Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Artykuł w "motorze" - witki mi opadły

Featured Replies

Napisano

> pokrywali połowę..... nigdzie bie było napisane, że całość....

polowe czego ? zuzycia czy teoretycznie wyliczonego zapotrzebowania ? jak to drugie to ok.gif jak to pierwsze to raczej chyba nie.

edit: ok, juz mi sie rozjasnilo, na kacu jestem i stad tak ciezko kojarze spineyes.gif

a o tych 50% to mozna gdzies poczytac ?

Napisano

> W RPA wyglada to tak, ze na stacjach Sasol mozna kupowac takie

> paliwo

Tutaj masz calkiem ciekawy artykul.

Napisano

> Niestety, palcem po mapie i ze słuchawką przy uchu

I co ? przez telefon poznaliście tajniki procesu technologicznego ? hahaha.gif

Profesionaliści, może powinniście się zająć fantastyką naukową tam też potrzeba dużej wyobraźni zlosnik.gif

Skoro tak zachęcasz to kupie ten numer i poczytam te wypociny poparte telekonferencją z RPA 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> a kto tam zajmuje sie korektą tekstu? bo znalazłem takiego kwiatka:

Cps takiego jak korekta to już dawno wyginęła...

Widziałem w paru wydawnictwach książkowych jak mówili - teraz to nie potrzebne - komputer sprawdza pisownie.. czerwona.gifsciana.gif

Napisano

> I co ? przez telefon poznaliście tajniki procesu technologicznego ?

Szkoda ze Sokole_Oko nie zglosil sie do mnie na poczatku grudnia bo od 6 grudnia przeprowadzalem na miejscu swoje (oczywiscie w pelni profesjonalne) testy paliwa Sasol zlosnik.gif Chyba jestem bardziej kompetentny niz dziennikarze Motoru wink.gif

Napisano

> Cps takiego jak korekta to już dawno wyginęła...

> Widziałem w paru wydawnictwach książkowych jak mówili - teraz to nie

> potrzebne - komputer sprawdza pisownie..

Akurat mamy korektę "żywą" (pani Jola), ale to błąd redakcyjny sciana.gif

Napisano

> NIezupełnie jest tak jak piszesz. Dobra opinia o używanym samochodzie

> powoduje, także zainteresowanie nówkami. W końcu taka opinia

> gwarantuję bezproblemowe uzywanie także nowo kupionego samochodu

> przez kilka lat.

Raczej nie..... bo ci co kupują nowe to zupełnie inni niż ci, co kupują używane... tak z badań wynika.

Natomiast co do serwisu - po gwarancji z ASO wieje 85% klientów, więc producenci naprawdę mają w poważaniu co się pisze o używanych.

Napisano

> a o tych 50% to mozna gdzies poczytac ?

Powiedział mi to facet z Instytu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, miał konkretną wartość produkcji benzyny syntetycznej i dorzucił, że to była połowa BENZYNY w reichu, ale bez roku... zdaje się, że ok. 1940.

Napisano

> I co ? przez telefon poznaliście tajniki procesu technologicznego ?

> Profesionaliści, może powinniście się zająć fantastyką naukową tam

> też potrzeba dużej wyobraźni

pad.gif

Dostosowując się do Twojego stylu: po kiego wała mi tajemnice procesu technologicznego (choć akurat wykopałem z nich dość twarde liczby), chodziło o to jak to wdrożono i z pewnego S-F zrobiono real smirk.gif

> Skoro tak zachęcasz to kupie ten numer i poczytam te wypociny poparte

> telekonferencją z RPA

Jak bym pojechał tam na koszt Sasola (bo redakcji na to nie stać), to byś napisał że nie jestem bezstronny... żenada no.gif

Napisano

> Dostosowując się do Twojego stylu: po kiego wała mi tajemnice procesu

> technologicznego (choć akurat wykopałem z nich dość twarde

> liczby), chodziło o to jak to wdrożono i z pewnego S-F zrobiono

> real

> Jak bym pojechał tam na koszt Sasola (bo redakcji na to nie stać), to

> byś napisał że nie jestem bezstronny... żenada

A skąd możesz wiedzieć co bym napisał, to że krytykuje takie podejście do tematu nie oznacza że krytykowałbym podróż do RPA, dla mnie ważne żeby artykół był profesjonalnie napisany i na poziomie, tzn. żeby wniósł coś więcej do tematu niż to co można obecnie wyczytać na wielu stronach internetowych, bo przepisywanie dla pensyjki to żadna sztuka a to robi obecnie większość dziennikarzy i nie tylko moto, jak zapewne czytałeś wielu kolegów uważa że motor zszedł na psy jak i inne gazety moto, tzn one tam już dawno były a motor do nich dołączył odkąd zmienił właściciela, takie są opinie kolegów, ja nie byłem zagorzałym czytelnikiem motoru ale kiedy już go kupowałem to był ciekawy a teraz to już nie ten motor i żadko jest ciekawy.

