Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zdjęcie tyłka

Featured Replies

Napisano

Kilka dni temu od straży miejskiej dostaliśmy do firmy zdjęcie naszego auta (biały na zdjęciu). Zdjęcie zostało wykonane pod koniec czerwca ubiegłego roku - ładny pośpiech. Strzał jak widać w tyłek. Kolega, który prowadził auto miesiąc wcześniej płacił za podobną odbitkę w tym samym mieście, więc jeździł już grzecznie i jeździ zresztą tak nadal.

Jak się to ma do litery prawa fakt, że:

- zdjęcie jest zrobione w tyłek (obecnie nasi p-osłowie myślą o takiej opcji, ale to jest jeszcze daleko w sejmowym lesie);

- w kadrze są dwa auta;

- już widać, że kąt zrobienia zdjęcia jest większy od 22 stopni od osi jezdni (wymóg w homologazji urządzenia).

281905252-samoch%F3d.JPG

Napisano

> Kilka dni temu od straży miejskiej dostaliśmy do firmy zdjęcie

> naszego auta (biały na zdjęciu). Zdjęcie zostało wykonane pod

> koniec czerwca ubiegłego roku - ładny pośpiech. Strzał jak widać

> w tyłek. Kolega, który prowadził auto miesiąc wcześniej płacił

> za podobną odbitkę w tym samym mieście, więc jeździł już

> grzecznie i jeździ zresztą tak nadal.

> Jak się to ma do litery prawa fakt, że:

> - zdjęcie jest zrobione w tyłek (obecnie nasi p-osłowie myślą o

> takiej opcji, ale to jest jeszcze daleko w sejmowym lesie);

> - w kadrze są dwa auta;

> - już widać, że kąt zrobienia zdjęcia jest większy od 22 stopni od

> osi jezdni (wymóg w homologazji urządzenia).

ale tam nie widać tablicy rejestracyjnej , czy na oryginale też jest niewidoczna ? .

kolega dostał w ubiegłym roku fotkę z długiego majowego wekendu ale przyszł jakoś w połowie czerwca więc 2 tyg po zdarzeniu tez był tył samochodu ale tablica bardzo wyraźna byla , kąt zdjęcia mn. jak u ciebie ale że droga była jedno jezdnoiowa to odległość fotograf - fotografowany tez była dużo niższa .

a i w piśmie napisali aby wskazał prowadzacego pojazd , była też odrazu opłata (załaczony blankiet) i ilośc punktów do zdobycia . Tak więc przecięwzięcie typowo komercyjne nazwisko i wpłata, oczywiście podał niejeżdzącą małżononkę .

Napisano
  • Autor

Numery są powiększone i się zgadzają.

Zastanawia mnie tylko, dla którego samochodu został zrobiony pomiar i raczej musiał był on wykonany przed pstryknięciem zdjęcia. A może coś jechało wprost fotoradaru?

Napisano

> Jak się to ma do litery prawa fakt, że:

> - zdjęcie jest zrobione w tyłek (obecnie nasi p-osłowie myślą o

> takiej opcji, ale to jest jeszcze daleko w sejmowym lesie);

Siekną Cię z innego paragrafu - nie wskazanie kierującego.

> - w kadrze są dwa auta;

Tu można próbować się bronić.

> - już widać, że kąt zrobienia zdjęcia jest większy od 22 stopni od

> osi jezdni (wymóg w homologazji urządzenia).

Jeżeli kąt jest większy, to następuje zaniżenie pomiaru - jechał(eś) szybciej, niż wykazało urządzenie - nie podnosiłbym tego argumentu ;-)

Napisano
  • Autor

> Jeżeli kąt jest większy, to następuje zaniżenie pomiaru - jechał(eś)

> szybciej, niż wykazało urządzenie - nie podnosiłbym tego

> argumentu ;-)

Hipotetycznie tak, ale skoro w homologacji jest taki wymóg, to ich psim obowiązkiem jest trzymać się tego. Auto nie jest bryłą o gładkich ścianach, wręcz jest to bryła nieregularnych kształtów, więc wiązka może odbić się od różnych detali. Dodatkowo za białym autem stoi na poboczu zaparkowny samochód. W sumie nie ma pewnośći, że pomiar zrobiony pod innym kątem daje gwarancję poprawnego pomiaru.

Napisano

A przy okazji mandatow od SM. Czekam na pocztowke od nich ze slupska zlosnik.gif Robiona od przodu za predkosc. Czy w wezwaniu bedzie zdjatko by powtwierdzic kto prowadzil? Czy tez dopiero u SM pokaza zdjecie na ktorym widac prowadzacego?

