Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wynalazki na rdze

Featured Replies

Napisano

Na początku pare komentarzy o tych wynalazkach.

1. Rust Check

>Pozwólcie, że się podzielę refleksją. Kupiłem Espero w 1997 (nowy) i mam go do dziś. Przez pierwsze trzy lata (każdego roku) zabezpieczałem go antykorozyjnie. Mam tzw. dożywotnią gwarancję (z pewnością tylko teoretycznie). Efekt - rdza tylko w miejscach uderzenia kamyczków na drodze i na drzwiach pasażera.

>Mój teść zaraz po zakupie Espero (prosto z fabryki, nawet nie z salonu) pojechał i zabezpieczył samochód RustCheckiem (podobno było to warunkiem utrzymania gwarancji na blachę). Efekt - po 7 latach ZERO rdzy w newralgicznych punktach, minimalne ogniska pod odpryśnietym lakierem. Ten samochód poprostu NIE RDZEWIAŁ, nawet ranty drzwi były jak nowe. Jest tylko jeden warunek, samochód trzeba zabezpieczyć przed atakiem rudej na grata.

>Polecam rust check. W przyszłym tygodniu będę miał Alme po konserwacji tym oto specyfikiem, podobno jest rewelacyjny. Opiszę wrażenia i postaram się wrzucić jakieś fotki.

>Ja miałem robione rok temu środkiem rust check naprawde dobry. Koszt całej konserwacji łącznie z profilami zamkniętymi i podłogą to 350 zł tyle zapłaciłem. Auto zostawiasz na 2 dni (mycie, w nocy schnie, konserwacja) Jak chciałem żeby zrobili przez 1 dzień to mnie wysyłał pod inny adres bo oni lipy nie robią. I najważniejsze na 2 dzień kazali mi przyjechać na czas pryskania żebym widział jak robią i za co płace.

>Zastosowałem go w swoim 1,4 ieS/96 zaraz po zakupie-nie ma śladu rdzy . Co ciekawe działa też na Maluchy (szczególnie EL) i Polonezy - nawet takie zabytkowe, znajomi którzy go stosują nie narzekają.Konserwację powtarza się co 3-4 lata (można wykonać samemu - wychodzi znacznie taniej).

>Co tu dużo pisać, na razie mam wrażenie, jakby cały samochód był zanurzony w syropie klonowym. Po konserwacji nie wolno myć samochodu gdzieś przez tydzień. Jedno co mogę na dzień dzisiejszy napisać to, że rust check nie śmierdzi, jest to miły słodki zapach podobny do syropu klonowego albo miodu. Całe podwozie wygląda jakby ktoś obsmarował to miodem, bardzo apetyczne.

>Jak się dowiadywałem to zabezpiecznie takie to 12-13 kg + do masy.

>Majac kiedys fiata seicento bylem na zabezpieczeniu antykorozyjnym metoda rust check po okresie zimowym podwozie wcale nie wygladalo najlepiej ,takze bylem nie zadwolony.Wedlug mnie jest to wyciaganie pieniedzy bo w roku 2004 za tak maly samochud zaplacilem 350zl.Po uplywie roku dostalem zaproszenie na ponowna konserwacje ale z niego nie skorzystalem.

0.jpg

2. ESA

>Prezentowany sposób zabezpieczenia o ile pamiętam nazywamy Katodowym. Ochrona ta polega wywołaniu takiego przepływu prądy przez karoserie żeby cząstaczki żelaza z którego jest zbudowana jest blacha karoserii w procesie korozji (proces elektrochemiczny) nie były anodą tylko katodą. Chodzi o przepływ elektronów dokładnie nie pamiętam kierunku. W każdym razie tlen + czasteczki anody + srodowisko wilgotne = rdza. Katoda jest zabezpieczona tymi elektronami które przepłynęły z anody ( lub do anody).

>Do tego zabiegu potrzebne jest troche więcej prądu niż jest dostępne w aucie . Takie zabezpieczenie sprawdza sie na statkach.

>Takie zabezpieczenia stosuje się zazwyczaj na łączeniach blach, jeżeli łączymy blachy i innych właściwościach elektrochemicznych, żeby zmniejszyć zjawisko korozji. W rzeczywistości o ile nie masz samochodu spawanego z kilku, to raczej nie masz takich łączeń. Natomiast na doraźne zabezpieczenie całego auta (w którym nadal ten typ korozji jest marginalną częścią) byś musiał użyć o wiele większych prądów.

>Metoda działania naszego urządzenia jest ogólnie znana i stosowana w przemyśle pod nazwą katodowego zabezpieczenie antykorozyjnego. Metodę ta stosuje się od lat przy zabezpieczaniu okrętów ,oraz w budownictwie do zabezpieczania przed korozja zbrojeń wewnątrz konstrukcji betonowych, zabezpieczeń zbiorników pod ziemią .W tych przypadkach są to ogromne powierzchnie praktycznie nie możliwe do konserwacji innymi metodami Jak wiadomo korozja elektrochemiczna jest wynikiem działania lokalnych ogniw galwanicznych tworzących się na powierzchni metalu. W każdym przypadku istotnym składnikiem tych ogniw jest roztwór elektrolitu. W przypadku korozji atmosferycznej elektrolitem jest skondensowana wilgoć i woda opadowa zawierająca zawsze pewną ilość rozpuszczonych substancji takich jak tlen, dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, tlenki azotu i inne.

