Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[G] koncówki drążka kierowniczego

Featured Replies

Napisano

Koledzy mam luz na końcówce drążka i stuka sobie. Przyszła więc pora na wymianę. Co kupić żeby posłużyło na dłużej niż rok.

Napisano

> Koledzy mam luz na końcówce drążka i stuka sobie. Przyszła więc pora

> na wymianę. Co kupić żeby posłużyło na dłużej niż rok.

TRW-Lucas czyli to co idzie na oryginał najczęściej, może być Lemforder, ew. Delphi- które też były w oryginale [wynika to stąd że do A-G produkowali przekładnie dwaj producenci TRW i Delphi właśnie, wszystkie one zostały później zastąpione przez TRW],

brat

Napisano

tak jak pisze kolega. ja dodatkowo bym sprawdzil czy na drazku kierowniczym nie ma luzu. U mnie byly.

Napisano

> a co sądzisz o FEBI BILSTEIN

mogą być, na febiego nie miałem reklamacji, ale w długiej perspektywie nic nie przebije Lemfordera wink.gif

brat

Napisano
  • Autor

Dlatego zamówiłem Lemfordera. 893goodvibes.gif

Dzięki za sugestie.

Napisano

> tak jak pisze kolega. ja dodatkowo bym sprawdzil czy na drazku

> kierowniczym nie ma luzu. U mnie byly.

miałeś jakieś objawy luzów na drążku i końcówce kierowniczej? przy jakim przebiegu?

brat

Napisano

> ale w długiej perspektywie nic nie przebije Lemfordera

Mi niestety element tej firmy padł po niecałym roku oslabiony.gif Może jakiś wadliwy mi się trafił hmm.gif

Napisano

> Mi niestety element tej firmy padł po niecałym roku Może jakiś

> wadliwy mi się trafił

być może, generalnie nie ma nic lepszego jeżeli chodzi o producentów, Lemforder robi oryginały na pierwszy montaż np BMW, VW,

w mojej "domowej" vectrze drążki kier. lemfordera wytrzymały dłużej niż oryginały które były od nowości,

kiedy pracowałem sam sprowadzałem do sklepu dużo elementów właśnie z tej firmy i nigdy się nic nie działo, wadą oczywiście jest cena,

brat

Napisano

> wadą oczywiście jest cena,

ano właśnie

w VB szykuje mi się wymiana prawej końcówki

myślałem o Meyle, cena dokładnie o połowę mniejsza niż Lemforder

TRW dokładnie tyle samo co Meyle

do Meyle i TRW też zaufanie mam, ale... rydzykować, czy kupować Lemfordera?

Napisano

> ano właśnie

> w VB szykuje mi się wymiana prawej końcówki

> myślałem o Meyle, cena dokładnie o połowę mniejsza niż Lemforder

> TRW dokładnie tyle samo co Meyle

> do Meyle i TRW też zaufanie mam, ale... rydzykować, czy kupować

> Lemfordera?

Meyle nie znam z autopsji więc się nie wypowiadam choć od ludzi słyszę pozytywne opinie,

w Vectrze jakoś rzadko lecą końcówki drążków więc spokojnie można wziąć TRW, z kolei drążki zawsze polecam Lemforder,

ATSD ciekawe od czego zależy na przykładzie wspomnianej V-B np. lecą drążki tak mniej więcej co 60kkm a końcówki potrafią wytrzymać 200kkm hmm.gif

konstrukcji zawieszenia?

brat

Napisano

> Meyle nie znam z autopsji więc się nie wypowiadam choć od ludzi

> słyszę pozytywne opinie,

> w Vectrze jakoś rzadko lecą końcówki drążków więc spokojnie można

> wziąć TRW, z kolei drążki zawsze polecam Lemforder,

ok.gif

> ATSD ciekawe od czego zależy na przykładzie wspomnianej V-B np. lecą

> drążki tak mniej więcej co 60kkm a końcówki potrafią wytrzymać

> 200kkm konstrukcji zawieszenia?

weź mnie nie strasz icon_eek.gif

30kkm zrobiłem w kraju, na razie wystarczy końcówka... w tylne zawieszenie poszło trochę kasy...