Bo kwestia jest taka ze nie ja widenieje jako wlasciciel. Jesli na zdjeciu widac mnie a mandat bedzie ew. odbierala moja rodzicielka( ja w tym czasie moge byc poza PL ), to czy jak powie ze to ona prowadzila to jej wystawia mandat i pkt, czy tez beda czekac az wroce?

Napisano

> Kilka dni temu od straży miejskiej

biglaugh.gif Wlot do Jasła, ulica Lwowska. Ja np. trzy strzały w jednym dniu smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Wlot do Jasła, ulica Lwowska.

Bingo!

> Ja np. trzy strzały w jednym dniu

Współczucie! A czy faktycznie przekroczyłeś tyle co wykazali? I czy miałeś strzał w tył?

Napisano

> A przy okazji mandatow od SM. Czekam na pocztowke od nich ze slupska

> Robiona od przodu za predkosc. Czy w wezwaniu bedzie zdjatko by

> powtwierdzic kto prowadzil? Czy tez dopiero u SM pokaza zdjecie

> na ktorym widac prowadzacego?

Zależy od konkretnej lokalizacji.

zazwyczaj straże przysyłały mi zdjęcia, a Policja zwykle daje tylko wezwanie do "ujawnienia osoby która dnia x o godzinie y kierowała pojazdem z w miejscowości n", bez foty.

> Bo kwestia jest taka ze nie ja widenieje jako wlasciciel. Jesli na

> zdjeciu widac mnie a mandat bedzie ew. odbierala moja

> rodzicielka( ja w tym czasie moge byc poza PL ), to czy jak

> powie ze to ona prowadzila to jej wystawia mandat i pkt, czy tez

> beda czekac az wroce?

Pisze kobita, że "prowadził imię_nazwisko adres" i tyle.

Oni znowu wyślą wezwanie i masz następne parę dni.

Albo pisze od razu, że 'nie jest w stanie wskazać kierującego' i bierze na klatę grzywnę bez punktów.

Napisano

> Hipotetycznie tak, ale skoro w homologacji jest taki wymóg, to ich

> psim obowiązkiem jest trzymać się tego. Auto nie jest bryłą o

> gładkich ścianach, wręcz jest to bryła nieregularnych kształtów,

> więc wiązka może odbić się od różnych detali. Dodatkowo za

> białym autem stoi na poboczu zaparkowny samochód. W sumie nie ma

> pewnośći, że pomiar zrobiony pod innym kątem daje gwarancję

> poprawnego pomiaru.

Nie jestem sądem - nie mi to tłumacz :-)

Napisano

A może jednak kierowca sie zagapił i to jego prędkość?

Krawiec

Napisano

SM w Krośnie raczkuje w biznesie fotoradarowym więc wysyła takie oto zdjęcia sick.gif A może klient zapłaci... Jeśli sprawa oprze się o SG to jest ogromna szansa , że sprawa zostanie umorzona . Ciekawy jestem , czy klient z osobówki też dostał tę fotkę z propozycją wsparcia budżetu miejskiego? hmm.gif

Napisano
  • Autor

Pudło. Zdjątko jest z Jasła.

A co do SM w Krośnie, to wysyłka najdroższej odbitki w świecie jest realizowana w ciągu 2, 3 dni.

Jaślakom widać się nie śpieszy. "Odkrywają" wykroczenie po ponad miesiącu, a pół roku później wysyłają informację do zainteresowanego. I dodatkowo piszą, że w dniu "odkrycia" wykroczenia właściciel odmówił podania osoby kierującej pojazdem. Nieźle. I założę się, że kumpel zapłaci mandat u nich bez udziału żadnych sądów grodzkich. Jutro może się okaże.

Napisano

> Kilka dni temu od straży miejskiej dostaliśmy do firmy zdjęcie

> naszego auta (biały na zdjęciu). Zdjęcie zostało wykonane pod

> koniec czerwca ubiegłego roku

SM ma obowiazak zalatwic sprawe w ciagu miesiaca od momentu zajscia. Potem musi skierowac sprawe do sadu ,lub poslac do kosza.

Sad w uzasadnionych wypadkach moze przeciagac sprawe do 3 lub 6 miesiecy - nie pamietam dokladnie.

Zwracam uwage na zwroty OBOWIAZEK i MUSI . Tu nie ma dowolnosci, ani jakiejkolwiak mozliwosci innej interpretacji przepisow.

