Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[G] Remont silnika - dla zainteresowanych - koszty, wrażenia

Featured Replies

Napisano

Witajcie,

Po ponad 2 latach zdecydowałem się na zrobienie porządku z silnikiem.

Generalnie moim celem było zminimalizowanie zużycia oleju oraz wymiana rozrządu (termin zbliżał się nieubłaganie)

No więc tak: Pacjentem był X16XEL - w całkiem dobrej kondycji, wcześniej nie sprawiał problemów, przebieg licznikowy 181 tys. km.

Remont wykonywany był w warsztacie, który polecił mi kolega, części zamawiane przez warsztat. Dla ucięcia spekulacji - nie było kombinatorstwa i oszukiwania - wiem, że człowiek, który to robił doskonale znał się na rzeczy, części które wymienił - wymienił, firmy to: ruville, bosh, contitech, gotze.

Poza tym robił to sam i mam do niego zaufanie (opinie zbierałem od wielu osób - remont silnika to nie wymiana klocków - "że się poprawi jakby co")

Operacja:

Wymienione zostały następujące podzespoły:

- rozrząd kompletny wraz z pompą wody

- uszczelka klawiatury

- uszczelka głowicy

- uszczelniacze zaworów

- uszczelka miski olejowej

- uszczelniacze wałków

- pierścienie tłokowe

- pasek klinowy

- olej, płyn chłodzący

- śruby do głowicy

- i pewnie kilka innych rzeczy, o których zapomniałem

Wykonano także:

- planowanie głowicy

- docieranie zaworów

- i pewnie kilka innych usług, które się w takim wypadku wykonuje

koszt całkowity: 1840 zł - zapomniałem dopytać ile części a ile robota.

Wrażenia:

- po pierwsze ciszej silnik pracuje i równiej - co dziwne nigdy nie miałem zastrzeżeń do tych parametrów a okazuje się że można jeszcze poprawić

- po drugie zrobiłem dopiero 100 km ale skończyły się poranne "niebieskawe bąki"

- różnicy w dynamice nie widzę za bardzo - choć może delikatnie jest lepiej devil.gif

- nie słychać "dziwnych" odgłosów z silnika - czasami coś jakby cykało (zawory?) czasami jakby jakieś lekkie stukanie w rytm obracania się rozrządu - teraz cisza.

- resztę wrażeń - przede wszystkim spalanie oleju - dopiszę po 1000 km

Wady i zalety remontu:

Zacznę od dobrych stron: sumienie jakieś spokojniejsze - znowu psychologia smile.gif, na pewno czuć, że silnik jakby odżył, co przekłada się na samopoczucie kierowcy, do tego świadomość, że kiedy ja śpię, podstępny olej nie ścieka już przez uszczelniacze do cylindrów, aby później opuścić je o poranku w niebieskiej chmurze smile.gif

Przy okazji okazało się, że silnik jest w dobrej kondycji, w środku było dość "czysto" a rozrząd wytrzymałby jeszcze spokojnie +10kkm.

Pozostaje tylko lać i jeździć smile.gif

Wada tego rozwiązania jest jedna: kasa (niemała jak dla mnie) włożona została w coś - czego gołym okiem nie widać. Nie przybyło mi spojlerów, chipów, koni pod maską, nie mam także lcd w zagłówkach ani dwururki.

Wydałem pieniądze na coś, czego oprócz mnie nikt nie zauważy.

Korzyść odniesie tylko właściciel warsztatu i kolejny nabywca mojego auta.

Odnośnie jeszcze samej usługi: Auto w serwisie stało 5 dni (od pn do pt), co do wykonania nie mam póki co zastrzeżeń, co do wykończenia... hmm w sumie nie wiem czy można winić za to mechanika, ale 12 letnie plastikowe mocowania gdzieniedzie pękły (uchwyty kabli, wtyczek). Do tego ten który wlewał olej chyba gadał przez komórkę i jednocześnie palił fajkę bo olej był nawet na podszybiu zolta.gif

To by było na tyle... czy było warto - okaże się wkrótce.

Generalnie jestem zadowolony.

Napisano

> koszt całkowity: 1840 zł

faint.gif

> Zacznę od dobrych stron: sumienie jakieś spokojniejsze - znowu psychologia

waytogo.gif

> Wada tego rozwiązania jest jedna: kasa (niemała jak dla mnie) włożona została w coś - czego gołym

> okiem nie widać.

