Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

akumulator....

Featured Replies

Napisano

Witam

Mam pytanko..Kleknał mi dzis w Uniaku aku.Dolałem wody destylowanej bo bylo juz malutko i podpiałem pod prostownik.

O godz 17 przed chwilka patrzylem i wskazowka od prostownika pokazuje w sumie ze jest juz naladowany...odpiac go juz czy zostawic do rana zeby sie podładował jeszcze? I jeszcze jedno pytanko mam...te korki co sa to one podczas ładowania maja byc zdjete...a jak sie juz aku naladuje to musze je odrazu zakladac?Bo te stare co byly to z 2 mialem maly problem zeby je zdjac....bylo widac ze byly juz zdejmowane wczesniej...i nie majac innego wyjscia musialem je zdjac toche brutalnie i skutkiem tego w 2 korkach mam niewielkie dziurki...dzis juz niestety nie mielem kiedy jechac po nowe....czy jak odepne aku od prostownika to moga zostac one nie zatkane na jaks czas ?

Napisano
  • Autor

nigdzie nie moge znalesc o tych korkach...czy te otowry maja byc caly czas zatkane czy moga byc pewien czas odetkane....

jesli ktos wie to prosze o pomoc....

i jeszcze nalalem wody tak ze nie wyplywala a jak patrzylem przed chwila to troche wody z niektorych otworow sie wylalo?czy tak powinno sie zrobic?

Napisano

> nigdzie nie moge znalesc o tych korkach...czy te otowry maja byc caly

> czas zatkane czy moga byc pewien czas odetkane....

> jesli ktos wie to prosze o pomoc....

> i jeszcze nalalem wody tak ze nie wyplywala a jak patrzylem przed

> chwila to troche wody z niektorych otworow sie wylalo?czy tak

> powinno sie zrobic?

wody dolewa sie pod znacznik, ale takowy jest tylko w akumulatorach obslugowych, w bezobslugowym jak juz otworzymy cele to powinno byc ok 0,5cm powyzej plyt, nigdy pod korek

Napisano

Zacznijmy od tego, czy to akumulator bez obslugowy, czy nie.

Jeżeli tak, to korki mogą być zatkane, a nawet powinny, bowiem jego konstrukcja zapewnia powiedzmy obieg oparów, tak aby woda nie parowała na zewnątrz.

Jeżeli jest nie, to można ściągnąć, ale być może będzie potrzeba dolać wody.

Jeszcze jedno, nie podchodź przy zamkniętych korkach do nich zo otwartym źródłem ognia...bo napewno te korki się otworzą zlosnik.gif Ja raz włączyłem szlifierkę obok ładujacęgo się akumulatora... korki pięknie wyszczeliły zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

no kurcze niestety wody nalalem troche za duzo...nie pod same korki...ale teraz juz woda jest juz rowniutko z brzegami otworow.... mam jakos ta wode zebrac...czy po prstu jak bede wkladac korki to nadmiar wody mi wyplynie i szybko go wtedy zetrzec...??i z tymi korkami czy rano jak go juz odepne to otwory beda mogly byc przez jakis czas nie zatkane ?

Napisano

> no kurcze niestety wody nalalem troche za duzo...nie pod same

> korki...ale teraz juz woda jest juz rowniutko z brzegami

> otworow.... mam jakos ta wode zebrac...czy po prstu jak bede

> wkladac korki to nadmiar wody mi wyplynie i szybko go wtedy

> zetrzec...??i z tymi korkami czy rano jak go juz odepne to

> otwory beda mogly byc przez jakis czas nie zatkane ?