W przypadku ktory opisujesz nie zastosowali sie do swoich obowiazkow i wyraznie licza ,ze przestraszony obywatel zaplaci grzecznie to czego nie musi smirk.gif

Proponuje napisac pismo w krotkich slowach informujace SM gdzie ich starannie dobrana delegacja moze kierowce owego pojazdu pocalowac ok.gif

- ładny pośpiech. Strzał jak widać

> w tyłek. Kolega, który prowadził auto miesiąc wcześniej płacił

> za podobną odbitkę w tym samym mieście, więc jeździł już

> grzecznie i jeździ zresztą tak nadal.

> Jak się to ma do litery prawa fakt, że:

> - zdjęcie jest zrobione w tyłek (obecnie nasi p-osłowie myślą o

> takiej opcji, ale to jest jeszcze daleko w sejmowym lesie);

> - w kadrze są dwa auta;

> - już widać, że kąt zrobienia zdjęcia jest większy od 22 stopni od

> osi jezdni (wymóg w homologazji urządzenia).

Napisano
  • Autor

W sumie kumpel miał z nimi wątpliwą przyjemność w zeszłym roku. Zdjęcie w tyłek na innej ulicy. Zdjęcie z początku lutego, pismo z początku kwietnia. W sumie powinno iść do sądu, ale zapłacił mantdat w siedzibie SM. Założę się, że tym razem też tak będą chcieli sprawę załatwić. Nic tylko nagrać i udowodnić kombinatorstwo. Sprawę uważam jako odgrzebany remanent, bo może trzeba trochę dozbierać kasy by domknąć budżet.

Napisano

> W sumie kumpel miał z nimi wątpliwą przyjemność w zeszłym roku.

> Zdjęcie w tyłek na innej ulicy. Zdjęcie z początku lutego, pismo

> z początku kwietnia. W sumie powinno iść do sądu, ale zapłacił

> mantdat w siedzibie SM.

Blad.

Założę się, że tym razem też tak będą

> chcieli sprawę załatwić.

Na pewno

Nic tylko nagrać i udowodnić

> kombinatorstwo. Sprawę uważam jako odgrzebany remanent, bo może

> trzeba trochę dozbierać kasy by domknąć budżet.

I jak tu sie pozniej domagac poszanowania prawa przez zwyklych ludzi jak "wladza" bezczelnie tnie w ch...... angryfire.gif

Napisano

czyli, jeśli od chwili zrobienia zdjęcia do wysłania informacji maja miesiąc, tak? a jak przekrocza ten okres to moge sie wypiąc? może ktoś jadno wytlumaczyć krok po kroku? fotka z SM, pewnie w drodze zlosnik.gif

Napisano

> SM ma obowiazak zalatwic sprawe w ciagu miesiaca od momentu zajscia.

Bzdura.

> Potem musi skierowac sprawe do sadu ,lub poslac do kosza.

Bzdura 2

> Sad w uzasadnionych wypadkach moze przeciagac sprawe do 3 lub 6

> miesiecy - nie pamietam dokladnie.

Też źle mówisz.

> Zwracam uwage na zwroty OBOWIAZEK i MUSI . Tu nie ma dowolnosci, ani

> jakiejkolwiak mozliwosci innej interpretacji przepisow.

Tyle, że przepisy te wziąłeś z... nie powiem skąd.

Taki jeden co to też sam pod siebie prawo pisał kiedyś się ze mną procesował i jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że w kraju nad Wisłą jego autorskie prawa nie obowiązują :-)

> W przypadku ktory opisujesz nie zastosowali sie do swoich obowiazkow

> i wyraznie licza ,ze przestraszony obywatel zaplaci grzecznie to

> czego nie musi

Kolejna bzdura.

> Proponuje napisac pismo w krotkich slowach informujace SM gdzie ich

> starannie dobrana delegacja moze kierowce owego pojazdu

> pocalowac

Na co odpiszą, gdzie Cię całują + wystawią rachunek.

Napisano

> czyli, jeśli od chwili zrobienia zdjęcia do wysłania informacji maja

> miesiąc, tak?

Nie.

Od momentu zaistnienia wykroczenia sprawa "przedawnia" się po roku (365 dni), o ile "organa ścigania" nie podejmą żadnych czynności zmierzających do ukarania sprawcy.

Jeżeli podejmą takowe czynności, to sprawa przedawnia się po 2 latach od dnia wykroczenia.