Rozumiem że musisz bronić pisma w którym się produkujesz, to normalna reakcja ale na drugi raz nie pisz pubkicznie że artykół był pisany na podstawie rozmowy telefonicznej z RPA bo to brzmi niepoważnie, przez telefon to nawet nie wiesz czy po drugiej stronie nie robił sobie jaj dozorca pracujący w saselu albo sprzątaczka i teraz pokładają się ze śmiechu, oczywiście żartuje ale telefonicznie nie da się zweryfikować niczego ani sprawdzić itp.

Kupie ten numer, a ponieważ dużo na te tematy czytałem to chętnie przeczytam co wnieśliście nowego do tematu, skoro rozmawialiście przez tel. z samym SASEL'em no to na pewno będzie sporo nowości i ciekawostek, już się pale do lektury.

Pozdrawiam serdecznie.

Napisano

1. Rozmowa telefoniczna jest w XXI wieku normalną metodą pracy dziennikarza, a opisane przez Ciebie ściemy się nie zdarzają... nie wśród poważnych ludzi. I oczywiście, że da się wszystko zweryfikować, natomiast jeśli jesteś przeciwnego zdania, to po prostu masz baaaardzo blade pojęcie o realiach.

2. Nie mam zwyczaju "przepisywać", opieram się na notatkach z rozmów z konkretnymi osobami.

a poza tym popracują nad ortografią (trudne słowo), interpunkcją (jeszcze trudniejsze słowo) i budową zdań, bo cały Twój wywód wygląda żałośnie niepoważne, równie dobrze mogłby to napisać gimnazjalista.... choć może taki dzieciak dobrze przepisałby nazwę firmy.

Ech oslabiony.gif

Napisano

> 1. Rozmowa telefoniczna jest w XXI wieku normalną metodą pracy

> dziennikarza, a opisane przez Ciebie ściemy się nie zdarzają...

> nie wśród poważnych ludzi. I oczywiście, że da się wszystko

> zweryfikować, natomiast jeśli jesteś przeciwnego zdania, to po

> prostu masz baaaardzo blade pojęcie o realiach.

taaa ja w ogóle głupi jestem, i żyje w innym wymiarze, jeżeli Twoje artykuły opierają się na rozmowach telefonicznych to życze powodzenia.

> 2. Nie mam zwyczaju "przepisywać", opieram się na notatkach z rozmów

> z konkretnymi osobami.

Nie pisałem że Ty przepisujesz tylko że teraz taki sposób na dziennikarstwo jest nagminny i nie tylko w branży moto.

> a poza tym popracują nad ortografią (trudne słowo), interpunkcją

> (jeszcze trudniejsze słowo) i budową zdań, bo cały Twój wywód

> wygląda żałośnie niepoważne, równie dobrze mogłby to napisać

> gimnazjalista.... choć może taki dzieciak dobrze przepisałby

> nazwę firmy.

> Ech

Pewnie kiepsko to napisałem bo nie chciało mi się czytać tego ale czemu się ze mnie naśmiewasz z tymi trudnymi slowami ?

Reagowanie z agresją nie przystoi dziennikarzowi i świadczy o niskiej odporności psychicznej, bo jak to nazwać robienie sobie jaj z tymi "trudnymi słowami" czepiasz się stylu a nie treści, nie pisze tego po to żeby z Tobą wojować a Ty już wojujesz, ale jak już jesteś taki wojownik to poczytam troche tego co piszesz w prasie i wtedy sobie powojujemy,

Tematem tej rozmowy nie jest język polski tylko benyna z węgla, nie przykładam się do pisania ale chyba nie pisze tragicznie ?

