie domykają się co utrudnia uruchomienie szczególnie zimnego silnika. Przerabiałem to w swoim aucie.

Możliwe, że te dwa problemy się nałożyły, czyli podparte zawory + podmęczenie pompy poprzez palenie auta na zaciąg z sucha pompą. Możliwe, że sama regulacja zaworów poprawi sytuację jednak nie naprawi jej całkowicie. Należałoby wybrać się na mierzenie ciśnienia w cylindrach, wtedy będzie wszystko wiadomo.

Napisano
  • Autor

hmm... dziś podjade po pracy znowu do mechanika...

Dziwne, ale mam wrażenie podczas jazdy, że przybyło mu trochę mocy po wywaleniu podgrzewacza, a skoro pompa dostała by wdupę to czy nie przeniosłoby się to na moc ujemnie?

Napisano

> Dziwne, ale mam wrażenie podczas jazdy, że przybyło mu trochę mocy po

> wywaleniu podgrzewacza, a skoro pompa dostała by wdupę to czy

> nie przeniosłoby się to na moc ujemnie?

Podsumujmy, po historii z filtrem gorzej pali ale ma więcej mocy, tak?

Moim zdaniem odczucie subiektywne, uszkodzony podgrzewacz utrudniał przepływ paliwa, pompa nie miała go tyle co trzeba i dlatego teraz gdy jest ok to czujesz większą moc.

Wracając do posumowania, skoro wcześniej nie palił najlepiej to zawory moim zdaniem już lekko są podparte. Jednak mechanik czepiał się pompy, skoro nie ucierpiała ona podczas całej tej przygody to uf mechanik mógł zmienić moment wtrysku, czyli przekręcił pompę, w lewo lub praw, ciężko teraz sprawdzić, widać to będzie po kolorze dymu, nie pamiętam teraz kiedy jest biały a kiedy czarny, poszukaj szukajką w postach jakie pisałem, dokładnie tam pisałem jak ustawić samemu pompę, dodatkowo wstawiałem fotki gdzie są śruby aby ją poluzować. Regulacja na oko to w zasadzie zabawa, odkręcasz przestawiasz i rano widac różnicę, czy jest lepiej czy gorzej.

A czy zaworami trzeba się zając pokaże pomiar ciśnienia na cylindrach.

Napisano

> Moim zdaniem odczucie subiektywne,

a wg mnie obiektywne wink.gif gdyz

> uszkodzony podgrzewacz utrudniał

> przepływ paliwa, pompa nie miała go tyle co trzeba i dlatego

> teraz gdy jest ok to czujesz większą moc.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.