Podstawa prawna - kodeks wykroczeń i ustawy towarzyszące.

Co do owego miesiąca, o którym bredził kol hadwao to grzywną w drodze postępowania mandatowego można ukarać w ciągu 30 dni od daty ujawnienia wykroczenia.

I teraz wszystko rozbija się o to, jakie to będzie wykroczenie.

Jeżeli jest zidentyfikowany użytkownik i bierze na klatę temat przekroczenia prędkości, to mamy w praktyce 30 dni od dnia wykroczenia (możnaby próbować naciągnąć nieco temat, ale nikomu nie będzie się chciało).

Po tym terminie grzywnę może nałożyć tylko sąd.

Jeżeli jest inny paragraf, np nie ujawnienie kierującego, to wówczas 30 dni biegnie od momentu ujawnienia braku ujawnienia :-). W praktyce liczy się to od momentu złożenia wyjaśnień - czy to pisemnie, czy to osobiście.

Podstawa jak wyżej.

Kiedyś podawałem konkretne cytaty - poszukaj to znajdziesz.

> a jak przekrocza ten okres to moge sie wypiąc?

Nie.

> może ktoś jadno wytlumaczyć krok po kroku? fotka z SM, pewnie w

> drodze

Patrz wyżej.

Napisano

też rzeczywiście żeś zapie*****ł , całe 76km/h hehe.gif

Napisano

a jakie są korzyści zdania sie na sąd zamiast zapłacenia grzecznie mandaciku?

Napisano

> a jakie są korzyści zdania sie na sąd zamiast zapłacenia grzecznie

> mandaciku?

W praktyce - żadnych.

Jedyna koncepcja jaka przychodzi mi do głowy, to jechać na przedawnienie celem uniknięcia przyznania pktów.

ZTCW i co popiera orzecznictwo w mojej sprawie (lat temu wiele wygrałem z SM o niekonstytucyjność opłat SPPN) wszczęcie postępowania nie wstrzymuje biegu przedawnienia - ergo jeżeli sąd nie będzie się spieszył, a Ty będziesz umiejętnie walił w kulki i czujnie nie stawiał się na rozprawy, to jest spora szansa, że PL żarna sprawiedliwości będą mielić sprawę ponad 2 lata i wtedy wyskoczysz z wnioskiem o umorzenie z uwagi na przedawnienie.

Napisano

Wrocil kolega co wszystko wie najlepiej ok.gif

I jak mieszkania dalej ida w gore za metr ,bo jesli dobrze pamietam to mialy caly czas isc ??? smirk.gif

A moze kredyty sa jeszcze bardziej oplacalne niz byly ??? hmm.gif

Niech mnie ktos poprawi jesli sie myle ,ale to chyba kolega najglosniej sie smial z tych kilku userow ,ktorzy twierdzili ,ze ten caly owczy ped na kredyty i lawinowy wzrost cen nieruchomosci to chora sytuacja hmm.gif

Sorry za pisanie nie na temat ,ale w przypadku tego usera nie moglem sie powstrzymac. biglaugh.gif

Wracajac do tematu:

> Nie.

> Od momentu zaistnienia wykroczenia sprawa "przedawnia" się po roku

> (365 dni), o ile "organa ścigania" nie podejmą żadnych czynności

> zmierzających do ukarania sprawcy.

A czy ja gdzies pisalem cokolwiek o przedawnieniu ???

> Jeżeli podejmą takowe czynności, to sprawa przedawnia się po 2 latach

> od dnia wykroczenia.

> Podstawa prawna - kodeks wykroczeń i ustawy towarzyszące.

> Co do owego miesiąca, o którym bredził kol hadwao to grzywną w drodze

> postępowania mandatowego można ukarać w ciągu 30 dni od daty

> ujawnienia wykroczenia.

Wiec jednak w ciagu 30 dni. To jak bredze czy nie bredze bo sam juz nie wiem hmm.gif

> I teraz wszystko rozbija się o to, jakie to będzie wykroczenie.

> Jeżeli jest zidentyfikowany użytkownik i bierze na klatę temat

> przekroczenia prędkości, to mamy w praktyce 30 dni od dnia

> wykroczenia (możnaby próbować naciągnąć nieco temat, ale nikomu

> nie będzie się chciało).

> Po tym terminie grzywnę może nałożyć tylko sąd.

