Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wygrał z fotoradarem...

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> byc moze

To jest akurat mocno dyskusyjne w tej sytuacji.

> ale zakladajac taka sytuacje, ze nie prowadze firmy i pozyczylem auto

> kilka razy w miesiacu (bo akurat byla taka potrzeba / mialem

> taka fantazje itd)

> jak przyjdzie zdjecie po pol roku i to niewyrazne to moge nie

> pamietac dokladnie ktorego dnia pozyczalem komu auto...

> i co wtedy?

Ano nic. Pisałem właśnie o czymś takim. Miałem remont mieszkania.

Cóż, jak coś nagle wyskoczyło, to dawałem magikom samochód.

Po pół roku przyszło zdjęcie. Cholera wie czyje. Nie pamiętam, czy

ja jechałem po uszczelki do kibla, czy któryś z magików po browar wink.gif

Mało tego, samochód jest na żonę smile.gif Mało tego, pojechaliśmy sobie

na urlop w tym czasie. Możemy ewentualnie ponieść konsekwencje

powierzenia swych dóbr osobom nieodpowiedzialnym (i na drodze

cywilnej wytoczyć sprawę) natomiast nadal nie jesteśmy sprawcami

wykroczenia.

Napisano

> To jest akurat mocno dyskusyjne w tej sytuacji.

napisalem tak, bo nie wiem czy osoba prowadzaca dzialalnosc musi robic takie zestawienia

Napisano
  • Autor

> napisalem tak, bo nie wiem czy osoba prowadzaca dzialalnosc musi

> robic takie zestawienia

Wychodzi na to, że nie. Tak samo jak z wieloma samochodami w ewidencji ST.

Napisano

> napisalem tak, bo nie wiem czy osoba prowadzaca dzialalnosc musi

> robic takie zestawienia

Ale tak jak już pisano, zakładając, że nawet by musiała

prowadzić ewidencję kto kiedy kierował, to nie zmienia to

w żadnym wypadku sprawy fotki z fotoradaru.

Co najwyżej Policja mogłaby wnosić o wyciągnięcie konsekwencji

do właściwego na podstawie odrębnych przepisów organu

za brak zapisów w ewidencji, o ile takie przepisy by w ogóle

istniały...

Napisano

> Ani wróżenia z fusów, ani interpretacji.

> [...]

Zapytam u nas z ciekawosci, jak w praktyce sedziowie radza sobie w podobnych sprawach.

Teoretycznie 3 wymienione przez Ciebie mozliwosci rozwiazuja problem, w praktyce przypadki b) i c) bardzo szybko moga sie zagmantwac spineyes.gifsmirk.gif

Napisano

> Zapytam u nas z ciekawosci, jak w praktyce sedziowie radza sobie w

> podobnych sprawach.

> Teoretycznie 3 wymienione przez Ciebie mozliwosci rozwiazuja problem,

> w praktyce przypadki b) i c) bardzo szybko moga sie zagmantwac

Nie tyle sędziowie, co sama Policja prowadząca dochodzenie.

Jak ktoś wszystko porządnie zakręci i nie ma na nikogo haka,

to kończy się umorzeniem z braku wykrycia sprawcy..

Napisano

> Nie tyle sędziowie, co sama Policja prowadząca dochodzenie.

> Jak ktoś wszystko porządnie zakręci i nie ma na nikogo haka,

> to kończy się umorzeniem z braku wykrycia sprawcy..

Dzisiaj w sadach licza sie numerki a nie dokladne wyjasnienie sprawy, dlatego przypadki umorzen wcale mnie nie dziwia.

Nic to, jak znajde czas zeby pobiegac po innych wydzialach to sie dopytam.

Napisano

> Dzisiaj w sadach licza sie numerki a nie dokladne wyjasnienie sprawy,

> dlatego przypadki umorzen wcale mnie nie dziwia.

> Nic to, jak znajde czas zeby pobiegac po innych wydzialach to sie

> dopytam.

Obawiam się, że nawet jakby ktoś chciał sprawę wyjaśnić,

to gdy właściciel wkręci w fotkę wujka, który dał klucze ciotce

a ta hydraulikom.., a wszystko było pół roku temu,

to sprawa jest jednak nie do wyjaśnienia. A nie ma przepisu

pozwalającego w razie braku sprawcy przydupić właściciela.

A to by rozwiązało sprawę - albo dajesz auto komuś komu

ufasz, albo nie dajesz go mu wcale.

Napisano

> Owszem. Tyle tylko, że piszesz wyłącznie o błędach w systemie.

> Niewątpliwie

> jest to przyczyną zaistniałej sytuacji.

Piszę. Bo przecież ten system tak był tworzony z załozenia.

