Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolega kupuje auto - pokręcona logika

Featured Replies

Napisano

hej.

powiedzcie co zrobić z takim wynalazkiem? koleś chce kupić auto, ma na to max 15 tysiączków. jeździł do tej pory starą 80 b3 i ją zajeździł (znaczy przez 4 lata nie robił nic... no chyba że auto już nie chciało lub nie mogło jechać). Teraz rozgląda się, pierwszy tyl a80 z tym że b4. Rozumiem, przywiązanie do marki, jakiś tam wizerunek audi itp. dalej - felicia 2001 rok, ok, tanio, prosto, w miarę wygodnie (jak na segment B) i w miarę świeżo. Zaproponowałem mu, żeby może za jakimś japońcem się rozglądnął, corolla na przykład. Odpowiedź "TYLKO NIE COROLLA!! to gówno sypie się na potęgę i rozpada od nowości". No ok, jeśli tak twierdzi... Japońce są be, bo się sypią i są drogie w utrzymaniu, niemce tak, bo są niezawodne. Idziemy dalej, kolejny pomysł, teraz jego: "a może nubira II? to się nie psuje, jeździ". Z całym szacunkiem dla nubiry, bo to sympatyczne auto, ale trochę zbyt często trzeba w niej robić zawieszenie i wymieniać wydech crazy.gif.

Ciąg dalszy rozmowy nastąpi, bo śmiesznie zaczyna się robić biglaugh.gif w tej chwili mazda, toyota i honda to badziew, audi to marzenie, a DU jest wzorem niezawodności hmm.gif

Napisano

> hej.

> powiedzcie co zrobić z takim wynalazkiem? koleś chce kupić auto, ma

> na to max 15 tysiączków. jeździł do tej pory starą 80 b3 i ją

> zajeździł (znaczy przez 4 lata nie robił nic... no chyba że auto

> już nie chciało lub nie mogło jechać). Teraz rozgląda się,

> pierwszy tyl a80 z tym że b4. Rozumiem, przywiązanie do marki,

> jakiś tam wizerunek audi itp. dalej - felicia 2001 rok, ok,

> tanio, prosto, w miarę wygodnie (jak na segment B) i w miarę

> świeżo. Zaproponowałem mu, żeby może za jakimś japońcem się

> rozglądnął, corolla na przykład. Odpowiedź "TYLKO NIE COROLLA!!

> to gówno sypie się na potęgę i rozpada od nowości". No ok, jeśli

> tak twierdzi... Japońce są be, bo się sypią i są drogie w

> utrzymaniu, niemce tak, bo są niezawodne. Idziemy dalej, kolejny

> pomysł, teraz jego: "a może nubira II? to się nie psuje,

> jeździ". Z całym szacunkiem dla nubiry, bo to sympatyczne auto,

> ale trochę zbyt często trzeba w niej robić zawieszenie i

> wymieniać wydech .

> Ciąg dalszy rozmowy nastąpi, bo śmiesznie zaczyna się robić w tej

> chwili mazda, toyota i honda to badziew, audi to marzenie, a DU

> jest wzorem niezawodności

-moze czas zmienić towarzystwo... hehe.gif

Napisano

ja mam znajomego, ktory uwaza, ze najlepszym samochodem jest LADA SAMARA... (co jakis czas dokonuje wymiany swojej lady na inny egzemplarz) o innym pojezdzie nawet slyszec nie chce 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> "a może nubira II? to się nie psuje,

> jeździ". Z całym szacunkiem dla nubiry, bo to sympatyczne auto,

> ale trochę zbyt często trzeba w niej robić zawieszenie i

> wymieniać wydech .

Dużo jeździłeś NU?

Zawiechę można zrobić raz a dobrze. Wystarczy wstawić inne tuleje. Ja wymieniłem w wydechu (auto ma 7 lat) tylko tylny tłumik 2 lata temu - to dużo?

> Ciąg dalszy rozmowy nastąpi, bo śmiesznie zaczyna się robić w tej

> chwili mazda, toyota i honda to badziew, audi to marzenie, a DU

> jest wzorem niezawodności

Gdy rozglądałem się za zakupem jakiegoś autka miałem na oku palio. Kumpel pokazał mi kiedyś w komisie nubirę. Przeciwników tego zakupu miałem mnóstwo i.... jestem szczęśliwy, że ich nie posłuchałem. Wyszukałem sobie dość atrakcyjną NU i ona mi się chyba odwdzięczyła za zaufanie.

Napisano

Heh, no ja nie mowie ze mazda toyota itd to badziew smile.gif. Ale za porownywalna cene masz DU nowsze i lepiej wyposazone.

Dostepnosc czesci jest ogromna i sa tansze znacznie niz do japonczykow (poza tym spora wymiennosc z oplem).

Audi owszem, ale w tej cenie to raczej strupiaste mozna kupic smile.gif.

Jednym slowem popieram smile.gif. A w DU jak sie zalozy porzadne tulejki sie smiga 100 kkm bez roboty zeby.GIF. Wydech?? to zalezy od egzemplarza smile.gif.