Jakiej wody!!!! faint.gifrant.gifangryfire.gif

To jest kwas! i to dość żrący, więc trzeba bardzo uważać. Jest rozcieńczony więc nie wyżre Ci natychmiast paluchów, czy nawet ściereczki która będziesz wycierał nadmiar, lub blachę na która to skapnie, ale w krótkim czasie ze szmatki zostanie sterta prochu, a z blachy tylko ruda. Zachowaj szczególna ostrożność, stosując się do wszelkich wskazań Zasad Bezpieczeństwa z substancjami żrącymi!!! old.gif

Co do nadmiaru hmm.gif jeśli to bezobsługowy to daj mu spokój i tylko zatkaj, jeśli nie bezobsługowy to sprawdź czy ma drożne takie malutkie otworki w tych korkach, aby miały którędy wydostawać się opary, nie polecam odciągania nadmiaru - to najlepiej jakby zrobił fachowiec, odciągnąłby nadmiar i jeszcze jeszcze trochę, po czym dolał nie wody, ale elektrolitu sprawdzając gęstość elektrolitu w aku (wątpię abyś miał w garażu elektrolit i przyrząd do pomiaru gęstości elektrolitu 001.gifskromny.gif - więc tego nie rób)

Zatem skoro już masz dolane pod korek, to tak musi zostać. Upewnij się tylko czy podczas zatykania korkami płyn nie pryśnie na Ciebie!!

Dobrze by też było na jakiś czas zabezpieczyć aku w samochodzie, tak aby (jeśli - tak jeśli to dobre słowo) nadmiar płynu chciałby wypływać nad korek nie skapnął Ci na elementy metalowe bo je skoroduje. Nie wiem co Ci polecić, szmatki raczej nie, karton też nie - te materiały przyjmą kwas, same ulegną korozji-zniszczeniu , nie odparują tego i będą dalszym zagrożeniem dla części metalowych. Może jakieś pojemnik z plastyku albo gumy? Nie pamiętam w jakim pojemniku ja trzymam elektrolit, czy to PE, czy PP?? niewiem.gif

I ostatnia rzecz coś Ty się przyczepił tego natychmiastowego zatykania?

Nie musisz natychmiast zatykać - amperogodziny nie będą Ci uciekać przez nie zatkany aku. zlosnik.gif

Zatykanie ma posłużyć tylko temu aby trujące opary nie dostawały się do pomieszczenia , ale skoro w tym pomieszczeniu już ładowałeś aku (- pewnie dobrze wentylowane) to już nie ładowany - otwarty i zabezpieczony przed potrąceniem, aby nie rozlać kwasu, jemu samemu nie przeszkadza.

Napisano

marku nie denerwuj sie smile.gif kolega po prostu zajecia z chemii omijal szerokim lukiem a tak poza tym chyba wyczerpales temat

Napisano
  • Autor

Dzieki za pomoc ! smile.gif

Kwasu na szczescie juz ubylo...wyparowal na szczescie nadmiar i juz sie nie musze martwic ze podczas zatykania bedzie mi wypływac nadmiar.Myslałem ze jak po ladowaniu aku zostawi sie go z niezatkanymi otworami to sie szybciej rozladuje a nigdzie nic na ten temat nie moglem znalesc ale na szczescie kolega mi udzielił odpowiedzi smile.gif

Napisano

> Witam

> Mam pytanko..Kleknał mi dzis w Uniaku aku.

Ja jakąś godzinę temu zapaliłem ale biede miał zrobić pierwszy obrót żeby silnik zaskoczył... icon_rolleyes.gifcrazy.gif

Obawiam, że że przy większym mrozie (teraz jest -5*C) będzie problem :/

Napisano
  • Autor

> marku nie denerwuj sie kolega po prostu zajecia z chemii omijal

> szerokim lukiem a tak poza tym chyba wyczerpales temat

Heh bardzo sie nie pomyliłes zeby.GIF omijał i nadal jeszcze omija smile.gif

a chodziło mi o wode destylowana tylko w skrocie pisałem zeby.GIF

Napisano

> Heh bardzo sie nie pomyliłes omijał i nadal jeszcze omija

> a chodziło mi o wode destylowana tylko w skrocie pisałem

woda destylowana dolana do kwasu już nie jest woda destylowaną!! a Ty pisałeś o "wodzie" jako o płynie będącym w aku - bo zalałeś za dużo wody.