O tym pisalem. Kierowca idzie do SM ,mowi ,ze to on kierowal ,ale poniewaz SM nie wystawila mandatu w ciagu miesiaca to ze strony SM po sprawie

Nigdzie nie doradzalem drogi postepowania w stylu "to nie ja kierowalem i nie wiem kto " bo to tylko daje SM wiecej czasu no.gif

Jesli juz to lepsza jest linia obrony w stylu " chetnie bym powiedzial kto kierowal ,ale nie mam pojecia a przeciez jako swiadek nie moge klamac ok.gifbiglaugh.gif"

Taka taktyka sie oplaca bo mandacik za nieujawnienie (kuriozalny zreszta) to 200zl a punktow brak ok.gif

> Jeżeli jest inny paragraf, np nie ujawnienie kierującego, to wówczas

> 30 dni biegnie od momentu ujawnienia braku ujawnienia :-). W

> praktyce liczy się to od momentu złożenia wyjaśnień - czy to

> pisemnie, czy to osobiście.

> Podstawa jak wyżej.

> Kiedyś podawałem konkretne cytaty - poszukaj to znajdziesz.

> Nie.

> Patrz wyżej.

Napisano

> Wrocil kolega co wszystko wie najlepiej

<ciach>

Szybko argumentacja Ci siadła :->

ATSD - nie wiem co to jest, ale nie pal tego więcej, bo ludzie i argumentacje Ci się mylą...

> A czy ja gdzies pisalem cokolwiek o przedawnieniu ???

Quote:

SM ma obowiazak zalatwic sprawe w ciagu miesiaca od momentu zajscia.
Potem
musi
skierowac sprawe do sadu ,lub poslac do kosza
.

Sad w uzasadnionych wypadkach moze przeciagac sprawe do 3 lub 6 miesiecy - nie pamietam dokladnie.

Zwracam uwage na zwroty OBOWIAZEK i MUSI . Tu nie ma dowolnosci, ani jakiejkolwiak mozliwosci innej interpretacji przepisow.


Prosz.... IThankYou.gif

> Wiec jednak w ciagu 30 dni. To jak bredze czy nie bredze bo sam juz

> nie wiem

Bredzisz.

Bo przedawnia się w 1/2 lata, 30 dni to limit możliwości zakończenia sprawy w postępowaniu mandatowym, słodki pysiaczku mój.

Gdybyś nie napisał:

Quote:

,lub poslac do kosza


to by głównego clou programu nie było.

Te terminy sądowe to też nie wiem skąd wymyśliłeś sobie...

Kolega powiedział, czy twórczość własna ?

> O tym pisalem. Kierowca idzie do SM ,mowi ,ze to on kierowal ,ale

> poniewaz SM nie wystawila mandatu w ciagu miesiaca to ze strony

> SM po sprawie

Nie.

Napisałeś to co napisałeś (patrz wyżej) i jasno z tego wynika, że robisz człowiekowi - nomen omen - hadwao z mózgu wmawiając, że strażnicy teksasu "jak nie załatwią w miesiąc to sprawa do kosza".

Nie ma tak, ani być NIE MOŻE.

> Nigdzie nie doradzalem drogi postepowania w stylu "to nie ja

> kierowalem i nie wiem kto " bo to tylko daje SM wiecej czasu

> Jesli juz to lepsza jest linia obrony w stylu " chetnie bym

> powiedzial kto kierowal ,ale nie mam pojecia a przeciez jako

> swiadek nie moge klamac "

Co wraca Cię do pktu wyjścia - masz OBOWIĄZEK wskazać kierującego - nie wskazujesz -> grzywna i tyle.

W głupawe dyskusje nikt się nie będzie z Tobą wdawał.

Prawo jest po to, żeby takich mundralów gasić biegutkiem.

Postępowanie "nie wiem kto" daje to co najważniejsze - brak pktów.

> Taka taktyka sie oplaca bo mandacik za nieujawnienie (kuriozalny

> zreszta) to 200zl a punktow brak

Bzdura kolejna.

Skąd ty te brednie bierzesz, chłopie ?!

Kolega z przedszkola Ci naopowiadał ?!

Kolego - poszukaj troszku - podałem kiedyś wszystko w tej materii, włącznie z podstawami prawnymi i kwotami.

Ja żyję z kontaktów z SM i innymi tego typu instytucjami, więc uwierz mi, pysiu słodki, WIEM co mówię...

PS. Szkoda, że tak słabieńką masz argumentację - lubię wyzwania, a tu "pac" i leży...

Echhh, ta dzisiejsza młodzież...