Napisano

> weź mnie nie strasz

> 30kkm zrobiłem w kraju, na razie wystarczy końcówka... w tylne

> zawieszenie poszło trochę kasy...

w V-B tak to już jest, gumy stabilizatora padają często, uśredniając można powiedzieć że wymieniało się je co 30kkm, na szczęście same w sobie nie są drogie [wiem wiem, wymiana upierdliwa], później w kolejności usterek są tulejki wahliwe tył [4szt OE 0423121] i drążki kierownicze - wymieniane co 60kkm, tuleje wahaczy wzdłużnych - te w podłodze- jakieś 100-120kkm powinny wytrzymać [0423302], podobnie amortyzatory [i nie mówię o wynikach testu na SKP tylko rzeczywistym zachowaniu auta], najtrwalsze są łączniki stab. przód, końcówki drążków - wytrzymują jakieś 180-200kkm, a także sworznie wahaczy przód - trwałość >200kkm,

te uśrednione wartości są dla dróg tu z południa, Kraków + okolice z około 3 lat temu, co by nie mówić drogi jednak mamy coraz lepsze [przynajmniej niektóre ] więc nie stresuj się zbytnio wink.gif

brat

PS: ja w wakacje w domowej V-B X20XEV robiłem kpl amotryzatorów, górne mocowania MCP, komplet tulei tył [6szt], drążki kier. 2szt, gumy stab. 4 szt, tarcze i kolocki tył + przód, cewkę -DIS, zbiorniczek płynu chłodzącego, czujnik wału i wałka rozrz. więc też trochę kasy poszło, acha przebieg coś koło 240kkm,

Napisano

> miałeś jakieś objawy luzów na drążku i końcówce kierowniczej? przy

> jakim przebiegu?

> brat

Niby 125tys km, prawa strona stukala przy skrecaniu, ale tylko w prawa strone. Przy kreceniu tez. Mechaniki szukali co to moze byc i mowia ze tu nie ma nic do stukania bo zawias w idealnej kondycji ale jak wybili koncowke drazka z mocowania to faktycznie byl luz na drazku. Teraz mam ponad 127 tys i ok 1-1,5 tys po wymianie tegoz elementu i znow cos stuka, podjechalem do tych samych i faktycznie, jest delikatny luz znow w prawej czesci, lecz tym razem to jest wyciek na przekladni z prawej strony frown.gif

Jest on malututki, ale jest, luz na niej tez sie zrobil delikatny. Mechanik powiedzial ze moge jezdzic, ale proponuje ja zregenerowac do ok roku czasu, a nawet szybciej w zaleznosci po czym sie jezdzi.

Najbardziej mnie w tym wszystkim wkurza fakt ze to wszystko wina naszych drog, za ktore placimy podatki a efektu nie ma, natomiast efekty drog sa po wizytach u mechanika kiedy z portfela zlotowki ida...

Napisano

> Niby 125tys km, prawa strona stukala przy skrecaniu, ale tylko w

> prawa strone. Przy kreceniu tez. Mechaniki szukali co to moze

> byc i mowia ze tu nie ma nic do stukania bo zawias w idealnej

> kondycji ale jak wybili koncowke drazka z mocowania to

> faktycznie byl luz na drazku. Teraz mam ponad 127 tys i ok 1-1,5

> tys po wymianie tegoz elementu i znow cos stuka, podjechalem do

> tych samych i faktycznie, jest delikatny luz znow w prawej

> czesci, lecz tym razem to jest wyciek na przekladni z prawej

> strony

> Jest on malututki, ale jest, luz na niej tez sie zrobil delikatny.

> Mechanik powiedzial ze moge jezdzic, ale proponuje ja

> zregenerowac do ok roku czasu, a nawet szybciej w zaleznosci po

> czym sie jezdzi.