Gdyby mi za to płacili pisał bym pięknie ale robie to po amatorsku. palacz.gif

Napisano

> Szkoda ze Sokole_Oko nie zglosil sie do mnie na poczatku grudnia bo

> od 6 grudnia przeprowadzalem na miejscu swoje (oczywiscie w

> pelni profesjonalne) testy paliwa Sasol Chyba jestem bardziej

> kompetentny niz dziennikarze Motoru

Niewykluczone

Napisano

> taaa ja w ogóle głupi jestem, i żyje w innym wymiarze, jeżeli Twoje

> artykuły opierają się na rozmowach telefonicznych to życze

> powodzenia.

Wiesz, kiedy pisałem tekst o przeróbkach LHD na RHD w Polsce to wsadziłem tyłek w samochód i pojechałem do warsztatu 90 km od Warszawy, żeby mieć "first hand experience". Ale rozmawiając przedstawicielem korporacji zatrudniającej 30 tys. ludzi w sytuacji niekonfliktowej* nie muszę obawiać się, że zostanę wpuszczony w maliny, bo wszystko da się zweryfikować przez internet.

* mam się rozpisać o co chodzi?

> Nie pisałem że Ty przepisujesz tylko że teraz taki sposób na

> dziennikarstwo jest nagminny i nie tylko w branży moto.

Poza tytułem średnio czuję się w branży moto...normalna publicystyka.

> Pewnie kiepsko to napisałem bo nie chciało mi się czytać tego ale

> czemu się ze mnie naśmiewasz z tymi trudnymi slowami ?

> Reagowanie z agresją nie przystoi dziennikarzowi i świadczy o niskiej

> odporności psychicznej, bo jak to nazwać robienie sobie jaj z

> tymi "trudnymi słowami" czepiasz się stylu a nie treści,

Jeśli przeczytasz mój poprzedni post to znajdziesz tam argumenty merytoryczne i drobną uszczypliwość (a nie agresję wink.gif )

> Tematem tej rozmowy nie jest język polski tylko benyna z węgla, nie

> przykładam się do pisania ale chyba nie pisze tragicznie ?

Bez owijania w bawełnę: piszesz tragicznie i jeśli chcesz być traktowany poważnie gdziekolwiek, przepuszczaj swoje teksty przez Worda, bo NAPRAWDĘ ludzie będą olewać Twoje wypowiedzi...

Napisano
  • Autor

> A ja śmigam taką nieraz i na gazie chodzi super , i to bez robienia

> głowicy już 70 tyś

> A i oleju wcale nie ubywa

Pierwsze zdziwienie przychodzi zazwyczaj przy przeglądzie P-90, gdzie przypada pierwsza regulacja zaworów.

1 szt szklanki popychaczy = ok 150pln SZTUKA (zależnie od wymiaru i stacji :-D ) przemnóż przez 16 (wariant pesymistyczny, czasem daje się pozamieniać miejscami)

W autach na benzynę często impreza sprowadza się do sprawdzenia i stwierdzenia "jest OK".

Drugie zdziwienie przychodzi zazwyczaj 45 kkm później, gdy zawory ci się podeprą i nie będzie już możliwości regulacji.

Samochód na benzynie jeździ zazwyczaj bezproblemowo do następnej planowej regulacji przy 180 kkm...

No ale wiesz - zaoszczędzisz na benzynie, to będziesz miał na remont ;-D

Napisano

> Wiesz, kiedy pisałem tekst o przeróbkach LHD na RHD w Polsce to

> wsadziłem tyłek w samochód i pojechałem do warsztatu 90 km od

> Warszawy, żeby mieć "first hand experience". Ale rozmawiając

> przedstawicielem korporacji zatrudniającej 30 tys. ludzi w

> sytuacji niekonfliktowej* nie muszę obawiać się, że zostanę

> wpuszczony w maliny, bo wszystko da się zweryfikować przez

> internet.

> * mam się rozpisać o co chodzi?

> Poza tytułem średnio czuję się w branży moto...normalna publicystyka.

> Jeśli przeczytasz mój poprzedni post to znajdziesz tam argumenty

> merytoryczne i drobną uszczypliwość (a nie agresję )

A czy była ona konieczna ?

