Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wypadek i odszkodowanie

Featured Replies

Napisano

Tydzien temu akurat niestety moja rodzicielka i babcia mialy wypadek. Samochod nadaje sie do kasacji. Lekarz stwierdzil obrazenia u mamy lekkie u baci kilka zlaman glownie w obrebie konczyn. nie minal jeszcze tydzien a zaraz po wizycie likwidatora szkod pzu rodzice dostali telefon od jakiejs firmy ktora pomaga w uzyskaniu odszkodowania od ubezpieczyciela. ktos moze mial doczynienia? ubezpieczenie bylo wykupione na AC, OC, NW. czy oprocz tego firma moze cos jeszcze wywalczyc czy raczej chca wyciagnac od nas kase. ewentualnie czy istnieje jakis sposob dochodzenia odszkodowania od zarzadcy/wlasciciela drogi za wypadek w miejscu gdzie jezdnia byla oblodzona i niczym nie posypana? akurat tam sytuacja ta jest nagminna. nawet jesli 100m dalej droga jest czysta to na felernym odcinku moze byc warstwa lodu.

Za wszelka pomoc z gory dzieki

Paweł

Napisano

Niedawno była afera, łącznie z programem w TV o firmie, która żeruje na niewiedzy klientów, zgarnia część odszkodowania a odszkodowania przez nią "wywalczone" są niższe niż standardowe propozycje TU. Generalnie zwykle nic nie robią w sprawie, tylko zgarniają część kasy z zaproponowanego przez TU odszkodowania.

IMO najlepiej się samemu sprawą zająć, albo z kimś znajomym.

Przeczytać materiały ze strony rzecznika ubezpieczonych, orzecznictwo, napisać pismo do TU, zarządcy drogi itp.

Napisano

> ewentualnie czy istnieje jakis sposob

> dochodzenia odszkodowania od zarzadcy/wlasciciela drogi za

> wypadek w miejscu gdzie jezdnia byla oblodzona i niczym nie

> posypana? akurat tam sytuacja ta jest nagminna. nawet jesli 100m

> dalej droga jest czysta to na felernym odcinku moze byc warstwa

> lodu.

A czy wogole istnieje jakis przepis ktory nakazywalby zarzadcy drogi jej odsniezanie? Czy poprostu jest to dobra wola zarzadcy/wlaciciela drogi?

Napisano

> A czy wogole istnieje jakis przepis ktory nakazywalby zarzadcy drogi

> jej odsniezanie? Czy poprostu jest to dobra wola

> zarzadcy/wlaciciela drogi?

Oczywiście. Tak samo jak odśnieżanie chodnika właścicielowi posesji

Napisano

> Oczywiście. Tak samo jak odśnieżanie chodnika właścicielowi posesji

A czy jest jakas szansa zeby ktos podal jaki to przepis?

Napisano

> A czy jest jakas szansa zeby ktos podal jaki to przepis?

Oczywiście, że jest.

USTAWA z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych.

Napisano
  • Autor

a jak dochodzic odszkodowania? postepowanie cywilne? mama jechala kolo 50-60 km/h w miejscu gdzie normalnie sie jedzie 90 km/h bo tak pozwalaja przepisy. wpadla w poslizg bo droga byla sliska - akurat z warstwa lodu.

Pozdr

Paweł

Napisano

> a jak dochodzic odszkodowania? postepowanie cywilne? mama jechala

> kolo 50-60 km/h w miejscu gdzie normalnie sie jedzie 90 km/h bo

> tak pozwalaja przepisy. wpadla w poslizg bo droga byla sliska -

> akurat z warstwa lodu.

Zapewniam Cię, że to będzie trudna do wygrana sprawa a co za tym idzie sam, nawet przy pomocy rad z AK czy innego forum, nie dasz sobie rady. Weź dobrego prawnika od ubezpieczeń komunikacyjnych i wtedy razem myślcie co dalej.

Napisano

> Zapewniam Cię, że to będzie trudna do wygrana sprawa a co za tym

> idzie sam, nawet przy pomocy rad z AK czy innego forum, nie dasz

> sobie rady. Weź dobrego prawnika od ubezpieczeń komunikacyjnych

> i wtedy razem myślcie co dalej.

