Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem z TU odsyłają z kwitkiem od jednej do drugiej strony

Featured Replies

Napisano

Miałem peszka trafił mnie samochód w tył, a tego trafił jeszcze jeden.

Polisy OC,policja itp cała papierologia załatwiona...

Z tego co mi powiedział Pan policjant.. dwie kolizję z jednym i drugim. Udałem sie do PZU w celu zgłoszenia (kierowca który bezpośrednio uderzył mnie) i do mDirect (2 samochód)

Oględziny x2 (tu zaskoczenie PZU wycenia szkodę na 1700zł a mDirect na 3200zł )ale coż nie zależy mi na tym aby zarobić. Pismo z PZU (ubezpieczyciel auta bezpośrednio zatrzymanego na moim drive.gif ) nie widzą podstaw do dalszego działania (sprawca pojazd ostatni) więc ok. Wymiana papierologii z mDirectem, a tu umywają ręce że oni nie są winni bo ich auto było ostatnie i uszkodzenia nie wskazują na takie uszkodzenia mojego pojazdu. Co teraz zrobić? zwróciłem sie znów do PZU z całą papierologją z mDirect,PZU i ciekawy jestem co teraz będzie.. sprawa trwa już 2 miesiące... dobrze że auto było lekko trafione i może jeździć bo tak to jedynie wypożyczenie na koszt TU. Miał ktoś z was taki problem aby odzyskać swoje pieniadze?

Napisano
  • Autor

kierujący pierwszym i 2 pojazdem... z tego co wiem to 250zł i 6 punktów

Napisano

> kierujący pierwszym i 2 pojazdem... z tego co wiem to 250zł i 6 punktów

chyba pozostaje Ci napisanie skargi do rzecznika ubezpieczonych - niestety towarzystwa muszą się dogadać

Napisano

Moim zdaniem błąd popełnił przede wszystkim policjant.

Nie wiem jak jest możliwe, żeby miało być 2 sprawców.

Albo ten za Tobą nie zachował odstępu i walnął w Twoje auto - on jest sprawcą - albo ten za Tobą się zatrzymał a dowalił w niego ostatni.

Ja miałem jeszcze ciekawiej bo moje auto było pierwsze, a za mną trzy kolejne - to co - miałbym się zgłaszać do wszystkich ubezpieczycieli? hehe.gif

W moim przypadku policjant jednoznacznie określił winę ostatniego i naprawa wszystkich aut była z jego OC.

Napisano

Jestem zdania, że szkoda powstała przede wszystkim na skutek uderzenia przez auto nr 2 (nr 1 to Twoje). Potem kiedy nr 3 uderzył w nr 2 a ten jeszcze raz w Ciebie to ew. skutki takiej kolizji raczej nie są do wyodrębnienia od kolizji auta nr 2 w Ciebie. Bo nie było oględzin, wia wiadomo jakie szkody spowodowała pierwsza kolizja a jakie dołożyla druga. W tym przypadku można przyjąć, że całość szkody została spowodowana przez auto nr 2 i albo ubezpieczyciel auta nr 3 nie bedzie uwikłany w Twoją szkodę albo powinien porozumieć sie z ubezpieczycielem auta nr 2 przy likwidacji szkody. Ale tak jak mówie, cieżko rozgraniczyc w takiej sytuacji zakres odpowiedzialnosci.

Natomiast wiekszy zgryz pojawia się do auta nr 2. Z jego OC idzie naprawa Twojego auta ale swój przód ma naprawiać z własnego AC czy z OC auta nr 3 razem z naprawą tyłu?

Napisano

> Jestem zdania, że szkoda powstała przede wszystkim na skutek uderzenia przez auto nr 2 (nr 1 to

> Twoje). Potem kiedy nr 3 uderzył w nr 2 a ten jeszcze raz w Ciebie to ew. skutki takiej

> kolizji raczej nie są do wyodrębnienia od kolizji auta nr 2 w Ciebie.

Chyba nie do końca - jeśli 2 uderzyła delikatnie 1 i uderzenie 3 poprawiło?

Chyba najlepiej udac sie do ubezpieczyciela 2 i zażadać naprawy. Jeśli ubezpieczyciel 2 uważa, że szkody wynikają z uderzenia 3 - zażadac od niego szczegółowego wskazania jakie szkody wynikają z uderzenia 2 a jakie z 3. Ewentualnie zażadać naprawy od 2 a kwestie rozliczenia naprawy pozostawić do rozliczenia między 2 a 3.

Napisano
  • Autor

> Chyba nie do końca - jeśli 2 uderzyła delikatnie 1 i uderzenie 3 poprawiło?

> Chyba najlepiej udac sie do ubezpieczyciela 2 i zażadać naprawy. Jeśli ubezpieczyciel 2 uważa, że

> szkody wynikają z uderzenia 3 - zażadac od niego szczegółowego wskazania jakie szkody wynikają

> z uderzenia 2 a jakie z 3. Ewentualnie zażadać naprawy od 2 a kwestie rozliczenia naprawy

> pozostawić do rozliczenia między 2 a 3.

W tym sęk: Byłem najpierw w PZU (kierujący nr2) oględziny itp ruszyła maszyna papierologii... i pismo że PZU nie jest stroną, sprawca kierujący pojazdem nr 3.. to sie udałem do TU kierowny nr 3 oględziny maszyna papierologii i pismo że z dokumentacji nie wynika aby oni byli winni wypłaty odszkodowania tylko kierowca nr 2 z PZU

Pzu odsyła do mDirect, a z kolej mDirect odsyła do Pzu... a czas płynie....