Napisano

> Primo powstrzymaj się proszę od wycieczek osobistych.

> Secundo Sibui doskonale wypunktował Ci bzdury z Twoich wypowiedzi. Im

> dłużej będziesz z Nim polemizował tym bardziej się ośmieszysz.

Ej, weź no...

Tak fajnie się zapowiadał, a Ty Mu od razu koło ratunkowe rzucasz i nawet nie z ołowiu...

Co z Ciebie za kolega! Daj no igrzysk trochę, ciemna tłuszcza też tego łaknie...

Napisano

> Ja żyję z kontaktów z SM i innymi tego typu instytucjami, więc uwierz

> mi, pysiu słodki, WIEM co mówię...

a konkretnie czym sie zajmujesz?

Napisano

> Szybko argumentacja Ci siadła :-ATSD - nie wiem co to jest, ale nie

> pal tego więcej, bo ludzie i argumentacje Ci się mylą...

Nie pomylil mi sie ani czlowiek ,ani argumentacja i doskonale o tym wiesz biglaugh.gif

> Quote:

> SM ma obowiazak zalatwic sprawe w ciagu miesiaca od momentu zajscia.

> Potem musi skierowac sprawe do sadu ,lub poslac do kosza.

> Sad w uzasadnionych wypadkach moze przeciagac sprawe do 3 lub 6

> miesiecy - nie pamietam dokladnie.

> Zwracam uwage na zwroty OBOWIAZEK i MUSI . Tu nie ma dowolnosci, ani

> jakiejkolwiak mozliwosci innej interpretacji przepisow.

> Prosz....

> Bredzisz.

> Bo przedawnia się w 1/2 lata, 30 dni to limit możliwości zakończenia

> sprawy w postępowaniu mandatowym, słodki pysiaczku mój.

Co do przedawnienia to ponownie zwracam uwage na to ze ja nigdzie tego terminu nie uzylem. Pierwsza osoba ktora w tym watku pisala o przedawnieniu byles Ty.

Co do zwrotow w stylu "slodki pysiaczku moj" - nie wim i nie chce wiedziec w jakim towarzystwie sie obracasz. Mozliwe ,ze dla Ciebie ten sposob rozmowy jest normalny, jednak mi takie delikatnie mowiac metroseksualne teksty niespecjalnie odpowiadaja smirk.gif

> Gdybyś nie napisał:

> Quote:

> ,lub poslac do kosza

> to by głównego clou programu nie było.

> Te terminy sądowe to też nie wiem skąd wymyśliłeś sobie...

> Kolega powiedział, czy twórczość własna ?

> Nie.

> Napisałeś to co napisałeś (patrz wyżej) i jasno z tego wynika, że

> robisz człowiekowi - nomen omen - hadwao z mózgu wmawiając, że

> strażnicy teksasu "jak nie załatwią w miesiąc to sprawa do

> kosza".

Caly czas to podtrzymuje : Jesli SM nie ukarze mandatem sprawcy w ciagu miesiaca to po tym terminie juz nie moze.

Oczywiscie w sytuacji gdy sprawca jest wykryty.

Po uplywie tego terminu karac moze jedynie sad na wniosek SM.

I wszystko w temacie. Zwracam uwage ,ze nadal nie pisze o jakimkolwiek przedawnieniu sprawy biglaugh.gif

> Nie ma tak, ani być NIE MOŻE.

> Co wraca Cię do pktu wyjścia - masz OBOWIĄZEK wskazać kierującego -

> nie wskazujesz -W głupawe dyskusje nikt się nie będzie z Tobą

> wdawał.

> Prawo jest po to, żeby takich mundralów gasić biegutkiem.

Znowu ciekawa odzywka biglaugh.gif To ma byc smieszne czy co ???

Co do gaszenia "mundralow" to tylko napisze ,ze juz kilka razy mialem okazje patrzec jak sedziowie ostro jechali po przedstawicielach instytucji ktore swoimi decyzjami probowaly mnie "gasic" biglaugh.gif To naprawde mile uczucie, polecam sprobowac ok.gif

> Postępowanie "nie wiem kto" daje to co najważniejsze - brak pktów.

> Bzdura kolejna.

> Skąd ty te brednie bierzesz, chłopie ?!

> Kolega z przedszkola Ci naopowiadał ?!

> Kolego - poszukaj troszku - podałem kiedyś wszystko w tej materii,

> włącznie z podstawami prawnymi i kwotami.