Napisano
  • Autor

> -moze czas zmienić towarzystwo...

e tam od razu zmienić towarzystwo... czasem trzeba się pośmiać wink.gif

Napisano

> ja mam znajomego, ktory uwaza, ze najlepszym samochodem jest LADA

> SAMARA... (co jakis czas dokonuje wymiany swojej lady na inny

> egzemplarz) o innym pojezdzie nawet slyszec nie chce

Znam podobnego magika, z tymze ten z kolei jest uparty na Lanosy. Pierwszego kupil chyba z 6 lat temu, przejechal nim z 20.000, sprzedal i kupil nowego. Znow przejechal z 30.000 i wymienil za doplata na uzywanego, ale rok mlodszego screwy.gificon_eek.gif Czyli to juz jego 3 lanos, co najsmieszniejsze zawsze ten sam motor 1.5 16v i koniecznie sedan. Rozne ludzie maja odchyly spineyes.gif

Napisano
  • Autor

dużo nubirką przejeździłem. ten egzemplarz miał do przebiegu chyba 100 000 3 czy 4 razy robione przednie zawieszenie, raz tylne, wymieniony wydech, ciągłe jaja z centralnym zamkiem (zwłaszcza pod koniec), wariacje przepustnicy na wolnych obrotach, kłopoty z zawieszającymi się obrotami itp. serwisowany w ASO, regularnie wink.gif

Wiem że można to wszystko zrobić, tak samo jak zmienić tarcze i klocki na coś porządnego, założyć inne amorki (np. porządne gazówki) żeby auto się tak nie kładło itp. Można, ale.. on tego NIE zrobi. on chce auto kupić i nim jeździć. A jak coś się sypnie to naprawić to najmniejszym kosztem i nakładem pracy.

Napisałem - nic przeciwko nubirze nie mam, bo to fajne auto, zwłasza na trasy. Tyle że mój egzemplarz był pechowy, w ciągu 4 lat 4 dzwony, 2 w odstępie 3 miesięcy biglaugh.gif

ps.

może jakieś znaczenie miało to, że to auto "służbowe", ale było oszczędzane i głównie w trasie jeździło...

Napisano

Heh, to zalezy co sie trafi. Kolega mial lanosa, smignal nim w 2 lata ponad 100 kkm. Nie zrobil nic poza zalozeniem gazu i wymiana pompy ktora sam zatarl nie majac benzyny w baku.

Sprzedal, gosc ktory to kupil jeszcze jezdzi ponoc smile.gif (chociaz juz ponad 200 kkm na blacie) smile.gif.

Jak w kazdej firmie zalezy to od egzemplarza.

W tej cenie trudno kupic auto do ktorego sie wsiadzie i bedzie jezdzic nie wkladajac zadnej kasy. Znasz takowe? zeby.GIF

Napisano

Ale nie rozumiem jednego.

Nie uwłaczając Twojemu koledze, ale tzw kulturę techniczną ma na poziomie neandertala.

Nie muszę Ci chyba tłumaczyć, że KAŻDY (!) samochód będzie tip-top niezawodny, o ile się o niego dba.

Mój znajomy zatarł kiedyś silnik w ŁADZIE (!), ale była to jasna sprawa i dziwiło mnie, że aż tyle pojeżdził, bo jak się wymienia olej na dystansie 100 000 km 2 razy (pierwszy raz po 10 000, drugi po 50 000, a trzeci razem z remontem silnika...) to jest to NORMALNE.

Tak i tu - jak o sprzęt nie dbasz, to każde auto, które w rękach dbającego człowieka ukręci 200-300 kkm bez problemów, w ręku barbarzyńcy padnie po 1/4 tego przelotu.

I dywagowanie "co będzie lepsze dla takiego przypadku" to dywagowanie typu "jutro idę skreślić lotka, dajcie dobre numerki"...

Po prostu - NIE MA samochodów, które dobrze sobie radzą BEZ obsługi serwisowej i tyle.

Napisano

Patrząc na te propozycje, to faktycznie w tej cenie DU będzie najmłodsze i najpewniejsze.

Ma szansę wyhaczyć auto z Polski, od I właściciela i z pewnym przebiegiem. Audika czy japońca takiego nie kupi. Nawet jak będzie musiał to DU naprawić, to wyjdzie go taniej.

IMHO - lepiej ryzykować naprawy DU (wiadomo co się sypnie, za ile $ i każdy mi to naprawi), niż kupić "bezawaryjne" auto z długą historią. Nawet Toyotę mogę dostać z ukrytą niespodzianką po poprzednim właścicielu, która może drogo kosztować.

Napisano
  • Autor

mi nie tłumacz, że o auto trzeba dbać wink.gif w domu mieliśmy 125p z 73 roku. fakt, że pod koniec lat 80 dostał nowy silnik od polda, dostał nową-starą budę po remoncie, ale.. silnik po grubo ponad 100 000km nie miał grama szlamu na klawiaturze, żadnego nagaru itp. przez 3 lata jeździłem nim do roboty 40km dzinnie, nigdy nie zawiódł. nie, no przepraszam, raz stanąłem. Pękło "oczko" przy akumulatorze i prąd się nagle skończył zeby.GIF a tak mimo 20-30 stopniowego mrozu zawsze palił i zawsze jechał. bo było przy nim na bieżąco robione. A kupując 10 letnie auto trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby nie brać pod uwagę dodatkowych kosztów czy napraw. Miałem kupić auto za 13-15 koła (ale to już na max, nawet z małą pożyczką). Kupiłem za 8 astrę, zrobiłem co trzeba, opłaciłem OC, założyłem LPG, kupiłem komplet oponek na zimę i... i na letnie już zbrakło...

A koleś ma znośne B3, powinien je doprowadzić do stanu używalności (mały remont zawieszenia, uszczelnienie silnika i skrzyni biegów, zrobienie wydechu), umyć, odkurzyć, wypolerować i jeździć wink.gif przynajmniej wie co ma biglaugh.gif i myślę za max 3000zł będzie miał auto w dobrym stanie wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.