> Bez owijania w bawełnę: piszesz tragicznie

Nie zdawałem sobie sprawy że aż tak jest źle, jestem za leniwy na tego worda ale może jednak przyłoże się lepiej do pisania, tzn. przeczytam tekst zanim wyśle, nie mam pretensji że zwracasz mi uwage na coś co Cię razi bo w sumie może to wyjdzie dobrze dla mnie jeżeli wezme to pod uwage ale sposób w jaki to zrobiłeś był nie uszczypliwy a ironiczny, nie ważne postaram się poprawić. Ja zresztą też będe podchodził krtycznie do twoich tekstów w prasie moto ale nie złośliwie tylko konstruktywnie.

> i jeśli chcesz być

> traktowany poważnie gdziekolwiek, przepuszczaj swoje teksty

> przez Worda, bo NAPRAWDĘ ludzie będą olewać Twoje wypowiedzi...

Radze sobie jakoś i zapewniam że tam gdzie trzeba jestem traktowany poważnie, ale dziękuje za troske.

Napisano

> A czy była ona konieczna ?

> Nie zdawałem sobie sprawy że aż tak jest źle, jestem za leniwy na

> tego worda ale może jednak przyłoże się lepiej do pisania, tzn.

> przeczytam tekst zanim wyśle, nie mam pretensji że zwracasz mi

> uwage na coś co Cię razi bo w sumie może to wyjdzie dobrze dla

> mnie jeżeli wezme to pod uwage ale sposób w jaki to zrobiłeś był

> nie uszczypliwy a ironiczny, nie ważne postaram się poprawić. Ja

> zresztą też będe podchodził krtycznie do twoich tekstów w prasie

> moto ale nie złośliwie tylko konstruktywnie.

> Radze sobie jakoś i zapewniam że tam gdzie trzeba jestem traktowany

> poważnie, ale dziękuje za troske.

i tak trzymaj - osobiście uważam, że Sokolo Oko lekko przesadził, choć mnie po oczach walił np. artykół smile.gif - osobiście dla mnie tak jak teraz, jest całkiem całkiem smile.gifok.gif

Napisano

> i tak trzymaj - osobiście uważam, że Sokolo Oko lekko przesadził,

> choć mnie po oczach walił np. artykół - osobiście dla mnie tak

> jak teraz, jest całkiem całkiem

A dziękuje ale sam wiem że musze się lepiej przykładać bo czasami sobie olewam a jak trafi się wymagający rozmówca jak Sokole oko co każdą literkę analizuje dwa razy zamiast skupić się na meritum to wychodzi zonk, co by nie powiedzieć to ma racje, chociaż to troche taka racja jak z tą aleją na cmentarzu tych co mieli pierwszeństwo.

Nawet nie zdawałem sobie sprawy że pisze tak kiepsko że tego nie da się czytac i wychodze bardzo nie poważnie więc dobrze że mi ktoś to powiedział może to spowoduje że się bardziej będe przykładal, przynajmniej będe próbował.

Napisano

Czy znasz Marka Oblacińskiego ?

Napisano

> Czy znasz Marka Oblacińskiego ?

A owszem, mieliśmy parę razy przyjemność claps.gif

Napisano

> A owszem, mieliśmy parę razy przyjemność

Dzisiaj mnie odwiedził w firmie, gadaliśmy chyba z 1,5 godziny o rajdach o TVN turbo i wielu innych ciekawych sprawach oraz ludziach i wyobraź sobie że wcale mnie nie lekceważył palacz.gif ale to człowiek o wysokiej kulturze osobistej.

Nie mniej jakoś daje sobie rade.

Czytałem ten artykuł w motorze, nie mam specjalnie żadnych zastrzeżeń, jest ok.gif szczególnie zaciekawi kierowców którzy nie słyszeli nic na ten temat lub nie wiele słyszeli, jeżeli o mnie chodzi to niczego nowego się nie dowiedziałem poza tym że ich kominy mają po 300 m i są najwyższe w Afryce, ja już od dawna zgłębiam tematy paliw alternatywnych więc sporo na ten temat czytałem głównie w internecie ale nie powiem czytało się ciekawie i no i te zdjęcie wygląda imponująco

claps.gif

Dopiero skończyłem prace w firmie i chodze na rzęsach więc jak są byki to wybacz zmęczonemu, tym razem jeszcze nie przeczytam tego bo nie mam siły ale nie długo zaczne się starać.

Pisałeś coś że pomyliłem nazwe pewnie napisałem SASEL zamiast SASOL ale to pewnie dla tego że jednym z moich ważniejszych kontrahentów tu w Polsce jest Francuska firma SACEL i mi się pokiełbasiło.

Pozdrawiam.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.