> Ja żyję z kontaktów z SM i innymi tego typu instytucjami, więc uwierz

> mi, pysiu słodki, WIEM co mówię...

> PS. Szkoda, że tak słabieńką masz argumentację - lubię wyzwania, a tu

> "pac" i leży...

> Echhh, ta dzisiejsza młodzież...

Napisano

> Primo powstrzymaj się proszę od wycieczek osobistych.

Wiem ,ze nie wolno i jeszcze raz przepraszam.

> Secundo Sibui doskonale wypunktował Ci bzdury z Twoich wypowiedzi. Im

> dłużej będziesz z Nim polemizował tym bardziej się ośmieszysz.

Bez przesady biglaugh.gif Wszechwiedza kolegi Sibui jest takim samym mitem jak ten mit o niezawodnosci VW biglaugh.gif

Napisano

> a konkretnie czym sie zajmujesz?

Słodka tajemnica.

Napisano

OK, żeby nie dawać Ci satysfakcji, że zamilkłem - udzielam odpowiedzi, ale jednocześnie informuję, że dalszą konwersację z Tobą na Twoim poziomie uważam za uwłaczającą mej godności, przez co kończę tą dyskusję.

Jak widać ŻADNEGO argumentu racjonalnego na poparcie swoich hipotez (bo nawet tezy to nie są) nie dałeś, tylko wykręcasz busia ogonem. A taki poziom dyskusji to nie ze mną, pysiaczku...

Napisano

zazwyczaj ciekawe rzeczy piszesz, wiele można sie dowiedzieć (dla tych co jeszcze nie wiedza) ale problemem może nie jest to co piszesz ale w jaki sposób a ten jest dość irytujący i działa na niektórych jak płachta na byka. Licze, ze Twoim celem nie jest wytworzenie dyskusji w postaci pyskówki.

może warto sie nad tym zastanowić

Napisano

> OK, żeby nie dawać Ci satysfakcji, że zamilkłem - udzielam odpowiedzi (...)

I nie dobrze, może doznać satysfakcji, że Cię sprowokował ... wszakże "Liwek" już go zjebutał no.gif

> (...) pysiaczku ...

A w tym z kolei momencie, to już we dwóch robicie bagienko ... ostrzegam / uprzedzam / proszę ...

Napisano

> zazwyczaj ciekawe rzeczy piszesz, wiele można sie dowiedzieć (dla tych co jeszcze nie wiedza) ale problemem może nie jest to co piszesz ale w jaki sposób a ten jest dość irytujący i działa na niektórych jak płachta na byka. Licze, ze Twoim celem nie jest wytworzenie dyskusji w postaci pyskówki.

> może warto sie nad tym zastanowić

I tu mi się Kolegi wypowiedź nad wyraz podoba ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> IMO wolno. To, że nie ma twarzy, nie zwalnia właściciela ze wskazania

> komu powierzył auto. SM zwyczajnie wykorzystuje 78.4 PoRD.

Ale można dać śliski kontrargument, że "było nas dwóch, zmieniliśmy się dokładnie o tej porze, a miejsca ustawienia fotoradaru nie czaimy, więc może jechał Zenek, a może jechał Czesiek, psze Wysokiego Sądu".

Jak sąd da wiarę tym miałkim wyjaśnieniom, to...

Napisano

> Jak sąd da wiarę tym miałkim wyjaśnieniom, to...

Dokładnie to napisałem przed chwilą na HP. zlosnik.gifok.gif

Najgorzej wypadają cwaniaczki posiłkujący się Ustawą o Miarach (nie wiem czy dobrze zapamiętałem parafrazę z krążącej tu czasem porady hahaha.gif), wmawiający na siłę że "un nie musi pamiętać" itd. wink.gif

Przepis jest głupi bo rzeczywiście wymaga od właściciela czegoś, czego żaden inny bezpośrednio nie nakazuje. Nie ma obowiązku ewidencjonowania osób kierujących.

Inna sprawa, że z oczywistych względów nie można zrealizować innego pomysłu świętojebliwych tzn. karania właściciela za wykroczenie popełnione jego autem.

I tak chyba nikt nie ma pomysłu jak sprawę rozwiązać. Ostatecznie wszystko zależy od orzekającego, a nawet wcześniej - misia na komendzie który zdjęcia bez twarzy wali do kosza.

Napisano

> Dokładnie to napisałem przed chwilą na HP.

Nie bywam.

> wszystko zależy od orzekającego, a nawet wcześniej - misia na

> komendzie który zdjęcia bez twarzy wali do kosza.

