Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ceny aut do PCC-3

Featured Replies

Napisano

> A uzasadnienie faktyczne bierze się z sufitu, czy wysysa z brudnego palucha, a może z fusów po

> kawie i okruchów po pączku ?

> Czy zakłada się, że to zbędny element, bo obywatel pokornie zapłaci a nie odwoła się ?

7 na 10ciu wezwanych przez US w jakiejkolwiek sprawie ma ciepło w gaciach.

Spośród tych 7, trzech będzie kozaczyć i się zapierać, procesować, a reszta przełknie ślinę i zapłaci w imię zasady święty spokój jest najważniejszy.

Przykre, nie mój to wymysł, nie popieram tego ale aparat państwowy, zwłaszcza fiskus budzi ogromny lęk u ludzi.

Napisano

> Musisz się wykazać, bo inaczej zaczynają się schody.

Ja wszystko rozumiem. Ale jak się podatnik zaprze (i kuty w przepisach), to urzędnik rzadko powoła rzeczoznawcę raczej przy sprawach rzędu do 500 zł różnicy w podatku PCC.

mar00ha

Napisano

> Ja wszystko rozumiem. Ale jak się podatnik zaprze (i kuty w przepisach), to urzędnik rzadko powoła

> rzeczoznawcę raczej przy sprawach rzędu do 500 zł różnicy w podatku PCC.

> mar00ha

rzadko się to zdarza przy takich kwotach ale się zdarza.

Najczęściej obserwowane wśród młodych urzędników, którzy szybko się chcą wykazać, by przeskoczyć o oczko wyżej (referent -> starszy referent, inspektor-> starszy inspektor).

Do pensji średnio 5 stów więcej, a połamanych życiorysów ludzkich masa...

Napisano

> Ale co powiesz jak masz w ręce pececeta , gdzie figuruje Tuareg 2005r , który powinien oscylować w

> granicach 55kpln, a jest na umowie 23 kpln i dopisek "do poprawek blacharsko - lakierniczych"

> ?

> Nawet kompletny neptyk wyczuje, że coś jest nie tak, bo żadne poprawki lakiernicze tyle nie

> kosztują.

to już głupota ludzka i cwaniakowanie, takie sytuacje bym w tych rozważaniach pominął.

Jakby był zapis uszkodzenie blacharskie - stłuczka to już byś tego wolał nie ruszać. Tak samo, przywołany wyżej, opis uszkodzenia silnika, też nie jesteś w stanie stwierdzić bez ekspertyzy, kogoś znającego temat, czy taka różnica w tym wypadku jest uzasadniona.

> U mnie w urzędzie czepiano się spraw tego typu.

> Jak się upiera, to rzeczoznawca jest powoływany.

> Ci co zaniżają o 10-20% mogą spać spokojnie - nikomu się tam nie będzie chciało palcem kiwać.

jak dobrze pamiętam to do 30% zaniżenia jest dopuszczalne i nawet powołany ew. rzeczoznawca idzie na koszt US

Napisano

> to już głupota ludzka i cwaniakowanie, takie sytuacje bym w tych rozważaniach pominął.

> Jakby był zapis uszkodzenie blacharskie - stłuczka to już byś tego wolał nie ruszać. Tak samo,

> przywołany wyżej, opis uszkodzenia silnika, też nie jesteś w stanie stwierdzić bez ekspertyzy,

> kogoś znającego temat, czy taka różnica w tym wypadku jest uzasadniona.

> jak dobrze pamiętam to do 30% zaniżenia jest dopuszczalne i nawet powołany ew. rzeczoznawca idzie

> na koszt US

pod warunkiem że kwota na jaką wyceni rzeczoznawca i od jakiej Ty odliczasz te 30% będą w miarę zbieżne biglaugh.gif bo można się nadziać biglaugh.gif jak Ty wycenisz że auto warte np.: 20 tys. i odejmiesz 1/3 to będziesz mieć wartość ok. 13 tys. i taką załóżmy wpisujesz w umowę pewny że się mieścisz w limicie

a np: rzeczoznawca wyceni na 23 tys. i wtedy po odjęciu 1/3 masz ~15 tys.

tak wiec takie kalkulacje i wpisywanie kwoty "na styk" tez mogą być niebezpieczne biglaugh.gif

Napisano

> nie zrozum mnie źle, bo po pierwsze już nie pracuję w US i mi nie zależy na obronie tej instytucji,

> a po drugie nawet jak pracowałem to nie miałem wyjścia.

> Dostajesz wytyczne z góry, od naczelnika (naczelnik-

> Musisz się wykazać, bo inaczej zaczynają się schody.

dokładnie tak: tam jest coś jak targety czy inne plany sprzedażowe w innych branżach.

Po prostu ministerstwo traktuje US-y jak zwykłe firmy które mają zarabiać pieniądze, "sprzedawać produkty" (w tym wypadku produktem jest podatek biglaugh.gif) itpo

Napisano

> Ja wszystko rozumiem. Ale jak się podatnik zaprze (i kuty w przepisach), to urzędnik rzadko powoła

> rzeczoznawcę raczej przy sprawach rzędu do 500 zł różnicy w podatku PCC.