> Najbardziej mnie w tym wszystkim wkurza fakt ze to wszystko wina

> naszych drog, za ktore placimy podatki a efektu nie ma,

> natomiast efekty drog sa po wizytach u mechanika kiedy z

> portfela zlotowki ida...

dlaczego pytam, ano dlatego że szukam przyczyn stukania czegoś ? w zawieszeniu? wymieniłem pół zawieszenia i dalej się tłucze, mam 190kkm w tym jakieś 110kkm po DE i wygląda na to że nikt tam nic nie robił, tzn ja wymieniałem L końcówkę, mechanicy twierdzą że jest OK a mi stuka, padło podejrzenie na przekładnię choć jestem ostrożny co do tego,

jakie brzmienie mają te stuki u Ciebie? u mnie _tylko_ przy niewielkich prędkościach, stuka jakby ktoś walił młotkiem po amortyzatorach bądź przekładni, strasznie ciężko to wyczuć,

brat

Napisano
  • Autor

Wiesz co, ja miałem takie dziwne stuki. Byłem pewny że to coś z układu kierowniczego. Do wymiany okazał się łącznik stabilizatora. I nie chodziło o to że był luz ale wręcz przeciwnie - zatarł się. W tych przegubach kulowych łącznik powinien poruszać się, zwłaszcza przy kręceniu kołami. Z reguły ręką da się go poruszyć. U mnie natomiast poruszał się z dużą trudnością takimi skokami i przy każdym takim skoku był dźwięk ni to stuk ni to zgrzyt, ni to uderzenie mlotkiem.

Napisano

> jakie brzmienie mają te stuki u Ciebie?

Moja Astra po Niemcach jezdzila do 83 albo 86 tys km.

Powiem Ci ze mi przy jezdzie nic nie stuka. Tylko przy kreceniu kierownica, lub szybkich jej ruchach i to nawet nie w czasie jazdy tylko raczej na postoju. Stukanie jest tylko gdy skrecam w prawo do oporu i potem wracam i to nie zawsze, bo zalezy od tego gdzie stoje i jak sie uklad kierowniczy pewnie ulozy. Stuki sa tez odczowalne na pedale hamulca gdy jest wcisniety i skrecam w prawo. Gdy ruszam w prawa strone to tez czasem stuknie.

Tak dzis mechaniki powiedzialy, ze to bedzie od przekladni bo wyczowaja tam luz a dodatkowo wycieka plyn, wiec chyba musi tam cos byc wyrobione. Bede z tym nadal jezdzil i zobacze co przyniesie czas.

Jaki maja dzwiek? Hmmm, ciezko powiedziec, jest to takie stukniecie, czasem jakby chrobotanie. Raczej nie slyszalne, tylko wyczowalne. Ale jest to slabo wyczowalne, jakby ktos nie wiedzial to by tego nawet nie poczol, to ja taki przewrazliwiony jestem i z kazda pierdolka latam.

Teraz mam inny problem - rdza kolo korka wlewu paliwa tzn pod nim. Czym to najlepiej zabezpieczyc ze tak podciagne sie jak juz posta pisze?

Napisano

> Moja Astra po Niemcach jezdzila do 83 albo 86 tys km.

> Powiem Ci ze mi przy jezdzie nic nie stuka. Tylko przy kreceniu

> kierownica, lub szybkich jej ruchach i to nawet nie w czasie

> jazdy tylko raczej na postoju. Stukanie jest tylko gdy skrecam w

> prawo do oporu i potem wracam i to nie zawsze, bo zalezy od tego

> gdzie stoje i jak sie uklad kierowniczy pewnie ulozy. Stuki sa

> tez odczowalne na pedale hamulca gdy jest wcisniety i skrecam w

> prawo. Gdy ruszam w prawa strone to tez czasem stuknie.

> Tak dzis mechaniki powiedzialy, ze to bedzie od przekladni bo

> wyczowaja tam luz a dodatkowo wycieka plyn, wiec chyba musi tam

> cos byc wyrobione. Bede z tym nadal jezdzil i zobacze co

> przyniesie czas.

> Jaki maja dzwiek? Hmmm, ciezko powiedziec, jest to takie stukniecie,

> czasem jakby chrobotanie.