Zakładając za tę kasę 10 wymian oleju to przejechał byś jeszcze ok 150tyś km bez dotykania silnika. Ale wiem jak to jest. Mam takiego kumpla, co nawet pinezka w oponie będzie mu powodować drżenie kierownicy i ściąganie przy hamowaniu wink.gif.

> Generalnie jestem zadowolony.

I to jest najważniejsze waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Zakładając za tę kasę 10 wymian oleju to przejechał byś jeszcze ok 150tyś km bez dotykania silnika.

Tylko że wymiana oleju w tym aucie odbywała się "na bieżąco" smile.gif

Od 0,5 - 1,0 litra na tysiąc km to niemało, i choć niektórzy mają gorzej - zaczęło mnie to drażnić.

A te 150 tys.. całkiem możliwe. Możliwe jednak, że nie przejechałbym nawet 50 tys gdyby padła uszczelka pod głowicą. A ta była oryginalna jeszcze..

Pomyślałem tak: muszę wymienić rozrząd i uszczelniacze wałków bo sikały olejem > skoro tak to trzeba zdjąć pokrywę zaworów i rozrząd.

Ale jak już zawory będą na wierzchu to można by i uszczelniacze..

Tylko skoro auto ma 181 tys (albo i 281 tys) to pewnie uszczelka padnie lada chwila. A wtedy znowu rozrząd trzeba ściągać itd...

Tak więc trzeba i uszczelkę zrobić, a że po jej zdjęciu mamy rozbebeszony silnik to już i pierścienie trzeba.... no i olej, no i to i tamto... smile.gif

i tak wyszło jakoś...

Napisano

> Tylko że wymiana oleju w tym aucie odbywała się "na bieżąco"

> Od 0,5 - 1,0 litra na tysiąc km to niemało, i choć niektórzy mają gorzej - zaczęło mnie to drażnić.

> A te 150 tys.. całkiem możliwe. Możliwe jednak, że nie przejechałbym nawet 50 tys gdyby padła

> uszczelka pod głowicą. A ta była oryginalna jeszcze..

> Pomyślałem tak: muszę wymienić rozrząd i uszczelniacze wałków bo sikały olejem Ale jak już zawory

> będą na wierzchu to można by i uszczelniacze..

> Tylko skoro auto ma 181 tys (albo i 281 tys) to pewnie uszczelka padnie lada chwila. A wtedy znowu

> rozrząd trzeba ściągać itd...

> Tak więc trzeba i uszczelkę zrobić, a że po jej zdjęciu mamy rozbebeszony silnik to już i

> pierścienie trzeba.... no i olej, no i to i tamto...

> i tak wyszło jakoś...

ja mam ten sam dylemat czyrobić czy nie bo troche tłuką sie popychacze sciana.gif ale wszystko będe robił sam biglaugh.gif a tak z ciekawości ile robocizna sama kosztowała?

Napisano

> Tylko skoro auto ma 181 tys (albo i 281 tys)

Tu jest sedno sprawy. Moja Astra G x16xel ma 206 tyś autentycznego przebiegu z czego 3/4 na LPG. Nic nie sika, nic nie pyka, silnik suchy a oleum bierze nie wiecej niż litr na 15 tyś km.

Napisano

> a tak z ciekawości ile robocizna sama kosztowała?

Napisał przecież: "koszt całkowity: 1840 zł - zapomniałem dopytać ile części a ile robota." wink.gif

Napisano

> Tu jest sedno sprawy. Moja Astra G x16xel ma 206 tyś autentycznego przebiegu z czego 3/4 na LPG.

> Nic nie sika, nic nie pyka, silnik suchy a oleum bierze nie wiecej niż litr na 15 tyś km.

różnie bywało z tymi silnikami, np z jednej dostawy dla floty 20 samochodów naraz, jedne jeździły bez zająknięcia i oliwy prawie nie brały, inne brały tyle że wstyd,

natomiast kolegę estes rozumiem, kasa niemała ale teraz ma spokój, pewnie trochę potrwa zanim pierścienie się "ułożą" ale powinno być dużo lepiej,

brat

Napisano

Moja 17 Maja idzie na podobny remont.