A na to ostatnie to bym nie liczył - w kolekcji mam też fotixy mocno nieczytelne pyskowo że się tak wyrażę.

Też przychodzą...

Ale tu to akurat strażniki teksasu głównie walczą nieczystymi chwytami.

Może wszystko zależy od tego, co się pojawi w rubryce właściciel - jak nie osoba fizyczna, to zwykle ktoś odpowiedzialny się w tym paśniku znajdzie i może udój będzie.

Napisano

czy ja wiem Liwek, że ludzie nie pamietaja komu pożyczaja auto? hmm.gif

w podobny sposób działaja Niemcy. Opiszę swoją przygodę z ich foto. Jakieś 14-15 lat temu jeździłem i dla jednej z firm zajmowałem się transportem ludzi z Polski do Niemiec i odwrotnie. Firma była polska ale z racji prowadzenia prac budowlanych na terenie Niemiec miała możnośc wypożyczenia Transita osobowego w niemieckiej wypozyczalni. Ktoregos razu zostałem poinformowany przez jednego z kierowników, że dostane mniej kasy za przepitolenie skrzyżowania na czerwonym świetle.

Foto trachnęlo mnie w nocy jak na późno pomarańczowym przeleciałem jedno ze skrzyzowań już we Frankfurcie.

Na fotce był tylko tył samochodu, data godz. oraz podłączony kwit z kara na 40 DM tongue.gif

Napisano

> A na to ostatnie to bym nie liczył - w kolekcji mam też fotixy mocno

> nieczytelne pyskowo że się tak wyrażę.

> Też przychodzą...

Ale sporo ląduje w koszu. Podobno. wink.gif

A to dlatego, że sprawa z góry musi lecieć na wokandę. Policja czy strażnicy nie mogą ukarać kierowcy za niewskazanie sprawcy. I zaczyna się papierkologia.

> Może wszystko zależy od tego, co się pojawi w rubryce właściciel -

> jak nie osoba fizyczna, to zwykle ktoś odpowiedzialny się w tym

> paśniku znajdzie i może udój będzie.

I znowu - ukaranie osoby fizycznej to prosta sprawa. Przy przedsiębiorcy trzeba ustalać zarząd/wspólników i to ich ciągać do odpowiedzialności. A jak dochodzi np. leasing to czasem gra okazuje się nie warta świeczki.

Napisano

> Ale sporo ląduje w koszu. Podobno.

> A to dlatego, że sprawa z góry musi lecieć na wokandę. Policja czy

> strażnicy nie mogą ukarać kierowcy za niewskazanie sprawcy. I

> zaczyna się papierkologia.

Mogą.

Pokazać Ci kwity ?

> I znowu - ukaranie osoby fizycznej to prosta sprawa. Przy

> przedsiębiorcy trzeba ustalać zarząd/wspólników i to ich ciągać

> do odpowiedzialności. A jak dochodzi np. leasing to czasem gra

> okazuje się nie warta świeczki.

ehehe, no właśnie się mylisz - tu MUSI być ordnung.

Im większa firma, tym zasadniczo lepszy.

A i klient nie zwieje "do Anglii" czy gdzie indziej...

Napisano

> czy ja wiem Liwek, że ludzie nie pamietaja komu pożyczaja auto?

Myślę, że z reguły pamiętają bo często jeżdżą tylko właściciele.

Ale zdarza się, że auta używa facet, żona, teść i jeszcze młody syn. I wtedy po kilku tygodniach rzeczywiście ciężko ocenić kto danego dnia prowadził.

Podobnie firmy. Nie wiem jaka jest praktyka, ale w tych które znam, nikt nie ewidencjonuje używania służbówek.

> w podobny sposób działaja Niemcy. Opiszę swoją przygodę z ich foto.

> [...]

Bo, jak widać po tym przykładzie, czasem wystarczy chcieć ustalić.

Napisano

> Mogą.

> Pokazać Ci kwity ?

Z 65 par. 2 kw?

> ehehe, no właśnie się mylisz - tu MUSI być ordnung.

> Im większa firma, tym zasadniczo lepszy.

> A i klient nie zwieje "do Anglii" czy gdzie indziej...

Pisze o tym co wiem i przypadkach, które znam. zlosnik.gif

Napisano

> Z 65 par. 2 kw?

78 ust 4 PoRD

> Pisze o tym co wiem i przypadkach, które znam.

No ja też.

Forłordnąć Ci mogę ;-)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.