W momencie wlania to już nie jest woda, a część roztworu kwasu!!

Proszę obchodzić się z tym bardzo ostrożnie!

Napisano
  • Autor

> woda destylowana dolana do kwasu już nie jest woda destylowaną!! a Ty

> pisałeś o "wodzie" jako o płynie będącym w aku - bo zalałeś za

> dużo wody.

> W momencie wlania to już nie jest woda, a część roztworu kwasu!!

> Proszę obchodzić się z tym bardzo ostrożnie!

No tak racja.Dzieki za mała lekcje chemi:)

ale i tak bede musial kupic nowy aku.Bo wczoraj jak probowalem odkrecic te kurki to 2 byly tak zapieczone ze musialem wbic w nie srubokret zeby je wyciagnac....dzis caly dzien chodzilem po sklepach roznych z czesciami samochowowymi...i szukalem tych korkow...ale takich osobno nie sprzedaja...a kilku sprzedawcow bylo tak dobrych ze pozwolilo mi sprawdzic w tych aku co oddaja ludzie juz nie dzialajacych...ale nie znalazlem takich samych...aku mam wyciagniety...te stare korki wlozylem ale w 2 mam niewielkie dziurki...czy moze byc akumlator tak zostawiony ?

Napisano

> No tak racja.Dzieki za mała lekcje chemi:)

> ale i tak bede musial kupic nowy aku.Bo wczoraj jak probowalem

> odkrecic te kurki to 2 byly tak zapieczone ze musialem wbic w

> nie srubokret zeby je wyciagnac....dzis caly dzien chodzilem po

> sklepach roznych z czesciami samochowowymi...i szukalem tych

> korkow...ale takich osobno nie sprzedaja...a kilku sprzedawcow

> bylo tak dobrych ze pozwolilo mi sprawdzic w tych aku co oddaja

> ludzie juz nie dzialajacych...ale nie znalazlem takich

> samych...aku mam wyciagniety...te stare korki wlozylem ale w 2

> mam niewielkie dziurki...czy moze byc akumlator tak zostawiony ?

Jaki to dokładnie aku? Może fotka takiego korka z wymiarami?

Napisz może któryś z chłopaków ma od tego samego producenta to Ci pomoże. Przez korki kupować nowy aku - trochę szkoda forsy.

Każdy korek jeśli to aku obsługowy ma już fabrycznie małe dziurki jako odpowietrzniki, bezobsługowe maja system odprowadzania opar (odpowietrzania) i korki raczej są cale, ale małe dziurki im nie będą przeszkadzać, byle nie chlapał przez nie kwas. Może na tą chwile zalep je plastrem , aż do czasu znalezienia właściwych korków?

Napisano
  • Autor

> Jaki to dokładnie aku? Może fotka takiego korka z wymiarami?

> Napisz może któryś z chłopaków ma od tego samego producenta to Ci

> pomoże. Przez korki kupować nowy aku - trochę szkoda forsy.

> Każdy korek jeśli to aku obsługowy ma już fabrycznie małe dziurki

> jako odpowietrzniki, bezobsługowe maja system odprowadzania opar

> (odpowietrzania) i korki raczej są cale, ale małe dziurki im nie

> będą przeszkadzać, byle nie chlapał przez nie kwas. Może na tą

> chwile zalep je plastrem , aż do czasu znalezienia właściwych

> korków?

Fotke koreczka zrobie jutro i wstawie na razie dam fotke aku.Wiem własnie ze szkoda kasy na nowy aku z powodu 2 korkow...na tych nie bylo zadnych otworow...probowałem podpailem go właczyłem auto i po kilkunastu sekundach kwas z jednej dziury w korku zaczał wypływac...Myslałem nad zalepienim go czym ale nie bardzo wiedziałem czym mozna by to zalepic własnie....