Powód spala olej ponad 0,5 l /1000 km.

Zobaczymy co wyjdzie po rozłożeniu silnika.

Oczywiście jak już się robi silnik to grzechem jest nie wymienić wyszystkiego co należy :

Uszczelniacze, pierścienie itd.

U mnie odpada koszt rozrządu bo jestem świeżo po wymianie.

Koszty okreśłił mechanik na około 1000 zł.

Pozdrawiam

Mam nadzieje że spalanie oleju całkowice zmaleje.

Napisano

> Moja 17 Maja idzie na podobny remont.

> Powód spala olej ponad 0,5 l /1000 km.

> Zobaczymy co wyjdzie po rozłożeniu silnika.

> Oczywiście jak już się robi silnik to grzechem jest nie wymienić wyszystkiego co należy :

> Uszczelniacze, pierścienie itd.

> U mnie odpada koszt rozrządu bo jestem świeżo po wymianie.

> Koszty okreśłił mechanik na około 1000 zł.

> Pozdrawiam

> Mam nadzieje że spalanie oleju całkowice zmaleje.

wiesz, do eliminacji spalania oliwy można podejść dwuetapowo,

pierwszy - wymiana uszczelniaczy bez zdejmowania głowicy, trochę kłopotliwa praca i droższa niż po zdjęciu głowicy - zaleta jest taka, że gdy się uda, że to tamtędy właśnie spalało olej reszty nie ruszasz i koszty mniejsze, poza tym gdyby jednak okazało się że trzeba demontować dół silnika to praca nie idzie na marne,

no i oczywiście etap drugi gdy pierwszy nie przyniesie oczekiwanych rezultatów (z tego co pisał ostatnio Tosh to cośtam było popieprzone przy obróbce bloku i stąd zwiększony apetyt na 'kujawski'), wymiana pierścieni (optymalnie pewnie ze szlifem bloku?),

ZCTP to w mojej ex firmie robiliśmy kilka takich wymian uszczelniaczy (głównie jednak w F-kach i V-B) bez zdejmowania głowicy i w większości pomogło,

brat

EDIT: jeszcze taka refleksja, poza przypadkiem wspomnianym przez Tosh-a o innej obróbce tulei cylindrów w X16XELu i z tym związanymi konsekwencjami zwiększonego spalania oliwy, zastanawia mnie jedna rzecz, te same uszczelniacze zaworowe (co m.in. w X16XEL) stosowane są w wielu silnikach i markach pojazdów zarówno w silnikach benzynowych wolnossących jak i turbo, a także dieslach (AUDI,CITROËN,DACIA,DAEWOO,MERCEDES-BENZ,MITSUBISHI,OPEL,PEUGEOT,RENAULT,SAAB,SEAT,SKODA,VAUXHALL,VW) a jakoś tylko w zasadzie w Oplu słyszy się o problemie związanym ze stwardnieniem tych uszczelniaczy i utratą własności gumek i spalaniem oleju górą, jest to szczególnie widoczne w silnikach X20XEV przy kierowcach "dających do pieca" - w tym mnie wink.gif gdzie przy demontażu te uszczelniacze wręcz same spadają z zaworu, skąd to wynika że dzieje się tak właściwie chyba tylko w Oplu? konstrukcja głowicy? w końcu te same uszczelniacze są np w Y17DT, 2.0DTL, DTH, a tam nie ma tego problemu, o sso chozzi niewiem.gif

Napisano
  • Autor

Właśnie dlatego robiłem wszystko bo stwierdziłem, że lepiej wydać raz 1800 a niżeli znacznie więcej i na dwa razy. Mam małe dziecko i nie mogę pozwolić sobie na brak samochodu. I tak tydzień musieliśmy być zdani na łaskę pożyczonego auta - a ja nie lubię jeździć czyimś autem. Jakoś tak się nieswojo czuję.. smile.gif

Poza tym były te wycieki olejowe, więc i tak trzeba było silnik rozbebeszać.

Odnośnie ceny: myślę że części / robota było ok 800/1000 tak mi się wydaje, mogło być też fifty-fifty albo coś koło tego. Jak liczyłem części z allegro to mi wyszło ok 850 zł.