Ja mialem tak u siebie ze stuk przenosil sie na pedal hamulca i lewarek zmiany biegow. Dzialo sie wtedy jak skrecalem kierownica lub w czasie jazdy gwaltownie zmienialem obciazenie z lewego na prawe lub odwrotnie.

Winny okazal sie mechanizm zmiany biegow ktory byl lekko zatarty. Rozebralem wyczyscilem zlozylem i byla cisza. A diagnozy mechanikow byly rozne poduszki silnika, po przekladnie kierownicza. Nie wiem jaki Twoje auto ma przebieg w chwili obecnej ale u mnie przekladnia byla ok przy 240tys.km.

Napisano

> Teraz mam inny problem - rdza kolo korka wlewu paliwa tzn pod nim.

> Czym to najlepiej zabezpieczyc ze tak podciagne sie jak juz

> posta pisze?

hmm, nie wiem czy to będzie takie proste, ja dawałem do lakierników którzy czyścili i lakierowali to u mnie 2 lata temu, zabezpieczyli to później jakąś konserwacją i...znów wyłazi sick.gif

więc walka z rdzą jest jak walka z wiatrakami, niestety pomimo ocynku i 12 lat gwarancji [jak widać na wyrost] oplowi brakuje sporo do nadrobienia jeżeli chodzi o odporność na korozję w porównaniu np do samochodów francuskich,

brat

Napisano
  • Autor

A jest siakiś manual wymiany tych końcówek do AG. Bo znalazłem tylko do F-ki a tam te końcówki takie krótkie są. Jak sobie poradzić żeby wpasować się w takie samo ustawienie zbieżności? Co kiedy końcówka nie chce wyleźć? Gdzie tłuc młotkiem bo w manualu do F-ki pisze żeby w bok yikes.gif Czy to prawda?

Quote:

Pragnę kolegom zwrócić uwagę na sposób uderzania młotkiem. Na zdjęciu widać wyraźnie zgniecenie spowodowane uderzeniami młotka w przeszłoci. Walenie w gwintowaną część końcówki drążka zwykle prowadzi do nikąd, a uderzenie w obudowę powoduje falę oderzeniową w stożku, która z kolei "wypluwa" stożkową część koncówki drążka.


fot843.jpg

Napisano

> Gdzie tłuc młotkiem bo w manualu do

> F-ki pisze żeby w bok Czy to prawda?

ja - jako amator zlosnik.gif - tłukłem tak:

fot869.jpg

niestety, końcówka się nie poddawała, więc użyłem ściągacza (pożyczonego):

fot870.jpg

fotki z eFki idea.gif

Napisano

> A jest siakiś manual wymiany tych końcówek do AG. Bo znalazłem tylko

> do F-ki a tam te końcówki takie krótkie są. Jak sobie poradzić

> żeby wpasować się w takie samo ustawienie zbieżności? Co kiedy

> końcówka nie chce wyleźć? Gdzie tłuc młotkiem bo w manualu do

> F-ki pisze żeby w bok Czy to prawda?

nie mam manualu ale ZTCP nie ma tam filozofii, na prawdę, natomiast co do zbieżności po wymianie końcówki IMHO nie ma możliwości trafienia w poprzednie ustawienie, wystarczy popatrzeć przy ustawianiu zbieżności ile ruchów klucza przy kręceniu drążkiem powoduje zmianę zbieżności,

brat

Napisano

Jak zrobiłeś tę drugą fotkę? Tzn jak trzymałeś aparat?

Zębami? niewiem.gif

wink.gif

Napisano

> Jak zrobiłeś tę drugą fotkę? Tzn jak trzymałeś aparat?

> Zębami?

rotfl.gif

to nie moje łapki, swoimi trzymałem aparat ikonka_photo2.gif

a dłonie należą do osoby, której dziękowałem pod koniec manuala ok.gif

Napisano

Na pierwszym zdjeciu:

Zrobiles blad, stuka sie mlotkiem ale powinno sie podeprzec

najlepiej podnosnikiem srube koncowki.

Pare uderzen i sama wyskakuje biglaugh.gif

Napisano

> Na pierwszym zdjeciu:

> Zrobiles blad, stuka sie mlotkiem ale powinno sie podeprzec

> najlepiej podnosnikiem srube koncowki.