Fotka troche lipna bo robiona z komorki...jutro wstawie zdjecie normalne tego korka i bede czekac moze ktos bedzie miał takie ze starego aku i mnie poratuje smile.gif

post-130358-14352499180092_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

czemu nie ma fotki..dodałem załacznik....zmniejszylem rozmiary fotki bo wyskoczyło ze za duzo a fotki nie ma....

Napisano

> czemu nie ma fotki..dodałem załacznik....zmniejszylem rozmiary fotki

> bo wyskoczyło ze za duzo a fotki nie ma....

no jest w zalaczniku

ale lepiej wrzucac na imageshack ok.gif

Napisano
  • Autor

> no jest w zalaczniku

> ale lepiej wrzucac na imageshack

aaa...fakt nie zluukałem zeby.GIF

Napisano

> aaa...fakt nie zluukałem

tylko wez adres fotki skopiuj i wklej pomiedzy [image] [/image]

Napisano

Podłączę się tematu... smile.gif

Sytuacja wygląda tak: Zostawiłem Uno na tydzień pod chmurką (minusy mieszkania w blokowisku) z powodu wyjazdu świątecznego. Dzisiaj wygląda tak:

15202162wd8.jpg

Jak się domyślacie po przekręceniu kluczyka alarm się rozwył, akumulator padnięty.

Pytanko: czy taki prostownik da radę podładować poniższy akumulator tak by autko odpaliło? Dodam, że na stronie producenta dowiedziałem się, że akumulator jest bezobsługowy.

18245062nt4.jpg

75018205wd0.jpg

Napisano

> Podłączę się tematu...

> Sytuacja wygląda tak: Zostawiłem Uno na tydzień pod chmurką (minusy

> mieszkania w blokowisku) z powodu wyjazdu świątecznego. Dzisiaj

> wygląda tak:

> Jak się domyślacie po przekręceniu kluczyka alarm się rozwył,

> akumulator padnięty.

> Pytanko: czy taki prostownik da radę podładować poniższy akumulator

> tak by autko odpaliło? Dodam, że na stronie producenta

> dowiedziałem się, że akumulator jest bezobsługowy.

aku bezobsługowy ładujemy ładowarkami elektronicznymi,

można tez analogowymi jak ta na zdjęciu tak jak zwykły aku, ale przed ładowaniem trzeba odkręcić te koreczki bo gazowanie jest silniejsze, a to z powodu wyższych prądów niż podałaby ładowarka elektroniczna.

Napisano

Dobrze, że napisałeś. Miałem właśnie podłączać.

Czyli odkręcam koreczki. Jeszcze jedno pytanie: może stać na dywanie? smile.gif

Napisano

> Podłączę się tematu...

> Sytuacja wygląda tak: Zostawiłem Uno na tydzień pod chmurką (minusy

> mieszkania w blokowisku) z powodu wyjazdu świątecznego. Dzisiaj

> wygląda tak:

> Jak się domyślacie po przekręceniu kluczyka alarm się rozwył,

> akumulator padnięty.

> Pytanko: czy taki prostownik da radę podładować poniższy akumulator

> tak by autko odpaliło? Dodam, że na stronie producenta

> dowiedziałem się, że akumulator jest bezobsługowy.

ustaw na 12V i prad 1/10 pojemnosci na 10 godzin ok.gif

Napisano

> Dobrze, że napisałeś. Miałem właśnie podłączać.

> Czyli odkręcam koreczki. Jeszcze jedno pytanie: może stać na dywanie?

ja bym połozył jednak na betonie aby uniknać dziur zlosnik.gif

Napisano

> ustaw na 12V i prad 1/10 pojemnosci na 10 godzin

Yyy... jak to ustawić?

To pokrętło "ładowanie" ma tylko 5 pozycji.

Napisano

> Yyy... jak to ustawić?