Napisano

> Moim zdaniem błąd popełnił przede wszystkim policjant.

> Nie wiem jak jest możliwe, żeby miało być 2 sprawców.

> Albo ten za Tobą nie zachował odstępu i walnął w Twoje auto - on jest sprawcą - albo ten za Tobą

> się zatrzymał a dowalił w niego ostatni.

> Ja miałem jeszcze ciekawiej bo moje auto było pierwsze, a za mną trzy kolejne - to co - miałbym się

> zgłaszać do wszystkich ubezpieczycieli?

> W moim przypadku policjant jednoznacznie określił winę ostatniego i naprawa wszystkich aut była z

> jego OC.

No nie jest tak, jak mówisz.

Jeżeli mamy sytuację następującą (pojazdy A, B i C)

Pojazd A stoi

Pojazd B nie wyhamował i najeżdża na pojazd A

Pojazd C nie wyhamował przed w/w zdarzeniem i najeżdża na pojazd B, pojazd B od siły uderzenia uderza w pojazd A.

W takim przypadku mamy DWIE szkody i DWÓCH sprawców:

1. Kierujący pojazdem B winien jest najechania na pojazd A i jego uszkodzenia.

2. Kierujący pojazdem C winien jest najechania na pojazd B i uszkodzenia pojazdów B i pojazdu A.

O ile pierwotne zdarzenie wyglądało tak, jak na opisie wyżej, to Policjant nie popełnił błedu, bo - tak jak napisałem 2 kolizje i 2 sprawców.

Co innego byłoby np gdyby pojazd C uderzył w B jako pierwszy, a ten dopiero wtedy uderzył w A - wówczas jest JEDNO zdarzenie, JEDEN sprawca, ale uszkodzonych kilka pojazdów.

Napisano

> Miałem peszka trafił mnie samochód w tył, a tego trafił jeszcze jeden.

> Polisy OC,policja itp cała papierologia załatwiona...

> Z tego co mi powiedział Pan policjant.. dwie kolizję z jednym i drugim. Udałem sie do PZU w celu

> zgłoszenia (kierowca który bezpośrednio uderzył mnie) i do mDirect (2 samochód)

> Oględziny x2 (tu zaskoczenie PZU wycenia szkodę na 1700zł a mDirect na 3200zł )ale coż nie zależy

> mi na tym aby zarobić. Pismo z PZU (ubezpieczyciel auta bezpośrednio zatrzymanego na moim )

> nie widzą podstaw do dalszego działania (sprawca pojazd ostatni) więc ok. Wymiana papierologii

> z mDirectem, a tu umywają ręce że oni nie są winni bo ich auto było ostatnie i uszkodzenia nie

> wskazują na takie uszkodzenia mojego pojazdu. Co teraz zrobić? zwróciłem sie znów do PZU z

> całą papierologją z mDirect,PZU i ciekawy jestem co teraz będzie.. sprawa trwa już 2

> miesiące... dobrze że auto było lekko trafione i może jeździć bo tak to jedynie wypożyczenie

> na koszt TU. Miał ktoś z was taki problem aby odzyskać swoje pieniadze?

No to tak:

Co ja bym zrobił.

Zgłoś sprawę z AC z regresem (dokładny opis zdarzenia, powołanie się na notatkę policyjną itd).

Oni wyrwą kasę od obydwu ubezpieczycieli (prawdopodobnie 50/50) i zrobią to skuteczniej od Ciebie.

Jeżeli nie masz AC, to musisz zmierzyć się ze sporym w tym przypadku problemem, jakim jest USTALENIE ROZMIARU SZKODY.

Niestety masz 2x grzmotnięcie w to samo miejsce i to przez ten sam samochód - idę o duży zakład, że po prostu NIE DA SIĘ ustalić, które uszkodzenia pochodzą od którego uderzenia.

Teraz co ZWYKLE dzieje się w takim wypadku?

Ano ubezpieczyciele winni ustalić między sobą jak dzielą koszt. Zwykle - 50/50.

Ale idźmy dalej - pytanie podstawowe - CZY CHCESZ ROBIĆ.

Jeżeli tak - kopie obydwu wycen (istotne jest to, CO jest wpisane, a nie za ile), udajesz się do warsztatu i prosisz o wysmarowanie kosztorysu (+ od razu propozycja do warsztatu, żeby sprawę sam pchał).

Z kosztorysem ja wystąpiłbym z wezwaniem do zapłaty (tak jak wyżej 50/50) + podłożyłbym jako ustalenie podstawy roszczenia kosztorys + uzasadnienie, że skoro nie potrafią się dogadać, to przyjmujesz odpowiedzialność solidarną i żądasz po połowie od każdego.

Moim zdaniem - powinno zadziałać, a jak nie, to być solidną podstawą w działaniu procesowym.

Jeżeli NIE chcesz robić - ja - per analogiam - wziąłbym obie wyceny UZGODNIŁ na nich zakresy uszkodzeń (w sensie że do wymiany/naprawy te same części i tak samo opisane (to co do wymiany u jednego, to i u drugiego, co do naprawy - analogicznie) i też wystąpił z żądaniem po 50% wartości kosztorysowej a dalej ew ciągnął sprawę sądem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.