Trzeba też dodać, że w kwocie robocizny wliczono także koszt planowania głowicy i docierania zaworów, ew inne usługi z tym związane, których ten mechanik nie robi własnoręcznie - oddaje do warsztatu naprzeciwko, specjalizującego się w głowicach itd.

Nie wiem ile on za to wziął.

Napisano

>zastanawia

> mnie jedna rzecz, te same uszczelniacze zaworowe (co m.in. w X16XEL) stosowane są w wielu

> silnikach i markach pojazdów zarówno w silnikach benzynowych wolnossących jak i turbo, a także

> dieslach

> (AUDI,CITROËN,DACIA,DAEWOO,MERCEDES-BENZ,MITSUBISHI,OPEL,PEUGEOT,RENAULT,SAAB,SEAT,SKODA,VAUXHALL,VW)

Tak dla zaspokojenia mojej ciekkawosci: moglbys wymienic konkretne silniki: np grupy VAG, gdzie te same uszczelniacze sa stosowane? Bo podczas wymiany uszczelniaczy w silnikach grupy VAG widoczne byly roznice w budowie uszczelniacza (niewielkie);

>>a jakoś tylko w zasadzie w Oplu słyszy się o problemie związanym ze stwardnieniem tych

> uszczelniaczy i utratą własności gumek i spalaniem oleju górą,

Nie jest to tylko przypadlosc silnikow Opla, z innych silnikow (VAG, japonskie) rowniez zdejmowalismy trwade jak kamien uszczelniacze, po porstu guma sie starzeje i twardnieje pod wplywem oleju i temperatury...

>jest to szczególnie widoczne w

> silnikach X20XEV przy kierowcach "dających do pieca" - w tym mnie gdzie przy demontażu te

> uszczelniacze wręcz same spadają z zaworu, skąd to wynika że dzieje się tak właściwie chyba

> tylko w Oplu?

A to prawda. Spadajace uszczelniacze widzialem tylko w oplowskich silnikach, w AUDI stare uszczelniacze musielismy wyrywac uzywajac duzej sily...

>konstrukcja głowicy? w końcu te same uszczelniacze są np w Y17DT, 2.0DTL, DTH, a

> tam nie ma tego problemu, o sso chozzi

Tu mozna zauwazyc dwie kwestie: silniki benzynowe, ktore w 90% przypadkow pracuja na paliwie alternatywnym (czyt. LPG), co daje wyzsza temperature spalania, ktora musza odprowadzic czesci silnika, w duzej mierze cieplo przejmuje zawor i prowadnica zaworu...Przewaznie zagazowane sa silniki ze sporym nalotem km,... Kwestia spadajacych z prowadnicy uszczelniaczy wedlug mojego "wymyslu" wiaze sie z dokladnoscia obrobki zewnetrznej powierzchni prowadnicy, na ktorej osadzony jest uszczelniacz i konstrukcja glowicy pod wzgledem odprowadzania ciepla.

Zjawisko takie nie wystepuje w oplowskich silnikach diesla, co wynika samej idei tegoz silnika (inny bilans cieplny). W dieslach wiecej ciepla ze spalania paliwa idzie "w prace", a nie w otoczenie, co mogloby tlumaczyc przypadlosci silnikow benzynowych...

W silniku Astry kolegi Grafa przy nalocie chyba 270 kkm wymienilismy uszczelniacze (stad tez znany Wam manual), uszczelniacze byly oryginalne, ale twarde i latwo schodzily, ale jest to wynik tak dlugiej eksploatacji (w koncu siedzialy kilkanascie lat w silniku)...

W niedlugim czasie bedziemy wymieniac uszczelniacze zaworowe w silniku MB 601 o nalocie ponad 400 kkm (pobor oleju 1 litr na ok 2000 km), wiec mam nadzieje poprzec swoje rozwazania stosownym przykladem...