> To pokrętło "ładowanie" ma tylko 5 pozycji.

podłącz aku, pokrętło na zero, krecisz i patrzysz na amperomierz wink.gif

Napisano

> Yyy... jak to ustawić?

> To pokrętło "ładowanie" ma tylko 5 pozycji.

ale masz miernik, ustaw na 1 położeniu podłącz, jeśli nie osiągnie po kilku minutach (pierwsza będzie dość spora wielkość) 4,5-5A to przestaw na wyższe położenie.

Napisano

> ale masz miernik, ustaw na 1 położeniu podłącz, jeśli nie osiągnie po

> kilku minutach (pierwsza będzie dość spora wielkość) 4,5-5A to

> przestaw na wyższe położenie.

jeżeli ma 5 pozycji a prostownik ma 25A to jednak pierwsza pozycja będzie odpowiednia ok.gif

Napisano

> jeżeli ma 5 pozycji a prostownik ma 25A to jednak pierwsza pozycja

> będzie odpowiednia

Jeśli dzielnik jest zwykły, a jak logarytmiczny albo potęgowy albo jakie tam jeszcze używają? hmm.gif

Napisano

> Jeśli dzielnik jest zwykły, a jak logarytmiczny albo potęgowy albo

> jakie tam jeszcze używają?

Quote:

Zespół Prostownikowy EST przeznaczony jest do samoczynnego ładowania akumulatorów ołowiowo-kwasowych o napięciu 12V lub 24V i pojemności 70 ÷ 250Ah. Regulacja prądu ładowania.


myślę, ze pare godzin i aku będzie jak nowy zlosnik.gif

Napisano

> Podłączę się tematu...

> Sytuacja wygląda tak: Zostawiłem Uno na tydzień pod chmurką (minusy

> mieszkania w blokowisku) z powodu wyjazdu świątecznego. Dzisiaj

> wygląda tak:

> Jak się domyślacie po przekręceniu kluczyka alarm się rozwył,

> akumulator padnięty.

> Pytanko: czy taki prostownik da radę podładować poniższy akumulator

> tak by autko odpaliło? Dodam, że na stronie producenta

> dowiedziałem się, że akumulator jest bezobsługowy.

BARDZO WAŻNE!!

Popatrzyłem na to zdjęcie jeszcze raz i po pierwsze przełącz napięcie ładowania z 24V na 12V!!!!! czacha.gif

Napisano
  • Autor

Fotki korka ktorego potrzebuje...w sumie to 2 takie mi sa potrzebne

post-130358-14352499220749_thumb.jpg

Napisano

> BARDZO WAŻNE!!

> Popatrzyłem na to zdjęcie jeszcze raz i po pierwsze przełącz napięcie

> ładowania z 24V na 12V!!!!!

Tak, już to zrobiłem wink.gif

Zdjęcie było poglądowe tylko smile.gif

PS. Co oznacza, że miernik osiąga wyższe wartości? Na pierwszej pozycji jest około 6 po 20 minutach od podłączenia.

Sorry, ża takie pytania, ale gdzieś trzeba się uczyć a to chyba odpowiednie miejsce smile.gif

Napisano

> Tak, już to zrobiłem

> Zdjęcie było poglądowe tylko

> PS. Co oznacza, że miernik osiąga wyższe wartości? Na pierwszej

> pozycji jest około 6 po 20 minutach od podłączenia.

> Sorry, ża takie pytania, ale gdzieś trzeba się uczyć a to chyba

> odpowiednie miejsce

To juz zostaw i nie zmieniaj, wartość tego będzie spadała w miarę wzrostu napięcia w baterii (jak na wykresie na tym prostowniku) - czyli dzieląc pojemność aku przez 6 będziesz miał ilość godzin ile trzeba ładować aku.

ok.gif

Napisano

> To juz zostaw i nie zmieniaj, wartość tego będzie spadała w miarę

> wzrostu napięcia w baterii (jak na wykresie na tym prostowniku)

> - czyli dzieląc pojemność aku przez 6 będziesz miał ilość godzin

> ile trzeba ładować aku.