>Jak widać do procesu korozji wcale nie potrzeba ujemnych temperatur, śniegu oraz ogromnych ilości soli na drodze chociaż ta ma znaczny wpływ. Wystarczy jednak deszcz zawierający ogromne ilości różnych związków chemicznych zawartych w naszym zanieczyszczonym powietrzu (tzw, kwaśne deszcze) i juz mamy elektrolit , a deszczu w naszym kraju mamy pod dostatkiem.

>Procesem korozyjnym wywołanym przez działanie wspomnianych ogniw korozyjnych jest proces anodowy czyli przejście atomów metalu do roztworu w postaci jonów dodatnich .Nasze urządzenie niweluje ten proces. Zabezpieczanie metodą katodową polega na polaryzacji części metalowych narażonych na korozję prądem stałym i odchylenie potencjału elektrodowego w kierunku ujemnym. W przypadku zastosowania naszego urządzenia dodatnio spolaryzowane protektory ze względu na swą "atrakcyjność elektryczną" przejmują większość procesu korozji na siebie przez co mniej atrakcyjna dla korozji karoseria samochodu jest bezpieczna.

>Urządzenie nie dopuszcza do występowania niekorzystnego zjawiska ogniwa elektrycznego i nawet w kontakcie z elektrolitami takimi jak słona woda czy kwaśne deszcze i to nawet przy znacznych powierzchniach "gołej" niezabezpieczonej karoserii takich jak przerysowania odpryski czy istniejąca już korozja ,karoseria naszego samochodu pozostanie bezpieczna.

>Z przodu i z tyłu auta montuje się jakieś blaszki, które przed odpowiedni układ podłączamy do aku. To ponoć zapobiega rdzewieniu auta.

Inne-1464493523-1.jpeg_1298881046.jpg

3. Permacron Haftgrund (firma Spies Hecker)

>To jest raczej profesjonalny srodek, ktory stosuja dobre warsztaty. Mozesz to kupic w mieszalni lakierow - poprosisz ile potrzebujesz. Specyfik stosuje sie z utwardzaczem, wiec schnie momentalnie - w pol godziny a nawet szybciej, w przeciwienstwie do brunoxa ktory bedzie sechl tydzien. Bardzo dobrze wiaze rdze - jak pomalowalem tym specyfikiem miejsce pordzewiale to tak zwiazal ze pozniej mialem problem zeby go szczotka druciana na diaxie wyczyscic.

> Jak go stosować, opis po angielsku

Nie znam się na tym nic a nic dlatego poczytam Wasze wypowiedzi.

Napisano

Z doświadczenia?

Nie ma to większego sensu. Jeżeli pod rdzą jest jeszcze "mięso", to czyszczenie do żywego i malowanie. Jeżeli nie ma, diaks i migomat.

Napisano

1. Stosuje się profilaktycznie. Czyli albo zaraz po kupnie, albo po remoncie blachy, tylko na zdrowe i czyste. Stosowane na pordzewiałe, niedoczyszczone miejsca, nie przyniesie pożądanych skutków, przedłuży trochę agonie.

2. Na okręcie działa, w samochodzie nie.

3. Po zamieszczonym komentarzu wnoszę, że to jakaś żywica podobna do brunoxa do stosowania na nie całkowicie oczyszczone ogniska korozji. Do różnego rodzaju zaprawek nada się.

Napisano

Jak ruda się pojawi to jedyne logiczne rozwiązanie to oczyścić do gołej blachy (najlepiej wypiaskować) na to podkład reaktywny, następnie warstwa właściwa lakieru. A na koniec warstwa zabezpieczająca przed czynnikami zewnętrznymi. Zakładając oczywiście, o zabezpieczaniu podwozia.

Napisano

> Na początku pare komentarzy o tych wynalazkach.

> 1. Rust Check

Jeśli to zrobisz zaraz po kupnie auta z salonu to warto.

Taka konserwacja dobrze zabezpiecza podwozie i opóźnia "rudowienie".

Ja polecam tą metodę. ok.gif

Napisano

> Jak ruda się pojawi to jedyne logiczne rozwiązanie to oczyścić do gołej blachy (najlepiej

> wypiaskować) na to podkład reaktywny, następnie warstwa właściwa lakieru. A na koniec warstwa

> zabezpieczająca przed czynnikami zewnętrznymi. Zakładając oczywiście, o zabezpieczaniu

> podwozia.

Witam

stosujesz na reaktywny od razu lakier właściwy hmm.gif

chyba powinny być: reaktywny+ akrylowy i farby lub lakiery nawierzchniowe itp.

ponadto, na dobrze wypiaskowaną lub błyszcząca blachę, najlepiej dać 1-2 warstwy podkładu epoksydowego (podwozie) a nie reaktywny...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.