> Pare uderzen i sama wyskakuje

jam Ci amator zlosnik.gif

poza tym, końcówka była w zasadzie do wymiany, więc śmiało podważałem łomem pod gumę ok.gif

poza tym 2: do wymiany przegubu w ogóle nie musiałem jej wybijać hehe.gif

Napisano

> jam Ci amator

> poza tym, końcówka była w zasadzie do wymiany, więc śmiało podważałem

> łomem pod gumę

> poza tym 2: do wymiany przegubu w ogóle nie musiałem jej wybijać

OK, nie wazne czy do wymiany czy do ponownego zalozenia.

Tylko tym mloteczkiem, jak np. szewskim to mozna sobie postukac biglaugh.gif

Napisalem dla potomnosci, jak laik trafi w szukajce na ten watek biglaugh.gif

Napisano

> OK, nie wazne czy do wymiany czy do ponownego zalozenia.

> Tylko tym mloteczkiem, jak np. szewskim to mozna sobie postukac

nie śmiej się z mojego młoteczka icon_rolleyes.gif

z tego co pamiętam stukanie było i cięższym modelem, akurat to maleństwo znalazło się na fotce

> Napisalem dla potomnosci, jak laik trafi w szukajce na ten watek

ok.gif

choć zasadniczo laicy nie trafiają szukajką zlosnik.gif

Napisano

> nie śmiej się z mojego młoteczka

> z tego co pamiętam stukanie było i cięższym modelem, akurat to

> maleństwo znalazło się na fotce

Nie smieje sie grinser006.gif

Przypomnial mi sie brat jak mial Golfa, przyjechal do mnie

nabral narzedzi, miedzy innymi dwa mloteczki po 5kg hehe.gif.

Traf, zajezdzam do niego pod prace, a moj braciszek nawala

tak jak wy ta 5-tka i dziwi sie, ze nie wyskakuje hehe.gif

> choć zasadniczo laicy nie trafiają szukajką

Moze sie trafi jakis rozgarniety grinser006.gif

Napisano

> nabral narzedzi, miedzy innymi dwa mloteczki po 5kg .

A 5 kg to wg Ciebie do osobowego auta mało?

Napisano

> A 5 kg to wg Ciebie do osobowego auta mało?

W sam raz hehe.gif

Mialem tez 10-tke na krotkim trzonku, ale ta ktos pozyczyl

i nie raczyl oddac.

Uderzyc raz a uczciwie, czy przy koncowkach, odkrecaniu np.

kola pasowego itp.

Napisano

Koncowki "do zniszczenia" wyczepiam "widelcem", koncowki " do dalszego uzytkowania" wyczepiam sciagaczem...Jesli sam sciagacz nie daje rady, napinam sciagacz z wyczuciem i pobijam mlotkiem przez kawal zelaza okolice stozka w kolumnie, aby jak najmniej go zdeformowac (najlepiej od dolu, gdzie ramie kolumny jest plaskie). Niestety (jak bylo w moim przypadku-koncowka w bardzo dobrym stanie, a musialem wyjac kolumne) sciagacz nie dawal rady, wiec traktowalem mlotkiem z roznych stron ok 20 minut (jedna z najbardziej opornych koncowek, jakie mi sie trafily) i ramie kolumny nieco sie sklepalo, ale nie bylo innego wyjscia (nie mialem palnika pod reka, aby delikatnie podgrzac ramie)...

O wiele lepiej jest z piastami, jakie maja np VW Golf. Tam ramie piasty (jak zreszta i reszta) sa wykonane jako jednolity odlew z "zelaza" , wiec gdy koncowka nie chce wyskoczyc za pomoca samego sciagacza, wowczas napiecie sciagacza i przewaznie jedno dobre uderzenie w ramie piasty powoduje wypiecie koncowki.

W przypadku AG nalezy najpierw poluzowac nakretke kontrujaca na drazku kierowniczym, a dopiero pozniej uwalniac koncowke z piasty. Tak jest najwygodniej.