Co do remontu silnika, o ktorym ow watek traktuje: robilismy bardzo podobna operacje, o ktorej kiedys juz wspominalem. Z mala roznica: wymienilismy pierscienie, przy czym w lodzkiej Primie zamowilismy pierscienie zgarniajace 2-czesciowe (w oryginale sa 3-czesciowe; takie pierscienie, z tej samej firmy, byly zalozone przez poprzedniego mechanika, przy identycznej operacji-silnik pobieral ok 1,5 litra na 2000 km) , zmienilismy luzy na zamkach zaworowych i dodatkowo zmodyfikowalismy tloki. Z powodu zmian pierwotnego planu (silnik mial przejsc remont kapitalny, czyli rowniez szlifowanie cylindrow i wymiane tlokow, ale wlasciciel polegl przy kosztach-wobec takiej zmiany ostrzeglismy sumiennie (stan dwoch cylindrow byl zly-ze nasze zabiegi moga nie przyniesc rezultatow). Jednak po zmontowaniu calosci, silnik od czasu naszej naprawy, spozywal 1 litr oleju na 3000 km, wiec nastapila poprawa w stosunku do stanu poprzedniego (de facto tez po naprawie)....

Pozdrawiam

Napisano

> wiesz, do eliminacji spalania oliwy można podejść dwuetapowo,

> pierwszy - wymiana uszczelniaczy bez zdejmowania głowicy, trochę kłopotliwa praca i droższa niż po

> zdjęciu głowicy - zaleta jest taka, że gdy się uda, że to tamtędy właśnie spalało olej reszty

> nie ruszasz i koszty mniejsze, poza tym gdyby jednak okazało się że trzeba demontować dół

> silnika to praca nie idzie na marne,

> no i oczywiście etap drugi gdy pierwszy nie przyniesie oczekiwanych rezultatów (z tego co pisał

> ostatnio Tosh to cośtam było popieprzone przy obróbce bloku i stąd zwiększony apetyt na

> 'kujawski'), wymiana pierścieni (optymalnie pewnie ze szlifem bloku?),

> ZCTP to w mojej ex firmie robiliśmy kilka takich wymian uszczelniaczy (głównie jednak w F-kach i

> V-B) bez zdejmowania głowicy i w większości pomogło,

> brat

W weekend zerknąłem na świece i niestety musze stwierdzić, że olej w większości spalany jest na 1 i 4 cylindrze.

Po wymianie świecy na nowe po przejechaniu kilkuset kilometrów świece są zarzucone właśnie na 1 i 4 z tym że 4 jest totalnie zawalony. Pozostałem 2 i 3 mogą być chociaż jak wyjałem w mojej drugiej Asi 1,6 8V to tam są naprawdę czyste świece.

Kompresja jest na odwrót czyli tam gdzie olej bierze jest odrobine więcej.

1 - 10,1

2 - 9,7

3 - 9,5

4 - 10,2

Nominał mam być 10,5

Podejrzewam że olej poprostu uszczelnia 1 i 4 cylinder.

Napisano

> Tak dla zaspokojenia mojej ciekkawosci: moglbys wymienic konkretne silniki: np grupy VAG, gdzie te

> same uszczelniacze sa stosowane? Bo podczas wymiany uszczelniaczy w silnikach grupy VAG

> widoczne byly roznice w budowie uszczelniacza (niewielkie);

przykłady (wybrane) podawane przez Corteco i Glasera

grupa VW:

1.4- AUA,BBY, 1.6 -102KM-ALZ, 1.6FSI- BAD, 1.6-AVU,BFQ, 1.8-125KM-AGN,APG, 1.8T-AGU,AQA,ARZ,AUM, 1.8T-180KM-AJQ,ARY, 2.0FSI-AXW,BLR,BLX,BLY,BMB,BVY,BVZ, 2.0TDI-AZV, BKD, 3.2 V6, 250KM- BMJ,BUB, 2.4benzyna 163KM-AJG,AMM,APZ, 2.7-265KM-AGB,AZB, 2.5TDI V6-AFB,AKN, 3.0 benzyna-218KM -BBJ,

jak widać całe spektrum silników VAG,

w załączniku wypis modeli, pojemności ale niestety już bez oznaczeń silników,

może detalami różnią się od oryginału ale pasują?

brat

283730429-uszczelniacze.txt

Napisano

> W weekend zerknąłem na świece i niestety musze stwierdzić, że olej w większości spalany jest na 1 i

> 4 cylindrze.

> Po wymianie świecy na nowe po przejechaniu kilkuset kilometrów świece są zarzucone właśnie na 1 i 4

> z tym że 4 jest totalnie zawalony. Pozostałem 2 i 3 mogą być chociaż jak wyjałem w mojej

> drugiej Asi 1,6 8V to tam są naprawdę czyste świece.