> mar00ha

powiedzmy tak: zależy jak bardzo taki podatnik zajdzie za skórę osobom decydującym w US-ie biglaugh.gif

to jest tak jak wszędzie: jednym odpuszczą bo stwierdzą żę nie ma sensu/szkoda zachodu, a drugim sprawę za podobną kwotę rozdmuchają bo człowiek się krzywo spojrzał / źle się odezwał itp.

wszystko zależy od człowieka - od osoby która podejmuje decyzje.

Napisano

> Przykre, nie mój to wymysł, nie popieram tego ale aparat państwowy, zwłaszcza fiskus budzi ogromny

> lęk u ludzi.

Przykre jest to, że bezczelnie to wykorzystuje, podsycając ten lęk - w sumie nawet Ty to tutaj robisz, pokazując jak bardzo organy mają gdzieś przepisy prawa i jak ich metody są metodami silnorękich chłopaków z miasta - zastraszyć, pogrozić, zapłaci ....

Napisano

> Po prostu ministerstwo traktuje US-y jak zwykłe firmy które mają zarabiać pieniądze,

Firmy zwykle coś sprzedają i choć minimalnie dbają o swój produkt - US jest raczej w roli egzekutora haraczy.

Napisano

> Firmy zwykle coś sprzedają i choć minimalnie dbają o swój produkt - US jest raczej w roli

> egzekutora haraczy.

sprzedają.... podatki do zapłaty biglaugh.gif

i dbają o nie... uuu człowieku jak dbają..... Ministerstwo co chwila przysyłą wytyczne co robić żeby więcej opchnąć podatków do zapłaty biglaugh.gif

więc nie mów że nie dbają biglaugh.gif

to tak pół żartem...

ale taki niestety jest efekt braku kasy w budżecie (który poszedł na totalne gówna tylko nie tam gdzie powinien).... i dlatego MF szuka kasy gdzie się da (czyli głównie w kieszeni podatników) i jak się da...

jakby nie było takiej dziury w budżecie to i takiej presji na urzędy też by nie było.....

uwierz mi - w urzędach też pracują ludzie i w większośći przypadków (wiadomo - wszędzie są czarne owce) też chcą normalnie żyć i ni gnębić ludzi (zwłaszcza w mniejszych miastach gdzie się ludzie znają i kojarzą nawzajem kto jest kto to nie jest takie miłe i przyjemne gdy potem spotykają podatników na gruncie prywatnym), ale niestety "jak pan każe sługa musi" (kto wie z czego to cytat?) i robią tak jakie dostali wytyczne z góry, bo niestety pracować gdzieś trzeba, zarabiać jakieś pieniądze też, rodziny na utrzymaniu też są i tak to jest w życiu..... to tak jak z szambonurkiem - robota gówniana ale ktoś też ją musi robić... biglaugh.gif..

Napisano

> spotykają podatników na gruncie prywatnym), ale niestety "jak pan każe sługa musi" (kto wie z

> czego to cytat?)

Dokładnie "Lecz pan każe, sługa musi"

Adam Mickiewicz "Pani Twardowska"

Napisano

> Dokładnie "Lecz pan każe, sługa musi"

> Adam Mickiewicz "Pani Twardowska"

masz rację ok.gifclaps.gif

Napisano

> pod warunkiem że kwota na jaką wyceni rzeczoznawca i od jakiej Ty odliczasz te 30% będą w miarę

> zbieżne bo można się nadziać jak Ty wycenisz że auto warte np.: 20 tys. i odejmiesz 1/3 to

> będziesz mieć wartość ok. 13 tys. i taką załóżmy wpisujesz w umowę pewny że się mieścisz w

> limicie

> a np: rzeczoznawca wyceni na 23 tys. i wtedy po odjęciu 1/3 masz ~15 tys.

> tak wiec takie kalkulacje i wpisywanie kwoty "na styk" tez mogą być niebezpieczne

zawsze jakieś ryzyko jest, ale też zawsze można się ''podpierać'' szacowaniem kwoty na podstawie rynku, a jako ''nie zawodowiec'' w obrocie autami masz święte prawo do pomyłki wink.gif

tak czy inaczej, jak ktoś się decyduje na takie mataczenie to chyba wie co robi, z mocnym naciskiem na chyba zlosnik.gif

Napisano

> zawsze jakieś ryzyko jest, ale też zawsze można się ''podpierać'' szacowaniem kwoty na podstawie

> rynku, a jako ''nie zawodowiec'' w obrocie autami masz święte prawo do pomyłki

> tak czy inaczej, jak ktoś się decyduje na takie mataczenie to chyba wie co robi, z mocnym naciskiem

> na chyba

oczywiście: jest ryzyko - jest zabawa biglaugh.gif szanse na wygraną sprawę są 50/50 (albo wygram albo przegram biglaugh.gif)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.