Druga sprawa: po zamontowaniu nowej koncowki nie nalezy zbyt mocno dokrecac nakretki na trzpieniu koncowki drazka. Przed wysunieciem sie trzpienia koncowki z ramienia piasty zabezpiecza przede wszystkim scisk stozka trzpienia, nakretka sluzy jako zabezpieczenie dodatkowe. Nalezy dociagnac z wyczuciem. Pozwoli to pozniej na bezproblemowe wypiecie koncowki w razie koniecznosci demontazu drazka kierowniczego czy kolumny McPersona.

Pozdrawiam

Napisano

Widelec uzywam do sworznia zwrotnicy, bo mi sciagacz tam nie wchodzi.

A do koncowek drazka tylko sciagacz, cos takiego jak na drugim zdjeciu Azji.

My Tosh roznimy sie tym, ze Ty na codzien to robisz a ja hobbystycznie grinser006.gif

Napisano

Mamy taki sciagacz (Jonnesway), ktory bezproblemowo podchodzi do sworznia wahacza w AF. Nie to co te pi...ne Renaulty...

Co do sciagacza, jesli ktos zamierza zanabyc takowy, polecam tylko i wylacznie " z pazurem" (zakrzywiona koncowka pchajaca trzpien sworznia), sciagacze z plaskimi koncowkami sa zdecydowanie mniej bezpieczne (gdy sworzen sie wypnie, lataja jak pociski po pomieszczeniu...), te "z pazurem" zostaja na miejscu zamocowania...

Jeszcze jedno mi sie przypomnialo: podczas zakladania sciagacza na koncowke lub sworzen, ktory jest "do dalszego uzytkowania", zwrocmy uwage, aby rozwidlenie sciagacza weszlo pod gume ochraniajaca trzpien (w innym wypadku zostanie uszkodzona, sworzen czy koncowka krocej pozyje), mozna podwazyc gumke srubokretem, aby jej krawedz znalazla sie nad rozwidleniem sciagacza...

Przydalyby sie fotki pogladowe, bo moze metnie opisuje....

Przepraszam za czasami przydlugie wywody, jesli sa zbedne to prosze mnie upomniec.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Czyli jakim młotkiem naparzać? Podnośnikiem pod spód i stukać tak w bok jak na fotce Azji? Mam już dwie śliczne nowe końcówki i na razie nastrajam się do roboty. 893goodvibes.gif

Napisano

> Czyli jakim młotkiem naparzać? Podnośnikiem pod spód i stukać tak w

> bok jak na fotce Azji? Mam już dwie śliczne nowe końcówki i na

> razie nastrajam się do roboty.

Im wiekszy tym lepszy, takim 0,5kg to mozna .... grinser006.gif

Zgadza sie, napinasz podnosnikiem i jak na zdjeciu przywalasz,

drugie czasami 3 pukniecie i koncowka sama wyskakuje.

Napisano

Też tak zrobiłem swego czasu z prawej strony.

Ściągacz mam własnej rzeźby:

282911707-sciagacz.jpg

Napiąłem nim końcówkę tak, że aż się na niej gwint spęczył. Waliłem młotem i nic. Następnego dnia podgrzałem palnikiem, puknąłem od spodu i wyskoczyło. Nie przypominam sobie niczego co byłoby aż tak oporne.

Końcówka z lewej strony zeszła jakby była nasmarowana.

post-53490-14352504605651_thumb.jpg

Napisano

Nie raz zdarzylo sie, ze napialem sciagacz, koncowka lub sworzen nie chcial wyskoczyc...szedlem wiec po pobijak i mlotek, a w tym czasie slychac bylo: "jeb" i koncowka lub sworzen wyskakiwal sam...

Kiedys przy bardzo opornej koncowce zostawilismy napiety sciagacz na noc...po przyjsciu rano do warsztatu "samo sie wyplo...."

W przypadku AF, podczas wymiany koncowek drazka kierowniczego nalezy sie nastawic na walke z srubami rzymskimi...mlotek jest niezbednym pomocnikiem...

Pozdrawiam

Napisano

> Też tak zrobiłem swego czasu z prawej strony.