Z tego co piszesz wynika, że 7 lub 8 godzin będzie to trwało.

Dzięki za wszelkie odpowiedzi.

Napisano
  • Autor

Bede bardzo wdzieczny jesli ktos by mnie poratował 2 takimi koreczkami

281784383-aaaaa.JPG

Napisano
  • Autor

Albo jak ktos bymi poradził czym mogłbym zalepic tymczasowo dziury w tych korkach

Napisano

> Albo jak ktos bymi poradził czym mogłbym zalepic tymczasowo dziury w

> tych korkach

Witam,

Można śmiało zakleić klejem z laski (tym który używamy w pistoletach) ok.gif

Pozdrawiam

Napisano

> Albo jak ktos bymi poradził czym mogłbym zalepic tymczasowo dziury w

> tych korkach

A gdybyś wkręcił na folii PE, w końcu korek to też plastik i to chyba właśnie PE hmm.gif

Napisano
  • Autor

> A gdybyś wkręcił na folii PE, w końcu korek to też plastik i to chyba

> właśnie PE

Sprobuje...lookne do garazu moze znajde taka

Napisano

> Sprobuje...lookne do garazu moze znajde taka

Liczę, że wiesz o co mi chodzi że "na folii". Folia PE czyli po prostu np. kawałek torebki śniadaniowej, reklamówki czy czegoś podobnego ze znaczkiem PE w takim trójkąciku (prostymi słowy polietylenowa - najbardziej popularny plastik, inny dość powszechnie stosowany to PP, czyli polipropylen - też znaczek jest na reklamówkach , czy obudowach PP w takim trójkąciku) .

Owiń folia -zwłaszcza od spodu- korek, tak aby mimo wszystko folia nie pękła przy wkręcaniu a następnie wkręć korek. Przestanie chlapać przez otworki bo będą zaślepione. hmm.gif

Napisano
  • Autor

A wpadłem na takiego pomysła....zwykle domowe rekawiczki do mycia garkow jak sa...myslalem obciac palce i włozyc do niego korek i zakrecic...probowałem i da sie spokojnie go wkrecic...tylko czy ten kwas gumy nie wyzre...jak bym tak jeden w 3 takie palce włozył to by wytrzymta guma ?

Napisano
  • Autor

> Liczę, że wiesz o co mi chodzi że "na folii". Folia PE czyli po

> prostu np. kawałek torebki śniadaniowej, reklamówki czy czegoś

> podobnego ze znaczkiem PE w takim trójkąciku (prostymi słowy

> polietylenowa - najbardziej popularny plastik, inny dość

> powszechnie stosowany to PP, czyli polipropylen - też znaczek

> jest na reklamówkach , czy obudowach PP w takim trójkąciku) .

> Owiń folia -zwłaszcza od spodu- korek, tak aby mimo wszystko folia

> nie pękła przy wkręcaniu a następnie wkręć korek. Przestanie

> chlapać przez otworki bo będą zaślepione.

Wiem tylko kiedys w garazu widziałem taka folie grubsza na roolce zawinieta...

Napisano

> A wpadłem na takiego pomysła....zwykle domowe rekawiczki do mycia

> garkow jak sa...myslalem obciac palce i włozyc do niego korek i

> zakrecic...probowałem i da sie spokojnie go wkrecic...tylko czy

> ten kwas gumy nie wyzre...jak bym tak jeden w 3 takie palce

> włozył to by wytrzymta guma ?

Guma?? Nie wiem niewiem.gif, jak pisałem mam w garażu kwas/elektrolit w normalnej butelce plastikowej. Więc wiem że elektrolit nie działa na niego, guma zwykła (a taka jest w rękawicach) według mnie sparcieje. hmm.gif

Napisano

> Guma?? Nie wiem , jak pisałem mam w garażu kwas/elektrolit w

> normalnej butelce plastikowej. Więc wiem że elektrolit nie

> działa na niego, guma zwykła (a taka jest w rękawicach) według

> mnie sparcieje.