Najpierw pod pozorem "demontażu komunizmu" wyrzucono wszystko to, co kojarzyło się z komuną. W tym także sprawdzone rozwiązania zachodnie, które komuna tylko skopiowała. Ale się z nią kojarzyły. Zgadzam się, że one były wykorzystywane w sposób "proustrojowy", a nie zgodnie z sensem prawa i to należało zmienić. Kiedyś pisałem, że nie można wyrzucać wszystkich młotków, bo nimi można zabić człowieka. Bo czym wtedy wbijać gwoździe? A u nas z prawem i wieloma innymi rozwiązaniami to zrobiono i teraz gwoździe wbija się głowa.

> Tyle tylko, że istnieje

> drugie dno.

Ano, i o to chodzilo. Nie uważam, że wylewanie dziecka z kąpielą odbyło się wyłącznie w wyniku złej woli rządzących po 1989 roku, ale w wielu wypadkach zostali w to sprytnie wmanewrowani, często z wykorzystaniem odruchów czysto emocjonalnych.

Wyobrać sobie, że miasto, w którym bylo więzienie i połowa mieszkańców w nim pracowałą jako klawisze i obsługa, zostanie opanowane przez wszystkich dotąd osadzonych w tym więzieniu - a było ono surowe. Wiesz co zrobią ci mieszkańcy? Podpuszczą sprytnie bylych więźniów, żeby zburzyli więzienie jako symbol "niesłusznych czasów", bo wtedy będą mieli pewność, że sami się w nim nie znajdą.

> Cwaniaczki skrzętnie korzystają z tego burdelu, a uczciwy człowiek,

> który

> ma pamięć jaką ma, może mieć problem. Siedzimy (załóżmy) 2 miesiące

> (wakacyjne) na działce. Samochody są 3, kierowców jest sztuk 4.

> Jeździmy

> regularnie po zaopatrzenie, do pracy itd. Jedzie się tym co stoi na

> wylocie.

> Po pół roku przychodzi (załóżmy) do mojej żony taka lewa fotka.

> Abstrahując

> od niechęci płacenia mandatu, sąd nie będzie w stanie udowodnić

> komukolwiek,

> że prowadził ten samochód.

No i dlatego na całym świecie sądy nie mogą ukarać za jedną odpowiedź - "proszę sądu - nie pamiętam". I w razie wątpliwości masz pełne prawo z takiej odpowiedzi skorzystać. Oczywiście, jeżeli sąd Ci potem udowodni, że nie mogłeś nie pamiętać, to wlepi Ci bez litości. Ale jest to właśnie zabezpieczenie na wypadek spraw odległych w czasie. Kodeksowe stwierdzenie, że kierujący ma obowiązek poinformować funkcjonariuszy komu powierzył pojazd, nie określa, w jakim czasie od powierzenia pojazdu. O ile z wczoraj trudno mi się będzie wytłumaczyć hasłem "nie pamiętam", to jeżeli spytają o kilka tygodni wstecz, to o ile przpypadkiem na podstawie zapisków zawodowych, bankowych, itp nie ustalę sobie pewnych rzeczy, to nie ma mowy, żebym sobie przypomniał. Po prostu mam pamięć selektywną i rzeczy nieistotne muszę błyskawicznie eliminować, żeby mieć 'miejsce" na rzeczy istotne, a zawód wymaga ode mie ustawicznego kształcenia. I to, czy np. tego dnia kasety do wypożyczalni wizołem ja, czy zona, tudzież kto odbierał córkę ze szkły, nie mają dla mnie żadnej wartości i są eliminowane. Jeżeli wladza chce, żebym się z takiegoobowiązku wywiązał, niech mi zafunduje układ rozpoznający kluczyk żony i kluczyk mój (i kluczyki też niech zafundują) i rejestrujący "na którym kluczyku" jedzie auto, wprowadzając obowiązek, żebyśmy każde używali wyłacznie własnego kluczyka.

Oczywiście piszę o sytuacji, w której zdjęcie jest na tyle niewyraźne, że nawet nie da się domniemywać, które to z nas było.

> Ba, mam jeszcze lepszy przykład (to

> wszystko

> z życia). Grudzień, fotka na 100km/h. Podobno przekroczenie o 50km/h.

> Znajomy zarzeka się, że na gierkówce w tym miejscu nie było

> ograniczenia.

> Ja się z nim zgadzam, ale wezwanie przyszło w maju następnego roku.

> Jak ma udowodnić, że znaku tam nie było? Owszem, mógł nie zauważyć,

> to

> się zdarza, ale też nie zauważyłem. Jest, uśmiechnięty, wszystko

> idealnie.

> Mandatu nie dostał od 20 lat. Coś tu nie pasuje.

Ktoś twierdził, że to policja w takim razie powinna udowodnić, że takie ograniczenie tam było. Nie wiem, jak to w końcu prawnie jest. Natomiast wiem, że znaki drogowe są nagminnie kradzione przez "złomiarzy" i przekręcane lub dewastowane przez "radosną młodzież''. U mnie w powiecie koszty naprawy dwastowanego i kradzionego oznakowania potrafią w skali roku przekroczyć koszty naprawy ubytków w nawierzchniach dróg, tak że problem jest poważny.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.