> Ściągacz mam własnej rzeźby:

> Napiąłem nim końcówkę tak, że aż się na niej gwint spęczył. Waliłem

> młotem i nic. Następnego dnia podgrzałem palnikiem, puknąłem od

> spodu i wyskoczyło. Nie przypominam sobie niczego co byłoby aż

> tak oporne.

> Końcówka z lewej strony zeszła jakby była nasmarowana.

Ja mam taki jak na drugim zdjeciu Azji.

Zauwaz, ze on dodatkowo po napieciu sruba dziala jak "widelec"

po przywaleniu mu mlotkiem w gorna czesc.

Dziala lepiej od samego widelca, bo nie kaleczy oslonki gumowej

koncowki.

Czasami wybijam sobie kontrolnie koncowke, aby zobaczyc czy juz ma luz.

Twoj patent tez nie uszkadza oslonki, a czemu nie chcialo puscic hmm.gif

nie zbadane sa niebiosa i zlosliwosc rzeczy martwych grinser006.gif

Napisano

W moim wozie nie chcialo puscic, bo przez 15 lat ( w chwili demontazu) nikt tego nie ruszal, jak zainstalowali w fabryce, tak zostalo do mojego demontazu....Koncowka nadal zyje, dwa lata po brutalnej walce..

Sciagacz mamy troche inny, ten na zdejciu Azji ma regulowany zakres wstepnego rozwarcia, ale znowu inna koncowke. Jak nie lata po garazu, to OK.

Widelec do sciagania koncowek jest wylacznie do demontazu sworzni kulistych (jakim jest sworzen wahacza i koncowka drazka kierowniczego) zuzytych, poniewaz punkty podparcia widelca (obudowa sworznia i miejsce osadzenia stozka trzpienia sworznia) powoduja podczas wybijania uszkodzenie wkladki plastikowej sworzni kulistych (powstanie luzu).

Sciagacz do sworzni kulistych oddzialywuje tylko i wylacznie na stozek trzpienia sworznia, przez co wkladka platstikowa sworznia nie jest narazona na odksztalcenia (bedace przyczyna luzu). Przy zastosowaniu sciagacza zawsze zwracam uwage, aby jego widelki podeszly pod oslone gumowa, pomagajac sobie srubokretem.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

No i po robocie. Zrobiłem kilka fotek ale zostawiłem telefon w garażu mlot.gif. Nastawiłem się na ciężką przeprawę z wybijaniem sworznia, ale jak to w życiu bywa kłopoty pojawiły się zupełnie gdzie indziej. Ruszyłem śrubę ale nie mogłem odkręcić bo mi się cały sworzeń zaczął obracać w gnieździe. Próbowałem dobić od góry młotkiem żeby wskoczył i zacisnął się ponownie ale widocznie przez to że wcześniej dość intensywnie wszystko podlałem WD40 sworzeń cały czas obracał mi się. Nie zastanawiając się zbyt długo sięgnąłem po fleksa. Nie szło zbyt łatwo , sworzeń cholera z jakiejś mocnej stali jest, no ale w końcu obciąłem. Nowa końcówka zamontowana. Miałem wymieniać też drugą stronę, ale stwierdziłem że jest zdrowa i chyba zbyt pochopnie chciałem wymieniać dwie. Oddam do sklepu bo tania nie była. W każdym razie teraz jest już cicho jak w kościole . 893goodvibes.gif

Napisano

> No i po robocie.

waytogo.gif Dobra robota grinser006.gif

Ale powtorze:

nie zbadane sa niebiosa i zlosliwosc rzeczy martwych hehe.gif

Bym sie nie pozbywal koncowki, a odlozyl na polke.

Nie dlugo moze sie przydac.

Napisano
  • Autor

> Bym sie nie pozbywal koncowki, a odlozyl na polke.

> Nie dlugo moze sie przydac.