> Kompresja jest na odwrót czyli tam gdzie olej bierze jest odrobine więcej.

> 1 - 10,1

> 2 - 9,7

> 3 - 9,5

> 4 - 10,2

> Nominał mam być 10,5

> Podejrzewam że olej poprostu uszczelnia 1 i 4 cylinder.

Ja tez podejrzewam, ze Twoje podejrzewania sa sluszne....

Pozdrawiam

  • 3 tygodnie później...
Napisano

W poniedziałek moja ASTRA poszła do mechanika.

Niestety roboty zaczęły się dopiero we wtorek, ponieważ mechanika doświadczyła WODA. wyciągali wodę z kanałów pompą cały poniedziałek.

Po rozłożeniu silnika diagnoza jest następująca :

Uszczelniacze zaworowe twarde jak plastik.

Na cylindrach 1 i 4 zablokowane na tłoku pierścienie olejowe. Wogóle nie pracowały.

Cylindry w stanie idealnym jeszcze widać fabryczne honowanie

A więc :

Głowica splanowana :

- wyczyszczona stopa głowicy (standard)

- usunięcie nagaru wyczyszczenie

- wymiana uszczelniaczy zaworowych.

Ogóle stan głowicy bez zastrzeżeń.

Wymiana pierścieni tłokowych komplet.

Przyczyna :

- wymiany oleju co 30 tyś + prawdopodobne przegrzanie.

Dzisiaj odbieram palacz.gif

Napisano

> W poniedziałek moja ASTRA poszła do mechanika.

> Po rozłożeniu silnika diagnoza jest następująca :

> Uszczelniacze zaworowe twarde jak plastik.

> Na cylindrach 1 i 4 zablokowane na tłoku pierścienie olejowe. Wogóle nie pracowały.

> Cylindry w stanie idealnym jeszcze widać fabryczne honowanie

> Wymiana pierścieni tłokowych komplet.

> Przyczyna :

> - wymiany oleju co 30 tyś + prawdopodobne przegrzanie.

przypuszczalnie nie było przegrzania, po prostu te cholerne wymiany co 30kkm dają popalić,

niestety jesteś kolejnym użytkownikiem Z-etek który doświadczył patentów Oplowskich,

Ty już to wiesz, ale jak opowiadasz to ludzie uparcie nie dają się przekonać że takie są następstwa :/

brat

Napisano

> przypuszczalnie nie było przegrzania, po prostu te cholerne wymiany co 30kkm dają popalić,

> niestety jesteś kolejnym użytkownikiem Z-etek który doświadczył patentów Oplowskich,

> Ty już to wiesz, ale jak opowiadasz to ludzie uparcie nie dają się przekonać że takie są następstwa

> :/

> brat

Dokładnie.

Ale auto odebrałem od mechanika.

Silnik chodzi bez zmian tz bez zarzutu, zalali go mobilem 5w50 i po przejechaniu 5 tyś mam olej wymienić i oczywiście pierwsze kilometry delikatesy.

Dzisiaj zrobiłem już delikatnie max (100km/h 3000 obr/min) ponad 100 kilometrów i narazie jest ok.

Cel remontu dopiero zostanie osiągnety jak zrobie kilka tyś km i ASIA niebędzie brała oleju.

Dodatkowo chłopaki podmielnili mi język w kompie na polski

Za wszystko 1200 PLN. Robocizna, części, oleje, płyny itd.

Napisano
  • Autor

smile.gif No ja już z 1000 km zrobiłem i zaglądałem rano do oleum - na razie na moje oko zużycia zero ale muszę jeszcze poobserwować bo nie wierzę smile.gif za długo jeździłem oplem he he

Ale ciekawe co napisałeś odnośnie "docierania" - tzn. mi mechanik powiedział że nie muszę nic docierać a wręcz że mam mu od razu dawać w palnik - czego na wszelki wypadek nie zrobiłem... confused.gif

Skąd ta rozbieżność?

Olej wlano mi 10w40 - mech powiedział, że do 12-letniego opla nie ma co lać lepszego...

Jako, że jeździłem na mobilu 10w40 już wcześniej - nie bardzo mnie to zdziwiło. Ale zastanawiam się czy właśnie nie wlać 5w50...