Pozwolę się podpiąć pod temat i zapytam o parametry aku.

Mój to Akuma 44Ah, 12V, 390A - 3 rok i na razie brak większych problemów z odpalaniem (z jednym wyjątkiem, gdzie przez cały tydzień było co najmniej minus 10 i raz musiałem korzystać z kabli - parkowanie pod blokiem).

Ponoć ważny jest "prąd rozruchowy" podczas odpalania i im wyższe A tym lepiej. Ile powinno być dla Uno i czy zbyt wysoki "prąd" może zaszkodzić np.500A?

Bracki ma Fiata Albea i aku z nalepką FIAT (ciężko określić co to za firma aku niewiem.gif) i parametry: 12V, 50Ah, 250A. Jak widać ma mniej Amperów i przy każdej zimie ma problem z odpalaniem nawet przy minus 4-5 (samochód ma 2 lata od nowego, a problem miał i w pierwszej jak i drugiej zimie). Wyczytał, że dla Albei aku powinien mieć około 500A (a obecne 250A to jego właśnie problem), a jak to odnosi się do Uno - jeśli oczywiście ma to jakieś znaczenie.

Napisano
  • Autor

Tez chetnie sie dowiem czy parametry aku dla Uno maja jakies wieksze znaczenie na zime....szczegolnie dlatego tez ze zdecydowałem sie jednak juz wymienic ten stary aku( dzieki wszystkim tym co mi pomogli poradzic sobie z problemami ze starym aku ale czas bylo go juz jedna wymienic) i jestem ciekaw czy sprzedawca mi doradził dobry aku

Napisano

> Wyczytał, że dla Albei aku

> powinien mieć około 500A (a obecne 250A to jego właśnie

> problem), a jak to odnosi się do Uno - jeśli oczywiście ma to

> jakieś znaczenie.

to zależy według jakiej normy prąd rozruchwy jest podany. Różni producenci stosują różne normy np. wg. 1 normy jakiś akumulator ma prąd rozruchowy 300A, a według innej normy ten sam akumulator miał by 450A. tj przykład pokazujący istote dlaczego dla podobnych akumulatorów są tak znaczące różnice tego parametru, Dla dokładnego stwierdzenia różnicy w amperarzu między poszczególnym normami trzeba troche poszukać na necie.

Napisano

> to zależy według jakiej normy prąd rozruchwy jest podany. Różni

> producenci stosują różne normy np. wg. 1 normy jakiś akumulator

> ma prąd rozruchowy 300A, a według innej normy ten sam akumulator

> miał by 450A. tj przykład pokazujący istote dlaczego dla

> podobnych akumulatorów są tak znaczące różnice tego parametru,

> Dla dokładnego stwierdzenia różnicy w amperarzu między

> poszczególnym normami trzeba troche poszukać na necie.

Akurat prąd rozruchowy jak i pojemność czy napięcie są podane na aku, a jakimi normami kierują się producenci to nie ma znaczenia. Gdyby tak było to czy wg "innej" normy nasze akumulatory miały np. 5V zamiast 12V?

Interesuje mnie nadal jaki jest potrzebny, albo max dopuszczalny prąd rozruchowy dla Uno. Czy w ogóle ma to znaczenie dla Unolota.

Właśnie w necie wyszukałem, że aku o wyższym prądzie rozruchowym (przykładowo Centra future 12V, 45Ah, 450A) przydatne są dla pojazdów, gdzie potrzebna jest większa moc rozruchowa (jazda na krótkich odcinkach).

281800276-centra_future_cfo3.JPG

post-48875-14352499269508_thumb.jpg

Napisano

odradzam future, ponieważ jest podatna na uszkodzenia przy ładowaniu no.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.