Na półkach nie ma już miejsca. Jak przyjdzie potrzeba to się kupi. grinser006.gif

Napisano

> Na półkach nie ma już miejsca. Jak przyjdzie potrzeba to się kupi.

no a ja w tzw. międzyczasie doszedłem metodą "analizy technicznej" do podzespołu powodującego te cholerne stuki, zasugerowałem się wspomnianą metodą kręcenia szybkimi ruchami kierownicy prawo-lewo o niewielkiej amplitudzie no i bingo - wali jak młotem po przekładni, czyli albo przekładnia albo drążki, cała walka z zawieszeniem była bez sensu a zmyliło mnie to że kiedyś tak sprawdzałem i była (prawie) cisza lol mlot.gif

brat

Napisano

W AG i VB stiki w przekladni to popularna usterka. Niesety najlepiej dobierac przekladnie powyjeciu starej, poniewaz jest ich kilka rodzajow, po numerach z przekladni nie zawsze trafimy na wlasciwa. Wymienialismy kiedys w AG (operacja dosyc dokuczliwa) dwa razy przekladnie, bo ciekly straszliwie plynem wspomagania.

Drazki mozesz sprawdzic zdejmujac oslony gumowe i chwytajac za przeguby kulowe drazkow, podczas gdy druga osoba kreci kierownica.

Pozdrawiam

Napisano

> W AG i VB stiki w przekladni to popularna usterka. Niesety najlepiej

> dobierac przekladnie powyjeciu starej, poniewaz jest ich kilka

> rodzajow, po numerach z przekladni nie zawsze trafimy na

> wlasciwa. Wymienialismy kiedys w AG (operacja dosyc dokuczliwa)

> dwa razy przekladnie, bo ciekly straszliwie plynem wspomagania.

> Drazki mozesz sprawdzic zdejmujac oslony gumowe i chwytajac za

> przeguby kulowe drazkow, podczas gdy druga osoba kreci

> kierownica.

dziwię się bo w domowej V-B jest nakręcone coś 240kkm i jest cisza (względna) a u mnie wali jak młotkiem, muszę sprawdzić przeguby drążków, a jak to przekładnia sick.gif to muszę szukać TRW I generacji bo taka u mnie siedzi,

brat

Ps ale dlaczego jakiś czas temu to stukanie ustąpiło (na chwilę) po wymianie mocowań MCP tego do końca swoich dni nie zrozumiem hmm.gif

  • 1 rok później...
Napisano
  • Autor

> Dobra robota

> Ale powtorze:

> nie zbadane sa niebiosa i zlosliwosc rzeczy martwych

> Bym sie nie pozbywal koncowki, a odlozyl na polke.

> Nie dlugo moze sie przydac.

I miałeś rację. Co prawda po roku czasu ale przyszła pora i druga nadaje się do wymiany zeby.GIF

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Witam

Korzystając z ładnej pogody podsuszyłem auto i bez kapania na łeb dokonałem wymiany drugiej końcówki drążka. Na dziurach dawała znać już o sobie efektownym łubudubu. Poszło gładko dzięki waszym poradom. WD40, śrubka siup, podnośnikiem delikatnie, młotek 4kg parę razy łup z boku w jarzmo, sworzeń pstryk wyskoczył i po bólu. Po prostu galancie poszło.

Ale zmartwił mnie widok jak na fotkach czego na jesiennych oględzinach nie było sick.gif

284658750-drazeksilmaczysie1.jpg

284658750-drazeksilmaczysie2.jpg

Jak bardzo się tym przejmować? Nie kapie ale rozślimaczone jest oslabiony.gif

Spojrzałem do zbiorniczka wspomagania i oleum widać no ale nie wiem ile ma być. Czy pod korek? Ten taki niby patyczek-wskaźniczek z korka nie dosięga raczej lustra oleum lub dosięga o mało co. smirk.gif

post-36196-14352511387078_thumb.jpg

Napisano

miałem to samo

jeździłem z tym kilka ładnych miesięcy

potem zaczęło się pocić mocniej-plam nie było widać w garazu,ale krople wisiały, mokro było aż do końcówki drążka

potem magiel zaczął postukiwać, naczytałem się że skoro już się poci w każdej chwili uszczelniacz może puścić i wyleci cały płyn-kumpel miał tak w octavi

w grudniu (albo pod koniec listopada) wymieniłem maglownicę na regenerowaną

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.