Napisano

> Ale ciekawe co napisałeś odnośnie "docierania" - tzn. mi mechanik powiedział że nie muszę nic

> docierać a wręcz że mam mu od razu dawać w palnik - czego na wszelki wypadek nie zrobiłem...

I bardzo dobrze. Mechanikami kieruja rozne pobudki natury technicznej i moralnej...Osobiscie, po wymianie pierscieni na nowe zaleca sie spokojniejsza jazde przez kilkaset do 1000 km. Pierscienie sa nowe i musza sie spokojnie dopasowac do zuzytej gladzi cylindra. Co prawda takiego procesu nie mozna nazwac docieraniem, gdyz wlasciwy proces docierania silnika po remoncie glownym jest zupelnie inny i podzielony na etapy.

Po remoncie glownym silnika (czyli po wymianie tlokow, pierscieni, honowaniu cylindrow, wymianie panewek i szlifowaniu walu) nalezy przestrzegac kilku bardzo waznych zalecen. Pisalem juz o tym nie raz, na potrzeby tego watka powyzsze wystarczy.

Pozdrawiam

Napisano

> Dokładnie.

> Ale auto odebrałem od mechanika.

> Silnik chodzi bez zmian tz bez zarzutu, zalali go mobilem 5w50 i po przejechaniu 5 tyś mam olej

> wymienić i oczywiście pierwsze kilometry delikatesy.

> Dzisiaj zrobiłem już delikatnie max (100km/h 3000 obr/min) ponad 100 kilometrów i narazie jest ok.

> Cel remontu dopiero zostanie osiągnety jak zrobie kilka tyś km i ASIA niebędzie brała oleju.

> Dodatkowo chłopaki podmielnili mi język w kompie na polski

> Za wszystko 1200 PLN. Robocizna, części, oleje, płyny itd.

no i spoko, oliwę wymienić można wcześniej jak sądzę, my w firmie w nowych autach zalecaliśmy klientom wymianę oliwy po 1500km, oczywiście byli tacy którzy zarzucali nam że chcemy ich naciągnąć a inni zmieniali, a opłacało się to, jeżeli ktoś jeździł na Mobilu, zmieniał co 15kkm, i pilnował stanu to silniki wykręcały po 300-400-500kkm bez zaglądania do niego - mowa o X-ach -

a tak właściwie ile Twoje auto ma najeżdżone? bo były takie którym pierścienie zapiekały się już powyżej 100kkm,

brat

Napisano

> No ja już z 1000 km zrobiłem i zaglądałem rano do oleum - na razie na moje oko zużycia zero ale

> muszę jeszcze poobserwować bo nie wierzę za długo jeździłem oplem he he

> Ale ciekawe co napisałeś odnośnie "docierania" - tzn. mi mechanik powiedział że nie muszę nic

> docierać a wręcz że mam mu od razu dawać w palnik - czego na wszelki wypadek nie zrobiłem...

> Skąd ta rozbieżność?

> Olej wlano mi 10w40 - mech powiedział, że do 12-letniego opla nie ma co lać lepszego...

> Jako, że jeździłem na mobilu 10w40 już wcześniej - nie bardzo mnie to zdziwiło. Ale zastanawiam się

> czy właśnie nie wlać 5w50...

W sobotę pozwoliłem sobie pojechać aż do CHEMNITZ (Niemcy) na koncert SCHILLER'a.

Ale do rzeczy :

Zrobiłem 1200 km i na miarce brak zużycia oleju .

Wrażenia :

- silnik chodzi równiej

- trochę zrywniejszy

- cichej pracuje.

- wydaje mi się że spalanie również odbrobinę spadło.

Troche pękałem czy cos się nie stanie, ale

- płyn chłodzacy czyściutki nic nie ubyło.

- olej czyściutki nic nie ubyło.

Spalanie 6,8 L/100km starałem się nie przekraczać 3,5 tyś obrotów co jest około 120 km/h.

Co do docierania to wydaje mi się że piersze kilkaset kilometrów trzeba troszkę delikatnie. Zresztą mechanik po złożeniu odpalił silnik i chodził na wolnych 2 godziny. (Spalił 2 litry paliwa) wiec wydaje mi się że warto wydać te 9 zł, w koncu to nic nie zaszkodzi a może pomóc. Wszysko zależy od tego jaki był stan silnika.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.