I tak marne szanse - nazwane jest to "niedostosowaniem prędkości do warunków drogowych". Przerabiałem to na własnym przykładzie - naniesione na drogę błoto przez "nieznanego sprawcę", rozjeżdżone i nad ranem zamarzło tak, że na "mój" wypadek prawie najechały kolejne auta. Kolega, który przyjechał do mnie ledwo się zatrzymał a po wyjściu z auta przewrócił się - nie dało się ustać na nogach.

Winy zarządcy drogi / "nieznanego sprawcy" itp. nikt nie brał pod uwagę - "niedostosowanie prędkości do warunków drogowych" wystarczało. A działo się to w maju - nie w grudniu - i przymrozki przygruntowe były bardzo mało prawdopodobne...

Napisano

> Ja zawsze zakładam, że nie ma spraw niemożliwych do wygrania.

> Kwestia dobrego papugi i podatnego na jego sugestie

> orzekającego.

Wiadomo wink.gif OJ Simpson się wybronił jakoś wink.gif Ale lepiej zdawać sobie sprawę z tego, że sprawa jest bardzo trudna, jeśli nie beznadziejna właśnie "dzięki" tej furtce, która pozwala zarządcy drogi zupełnie nie zwracać uwagi na jej stan.

Inna sprawa - to stwierdzenie Kolegi, który założył wątek, że na tej drodze prędkość dopuszczalna to 90 km/h a Jego Mama jechała "tylko 50 - 60 km/h" w warunkach ZIMOWYCH to stwierdzenie po prostu śmieszne smile.gif

Prędkość dozwolona = maksymalna dozwolona prędkość na tym odcinku. Żaden przepis nie nakazuje się z nią poruszać. W gestii kierującego jest takie zredukowanie prędkości i dostosowanie stylu jazdy do warunków drogowych, aby nie dopuścić do wypadku, czy kolizji.

Na tej samej podstawie można dochodzić od zarządcy drogi odszkodowania, jeżeli na śliskiej drodze wjedzie się w bagażnik auta poprzedzającego? Bo v dopuszczalna to np. 50 km/h, jechało się 40 km/h a i tak był lód (bo zima) i się nie wyhamowało?

Co do Mamy Kolegi - na 100% będzie miała i tak sprawę w sądzie - ale nie jako poszkodowana (bo taką sprawę musiałaby sama założyć), lecz jako oskarżona o spowodowanie wypadku drogowego i na 100% również będzie ukarana - zapewne karą pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz karą grzywny, a możliwe że też zawieszone będzie miała prawo jazdy - a to dlatego, że obrażenia ofiar wypadku powodują rozstrój zdrowia dłuższy, niż 7 dni (złamania kości przede wszystkim - nie da się wypisać na żądanie i zapomnieć o sprawie) - jest to ścigane z urzędu i nie jest istotne, czy poszkodowany jest członek rodziny, czy ktoś zupełnie obcy.

Napisano

dolacze sie do pytania , jaki jest czas na zlozenia zawiadomienia o uszczerbku na zdrowiu z nnw ? wypadek mialem 30.11.2008 a koniec leczenia za okolo 5 tygodni, W OC sprawcy juz zglosilem

Napisano

> dolacze sie do pytania , jaki jest czas na zlozenia zawiadomienia o

> uszczerbku na zdrowiu z nnw ? wypadek mialem 30.11.2008 a koniec

> leczenia za okolo 5 tygodni, W OC sprawcy juz zglosilem

Zapewne w OWU jest taka informacja waytogo.gif

Napisano

> dolacze sie do pytania , jaki jest czas na zlozenia zawiadomienia o

> uszczerbku na zdrowiu z nnw ? wypadek mialem 30.11.2008 a koniec

> leczenia za okolo 5 tygodni, W OC sprawcy juz zglosilem

A dlaczego z NNW? Odszkodowanie nalezy Ci sie z OC sprawcy i wtedy masz 2 lub 3 lata na zgloszenie (ale na 100% nie wiem).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.